Rodzice dzieci z olsztyńskich przedszkoli obawiają się podwyżek po cięciu dotacji ze 100 do 75 proc. Tymczasem od siedmiu lat formalnie istnieje Publiczne Przedszkole nr 26 „Fantazja”, które do końca sierpnia nie rozpoczęło działalności. Jeśli ruszy i przyjmie dzieci, jako placówce publicznej będzie co do zasady przysługiwać na ucznia 100 proc. podstawowej kwoty dotacji.
Rodzice boją się podwyżek. Miasto wskazuje na wolne miejsca
O sporze wokół finansowania olsztyńskich przedszkoli już informowaliśmy. Miasto zdecydowało, że niepubliczne placówki wyłonione wcześniej w konkursach nie będą już otrzymywać 100 proc. podstawowej kwoty dotacji, lecz standardowe 75 proc.
Rodzice dzieci m.in. z Bajkowego Domu 2 alarmowali, że może to oznaczać wyższe opłaty. Zmiana dotyczy 12 placówek i ponad 1200 dzieci.
Miasto uzasadnia ją spadającą liczbą dzieci i wolnymi miejscami w przedszkolach miejskich. Na tym tle wróciła sprawa Publicznego Przedszkola nr 26 „Fantazja”.
Siedem lat na papierze
„Fantazja” otrzymała zezwolenie w czerwcu 2019 roku i miała rozpocząć działalność 1 września tego samego roku. Do końca sierpnia 2026 roku nadal jednak nie działała.
Przez kolejne lata prowadzący informował urząd o następnych planowanych terminach otwarcia. Były to pisma informacyjne, a nie decyzje administracyjne, postanowienia ani aneksy. Ostatnie takie pismo wpłynęło w maju tego roku i wskazywało 1 września 2026 roku.
31 lipca prowadzący złożył już formalny wniosek o zmianę daty rozpoczęcia działalności w decyzji z 2019 roku. W tej sprawie trwa postępowanie administracyjne. Na sierpniowej sesji Rady Miasta dyrektor Wydziału Edukacji Kinga Wiśniewska poinformowała, że prowadzący nie przedłożył jeszcze aktualnych dokumentów dotyczących przygotowania obiektu, m.in. ze straży pożarnej i Sanepidu.
390 wolnych miejsc, a tu kolejne publiczne przedszkole
Sprawa „Fantazji” wywołała dyskusję na sesji Rady Miasta. Radna Edyta Markowicz zestawiła ją z sytuacją w miejskich placówkach.
– W tej chwili mamy około 390 wolnych miejsc w przedszkolach i pozwolenie na otwarcie kolejnego przedszkola publicznego z dotacją stuprocentową – mówiła.
„Fantazja” jest przedszkolem publicznym prowadzonym przez podmiot inny niż samorząd. Jeśli zacznie działać i przyjmie dzieci, takiej placówce co do zasady przysługuje na każdego ucznia dotacja równa podstawowej kwocie dotacji dla przedszkoli, czyli 100 proc. tej kwoty.
Prezydent Robert Szewczyk odpowiadał, że „Fantazja” nie jest nową placówką tworzoną przez obecne władze, lecz przedszkolem, które formalnie powstało już wcześniej. Według opinii prawnych, którymi dysponuje urząd, ma ono prawo rozpocząć działalność.
Jednocześnie bronił ograniczenia finansowania przedszkoli konkursowych.
– To jest moja decyzja, że wracamy do finansowania w wysokości 75 proc., bo najważniejsze jest utrzymanie w jak najlepszej kondycji naszej olsztyńskiej publicznej sieci przedszkoli – mówił.
Czy można było tak długo przesuwać termin?
Wątpliwości budzi też sposób, w jaki przez lata przesuwano planowaną datę otwarcia „Fantazji”. Edyta Markowicz uważa, że nie można było robić tego samymi pismami informacyjnymi. Prezydent powołuje się natomiast na opinie prawne, zgodnie z którymi placówka ma prawo rozpocząć działalność.
Miasto wskazuje również, że zezwolenie na założenie publicznej placówki jest wydawane na czas nieokreślony. Sama liczba wolnych miejsc w miejskich przedszkolach nie jest podstawą do jego automatycznego cofnięcia. Do czasu faktycznego uruchomienia „Fantazji” jej planowanych miejsc nie traktowano jako dostępnych dla mieszkańców.
Do końca sierpnia „Fantazja” nadal nie rozpoczęła działalności, a postępowanie dotyczące zmiany terminu jej uruchomienia pozostawało w toku.