Redakcja TKO dotarła jako pierwsza do informacji, że w lesie pod Januszkowem w powiecie nidzickim odnaleziono 33 wojskowe skrzynie służące do transportu ćwiczebnych nabojów czołgowych kalibru 120 mm używanych na czołgach Leopard. O znalezisku poinformowano policję, a sprawę przejęła Żandarmeria Wojskowa. Służby próbują teraz ustalić ich pochodzenie oraz właściciela. Znawcy tematyki wojskowej nie przypominają sobie podobnego przypadku z ostatnich lat.
Tajemnicze wojskowe skrzynie odnalezione w lesie pod Nidzicą
Jak poinformował redakcję TKO w rozmowie rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Nidzicy, zgłoszenie wpłynęło w piątek od przypadkowej osoby, która podczas pobytu w lesie natrafiła na porzucone skrzynie.
Na miejsce skierowano patrol policji, który zabezpieczył teren. Ze względu na oznaczenia wskazujące na wojskowe pochodzenie przedmiotów, o sprawie powiadomiono Żandarmerię Wojskową.
Żandarmeria Wojskowa przejęła działania w Januszkowie
O szczegółach działań opowiedział redakcji TKO ppłk Dariusz Rozkosz, nieetatowy rzecznik Oddziału Żandarmerii Wojskowej w Elblągu.
Jak wyjaśnił, 28 maja żołnierze realizowali czynności w związku z odnalezieniem 33 skrzyń pochodzenia wojskowego w lesie na terenie gminy Kozłowo.
Najważniejsza informacja jest taka, że skrzynie były puste i nie zawierały materiałów niebezpiecznych.
– Skrzynie były puste, nie zawierały ani amunicji, ani łusek, ani żadnych przedmiotów niebezpiecznych, które mogłyby zagrażać życiu lub zdrowiu ludzi – przekazał ppłk Rozkosz.
Wewnątrz znajdowały się jedynie tekturowe tuby wykorzystywane do transportu amunicji.
W skrzyniach znajdowały się elementy do transportu amunicji 120 mm
Z dotychczasowych ustaleń wynika, że skrzynie mogły być wykorzystywane do przechowywania i transportu ćwiczebnych nabojów kalibru 120 mm używanych podczas szkoleń prowadzonych na czołgach Leopard.
Nie oznacza to jednak, że należały do wojska.
Żandarmeria podkreśla, że obecnie nie wiadomo, skąd skrzynie trafiły do lasu ani kto jest ich właścicielem.
– Na chwilę obecną nie wiemy, skąd one się tam wzięły i do kogo należą. Trwają czynności zmierzające do ustalenia właściciela tych skrzyń – powiedział rzecznik.
Kto porzucił wojskowe skrzynie w lesie? Trwa ustalanie właściciela
Jak ustalono, znalezisko znajdowało się na terenie cywilnym. W pobliżu nie ma poligonu ani obszaru należącego do wojska.
Według Żandarmerii Wojskowej nie można wykluczyć różnych scenariuszy. Podobne skrzynie można legalnie kupić na rynku wtórnym i w serwisach internetowych za stosunkowo niewielkie kwoty.
Śledczy sprawdzają więc, czy mogły zostać wcześniej sprzedane, a następnie porzucone przez nieznaną osobę.
Sprawa wojskowych skrzyń pod Nidzicą trafiła pod nadzór prokuratora
Postępowanie prowadzone jest pod nadzorem prokuratora działu do spraw wojskowych. Wszystkie odnalezione skrzynie zostały już zabezpieczone przez Żandarmerię Wojskową.
Na razie służby koncentrują się na ustaleniu ich pochodzenia oraz właściciela.
Choć w okolicach Nidzicy funkcjonują jednostki wojskowe, w tym stacjonująca w Załuskach 16 Nidzicka Brygada Zmotoryzowana, obecnie nie ma żadnych informacji wskazujących, aby odnalezione skrzynie pochodziły bezpośrednio z wyposażenia konkretnej jednostki.
Służby podkreślają, że znalezisko nie stwarzało zagrożenia dla mieszkańców. Trwa wyjaśnianie, w jaki sposób 33 wojskowe skrzynie znalazły się w lesie pod Januszkowem.