\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":180766,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":180766,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":180766,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":180766,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":180766,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPolicja zna tożsamość zaginionego 63-latka; to mieszkaniec powiatu ostródzkiego.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":180766,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Jezioro nie jest głębokie, ma w tym miejscu 3-5 metrów, natomiast jest zamulone, a dno bogate w roślinność. Widoczność pod wodą jest prawie zerowa. Nurkowie, którzy prowadzą poszukiwania pod powierzchnią lodu, przemieszczają się po omacku\" - powiedział mł. bryg. Marcin Wiśniewski z ostródzkiej straży pożarnej.\n\n\n\nPolicja zna tożsamość zaginionego 63-latka; to mieszkaniec powiatu ostródzkiego.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":180766,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW sobotę przed południem akcja poszukiwawcza została wznowiona. Do strażackich nurków z Ostródy dołączyła specjalistyczna grupa ratownictwa wodnego z Olsztyna wyposażona w tzw. sonar dookólny, którego można użyć pod lodem. Takie urządzenie nie wymaga holowania pod wodą za płynącą łodzią, jak typowe sonary. Można je opuścić na dno i skanować obszar dookoła. Akcja odbywa się trudnych warunkach. Miejsce poszukiwań znajduje się około stu metrów od brzegu. Lód jest cienki i kruchy. Nurków i sprzęt trzeba było przetransportować po nim przy pomocy sań lodowych.\n\n\n\n\"Jezioro nie jest głębokie, ma w tym miejscu 3-5 metrów, natomiast jest zamulone, a dno bogate w roślinność. Widoczność pod wodą jest prawie zerowa. Nurkowie, którzy prowadzą poszukiwania pod powierzchnią lodu, przemieszczają się po omacku\" - powiedział mł. bryg. Marcin Wiśniewski z ostródzkiej straży pożarnej.\n\n\n\nPolicja zna tożsamość zaginionego 63-latka; to mieszkaniec powiatu ostródzkiego.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":180766,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nLód na stawach i jeziorach pojawił się w ostatnich dniach - jest kruchy i cienki. Niektóre jeziora, np. te na Szlaku Wielkich Jezior Mazurskich, w ogóle jeszcze nie zamarzły.\n\n\n\nW sobotę przed południem akcja poszukiwawcza została wznowiona. Do strażackich nurków z Ostródy dołączyła specjalistyczna grupa ratownictwa wodnego z Olsztyna wyposażona w tzw. sonar dookólny, którego można użyć pod lodem. Takie urządzenie nie wymaga holowania pod wodą za płynącą łodzią, jak typowe sonary. Można je opuścić na dno i skanować obszar dookoła. Akcja odbywa się trudnych warunkach. Miejsce poszukiwań znajduje się około stu metrów od brzegu. Lód jest cienki i kruchy. Nurków i sprzęt trzeba było przetransportować po nim przy pomocy sań lodowych.\n\n\n\n\"Jezioro nie jest głębokie, ma w tym miejscu 3-5 metrów, natomiast jest zamulone, a dno bogate w roślinność. Widoczność pod wodą jest prawie zerowa. Nurkowie, którzy prowadzą poszukiwania pod powierzchnią lodu, przemieszczają się po omacku\" - powiedział mł. bryg. Marcin Wiśniewski z ostródzkiej straży pożarnej.\n\n\n\nPolicja zna tożsamość zaginionego 63-latka; to mieszkaniec powiatu ostródzkiego.