W jednej z olsztyńskich grup internetowych pojawiła się informacja o rzekomym zgwałceniu kobiety za Biedronką przy ul. Kołobrzeskiej. Wpis szybko wzbudził niepokój mieszkańców. Sprawdziliśmy, co rzeczywiście wydarzyło się w tym miejscu.
Ostrzeżenie dla kobiet na olsztyńskiej grupie
Do redakcji TKO zgłosił się Czytelnik, który zwrócił uwagę na dramatyczny wpis opublikowany w grupie „Spotted Olsztyn”. Jego anonimowy autor ostrzegał kobiety i twierdził, że za Biedronką przy ul. Kołobrzeskiej miało dojść do gwałtu.
Według wpisu zdarzenie miało mieć miejsce w nocy z soboty na niedzielę, a uczestniczyć w nim miało dwóch mężczyzn. Autor powoływał się na informacje pochodzące rzekomo od poszkodowanej kobiety.
Publikacja wywołała reakcje internautów. Pojawiły się pytania o bezpieczeństwo w tej części miasta oraz o to, czy opisywane zdarzenie rzeczywiście zostało zgłoszone.
Świadek zareagował i wezwał pomoc
Jak ustaliliśmy, w rejonie ul. Kołobrzeskiej rzeczywiście doszło do interwencji. Przebywający w pobliżu mężczyzna usłyszał kobietę, która opowiadała o rzekomej napaści seksualnej. Zareagował prawidłowo i wezwał służby.
Kobieta trafiła do szpitala, gdzie została przebadana. Opowieść rozpowszechniona później w internecie nie znalazła jednak potwierdzenia. Sama zainteresowana miała następnie zaprzeczyć, że doszło do opisywanego zdarzenia.
W trakcie interwencji zatrzymano jednego z obecnych na miejscu mężczyzn, ale z naszych informacji wynika, że miało to związek z zupełnie inną sprawą. Taka sytuacja mogła dodatkowo utwierdzić przypadkowych obserwatorów w przekonaniu, że doszło do poważnego przestępstwa.
Dramatyczna historia zaczęła żyć własnym życiem
Wiele wskazuje na to, że relacja zasłyszana przez osoby postronne została przekazana dalej, a następnie trafiła do mediów społecznościowych jako informacja o dokonanym przestępstwie. Na kolejnych etapach zaczęła funkcjonować jako potwierdzona wiadomość, choć jej szczegóły nie odpowiadały ustalonym okolicznościom.
Publikujemy te informacje, ponieważ wpis zaczął wzbudzać strach wśród mieszkanek Olsztyna. Zebrane przez nas ustalenia nie potwierdzają, aby za sklepem przy ul. Kołobrzeskiej doszło do opisanego w internecie gwałtu.
Jednocześnie reakcja świadka była właściwa. Każdą informację o możliwej przemocy należy traktować poważnie i zgłaszać odpowiednim służbom. Warto jednak zachować ostrożność przy dalszym rozpowszechnianiu niesprawdzonych relacji, zwłaszcza gdy mogą one wywołać nieuzasadniony strach lub skrzywdzić osoby, których dotyczą.