Ponad 300 ton odpadów niebezpiecznych ponad limit, naruszenia norm emisji i nieprawidłowości w dokumentacji. To wyniki kontroli olsztyńskiej spalarni odpadów komunalnych. Dobra Energia tłumaczy część uchybień pierwszym rokiem eksploatacji. WIOŚ zapowiada kolejne postępowania i możliwe kary finansowe.
Pierwszy pełny rok działalności olsztyńskiej spalarni odpadów przyniósł niepokojące ustalenia. Kontrola przeprowadzona wiosną 2026 roku wykazała siedem naruszeń. Dotyczyły nie tylko dokumentacji, ale również gospodarki odpadami, ścieków i emisji do powietrza.
Największa różnica między tym, na co pozwalały przepisy, a rzeczywistą działalnością zakładu dotyczyła ścieków przemysłowych. W 2025 roku spalarnia odprowadziła ich do miejskiej kanalizacji ponad dziewięć razy więcej, niż dopuszczało pozwolenie.
O wyjaśnienia zwróciliśmy się do Dobrej Energii dla Olsztyna, spółki odpowiedzialnej za funkcjonowanie instalacji. – Przekroczenie miało charakter ilościowy. Badania próbek nie wykazały przekroczeń parametrów jakościowych – przekazała spółka.
Spółka nie wyjaśniła jednak, skąd wzięło się tak duże przekroczenie dopuszczalnej ilości ścieków.
Nie tylko ścieki. Inspektorzy wykryli więcej naruszeń
Kontrola wykazała również, że spalarnia wytworzyła o ponad 300 ton więcej odpadów niebezpiecznych, niż przewidywało pozwolenie. Chodzi o pyły powstające podczas spalania, zawierające substancje niebezpieczne.
To nie wszystko. Inspektorzy stwierdzili także błędy w ewidencji odpadów, zaniedbania dotyczące przeglądów urządzeń oraz nieprawidłowości związane z odprowadzaniem wód opadowych.
Osobną kwestią były emisje do powietrza. W 2025 roku odnotowano 25 przekroczeń dopuszczalnych wartości dla różnych zanieczyszczeń, między innymi tlenku węgla i dwutlenku siarki.
Trzeba jednak zaznaczyć, że podczas normalnej pracy spalarni standardy emisji były dotrzymywane. Przekroczenia występowały w warunkach odbiegających od normalnej pracy instalacji. WIOŚ nie odpowiedział jednoznacznie na pytanie, czy mogły one zagrażać zdrowiu mieszkańców.
Dobra Energia wskazuje, że w pierwszym pełnym roku funkcjonowania instalacja wymagała regulacji, przeglądów i prac technicznych. Zdarzały się również planowane i nieplanowane postoje. – Wnioski z tych analiz posłużyły do wprowadzenia rozwiązań zwiększających stabilność procesu i ograniczających ryzyko powtórzenia się podobnych zdarzeń – zapewnia spółka.
Według Dobrej Energii sytuacja w 2026 roku się poprawiła. Spółka deklaruje dokładniejszy nadzór nad urządzeniami ograniczającymi emisje oraz bieżącą analizę ich pracy.
Nie wyjaśniła jednak szczegółowo, dlaczego przekroczono dopuszczalną ilość wytworzonych odpadów niebezpiecznych.
Miejska spółka uspokaja. Co z odpowiedzialnością?
Olsztyńska spalarnia powstała w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. Za jej funkcjonowanie odpowiada Dobra Energia dla Olsztyna, a bezpośrednią eksploatacją zajmuje się Urbaser. Partnerem publicznym przedsięwzięcia jest miejski MPEC.
Zapytaliśmy MPEC, jak ocenia wyniki kontroli i czy naruszenia mogą oznaczać konsekwencje dla prywatnego partnera. – Uchybienia miały ograniczony zakres i nie wskazywały na systemowe nieprawidłowości w funkcjonowaniu Instalacji – oceniła rzeczniczka spółki Kamila Rostkowska-Różacka.
MPEC podkreśla, że był to pierwszy pełny rok pracy zakładu, a tak skomplikowana instalacja wymaga okresowych regulacji i przeglądów.
Miejska spółka nie przeprowadziła własnej kontroli środowiskowej. Wyjaśnia, że należy to do kompetencji WIOŚ, natomiast sama analizuje informacje przekazywane przez prywatnego partnera.
Czy Dobra Energia poniesie konsekwencje wynikające z umowy z MPEC? We wrześniu miejska spółka informowała, że dopiero bada taką możliwość. Nie wskazała, aby zastosowano już sankcje umowne.
Mandaty na 1300 zł. To jeszcze nie koniec
Dotychczasowe konsekwencje finansowe mogą zaskakiwać. Za przekroczenie dopuszczalnej ilości ścieków inspektorzy wystawili mandat na 1000 zł, a za naruszenia norm emisji – na 300 zł. Oba otrzymał Jarosław Sałamacha, członek zarządu Dobrej Energii dla Olsztyna.
Za przekroczenie limitu odpadów niebezpiecznych oraz brak wymaganego przeglądu urządzenia inspektorzy zastosowali pouczenia.
Nie oznacza to jednak zakończenia sprawy. W najnowszej odpowiedzi dla naszej redakcji WIOŚ zapowiedział dalsze działania. – Będą wszczęte postępowania administracyjne w celu wymierzenia administracyjnych kar pieniężnych – poinformowała Joanna Kościńska, zastępca wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska.
Zapowiedziane postępowania dotyczą nieprawidłowości w dokumentacji urządzenia i ewidencji odpadów. Na razie nie wiadomo, czy zakończą się karami i jak wysokimi.
O wynikach kontroli WIOŚ powiadomił również Urząd Marszałkowski, Wody Polskie oraz olsztyńskie wodociągi. Inspektorzy nakazali ponadto Dobrej Energii podjęcie działań naprawczych.
Do 28 października spółka ma poinformować, co zrobiła, aby wyeliminować stwierdzone naruszenia. Nie ma jeszcze potwierdzenia, że wszystkie problemy ujawnione podczas pierwszego pełnego roku pracy spalarni zostały rozwiązane.