reklama

Nowe serwisy na TKO: Sport | Nekrologi

Co dalej z ratownikami nad Śniardwami? Jest nowa decyzja w sprawie ich bazy

PiszCo dalej z ratownikami nad Śniardwami? Jest nowa decyzja w sprawie ich...

Ratownicy mieli stracić bazę. Komornik podjął decyzję w sprawie eksmisji.

Widmo eksmisji na razie się oddaliło, ale problem nie zniknął. Mazurska Służba Ratownicza poinformowała, że komornik wstrzymał eksmisję jej Stacji Ratowniczej nad Śniardwami. Sami podkreślają jednak, że nie traktują tego jako zwycięstwa. – To jedynie odroczenie wyroku – przekazali.

reklama

Komornik wstrzymał eksmisję. Ratownicy zyskali 14 dni

Spór o przyszłość Stacji Ratowniczej Mazurskiej Służby Ratowniczej nad Śniardwami trwa od dłuższego czasu. Teraz nastąpił w nim kolejny zwrot.

MSR poinformowała w czwartek, 17 września, w mediach społecznościowych, że komornik wstrzymał eksmisję stacji. Oznacza to, że przez najbliższe dwa tygodnie ratownicy nadal będą mogli korzystać z obecnej bazy i prowadzić z niej działania.

reklama

Organizacja nie ukrywa jednak, że sytuacja wciąż jest bardzo poważna. – Zyskaliśmy czas. Tylko i aż dwa tygodnie… Komornik wstrzymał eksmisję Stacji Ratowniczej Mazurskiej Służby Ratowniczej. Nie, to nie jest wygrana bitwa. To jedynie odroczenie wyroku. Dostaliśmy kolejne dwa tygodnie – przekazała MSR.

Ratownicy zapowiadają, że ten czas chcą przeznaczyć przede wszystkim na rozmowy i poszukiwanie rozwiązania pozwalającego utrzymać stację.

Łodzie i ratownicy nadal pozostają na posterunku

Przez najbliższych 14 dni działalność stacji ma być kontynuowana. MSR zapewnia, że jej łodzie, sprzęt oraz ratownicy nadal będą gotowi do prowadzenia akcji na mazurskich jeziorach.

– Te dwa tygodnie to dla nas nie czas na oddech, ale na walkę o przetrwanie. To czas na ostateczne rozmowy i szukanie ratunku, które musimy wykorzystać do maksimum, aby nie stracić naszej Stacji Ratowniczej – podkreśla organizacja.

MSR zwraca uwagę, że obecna baza pozwala na szybkie rozpoczęcie akcji bezpośrednio na Śniardwach. Znajdują się tam m.in. zaplecze dla ratowników, magazyny sprzętu oraz infrastruktura radiowa. Organizacja prowadzi całodobowe dyżury i wykorzystuje m.in. łodzie ratownicze, sprzęt nurkowy oraz poduszkowce.

O co chodzi w sporze o bazę nad Śniardwami?

Sprawa ma jednak także drugą stronę. Nieruchomość, na której działa stacja, należy do Gminy Pisz. Umowa umożliwiająca Mazurskiej Służbie Ratowniczej korzystanie z niej wygasła w 2021 roku. Samorząd wystąpił o odzyskanie swojej własności i wygrał sprawę przed sądem. Ponieważ ratownicy nie opuścili terenu, sprawa trafiła do komornika.

Burmistrz Pisza Dariusz Kiński argumentował, że samorząd chce odzyskać należącą do gminy działkę, aby móc nią zarządzać na własnych zasadach. Jednocześnie deklarował, że po odzyskaniu nieruchomości teren nadal ma być wykorzystywany na potrzeby ratownictwa wodnego.

Gmina zapewniała również, że nie zamierza sprzedawać nieruchomości. Samorząd wskazywał ponadto na kwestie dotyczące sposobu dotychczasowego korzystania z terenu, w tym ujawnione – według burmistrza – samowole budowlane.

Gmina: MSR ma inne grunty. Ratownicy: to nie jest gotowa baza

Jednym z głównych punktów sporu pozostaje możliwość przeniesienia działalności ratowników. Gmina Pisz wskazywała, że w bezpośrednim sąsiedztwie spornej nieruchomości znajduje się teren pozostający w użytkowaniu wieczystym MSR aż do 2095 roku. Kolejne grunty należą do osoby fizycznej wskazywanej przez urząd jako członek zarządu stowarzyszenia.

Ratownicy nie kwestionują, że dysponują sąsiednim terenem. Jak jednak tłumaczył wcześniej komandor MSR Krzysztof Kornaś, działka o powierzchni około 4800 metrów kwadratowych nie posiada infrastruktury ani dostępu do mediów potrzebnych do funkcjonowania stacji. Obecnie służy m.in. jako parking dla samochodów i przyczep z łodziami.

MSR korzysta również z prywatnej nieruchomości, na której znajduje się hangar oraz część łodzi, sprzętu i poduszkowców. Zdaniem ratowników sam dostęp do jeziora nie rozwiązuje jednak problemu. Każdorazowe wodowanie łodzi mogłoby wydłużyć czas potrzebny na dotarcie do osób oczekujących pomocy.

Nowa stacja kosztowałaby miliony

Według przedstawicieli MSR stworzenie pełnowartościowej bazy na innym posiadanym terenie oznaczałoby w praktyce rozpoczęcie inwestycji niemal od zera.

Konieczne byłoby doprowadzenie mediów, uzyskanie odpowiednich pozwoleń, wybudowanie pomieszczeń dla ratowników i hangarów oraz przygotowanie infrastruktury technicznej. Kornaś szacował wcześniej, że chodzi o koszt rzędu kilku milionów złotych, a cały proces mógłby potrwać kilka lat.

