Nowe przejście pod torami przy dworcu Olsztyn Główny miało ułatwić życie mieszkańcom Zatorza i poprawić dostępność stacji dla wszystkich pasażerów. Tymczasem po kilku miesiącach od otwarcia pojawiły się kolejne problemy techniczne. Tym razem przestała działać winda prowadząca do przejścia podziemnego.
Winda na przejściu podziemnym nie działa
Mieszkańcy korzystający z przejścia podziemnego łączącego Zatorze z dworcem Olsztyn Główny zwracają uwagę na kolejną usterkę infrastruktury. Tym razem problem dotyczy windy, która ułatwiała dostęp do tunelu osobom starszym, pasażerom z walizkami, rodzicom z wózkami dziecięcymi oraz osobom z niepełnosprawnościami.
Nowe przejście zostało oddane do użytku we wrześniu 2024 roku i miało być jednym z najważniejszych udogodnień powstałych podczas modernizacji stacji Olsztyn Główny. Tunel znacząco skrócił drogę z Zatorza na perony i do centrum miasta.
Nowoczesne przejście miało poprawić komfort podróży
Przejście podziemne powstało w ramach dużej inwestycji PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. Oprócz nowego tunelu przebudowano również perony, infrastrukturę torową oraz system sterowania ruchem kolejowym.
Obiekt wyposażono w schody ruchome, monitoring, tablice informacyjne i windy mające zapewnić pełną dostępność dla wszystkich podróżnych. To właśnie windy były jednym z najważniejszych elementów nowej infrastruktury, szczególnie dla mieszkańców Zatorza.
Nowe przejście zastąpiło stare i wysłużone dojście pod torami, które przez lata było krytykowane za zły stan techniczny i niewystarczający komfort użytkowania.
To nie pierwsze problemy techniczne na Dworcu Głównym w Olsztynie
Awaria windy to kolejny problem techniczny, który pojawił się na nowym dworcu i w jego otoczeniu. W styczniu informowaliśmy o problemach z automatycznymi drzwiami od strony dworca autobusowego. Usterka powodowała wychładzanie holu dworca podczas największych mrozów.
Jak informowało wówczas PKP, obiekt pozostaje na gwarancji, a naprawy wykonywane są przez wykonawców i serwis zewnętrzny.
Dworzec i przejście kosztowały fortunę. Mieszkańcy oczekują pełnej sprawności
Nieczynna winda oznacza utrudnienia przede wszystkim dla osób o ograniczonej mobilności. W praktyce część pasażerów zmuszona jest korzystać wyłącznie ze schodów lub wybierać dłuższą drogę przez inne wejścia na stację.
Budowa nowego dworca Olsztyn Główny oraz modernizacja stacji wraz z przejściem pod torami to inwestycje o łącznej wartości około 662 mln zł. Mieszkańcy zwracają uwagę, że od nowoczesnego obiektu wartego setki milionów złotych oczekują pełnej sprawności wszystkich urządzeń i szybkiego usuwania usterek. Szczególnie że nowe przejście podziemne miało być symbolem poprawy komfortu komunikacyjnego w tej części miasta.
Kraków pokazuje, że takie awarie mogą trwać latami
Problemy z infrastrukturą na dworcach nie są wyłącznie olsztyńskim problemem. Głośnym przykładem jest Kraków, gdzie pasażerowie przez blisko sześć lat nie mogli korzystać ze schodów ruchomych przy dworcu głównym. Niedziałająca konstrukcja stała się symbolem przewlekłych awarii i doczekała się licznych memów oraz internetowych żartów.
Schody w Krakowie przestały działać jeszcze w 2018 roku. Według zarządców przyczyną problemów była korozja spowodowana brakiem zadaszenia oraz zużycie mechanizmów. Ostatecznie ich wymiana kosztowała ponad 4 mln zł i dopiero po latach rozpoczęto montaż nowej konstrukcji.
Historia z Krakowa pokazuje, że pasażerowie obawiają się nie tylko samej awarii, ale również długiego oczekiwania na naprawę. Mieszkańcy Olsztyna liczą więc, że w przypadku windy na przejściu podziemnym problem zostanie usunięty znacznie szybciej.