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":180766,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW piątek po południu na cienki i kruchy lód jeziora Gil Mały wszedł 63-letni mężczyzna, który chciał łowić ryby. Lód załamał się i mężczyzna zniknął pod wodą. Służby ratunkowe zaalarmował świadek.\n\n\n\nLód na stawach i jeziorach pojawił się w ostatnich dniach - jest kruchy i cienki. Niektóre jeziora, np. te na Szlaku Wielkich Jezior Mazurskich, w ogóle jeszcze nie zamarzły.\n\n\n\nW sobotę przed południem akcja poszukiwawcza została wznowiona. Do strażackich nurków z Ostródy dołączyła specjalistyczna grupa ratownictwa wodnego z Olsztyna wyposażona w tzw. sonar dookólny, którego można użyć pod lodem. Takie urządzenie nie wymaga holowania pod wodą za płynącą łodzią, jak typowe sonary. Można je opuścić na dno i skanować obszar dookoła. Akcja odbywa się trudnych warunkach. Miejsce poszukiwań znajduje się około stu metrów od brzegu. Lód jest cienki i kruchy. Nurków i sprzęt trzeba było przetransportować po nim przy pomocy sań lodowych.\n\n\n\n\"Jezioro nie jest głębokie, ma w tym miejscu 3-5 metrów, natomiast jest zamulone, a dno bogate w roślinność. Widoczność pod wodą jest prawie zerowa. Nurkowie, którzy prowadzą poszukiwania pod powierzchnią lodu, przemieszczają się po omacku\" - powiedział mł. bryg. Marcin Wiśniewski z ostródzkiej straży pożarnej.\n\n\n\nPolicja zna tożsamość zaginionego 63-latka; to mieszkaniec powiatu ostródzkiego.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":180766,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPo zakończeniu akcji ratunkowej akcję poszukiwawczą przejmuje policja. Oficer prasowy policji w Ostródzie Michał Przybyłek powiedział, że poszukiwania wędkarza będą prowadzone od sobotniego poranka. Na prośbę policji wędkarza będą szukać strażacy.\n\n\n\nW piątek po południu na cienki i kruchy lód jeziora Gil Mały wszedł 63-letni mężczyzna, który chciał łowić ryby. Lód załamał się i mężczyzna zniknął pod wodą. Służby ratunkowe zaalarmował świadek.\n\n\n\nLód na stawach i jeziorach pojawił się w ostatnich dniach - jest kruchy i cienki. Niektóre jeziora, np. te na Szlaku Wielkich Jezior Mazurskich, w ogóle jeszcze nie zamarzły.\n\n\n\nW sobotę przed południem akcja poszukiwawcza została wznowiona. Do strażackich nurków z Ostródy dołączyła specjalistyczna grupa ratownictwa wodnego z Olsztyna wyposażona w tzw. sonar dookólny, którego można użyć pod lodem. Takie urządzenie nie wymaga holowania pod wodą za płynącą łodzią, jak typowe sonary. Można je opuścić na dno i skanować obszar dookoła. Akcja odbywa się trudnych warunkach. Miejsce poszukiwań znajduje się około stu metrów od brzegu. Lód jest cienki i kruchy. Nurków i sprzęt trzeba było przetransportować po nim przy pomocy sań lodowych.\n\n\n\n\"Jezioro nie jest głębokie, ma w tym miejscu 3-5 metrów, natomiast jest zamulone, a dno bogate w roślinność. Widoczność pod wodą jest prawie zerowa. Nurkowie, którzy prowadzą poszukiwania pod powierzchnią lodu, przemieszczają się po omacku\" - powiedział mł. bryg. Marcin Wiśniewski z ostródzkiej straży pożarnej.\n\n\n\nPolicja zna tożsamość zaginionego 63-latka; to mieszkaniec powiatu ostródzkiego.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":180766,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nStrażacy pracowali w trudnych warunkach: było ciemno, zimno, woda ma bardzo małą przejrzystość. W akcji wykorzystywano sanie lodowe, strażacy byli asekurowani liną.\n\n\n\nPo zakończeniu akcji ratunkowej akcję poszukiwawczą przejmuje policja. Oficer prasowy policji w Ostródzie Michał Przybyłek powiedział, że poszukiwania wędkarza będą prowadzone od sobotniego poranka. Na prośbę policji wędkarza będą szukać strażacy.