Burzliwy protest mieszkańców pod olsztyńskim ratuszem przeciwko zmianie granic miasta

Strona głównaOlsztynGmina DywityBurzliwy protest mieszkańców pod olsztyńskim...

Wrze wokół granic Olsztyna. Mieszkańcy wyszli na ulice, samorządowcy ruszyli do wojewody.

Przed olsztyńskim ratuszem pojawiły się transparenty, flagi, megafony i bęben, a nad miastem można było zobaczyć także sterowiec. Wszystko po to, by przekazać władzom Olsztyna jednoznaczny komunikat. Mieszkańcy sąsiednich gmin nie zamierzają biernie przyglądać się planom, które mogą zdecydować o przyszłości ich miejscowości. W środę, 28 października, emocje sięgnęły zenitu.

Protest przed ratuszem w Olsztynie. Mieszkańcy wyszli na ulice

W środę (28 października) przed Urzędem Miasta Olsztyna odbył się protest mieszkańców gmin Stawiguda i Dywity, sprzeciwiających się planowanemu poszerzeniu granic administracyjnych stolicy Warmii i Mazur.

Manifestacja rozpoczęła się o godz. 9:30 na placu Jana Pawła II, pół godziny przed zaplanowaną sesją Rady Miasta Olsztyna, podczas której radni mieli zająć się zamiarem zmiany granic miasta.

Protest zorganizowano pod hasłem „Nie jestem hubą”. To nawiązanie do wypowiedzi prezydenta Olsztyna Roberta Szewczyka, który porównał sąsiednie gminy do huby żerującej na drzewie symbolizującym miasto. Słowa te wywołały oburzenie części mieszkańców podolsztyńskich miejscowości.

Na schodach ratusza zgromadzili się protestujący z transparentami. Można było przeczytać na nich między innymi: „Nie oddamy naszej ziemi”, „Nie dzielcie naszej gminy”, „Bartąg to nasz dom”, „Jaroty to nie huba”, „Stawiguda to silna wspólnota” czy „Stop rozbiorowi gminy Stawiguda”.

Olsztyn w skrócie. Na Twój e-mail.

Wybieramy najważniejsze wiadomości z Olsztyna. Możesz wypisać się w każdej chwili. Polityka prywatności.

Uczestnicy manifestacji przynieśli również flagi swoich gmin. Nie zabrakło gwizdków, megafonów i bębna. Całość miała zwrócić uwagę na sprzeciw wobec planów władz Olsztyna.

Samorządowcy stanęli razem z mieszkańcami. Wspólny sprzeciw wobec zmian granic

W proteście uczestniczyli nie tylko mieszkańcy, ale również przedstawiciele samorządów z powiatu olsztyńskiego. Wśród uczestników znaleźli się nie tylko wójtowie Dywit i Stawigudy, czyli Agnieszka Sakowska-Hrywniak i Michał Kontraktowicz, ale także starosta olsztyński Andrzej Abako, wójt gminy Jonkowo Jacek Jatkiewicz oraz wójt gminy Purda Teresa Chrostowska, gdzie rok temu mieszkańcy także sprzeciwili się planom poszerzenia granic administracyjnych Olsztyna.

Obecni byli również radni powiatowi, a także radni gmin. Samorządowcy podkreślali, że sprawa nie dotyczy wyłącznie administracyjnego przebiegu granic, ale przede wszystkim mieszkańców i przyszłości lokalnych wspólnot.

– To nie jest spór o linię na mapie. To rozmowa o ludziach, ich tożsamości, dorobku wielu pokoleń i przyszłości gmin, które od lat budują swoją siłę dzięki zaangażowaniu mieszkańców – przekazał Michał Kontraktowicz.

Wójt zaznaczył, że protest pokazał, iż mieszkańcy i przedstawiciele różnych samorządów potrafią występować wspólnie w sprawach, które uznają za najważniejsze.

