W oficjalnym raporcie Hali Olsztyn znalazła się informacja sugerująca, że koszty energii w Uranii nadal mocno odbiegają od założeń inwestycyjnych. Spółka przyznaje, że to błąd. Dane pokazują jednocześnie, że po okresie rozruchowym zużycie i koszty energii w hali wyraźnie spadły.
Raport z działalności Hali Olsztyn za pierwsze półrocze 2026 roku trafił pod obrady podczas ostatniej sesji Rady Miasta Olsztyna. W dokumencie zapisano, że spółka nadal dąży do optymalizacji pracy instalacji, aby ograniczyć koszty energii elektrycznej i cieplnej, które „generowały bardzo wysokie wartości, mocno odbiegające od zakładanych na etapie inwestycji”. Poszliśmy tym tropem i poprosiliśmy Halę Olsztyn o rzeczywiste koszty oraz zużycie energii.
Okazało się, że zapis odnosił się do sytuacji z 2024 roku i nie powinien znaleźć się w raporcie za 2026 rok w takiej formie. – Zdanie, które pojawiło się w raporcie z I półrocza 2026 roku, jest oczywiście naszą pomyłką i niedopatrzeniem – przyznaje Zbigniew Trzoska, prezes spółki Hala Olsztyn.
Koszty spadły o blisko 30 procent
W 2024 roku koszty energii elektrycznej i cieplnej w Uranii wyniosły 1,903 mln zł netto, a w 2025 roku 1,344 mln zł netto. To spadek o ponad 29 proc. W pierwszym półroczu 2026 roku wydatki wyniosły 788 tys. zł netto, przy czym spółka wskazuje na bardzo mroźny styczeń i luty, przez które koszty były nieco wyższe od zakładanych.
Na zużycie wpływa też intensywność wykorzystania hali. – Zużycie energii zależy również od liczby imprez, która jest znacznie większa niż zakładano na etapie inwestycji – zaznacza Zbigniew Trzoska. – Energia wykorzystywana podczas wydarzeń jest refakturowana, a według spółki zwrot z tego tytułu odpowiada około 20 proc. podanych kosztów.
Urania zużywa mniej prądu i ciepła
Spadek widać także w rzeczywistym zużyciu. W 2024 roku Urania zużyła 1700 MWh energii elektrycznej, a w 2025 roku 1141 MWh, czyli o blisko 33 proc. mniej. Zużycie ciepła zmniejszyło się w tym samym czasie z 1426,4 GJ do 573 GJ, a więc o niemal 60 proc.
W pierwszym półroczu 2026 roku hala zużyła 513 MWh energii elektrycznej i 570 GJ ciepła. Wyższe zużycie ciepła spółka tłumaczy niskimi temperaturami w styczniu i lutym, które ograniczały możliwość odzyskiwania ciepła z mrożenia lodowiska.
Najtrudniejszy był okres rozruchowy
Według spółki rozbieżności pomiędzy założeniami a rzeczywistym zużyciem, o których pisano w 2024 roku, wynikały przede wszystkim z rozruchu obiektu. Trwało wtedy dobieranie optymalnych ustawień instalacji i redukcja mocy zamówionej. Hala współpracowała przy tym m.in. z MPEC, jednak ta współpraca została już zakończona, ponieważ – jak wskazuje spółka – systemy energetyczne pracują obecnie optymalnie.
– Od tamtego czasu wiele się zmieniło i instalacje działają na optymalnych ustawieniach, skutecznie zarządzane poprzez BMS. Obecne wyniki zużycia wskazują parametry, w niektórych przestrzeniach nawet lepsze niż zakładane na etapie inwestycji – przekazuje Trzoska. Hala nadal współpracuje z firmą PAUT przy rozbudowie funkcjonalności systemu BMS, który ma pozwalać na dokładniejszą analizę działania instalacji.
Spółka mówi o dużych oszczędnościach
Hala Olsztyn szacuje, że od momentu prawidłowego uruchomienia instalacji i dobrania optymalnych ustawień zastosowane rozwiązania technologiczne pozwoliły zaoszczędzić do 500 tys. zł netto względem założeń z etapu planowania inwestycji. Spółka podaje też, że w porównaniu z doświadczeniami z obiektów wykorzystujących tradycyjne rozwiązania różnica może sięgać nawet około 900 tys. zł netto rocznie.
Są to szacunki samej spółki, a nie wynik niezależnego audytu. Hala Olsztyn zapowiada jego zlecenie po trzech pełnych latach działalności, bez wliczania okresu rozruchowego. Jak przekonuje prezes, firmy zajmujące się optymalizacją energetyczną, które obserwowały działanie obiektu, nie znalazły dotychczas większej przestrzeni do dalszych oszczędności.