\n\n\n\nW piątek po południu na cienki i kruchy lód jeziora Gil Mały wszedł 63-letni mężczyzna, który chciał łowić ryby. Lód załamał się i mężczyzna zniknął pod wodą. Służby ratunkowe zaalarmował świadek.\n\n\n\nLód na stawach i jeziorach pojawił się w ostatnich dniach - jest kruchy i cienki. Niektóre jeziora, np. te na Szlaku Wielkich Jezior Mazurskich, w ogóle jeszcze nie zamarzły.\n\n\n\nW sobotę przed południem akcja poszukiwawcza została wznowiona. Do strażackich nurków z Ostródy dołączyła specjalistyczna grupa ratownictwa wodnego z Olsztyna wyposażona w tzw. sonar dookólny, którego można użyć pod lodem. Takie urządzenie nie wymaga holowania pod wodą za płynącą łodzią, jak typowe sonary. Można je opuścić na dno i skanować obszar dookoła. Akcja odbywa się trudnych warunkach. Miejsce poszukiwań znajduje się około stu metrów od brzegu. Lód jest cienki i kruchy. Nurków i sprzęt trzeba było przetransportować po nim przy pomocy sań lodowych.\n\n\n\n\"Jezioro nie jest głębokie, ma w tym miejscu 3-5 metrów, natomiast jest zamulone, a dno bogate w roślinność. Widoczność pod wodą jest prawie zerowa. Nurkowie, którzy prowadzą poszukiwania pod powierzchnią lodu, przemieszczają się po omacku\" - powiedział mł. bryg. Marcin Wiśniewski z ostródzkiej straży pożarnej.\n\n\n\nPolicja zna tożsamość zaginionego 63-latka; to mieszkaniec powiatu ostródzkiego.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":180766,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nDyżurny komendy wojewódzkiej straży pożarnej w Olsztynie poinformował, że zgodnie z przepisami po dwóch godzinach zakończyła się akcja ratunkowa na jeziorze Gil Mały. Zaginionego, 63-letniego wędkarza, pod którym załamał się lód nie udało się odnaleźć.\n\n\n\nStrażacy pracowali w trudnych warunkach: było ciemno, zimno, woda ma bardzo małą przejrzystość. W akcji wykorzystywano sanie lodowe, strażacy byli asekurowani liną.\n\n\n\nPo zakończeniu akcji ratunkowej akcję poszukiwawczą przejmuje policja. Oficer prasowy policji w Ostródzie Michał Przybyłek powiedział, że poszukiwania wędkarza będą prowadzone od sobotniego poranka. Na prośbę policji wędkarza będą szukać strażacy.\n\n\n\nW piątek po południu na cienki i kruchy lód jeziora Gil Mały wszedł 63-letni mężczyzna, który chciał łowić ryby. Lód załamał się i mężczyzna zniknął pod wodą. Służby ratunkowe zaalarmował świadek.\n\n\n\nLód na stawach i jeziorach pojawił się w ostatnich dniach - jest kruchy i cienki. Niektóre jeziora, np. te na Szlaku Wielkich Jezior Mazurskich, w ogóle jeszcze nie zamarzły.\n\n\n\nW sobotę przed południem akcja poszukiwawcza została wznowiona. Do strażackich nurków z Ostródy dołączyła specjalistyczna grupa ratownictwa wodnego z Olsztyna wyposażona w tzw. sonar dookólny, którego można użyć pod lodem. Takie urządzenie nie wymaga holowania pod wodą za płynącą łodzią, jak typowe sonary. Można je opuścić na dno i skanować obszar dookoła. Akcja odbywa się trudnych warunkach. Miejsce poszukiwań znajduje się około stu metrów od brzegu. Lód jest cienki i kruchy. Nurków i sprzęt trzeba było przetransportować po nim przy pomocy sań lodowych.\n\n\n\n\"Jezioro nie jest głębokie, ma w tym miejscu 3-5 metrów, natomiast jest zamulone, a dno bogate w roślinność. Widoczność pod wodą jest prawie zerowa. Nurkowie, którzy prowadzą poszukiwania pod powierzchnią lodu, przemieszczają się po omacku\" - powiedział mł. bryg. Marcin Wiśniewski z ostródzkiej straży pożarnej.