8 C
Olsztyn
środa, 28 września, 2022
reklama

Zarząd spółdzielni odwołał walne zgromadzenie, spółdzielcy odwołali zarząd na… szkolnym boisku

OlsztynZarząd spółdzielni odwołał walne zgromadzenie, spółdzielcy odwołali zarząd na... szkolnym boisku
Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy tylko najważniejsze wiadomości

Władze Spółdzielni Mieszkaniowej „Jaroty” zaplanowały na piątek 5 sierpnia długo wyczekiwane przez mieszkańców walne zgromadzenie, po czym je w ostatniej chwili odwołały, bo jak twierdzą prezes… obraził się na senator Lidię Staroń. Spółdzielcy zorganizowali własne walne zgromadzenie i odwołali na nim członków zarządu.

Konflikt pomiędzy mieszkańcami a zarządem SM Jaroty

reklama

Mieszkańcy Spółdzielni Mieszkaniowej „Jaroty” w Olsztynie od dawna są w konflikcie z członkami zarządu. Zarzucają władzom podnoszenie opłat bez transparentnych wyjaśnień, skąd biorą się konkretne podwyżki, brak jawności wynagrodzeń członków zarządu, nadmiernie rozbudowaną administrację, odsunięcie mieszkańców od możliwości udziału w planowaniu remontów czy utrudnianie im dostępu do dokumentów SM Jaroty.

– O wszystkich sprawach prezes decyduje za nas. Nawet nie wiemy, za co płacimy. Dostajemy wrzuty do skrzynek, że mamy zapłacić, i nie mamy nic do powiedzenia – mówiła jedna z mieszkanek.

reklama

Czarę goryczy przelały informacje, które dotarły do mieszkańców: okazało się, że członkowie zarządu zarabiają po blisko 20 tysięcy złotych miesięcznie, a w czerwcu ubiegłego roku przyznali sobie nagrody w wysokości 120 procent wynagrodzenia.

Spółdzielcy chcieli zwołać walne zgromadzenie, na którym mogliby podjąć decyzje o odwołaniu władz spółdzielni. Zarząd to zrobił, ale nie w formie tradycyjnej, mieszkańcy nie uznają go za legalne – uważają, że władze zasłaniają się ustawą „covidową”, która spółdzielni mieszkaniowych nie dotyczy. W tej kwestii skierowali nawet sprawę do sądu.

reklama

Pisaliśmy o tym tutaj: Sprawa trafiła do sądu. Kolejny konflikt pomiędzy członkami SM „Jaroty” a zarządem

Walne zgromadzenie zaplanowano na piątek

Na piątek 5 sierpnia na godzinę 17:00 zaplanowano walne zgromadzenie członków SM „Jaroty”. Spotkanie miało się odbyć w sali gimnastycznej Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 7 przy ulicy Krasickiego 2 w Olsztynie. Wśród kilku punktów zebrania znalazło się udzielenie absolutorium członkom zarządu spółdzielni za 2021 rok.

Spółdzielcy chcą ustanowienia kuratora, senator składa wniosek do prokuratury

Na kilka godzin przez zaplanowanym spotkaniem zarząd je odwołał. Zamieszczona na stronie spółdzielni informacja w zasadzie niewiele wyjaśnia. Władze SM Jaroty piszą, że od roku mają miejsce „naciski grupy osób, których celem, poprzez podawanie fałszywych informacji, było nie tylko wywołanie niepokoju i napięcia wśród członków spółdzielni ale także świadome wprowadzenie ich w błąd” (pisownia oryginalna). Uważają, że „członkowie spółdzielni narażeni są na działanie pod wpływem nieprawdziwych informacji”, a „obradowanie w warunkach tak bardzo podgrzanej atmosfery nie dawało rękojmi prowadzenia spokojnej i merytorycznej dyskusji”.

Zarząd spółdzielni odwołał walne zgromadzenie, spółdzielcy odwołali zarząd na... szkolnym boisku

Brzmi kuriozalnie? To nie wszystko.