„Nie jestem hubą”. Te słowa stały się symbolem protestu

Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów manifestacji były hasła odnoszące się do określenia „huba”. Na transparentach pojawiły się między innymi napisy „Jaroty to nie huba” oraz „Nie jesteśmy hubą, Stawiguda chlubą”. Wśród protestujących można było zobaczyć również osoby w koszulkach z hasłem „Nie jestem hubą” i napisem „I love Stawiguda”.

Organizatorzy podkreślają, że określenie użyte przez prezydenta Olsztyna zostało odebrane przez mieszkańców jako obraźliwe. Przedstawiciele protestujących zarzucili władzom miasta brak odpowiedniego dialogu z sąsiednimi samorządami.

Według organizatorów o planach poszerzenia granic dowiedzieli się oni z mediów społecznościowych. Wskazali również, że prezydent Olsztyna nie podjął wcześniej rozmów z wójtami i nie przyjął zaproszenia na debatę.

Zastrzeżenia dotyczyły także możliwości zabrania głosu przez wójtów podczas sesji Rady Miasta oraz zakresu planowanych konsultacji społecznych.

Gmina Stawiguda może stracić tysiące mieszkańców i miliony złotych

Przedstawiciele gminy Stawiguda ostrzegają, że realizacja planów Olsztyna mogłaby mieć poważne konsekwencje dla funkcjonowania samorządu.

Według danych przedstawionych przez organizatorów protestu gmina Stawiguda liczy obecnie 13 435 mieszkańców. W przypadku włączenia do Olsztyna Bartąga, Bartążka, Tomaszkowa i Jarot gmina mogłaby stracić około 7600 mieszkańców, czyli ponad połowę swojej obecnej populacji.

Jeszcze poważniejsze, zdaniem samorządowców, mogłyby być skutki finansowe. Z wyliczeń przedstawionych w informacji prasowej wynika, że wpływy gminy z podatku PIT mogłyby zmniejszyć się o około 42 mln zł, z obecnych 74,3 mln zł.

Władze Stawigudy obawiają się, że tak duże uszczuplenie dochodów mogłoby utrudnić realizację zaplanowanych inwestycji, spłatę zobowiązań oraz utrzymanie usług publicznych na dotychczasowym poziomie.

Wójt Stawigudy udał się do wojewody. Złożono uchwałę rady gminy

Protest przed olsztyńskim ratuszem nie był jedynym działaniem podjętym przez samorząd Stawigudy. Michał Kontraktowicz poinformował w mediach społecznościowych, że przedstawiciele gminy udali się również do wojewody warmińsko-mazurskiego Radosława Króla, aby złożyć uchwałę Rady Gminy Stawiguda i oficjalnie przekazać stanowisko samorządu.

– Udaliśmy się do Radosława Króla, wojewody warmińsko-mazurskiego, aby złożyć uchwałę Rady Gminy Stawiguda i oficjalnie przekazać nasze stanowisko w tej sprawie. To kolejny krok w obronie naszej gminy, jej mieszkańców – poinformował wójt.

Działania te mają pokazać, że sprzeciw wobec planów Olsztyna nie ogranicza się do ulicznej manifestacji, lecz obejmuje również formalne wystąpienia samorządu.

„Nasz dom, nasz głos”. Mieszkańcy nie chcą podziału swoich gmin

Protestujący wielokrotnie podkreślali, że ich sprzeciw nie wynika wyłącznie z obaw finansowych. Na transparentach pojawiły się hasła „Nasza gmina, nasz dom, nasz głos”, „Chcemy o niej decydować” oraz „Integralność to nasza wartość”.

Mieszkańcy wskazują, że przez lata budowali lokalne wspólnoty, rozwijali swoje miejscowości i angażowali się w życie samorządów. W ich ocenie zmiana granic administracyjnych nie powinna być przeprowadzana bez uwzględnienia stanowiska osób, których bezpośrednio dotyczy. – Dziś pokazaliśmy, że gdy chodzi o sprawy najważniejsze, potrafimy mówić jednym głosem – podsumował Michał Kontraktowicz.