\n\n\n\nPolicja zna tożsamość zaginionego 63-latka; to mieszkaniec powiatu ostródzkiego.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":180766,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nStraż pożarna zakończyła wczoraj akcję ratunkową na jeziorze Gil Mały w okolicach Miłomłyna - nie udało się odnaleźć wędkarza, pod którym załamał się lód.\n\n\n\nDyżurny komendy wojewódzkiej straży pożarnej w Olsztynie poinformował, że zgodnie z przepisami po dwóch godzinach zakończyła się akcja ratunkowa na jeziorze Gil Mały. Zaginionego, 63-letniego wędkarza, pod którym załamał się lód nie udało się odnaleźć.\n\n\n\nStrażacy pracowali w trudnych warunkach: było ciemno, zimno, woda ma bardzo małą przejrzystość. W akcji wykorzystywano sanie lodowe, strażacy byli asekurowani liną.\n\n\n\nPo zakończeniu akcji ratunkowej akcję poszukiwawczą przejmuje policja. Oficer prasowy policji w Ostródzie Michał Przybyłek powiedział, że poszukiwania wędkarza będą prowadzone od sobotniego poranka. Na prośbę policji wędkarza będą szukać strażacy.\n\n\n\nW piątek po południu na cienki i kruchy lód jeziora Gil Mały wszedł 63-letni mężczyzna, który chciał łowić ryby. Lód załamał się i mężczyzna zniknął pod wodą. Służby ratunkowe zaalarmował świadek.\n\n\n\nLód na stawach i jeziorach pojawił się w ostatnich dniach - jest kruchy i cienki. Niektóre jeziora, np. te na Szlaku Wielkich Jezior Mazurskich, w ogóle jeszcze nie zamarzły.\n\n\n\nW sobotę przed południem akcja poszukiwawcza została wznowiona. Do strażackich nurków z Ostródy dołączyła specjalistyczna grupa ratownictwa wodnego z Olsztyna wyposażona w tzw. sonar dookólny, którego można użyć pod lodem. Takie urządzenie nie wymaga holowania pod wodą za płynącą łodzią, jak typowe sonary. Można je opuścić na dno i skanować obszar dookoła. Akcja odbywa się trudnych warunkach. Miejsce poszukiwań znajduje się około stu metrów od brzegu. Lód jest cienki i kruchy. Nurków i sprzęt trzeba było przetransportować po nim przy pomocy sań lodowych.\n\n\n\n\"Jezioro nie jest głębokie, ma w tym miejscu 3-5 metrów, natomiast jest zamulone, a dno bogate w roślinność. Widoczność pod wodą jest prawie zerowa. Nurkowie, którzy prowadzą poszukiwania pod powierzchnią lodu, przemieszczają się po omacku\" - powiedział mł. bryg. Marcin Wiśniewski z ostródzkiej straży pożarnej.\n\n\n\nPolicja zna tożsamość zaginionego 63-latka; to mieszkaniec powiatu ostródzkiego.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":180766,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n źródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda\n","original_ttl":"Kolejna tragedia? Na cienki i kruchy lód wszedł 63-letni mężczyzna, który chciał łowić ryby","original_cnt":"\nStraż pożarna zakończyła wczoraj akcję ratunkową na jeziorze Gil Mały w okolicach Miłomłyna - nie udało się odnaleźć wędkarza, pod którym załamał się lód.\n\n\n\nDyżurny komendy wojewódzkiej straży pożarnej w Olsztynie poinformował, że zgodnie z przepisami po dwóch godzinach zakończyła się akcja ratunkowa na jeziorze Gil Mały. Zaginionego, 63-letniego wędkarza, pod którym załamał się lód nie udało się odnaleźć.\n\n\n\nStrażacy pracowali w trudnych warunkach: było ciemno, zimno, woda ma bardzo małą przejrzystość. W akcji wykorzystywano sanie lodowe, strażacy byli asekurowani liną.