W jednym z mieszkań panowała cisza, którą nagle przerwały rozpaczliwe wołania o pomoc. Była zima, a na zewnątrz panował mróz. To, co wydarzyło się chwilę później, pokazało, jak wiele może zależeć od reakcji sąsiadów
Dramatyczne wołanie o pomoc w środku zimy
Do zdarzenia doszło w niedzielę przed południem na terenie gminy Biała Piska. Sąsiedzi usłyszeli, jak z jednego z mieszkań w budynku wielorodzinnym starsza kobieta krzyczy „ratunku” i wzywa pomocy. Zaniepokojeni natychmiast powiadomili służby, obawiając się, że seniorka może znajdować się w poważnym niebezpieczeństwie.
Na miejsce szybko skierowano policjantów oraz zespół ratownictwa medycznego. Już po wejściu do mieszkania okazało się, że warunki, w jakich przebywała kobieta, mogły zagrażać jej zdrowiu.
W mieszkaniu było bardzo zimno
Interwencja potwierdziła obawy zgłaszających. W lokalu panowała niska temperatura, a 88-letnia kobieta była wyraźnie wychłodzona. Seniorka mieszkała sama i nie była w stanie samodzielnie napalić w piecu, by ogrzać pomieszczenia.
Choć nie wymagała hospitalizacji, jej stan wymagał natychmiastowej pomocy. Kobieta skarżyła się na zimno i osłabienie, a brak ogrzewania mógł szybko doprowadzić do pogorszenia jej zdrowia.
Wspólna akcja policjantów i ratowników
Funkcjonariusze razem z ratownikami medycznymi przynieśli opał i rozpalili w piecu, przywracając w mieszkaniu odpowiednią temperaturę. Dzięki temu seniorka mogła się ogrzać i odzyskać komfort oraz poczucie bezpieczeństwa.
Służby poinformowały również miejscowy ośrodek pomocy społecznej. Na miejsce przyjechała opiekunka, która przejęła dalszą opiekę nad kobietą i zadbała o jej potrzeby. Interwencja zakończyła się bez konieczności przewiezienia seniorki do szpitala.
Reakcja sąsiadów uratowała zdrowie seniorki
Ta sytuacja pokazuje, jak ważna jest czujność i wrażliwość na potrzeby innych, zwłaszcza w okresie zimowym. Osoby starsze, samotne lub schorowane są szczególnie narażone na skutki wychłodzenia, zwłaszcza gdy mają problemy z ogrzewaniem mieszkań.
Jedna decyzja sąsiadów o wykonaniu telefonu na numer 112 pozwoliła uniknąć tragedii. Służby apelują, by nie pozostawać obojętnym wobec podobnych sygnałów i zawsze reagować, gdy ktoś może potrzebować pomocy. W takich sytuacjach szybka reakcja może uratować zdrowie, a nawet życie.
źródło: KPP w Piszu