Termometr pokazuje kilka stopni, szyby są zaparowane, a w głowie pojawia się myśl: trzeba zmienić opony. Kłopot w tym, że dokładnie w tym samym momencie ta sama myśl przychodzi do głowy setkom tysięcy innych osób.
Tymczasem zakup zimowego kompletu nie musi być decyzją podejmowaną w pośpiechu. Można go zaplanować z kilkutygodniowym wyprzedzeniem, nawet jeśli opony zimowe trafią na samochód dopiero w listopadzie. Wrzesień nadaje się do tego wyjątkowo dobrze.
Wrzesień na zakup, późniejsza jesień na wymianę
Kupno opon i ich montaż to dwie różne decyzje, które nie muszą wydarzyć się tego samego dnia.
To, że pod koniec sierpnia czy na początku września termometr wciąż pokazuje 20 stopni, nie oznacza, że jest za wcześnie na zimowy komplet. Za wcześnie może być na jego założenie, a to zupełnie inna sprawa. Opony kupione we wrześniu spokojnie poczekają w piwnicy czy garażu na moment, w którym pogoda faktycznie tego wymaga.
Rozdzielenie tych dwóch rzeczy zdejmuje z kierowcy największą presję: konieczność wybierania produktu wtedy, kiedy na wybieranie nie ma już czasu.
Dlaczego nie warto czekać na pierwszy śnieg
Najgorszym momentem na wybieranie opon zimowych jest poranek, w którym za oknem pojawia się pierwszy śnieg.
Kilka rzeczy dzieje się wtedy naraz:
- decyzja musi zapaść w ciągu kilku godzin,
- wielu kierowców szuka ogumienia w tym samym czasie,
- porównywanie modeli schodzi na dalszy plan, bo liczy się dostępność „na już”,
- terminy w serwisach wulkanizacyjnych wypełniają się z dnia na dzień,
- przy gwałtownym ochłodzeniu można zostać na letnich oponach dłużej, niż się planowało.
Żaden z tych punktów osobno nie jest katastrofą. Razem tworzą jednak sytuację, w której o wyborze opony decyduje przypadek, a nie potrzeby kierowcy.
Co sprawdzić przed zakupem opon zimowych
Zanim zaczniesz przeglądać oferty, przydadzą się dwie informacje o własnym samochodzie.
Rozmiar opon
Sam rozmiar felgi nie wystarczy. Potrzebny jest pełny zapis, na przykład 225/45 R17 94V XL. Kolejno oznacza to szerokość opony w milimetrach, profil, średnicę obręczy, indeks nośności i indeks prędkości.
Gdzie go znaleźć? Na boku obecnie zamontowanych opon, w instrukcji obsługi samochodu oraz na tabliczce lub naklejce producenta, umieszczanej najczęściej na słupku drzwi kierowcy albo na klapce wlewu paliwa. Warto zajrzeć w to ostatnie miejsce, bo producenci często dopuszczają kilka rozmiarów dla tego samego modelu.
Stan obecnego kompletu
Drugie pytanie brzmi: czy nowe opony rzeczywiście są potrzebne. Sprawdź:
- głębokość bieżnika – minimum dopuszczone przepisami to 1,6 mm, ale opona zimowa traci swoje właściwości znacznie wcześniej, w okolicach 4 mm,
- wiek opon – czterocyfrowy kod DOT wskazuje tydzień i rok produkcji,
- równomierność zużycia – jednostronne starcie zwykle świadczy o geometrii lub ciśnieniu,
- pęknięcia gumy i uszkodzenia boków, zwłaszcza wybrzuszenia po wjechaniu w dziurę.
Jeżeli komplet z zeszłego sezonu przejdzie ten przegląd, temat zakupu można zamknąć na kolejny rok.
Nowe opony zimowe – czym kierować się przy wyborze
Dobrej opony zimowej nie da się wskazać w oderwaniu od tego, jak i gdzie się jeździ.
Styl jazdy. Krótkie trasy po mieście to inne obciążenie niż codzienne 80 kilometrów autostradą. Przy dużych przebiegach większe znaczenie ma opór toczenia i trwałość, przy jeździe miejskiej – zachowanie na mokrym i komfort akustyczny.
Warunki użytkowania. W dużym mieście drogi są odśnieżane szybko i najczęściej jeździ się po mokrym asfalcie. Mniejsze miejscowości, drogi lokalne i regularne wyjazdy w góry to argument za oponą o bardziej „zimowym” charakterze.
Parametry opony. Etykieta unijna pokazuje przyczepność na mokrym, efektywność energetyczną i poziom hałasu. Do tego dochodzi oznaczenie 3PMSF, czyli płatek śniegu na tle góry, potwierdzające zimowe właściwości, oraz indeks nośności i prędkości, który musi odpowiadać wymaganiom producenta auta.
Budżet. Najdroższa opona nie jest automatycznie najlepsza dla każdego. Model klasy premium projektowany pod dynamiczną jazdę nie pokaże swoich zalet przy dwóch tysiącach kilometrów rocznie po mieście.
Znacznie wygodniej porównać dostępne modele w konkretnym rozmiarze wtedy, gdy nikt nie stoi nad głową z prognozą pogody.
Czy we wrześniu ceny opon zimowych są niższe
Nie ma reguły, według której opony zimowe zawsze są we wrześniu tańsze.
Ceny zależą od producenta, dostępności konkretnego rozmiaru, kursów walut i bieżącej sytuacji rynkowej. Wcześniejsze promocje się zdarzają, ale traktowanie września jako gwarantowanego okna cenowego byłoby nadużyciem.
Realna korzyść jest inna i dotyczy czasu. Kilka tygodni wyprzedzenia wystarcza, żeby porównać kilka modeli, przejrzeć wyniki testów, sprawdzić etykietę i podjąć decyzję na spokojnie, zamiast brać to, co akurat jest pod ręką.
Kiedy założyć opony zimowe
W polskich warunkach nie ma jednej właściwej daty ani ustawowego terminu wymiany.
Popularna wskazówka mówi o okolicach 7 stopni Celsjusza. To praktyczna podpowiedź, a nie granica, przy której mieszanka gumowa nagle zmienia swoje właściwości. Bardziej niż jeden konkretny dzień liczy się trend: kiedy poranne temperatury regularnie schodzą do kilku stopni, opona letnia zaczyna wyraźnie tracić przyczepność.
Wizytę w serwisie też można zarezerwować wcześniej
Kupione we wrześniu opony nie zobowiązują do natychmiastowego montażu.
Komplet może poczekać, a kierowca w tym czasie obserwuje prognozy. Gdy zapowiadane jest trwalsze ochłodzenie, wystarczy umówić termin z kilkudniowym wyprzedzeniem. W szczycie sezonu, czyli zwykle po pierwszym większym załamaniu pogody, w wielu warsztatach czeka się na wolne miejsce znacznie dłużej.
Plan na najbliższe tygodnie
Cały temat sprowadza się do czterech kroków:
- We wrześniu sprawdź stan obecnych opon – bieżnik, wiek, uszkodzenia.
- Ustal pełny rozmiar dopuszczony dla swojego samochodu.
- Jeśli potrzebny jest nowy komplet, wybierz go bez pośpiechu.
- Z montażem poczekaj na odpowiednie warunki pogodowe.
Wrzesień nie oznacza więc natychmiastowej wymiany ogumienia. To raczej dobry moment, żeby sprawdzić dostępne opony zimowe, porównać modele i przygotować samochód do sezonu, zanim zrobi to większość kierowców.