\n\n\n\nPo zakończeniu akcji ratunkowej akcję poszukiwawczą przejmuje policja. Oficer prasowy policji w Ostródzie Michał Przybyłek powiedział, że poszukiwania wędkarza będą prowadzone od sobotniego poranka. Na prośbę policji wędkarza będą szukać strażacy.\n\n\n\nW piątek po południu na cienki i kruchy lód jeziora Gil Mały wszedł 63-letni mężczyzna, który chciał łowić ryby. Lód załamał się i mężczyzna zniknął pod wodą. Służby ratunkowe zaalarmował świadek.\n\n\n\nLód na stawach i jeziorach pojawił się w ostatnich dniach - jest kruchy i cienki. Niektóre jeziora, np. te na Szlaku Wielkich Jezior Mazurskich, w ogóle jeszcze nie zamarzły.\n\n\n\nW sobotę przed południem akcja poszukiwawcza została wznowiona. Do strażackich nurków z Ostródy dołączyła specjalistyczna grupa ratownictwa wodnego z Olsztyna wyposażona w tzw. sonar dookólny, którego można użyć pod lodem. Takie urządzenie nie wymaga holowania pod wodą za płynącą łodzią, jak typowe sonary. Można je opuścić na dno i skanować obszar dookoła. Akcja odbywa się trudnych warunkach. Miejsce poszukiwań znajduje się około stu metrów od brzegu. Lód jest cienki i kruchy. Nurków i sprzęt trzeba było przetransportować po nim przy pomocy sań lodowych.\n\n\n\n\"Jezioro nie jest głębokie, ma w tym miejscu 3-5 metrów, natomiast jest zamulone, a dno bogate w roślinność. Widoczność pod wodą jest prawie zerowa. Nurkowie, którzy prowadzą poszukiwania pod powierzchnią lodu, przemieszczają się po omacku\" - powiedział mł. bryg. Marcin Wiśniewski z ostródzkiej straży pożarnej.\n\n\n\nPolicja zna tożsamość zaginionego 63-latka; to mieszkaniec powiatu ostródzkiego.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":180766,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nJeziora na Mazurach już od pewnego czasu powoli się zamarzają, ale miejsca, gdzie lód jest gruby i bezpieczny są wciąż nieliczne. Wielu ludzi ryzykuje wchodząc na cienki lód, nie zdając sobie sprawy z tego, jak niebezpieczne jest to zachowanie.\n\n\n\n źródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda\n","original_ttl":"Kolejna tragedia? Na cienki i kruchy lód wszedł 63-letni mężczyzna, który chciał łowić ryby","original_cnt":"\nStraż pożarna zakończyła wczoraj akcję ratunkową na jeziorze Gil Mały w okolicach Miłomłyna - nie udało się odnaleźć wędkarza, pod którym załamał się lód.\n\n\n\nDyżurny komendy wojewódzkiej straży pożarnej w Olsztynie poinformował, że zgodnie z przepisami po dwóch godzinach zakończyła się akcja ratunkowa na jeziorze Gil Mały. Zaginionego, 63-letniego wędkarza, pod którym załamał się lód nie udało się odnaleźć.\n\n\n\nStrażacy pracowali w trudnych warunkach: było ciemno, zimno, woda ma bardzo małą przejrzystość. W akcji wykorzystywano sanie lodowe, strażacy byli asekurowani liną.\n\n\n\nPo zakończeniu akcji ratunkowej akcję poszukiwawczą przejmuje policja. Oficer prasowy policji w Ostródzie Michał Przybyłek powiedział, że poszukiwania wędkarza będą prowadzone od sobotniego poranka. Na prośbę policji wędkarza będą szukać strażacy.\n\n\n\nW piątek po południu na cienki i kruchy lód jeziora Gil Mały wszedł 63-letni mężczyzna, który chciał łowić ryby. Lód załamał się i mężczyzna zniknął pod wodą. Służby ratunkowe zaalarmował świadek.\n\n\n\nLód na stawach i jeziorach pojawił się w ostatnich dniach - jest kruchy i cienki. Niektóre jeziora, np. te na Szlaku Wielkich Jezior Mazurskich, w ogóle jeszcze nie zamarzły.