Od 26 marca w Olsztynie obowiązują nowe zasady parkowania dla osób z niepełnosprawnościami. Zmiana, którą ratusz tłumaczy walką z nadużyciami, w praktyce zaczyna budzić emocje – szczególnie wśród rodzin, które na co dzień opiekują się osobami wymagającymi stałej pomocy.
Koniec darmowego parkowania na kartę w Olsztynie – nowe zasady strefy płatnego parkowania
Przez lata wystarczyła niebieska karta parkingowa, aby bez opłat zostawić samochód w strefie płatnego parkowania. Teraz to już nie działa. Karta daje prawo do darmowego postoju wyłącznie na tzw. „kopertach”. Jeśli kierowca chce zaparkować w zwykłym miejscu, musi wykupić abonament „N” – przypisany do konkretnego numeru rejestracyjnego.
Abonament „N” w Olsztynie i walka z nadużyciami – stanowisko ZDZiT
Miasto nie ukrywa powodów tej decyzji. Jak wskazują urzędnicy, poprzedni system był powszechnie nadużywany. Jak opisuje Gazeta Wyborcza, rzecznik Zarządu Dróg, Zieleni i Transportu w Olsztynie tłumaczy, że zdarzało się, iż osoby zdrowe korzystały z kart należących do członków rodziny. „Często jednak zdrowi członkowie rodziny osoby z niepełnosprawnością używali karty do własnych celów. Przekazywali ją sobie i nie płacili za parking w strefie” – podkreśla.
Nowy system miał to przeciąć. Powiązanie uprawnienia z jednym samochodem oznacza większą kontrolę i – w założeniu – koniec nadużyć. Problem w tym, że rzeczywistość wielu rodzin okazuje się bardziej skomplikowana niż przepisy.
Problemy rodzin osób z niepełnosprawnościami w Olsztynie – jeden abonament, dwa samochody
Na łamach Gazeta Wyborcza opisano sytuację Ryszarda, który wraz z żoną opiekuje się dorosłym synem poruszającym się na wózku. Każde z nich korzysta z innego samochodu, w zależności od potrzeb dnia. – „Syn jeździ na wózku inwalidzkim, samodzielnie nie chodzi. By gdzieś dotrzeć, musimy go wozić – ja albo żona” – tłumaczy mężczyzna.
Do tej pory nie miało znaczenia, którym autem jechali. Teraz – ma to kluczowe znaczenie. Abonament obejmuje tylko jeden pojazd. Drugi, jeśli nie znajdzie wolnej „koperty”, musi zapłacić jak każdy inny kierowca. – „Teraz, by nie płacić za parking, żona będzie musiała znaleźć ‘kopertę’” – mówi Ryszard.
Czy zabraknie miejsc dla niepełnosprawnych w Olsztynie – możliwe skutki zmian
To właśnie ten element budzi dziś największe kontrowersje. System, który miał uderzyć w osoby nadużywające uprawnień, zaczyna dotykać tych, którzy korzystają z nich zgodnie z przeznaczeniem. W praktyce oznacza to konieczność reorganizacji codziennego życia – ustalania, kto i którym samochodem pojedzie z osobą wymagającą opieki.
Pojawia się też inny problem, o którym oficjalnie się nie mówi. Jeśli część rodzin nie zdecyduje się na wykupienie kilku abonamentów lub nie będzie mogła przypisać wszystkich aut do systemu, naturalnym rozwiązaniem stanie się korzystanie z „kopert”. To może sprawić, że miejsc dla osób z niepełnosprawnościami zacznie po prostu brakować.
Olsztyn a inne miasta – czy nowe przepisy są łagodniejsze
Ratusz przekonuje jednak, że Olsztyn nie wprowadził szczególnie restrykcyjnych rozwiązań. W innych miastach – jak wskazują urzędnicy – przepisy są bardziej rygorystyczne, a warunki uzyskania ulg bardziej ograniczone. Tu abonament kosztuje symboliczne 5 zł miesięcznie i nie wymaga, by pojazd był własnością osoby z niepełnosprawnością.
Kontrowersje wokół zmian w parkowaniu – mieszkańcy kontra ratusz
Mimo to pierwsze głosy mieszkańców pokazują, że problem nie leży w wysokości opłaty, ale w samej konstrukcji systemu. Jak ocenia cytowany przez Gazeta Wyborcza ojciec niepełnosprawnego mężczyzny, „zmiana jest wylewaniem dziecka z kąpielą, bo ucierpią ci, którzy nie nadużywali poprzedniego systemu”.
Nowe zasady dopiero zaczęły obowiązywać. Najbliższe tygodnie pokażą, czy rzeczywiście ograniczą nadużycia, czy też staną się kolejnym źródłem frustracji – tym razem wśród tych, którzy i tak mierzą się z codziennymi trudnościami.
źródło: Gazeta Wyborcza