Mazurska Służba Ratownicza deklarowała przy tym gotowość do dalszych rozmów z samorządem oraz zaakceptowania rozwiązań, które zabezpieczałyby interesy gminy.

Teraz rozpoczęło się odliczanie

MSR działa od 48 lat i – według danych samej organizacji – skupia około 140 osób gotowych do udziału w działaniach ratowniczych. Przez lata jej członkowie brali udział w akcjach na Wielkich Jeziorach Mazurskich.

Decyzja o wstrzymaniu eksmisji nie kończy sporu. Przesuwa jedynie jego kluczowy moment o dwa tygodnie. Dla ratowników oznacza to czas na kolejne rozmowy i próbę znalezienia rozwiązania, które pozwoli zachować stację lub zabezpieczyć możliwość dalszego prowadzenia działań ratowniczych.

– Nie poddajemy się. Walczymy do końca. Bądźcie bezpieczni na wodzie. My wciąż czuwamy. Na razie… – przekazała Mazurska Służba Ratownicza.

Jakie powinno być rozwiązanie dla Stacji Ratowniczej nad Śniardwami?
Loading ...

źródło: Mazurska Służba Ratownicza

Dodaj TKO do preferowanych źródeł
TKO | NEWSLETTER

Najważniejsze wiadomości z Olsztyna na Twój e-mail

Bez spamu. Tylko najważniejsze informacje.
Zapisując się, zgadzasz się na otrzymywanie newslettera TKO. Potwierdzenie wyślemy e-mailem. Szczegóły: polityka prywatności.

Tym żyje Olsztyn

reklama
0 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze

Olsztyn wchodzi w nową erę edukacji. To liceum ma być inne niż wszystkie

Kameralne klasy po 18 osób, psycholog i angielski na wysokim poziomie.

Miejski Szpital Zespolony w Olsztynie ze złotym wyróżnieniem za opiekę nad matką i dzieckiem

Porodówka Miejskiego Szpitala w Olsztynie doceniona przez pacjentki.

Innowacja dostępna od ręki. Odwiedź salon i serwis JAC Nord Auto przy ul. Wyszyńskiego 7 w Olsztynie

Szukasz niezawodnego samochodu, który sprosta wymagającym zadaniom w terenie i zapewni pełen komfort podczas codziennych podróży?

Restauracja w internecie to już nie tylko Facebook. Co powinien mieć lokal w 2026 roku?

Jeszcze kilka lat temu restauracji często wystarczał profil na Facebooku, wizytówka Google i zdjęcie menu wrzucone raz na kilka miesięcy.

Badania krwi w Olsztynie – gdzie można je wykonać?

Olsztyn ma rozbudowaną sieć laboratoriów i punktów pobrań, dlatego wykonanie podstawowych badań krwi nie wymaga zazwyczaj wyjazdu do innego miasta.

Korony cyrkonowe – dlaczego ten sam materiał może dawać zupełnie inny efekt?

Korony cyrkonowe kojarzą się z trwałością, estetyką i możliwością uzyskania naturalnie wyglądającego uśmiechu.

„Olsztyn coraz bardziej docenia jakość”. Tak w miejscu dawnej Misy powstało Rin Omakase

Nowa restauracja japońska, w której nie ma menu, a szef kuchni wybiera co zjesz.

Jak prawidłowo przycinać żywopłot?

Regularne przycinanie żywopłotu pozwala utrzymać jego kształt, ograniczyć nadmierny wzrost i zagęścić rośliny.

Mieszkanie po remoncie może być warte znacznie więcej – czy stara polisa nadal wystarczy?

Remont mieszkania często oznacza kilkadziesiąt tysięcy złotych wydanych na nową kuchnię, łazienkę, instalacje, podłogi, meble czy sprzęt elektroniczny.

Samochody z USA – dlaczego warto rozważyć zakup auta ze Stanów?

Samochody z USA cieszą się rosnącym zainteresowaniem wśród kierowców w Polsce.

Rozwód z orzekaniem o winie – kiedy ma znaczenie i jak przygotować się do sprawy?

Rozwód z orzekaniem o winie może mieć istotne znaczenie nie tylko dla oceny przyczyn rozpadu małżeństwa, ale również dla późniejszych rozliczeń między byłymi małżonkami.

Prysznic czy wanna? Co wybrać do rodzinnej łazienki jesienią 2026

Wybór między wanną a prysznicem w rodzinnej łazience zależy przede wszystkim od dostępnej przestrzeni, układu pomieszczenia oraz potrzeb domowników.

„Gość powinien wyjść w lepszym nastroju, niż przyszedł”. Tak rodzina Lot stworzyła restaurację Da Andrea

Historia Da Andrea w Olsztynie to opowieść o rodzinie Lot, która przeniosła do miasta smaki i gościnność rodzinnego Veneto. Restauracja, współtworzona z Andreą Marsurą, zdobyła Bib Gourmand Michelin dzięki jakości, autentyczności i atmosferze włoskiego domu. Dziś rozwija kartę win, menu i własne produkty, nie tracąc swojej tożsamości.

Kominek w domu pod Olsztynem – na co zwrócić uwagę przed wyborem wkładu i montażem

Budowa domu w okolicach Olsztyna – w rozwijających się miejscowościach podmiejskich, takich jak Stawiguda, Dywity, Barczewo, Jonkowo czy Purda – wiąże się ze specyficznymi wymaganiami klimatycznymi.

Jeden rok, jedna ulica: prosty projekt fotograficzny, który może rozpocząć każdy

Zwykle zauważamy duże zmiany zachodzące w mieście, ale te mniejsze zaskakująco łatwo przeoczyć.
reklama
reklama