\n\n\n\nW sobotę przed południem akcja poszukiwawcza została wznowiona. Do strażackich nurków z Ostródy dołączyła specjalistyczna grupa ratownictwa wodnego z Olsztyna wyposażona w tzw. sonar dookólny, którego można użyć pod lodem. Takie urządzenie nie wymaga holowania pod wodą za płynącą łodzią, jak typowe sonary. Można je opuścić na dno i skanować obszar dookoła. Akcja odbywa się trudnych warunkach. Miejsce poszukiwań znajduje się około stu metrów od brzegu. Lód jest cienki i kruchy. Nurków i sprzęt trzeba było przetransportować po nim przy pomocy sań lodowych.\n\n\n\n\"Jezioro nie jest głębokie, ma w tym miejscu 3-5 metrów, natomiast jest zamulone, a dno bogate w roślinność. Widoczność pod wodą jest prawie zerowa. Nurkowie, którzy prowadzą poszukiwania pod powierzchnią lodu, przemieszczają się po omacku\" - powiedział mł. bryg. Marcin Wiśniewski z ostródzkiej straży pożarnej.\n\n\n\nPolicja zna tożsamość zaginionego 63-latka; to mieszkaniec powiatu ostródzkiego.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":180766,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nStrażacy przeprowadzili akcję ratowniczą, jednak ze względu na trudne warunki, m.in. ciemność, zimno i słabą widoczność pod wodą, nie mogli odnaleźć zaginionego. Ostatecznie po dwóch godzinach akcję przerwano, a poszukiwania przejęła policja, która planuje wznowić działania od sobotniego poranka.\n\n\n\nJeziora na Mazurach już od pewnego czasu powoli się zamarzają, ale miejsca, gdzie lód jest gruby i bezpieczny są wciąż nieliczne. Wielu ludzi ryzykuje wchodząc na cienki lód, nie zdając sobie sprawy z tego, jak niebezpieczne jest to zachowanie.\n\n\n\n źródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda\n","original_ttl":"Kolejna tragedia? Na cienki i kruchy lód wszedł 63-letni mężczyzna, który chciał łowić ryby","original_cnt":"\nStraż pożarna zakończyła wczoraj akcję ratunkową na jeziorze Gil Mały w okolicach Miłomłyna - nie udało się odnaleźć wędkarza, pod którym załamał się lód.\n\n\n\nDyżurny komendy wojewódzkiej straży pożarnej w Olsztynie poinformował, że zgodnie z przepisami po dwóch godzinach zakończyła się akcja ratunkowa na jeziorze Gil Mały. Zaginionego, 63-letniego wędkarza, pod którym załamał się lód nie udało się odnaleźć.\n\n\n\nStrażacy pracowali w trudnych warunkach: było ciemno, zimno, woda ma bardzo małą przejrzystość. W akcji wykorzystywano sanie lodowe, strażacy byli asekurowani liną.\n\n\n\nPo zakończeniu akcji ratunkowej akcję poszukiwawczą przejmuje policja. Oficer prasowy policji w Ostródzie Michał Przybyłek powiedział, że poszukiwania wędkarza będą prowadzone od sobotniego poranka. Na prośbę policji wędkarza będą szukać strażacy.\n\n\n\nW piątek po południu na cienki i kruchy lód jeziora Gil Mały wszedł 63-letni mężczyzna, który chciał łowić ryby. Lód załamał się i mężczyzna zniknął pod wodą. Służby ratunkowe zaalarmował świadek.\n\n\n\nLód na stawach i jeziorach pojawił się w ostatnich dniach - jest kruchy i cienki. Niektóre jeziora, np. te na Szlaku Wielkich Jezior Mazurskich, w ogóle jeszcze nie zamarzły.\n\n\n\nW sobotę przed południem akcja poszukiwawcza została wznowiona. Do strażackich nurków z Ostródy dołączyła specjalistyczna grupa ratownictwa wodnego z Olsztyna wyposażona w tzw. sonar dookólny, którego można użyć pod lodem. Takie urządzenie nie wymaga holowania pod wodą za płynącą łodzią, jak typowe sonary. Można je opuścić na dno i skanować obszar dookoła. Akcja odbywa się trudnych warunkach. Miejsce poszukiwań znajduje się około stu metrów od brzegu. Lód jest cienki i kruchy. Nurków i sprzęt trzeba było przetransportować po nim przy pomocy sań lodowych.