Środowa manifestacja pokazała skalę emocji towarzyszących planom poszerzenia Olsztyna. Na tym etapie chodzi o zamiar zmiany granic, a nie o przesądzone już przyłączenie terenów sąsiednich gmin. Protestujący zapowiadają jednak zdecydowaną obronę swoich małych ojczyzn.

Jakie powinny być dalsze kroki w sprawie granic Olsztyna?

Dobrowolna sonda czytelników TKO. Wyniki nie są reprezentatywnym badaniem opinii.

Wczytuję wyniki…

Źródło: Michał Kontraktowicz, wójta gminy Stawiguda, gmina Stawiguda

Czytaj także...

Tym żyje Olsztyn

2 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze

Miejski Szpital w Olsztynie pomaga pacjentom z otyłością. Jak leczą i szkolą olsztyńscy chirurdzy?

Nowatorskie operacje i wiedza z Kanady. Tak rozwija się olsztyńska bariatria.

Jakie magnesy neodymowe wybrać do konkretnych zastosowań

Magnesy neodymowe, ze względu na swoją ogromną siłę przyciągania, znajdują zastosowanie w wielu dziedzinach, od przemysłu po użytek domowy.

Nowy warsztat samochodowy w Olsztynie. Ma konkurencyjne ceny wymiany opon

Dostępne terminy bez długiego oczekiwania. Ceny faktycznie najniższe?

Apartamenty nad jeziorem z sauną i restauracją. Odkryj Pratum w Mikołajkach

Jesienią chce się tu zostać dłużej. Apartamenty Pratum nad Tałtami.

Jak polskie przepisy chronią konsumentów w sporach z instytucjami finansowymi?

Podpisanie umowy kredytowej, polisy ubezpieczeniowej czy nabycie skomplikowanego produktu inwestycyjnego to dla większości osób decyzje niosące konsekwencje na całe dekady.

Stół warsztatowy a zdrowie pracownika – o czym pamiętać, urządzając stanowisko

Często winna nie jest ciężka praca, tylko źle dobrane stanowisko.

Spodenki rowerowe damskie – jak wybrać wygodny model na dłuższe wycieczki?

Warmia i Mazury zachęcają do poznawania okolicy z perspektywy rowerowego siodełka.

Dlaczego bateria w moim laptopie tak szybko się rozładowuje?

Czas pracy baterii w Twoim laptopie wcześniej wynosił wiele godzin, ale teraz wydaje się, że rozładowuje się ona w ciągu kilku minut.

Dentysta we Lwowie: jak zaplanować leczenie zębów za wschodnią granicą

Coraz więcej osób z Polski, zwłaszcza z województw przy wschodniej granicy, decyduje się na leczenie zębów we Lwowie.

Otyłość zaczyna się już u najmłodszych. Specjaliści z Olsztyna wskazują, jak pomóc dzieciom

Problem zaczyna się już u trzylatków. Jak skutecznie pomagać dzieciom z otyłością?

Dlaczego kury zaczynają pobierać mniej paszy mimo niezmienionych warunków karmienia?

Spadek pobrania paszy w stadzie nie zawsze wynika ze zmiany mieszanki lub harmonogramu żywienia.

Jak poprawić warunki pracy w magazynie bez przeprowadzania kosztownego remontu?

Nie każdy problem z organizacją pracy w magazynie wymaga przebudowy obiektu.

Miłość po zdradzie i rozstaniu. Jak odzyskać uczucia i odbudować związek?

Jeszcze kilka lat temu suszone zioła kojarzyły się głównie z kuchnią babci, a świece zapalano podczas romantycznej kolacji albo awarii prądu.

Mały salon w bloku – czy narożnik może być praktyczniejszy niż zwykła kanapa?

Aranżacja niewielkiego salonu może być wyzwaniem.

Jak dobrać płytki podłogowe do stylu wnętrza? Praktyczne wskazówki aranżacyjne 

Podłoga stanowi bazę każdej aranżacji i w dużej mierze decyduje o charakterze pomieszczenia.