W bloku przy ul. Boenigka 14 w Olsztynie doszło do poważnej awarii kanalizacji. Jak informuje „Gazeta Olsztyńska”, ścieki wybiły w piwnicy czteropiętrowego budynku, zalewając znaczną część pomieszczeń. Mieszkańcy mówią o trudnym do zniesienia smrodzie i fekaliach sięgających kostek.
Mieszkańcy bloku przy ul. Boenigka w Olsztynie alarmują o dramatycznej sytuacji
Do awarii doszło w piątkowe popołudnie. Według relacji lokatorów od kilku dni w budynku wyczuwalny był nieprzyjemny zapach, który miał świadczyć o problemach z instalacją kanalizacyjną.
„Od tygodnia cały czas roznosił się taki brzydki zapach. Nie było tego widać, ale było czuć, że coś się dzieje. W piątek po południu to wszystko wybiło” — powiedziała „Gazecie Olsztyńskiej” Paulina Królik, mieszkanka budynku.
Mieszkańcy twierdzą, że ścieki zalały dużą część piwnic. Najtrudniejsza sytuacja miała dotyczyć lokatorów mieszkających na parterze i najniższych kondygnacjach.
„Nie jesteśmy w stanie wejść do swoich mieszkań. Aż tak śmierdzi” — relacjonowała mieszkanka.
W budynku znajdują się dwie klatki schodowe, a według mieszkańców mieszka tam około 25 rodzin. Lokatorzy zaczęli szukać pomocy, kontaktując się m.in. z numerem alarmowym 112, Sanepidem, zarządzaniem kryzysowym oraz Pogotowiem Wodociągowo-Kanalizacyjnym.
PWiK w Olsztynie wyjaśnia przyczynę awarii kanalizacji na Boenigka
Jak przekazał „Gazecie Olsztyńskiej” Arkadiusz Szewczyk z PWiK w Olsztynie, przyczyną problemu był zator kanalizacyjny.
„Główna rura kanalizacyjna przestała odbierać ścieki. Prowadziliśmy tam prace, żeby jak najszybciej ją udrożnić. I to zrobiliśmy” — wyjaśnił przedstawiciel PWiK.
Według spółki ścieki wybiły przez niezabezpieczoną studzienkę rewizyjną, w której brakowało metalowej klapy. Po usunięciu zatoru sprawa została przekazana do pogotowia technicznego obsługującego budynek. Zlecono również dezynfekcję oraz czyszczenie pomieszczeń.
Kolejne awarie kanalizacji na ul. Boenigka w Olsztynie
PWiK poinformował także, że w piątek przy ul. Boenigka doszło do kilku podobnych interwencji związanych z kanalizacją. Jak zaznaczono, częstą przyczyną takich awarii są odpady wrzucane do kanalizacji oraz gromadzący się tłuszcz.
„Na Boenigka miałem dziś trzy takie awarie. To są standardowe awarie kanalizacyjne. Ludzie wrzucają do kanalizacji przeróżne rzeczy i później mamy problem” — powiedział Arkadiusz Szewczyk.
Mieszkańcy podkreślają jednak, że skala zdarzenia była wyjątkowa.
„W tym bloku mieszkam 10–12 lat i pierwszy raz coś takiego się wydarzyło” — powiedziała Paulina Królik w rozmowie z „Gazetą Olsztyńską”.