Na stronie smjaroty.pl pojawiło się także nagranie rozmowy, którą z prezesem SM „Jaroty” Romanem Przedwojskim przeprowadził Eugeniusz Domański w „Rozmowach na czasie” na antenie Telewizji Olsztyn. Wywiad de facto sprowadza się do ataku na senator Lidię Staroń i inne, niezadowolone z działań zarządu osoby.

Co takiego zrobiła senator? Opowiedziała się po stronie mieszkańców, zachęcając ich do udziału w walnym zgromadzeniu i przypominając im, że mają prawo do podejmowania działań, mających na celu zmianę sytuacji, w tym do odwołania członków zarządu spółdzielni.

Mieszkańców wsparła senator Lidia Staroń

Niezadowoleni z pracy zarządu mieszkańcy zwrócili się z prośbą o pomoc do senator Lidii Staroń. Ta zwołała konferencję prasową, na którą zaprosiła również te osoby.

– Lokatorzy od wielu miesięcy walczą o swoje prawa, czyli o prawo dostępu do dokumentów, prawo do informacji, prawo do wyjaśnienia, dlaczego opłaty w spółdzielni są tak wysokie – mówiła senator. – Lokatorzy dotarli do spółdzielczych dokumentów, w których jest więcej pytań i wątpliwości. Dowiedzieli się też, jak wysokie są pensje członków zarządu.

Spółdzielcy chcą ustanowienia kuratora, senator składa wniosek do prokuratury

Senator przypominała też, że nieudzielenie absolutorium w praktyce oznacza odwołanie zarządu, dlatego tak ważne jest, aby pomimo okresu wakacyjnego, na zgromadzeniu pojawiło się jak najwięcej osób. Zaznaczała, że mieszkańcy mają do tego prawo i taką możliwość.

Spółdzielcy wzięli sprawy w swoje ręce

Wobec takiego obrotu spraw, spółdzielcy SM Jaroty zmobilizowali się i sami zorganizowali walne zgromadzenie. Stawiło się 120 osób, które jednogłośnie przegłosowały odwołanie członków zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej „Jaroty”.

– Mieszkańcy zgromadzili się przed budynkiem V LO w Olsztynie o godzinie, kiedy walne powinno się zacząć. Spółdzielcy rozpoczęli je bez zarządu. Przegłosowano uchwały o nieudzieleniu absolutorium zarządowi i odwołaniu wszystkich członków zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej „Jaroty”. Przyjęto też uchwałę o zobowiązaniu Rady Nadzorczej do powołania tymczasowo dwóch osób pełniących funkcję zarządu, do czasu wybrania czterech członków zarządu – relacjonował Radiu Olsztyn Łukasz Michnik ze spółdzielczej opozycji.

„Dzisiejszy dzień zapisze się w historii polskiej spółdzielczości” – napisał na swoim profilu na Facebooku mężczyzna.

Zdaje sobie sprawę, że to nie koniec walki, ale nie zamierza się poddawać.

„My postanowiliśmy, że Walne zgodnie z prawem się odbędzie. Przyszło 120 osób, obradowaliśmy na boisku szkolnym i jednogłośnie odwołaliśmy wszystkich włodarzy. W poniedziałek składamy protokoły i uchwały w Spółdzielni.

Przed nami długa droga sądowa, by uprawomocnić to, co dzisiaj się stało, ale symbol zdegenerowania Zarządu Przedwojskiego zostanie w pamięci Spółdzielców już na zawsze. Dziękuję wszystkim, którzy przez rok towarzyszyli nam w tej walce” – czytamy na profilu Łukasza Michnika.

Prezes SM „Jaroty” Roman Przedwojski nie odniósł się jeszcze do sprawy.

O SM Jaroty pisaliśmy już wielokrotnie. Całą listę artykułów można znaleźć tutaj.

reklama
reklama
reklama
reklama

28 KOMENTARZY

28 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
reklama