Czy jedna decyzja lokalnych władz może podzielić mieszkańców na lepszych i gorszych? Sprawa, która właśnie trafiła na wyższy szczebel, może dotyczyć tysięcy osób i wywołać poważne konsekwencje. Interwencję w sprawie działań władz Olsztyna podjął starosta powiatu olsztyńskiego.
Kontrowersyjne uchwały Rady Miasta Olsztyna
Chodzi o uchwały przyjęte 25 lutego przez Radę Miasta Olsztyna, które zmieniają zasady opłat za komunikację miejską oraz parkowanie w strefie płatnego postoju. Nowe przepisy wprowadzają różne stawki – w zależności od tego, czy dana osoba spełnia określone kryteria.
Preferencyjne opłaty mają przysługiwać tylko tym, którzy są zameldowani w Olsztynie, rozliczają tu podatek PIT i korzystają z miejskiej aplikacji mobilnej. W praktyce oznacza to, że osoby spoza miasta lub niespełniające tych warunków mogą zapłacić więcej za te same usługi.
Starosta interweniuje u Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie decyzji miasta
Na te zmiany zareagował starosta olsztyński Andrzej Abako. Skierował on oficjalne pisma do wojewody warmińsko-mazurskiego oraz Rzecznika Praw Obywatelskich, wskazując na możliwe naruszenie prawa.
„Wiele razy rozmawialiśmy na ten temat w gronie samorządowców z powiatu, jak i z kolegami z naszego konwentu powiatów i trudno nam się zgodzić z tym, że od pewnego czasu władze Olsztyna zaczęły traktować naszych mieszkańców, jako obywateli drugiej kategorii, aby nie powiedzieć „gorszy sort”.” – wskazuje starosta Andrzej Abako.
Zarzuty: możliwa dyskryminacja i przekroczenie uprawnień
W swoich pismach starosta wskazuje, że uchwały mogą naruszać zasadę równości wobec prawa. Zastrzeżenia budzi przede wszystkim uzależnienie wysokości opłat od miejsca zamieszkania oraz korzystania z aplikacji mobilnej.
„W świetle powyższego istnieją podstawy do przyjęcia, że uchwały Rady Miasta Olsztyna zostały podjęte z przekroczeniem granic delegacji ustawowej, a przyjęte w nich rozwiązania naruszają zasadę równości i dyskryminują w szczególności mieszkańców powiatu olsztyńskiego pracujących w Olsztynie oraz osoby z różnych względów niekorzystające z aplikacji mobilnych.” – czytamy w piśmie.
Wniosek o wstrzymanie uchwał
Starosta nie poprzestał jedynie na wskazaniu wątpliwości prawnych. W swoich pismach zaapelował o podjęcie konkretnych działań, które miałyby doprowadzić do dokładnego sprawdzenia uchwał. Chodzi przede wszystkim o wszczęcie postępowania nadzorczego oraz czasowe wstrzymanie ich obowiązywania do momentu wydania ostatecznej decyzji.
W uzasadnieniu podkreślono, że sprawa ma szerszy wymiar niż tylko lokalny spór. „Zwracam uwagę, że mieszkańcy powiatu olsztyńskiego są interesantami i klientami instytucji ‘ponadmiejskich’ zlokalizowanych na terenie miasta Olsztyna. Takimi instytucjami są sądy, urzędy o zasięgu wojewódzkim, agencje rządowe, szpitale itd. (…) Powyższe uzasadnia wszczęcie postępowania w przedmiocie stwierdzenia nieważności uchwał oraz wstrzymanie ich wykonania do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy” – wskazano w dokumencie.
Sprawa może mieć poważne skutki
Decyzja wojewody oraz Rzecznika Praw Obywatelskich będzie kluczowa nie tylko dla przyszłości samych uchwał, ale także dla sposobu, w jaki samorządy w całej Polsce będą mogły kształtować podobne przepisy. Jeśli zapisy przyjęte przez Radę Miasta Olsztyna zostaną uznane za niezgodne z prawem, konieczne będzie ich uchylenie lub gruntowna zmiana.
W praktyce może to oznaczać nie tylko korektę stawek opłat, ale również konieczność przebudowy całego systemu ulg i zasad korzystania z usług miejskich. Taki scenariusz mógłby wpłynąć na funkcjonowanie transportu publicznego oraz polityki parkingowej w mieście.
Znaczenie tej sprawy wykracza jednak daleko poza granice Olsztyna. Dotyczy ona tysięcy osób z okolicznych miejscowości, które codziennie przyjeżdżają do miasta do pracy, szkół, urzędów czy placówek medycznych. To właśnie oni – jako użytkownicy miejskiej infrastruktury – mogą w największym stopniu odczuć skutki wprowadzonych regulacji.
RPO badał już działania miasta przy likwidacji przedszkola
To nie pierwszy raz, gdy sprawy związane z decyzjami władz Olsztyna trafiają do Rzecznika Praw Obywatelskich. Wcześniej do RPO wpłynęło zawiadomienie dotyczące nagłego zamknięcia Przedszkola Miejskiego nr 37. Wątpliwości dotyczyły m.in. braku opinii sanepidu i nadzoru budowlanego oraz oparcia decyzji na prywatnej ekspertyzie, która nie miała mocy urzędowej. Dodatkowe kontrowersje wzbudził fakt, że budynek uznany wcześniej za zagrożenie dla dzieci po kilku miesiącach ponownie został wykorzystany do prowadzenia zajęć. RPO uznał sprawę za poważną i wymagającą wyjaśnienia.
źródło: Starostwo Powiatowe w Olsztynie