\n\n\n\n\"Jezioro nie jest głębokie, ma w tym miejscu 3-5 metrów, natomiast jest zamulone, a dno bogate w roślinność. Widoczność pod wodą jest prawie zerowa. Nurkowie, którzy prowadzą poszukiwania pod powierzchnią lodu, przemieszczają się po omacku\" - powiedział mł. bryg. Marcin Wiśniewski z ostródzkiej straży pożarnej.\n\n\n\nPolicja zna tożsamość zaginionego 63-latka; to mieszkaniec powiatu ostródzkiego.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":180766,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n63-letni mężczyzna wpadł do zamarzniętego jeziora Gil Mały w okolicach Miłomłyna, gdy próbował tam łowić ryby. Zaginiony nie został odnaleziony przez służby ratunkowe. Zdarzenie to ma związek z zamarznięciem powierzchni wody w ostatnich dniach. Lód jest cienki i kruchy, utrzymujący się jedynie przy sprzyjających warunkach meteorologicznych. \n\n\n\nStrażacy przeprowadzili akcję ratowniczą, jednak ze względu na trudne warunki, m.in. ciemność, zimno i słabą widoczność pod wodą, nie mogli odnaleźć zaginionego. Ostatecznie po dwóch godzinach akcję przerwano, a poszukiwania przejęła policja, która planuje wznowić działania od sobotniego poranka.\n\n\n\nJeziora na Mazurach już od pewnego czasu powoli się zamarzają, ale miejsca, gdzie lód jest gruby i bezpieczny są wciąż nieliczne. Wielu ludzi ryzykuje wchodząc na cienki lód, nie zdając sobie sprawy z tego, jak niebezpieczne jest to zachowanie.\n\n\n\n źródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda\n","original_ttl":"Kolejna tragedia? Na cienki i kruchy lód wszedł 63-letni mężczyzna, który chciał łowić ryby","original_cnt":"\nStraż pożarna zakończyła wczoraj akcję ratunkową na jeziorze Gil Mały w okolicach Miłomłyna - nie udało się odnaleźć wędkarza, pod którym załamał się lód.\n\n\n\nDyżurny komendy wojewódzkiej straży pożarnej w Olsztynie poinformował, że zgodnie z przepisami po dwóch godzinach zakończyła się akcja ratunkowa na jeziorze Gil Mały. Zaginionego, 63-letniego wędkarza, pod którym załamał się lód nie udało się odnaleźć.\n\n\n\nStrażacy pracowali w trudnych warunkach: było ciemno, zimno, woda ma bardzo małą przejrzystość. W akcji wykorzystywano sanie lodowe, strażacy byli asekurowani liną.\n\n\n\nPo zakończeniu akcji ratunkowej akcję poszukiwawczą przejmuje policja. Oficer prasowy policji w Ostródzie Michał Przybyłek powiedział, że poszukiwania wędkarza będą prowadzone od sobotniego poranka. Na prośbę policji wędkarza będą szukać strażacy.\n\n\n\nW piątek po południu na cienki i kruchy lód jeziora Gil Mały wszedł 63-letni mężczyzna, który chciał łowić ryby. Lód załamał się i mężczyzna zniknął pod wodą. Służby ratunkowe zaalarmował świadek.\n\n\n\nLód na stawach i jeziorach pojawił się w ostatnich dniach - jest kruchy i cienki. Niektóre jeziora, np. te na Szlaku Wielkich Jezior Mazurskich, w ogóle jeszcze nie zamarzły.\n\n\n\nW sobotę przed południem akcja poszukiwawcza została wznowiona. Do strażackich nurków z Ostródy dołączyła specjalistyczna grupa ratownictwa wodnego z Olsztyna wyposażona w tzw. sonar dookólny, którego można użyć pod lodem. Takie urządzenie nie wymaga holowania pod wodą za płynącą łodzią, jak typowe sonary. Można je opuścić na dno i skanować obszar dookoła. Akcja odbywa się trudnych warunkach. Miejsce poszukiwań znajduje się około stu metrów od brzegu. Lód jest cienki i kruchy. Nurków i sprzęt trzeba było przetransportować po nim przy pomocy sań lodowych.\n\n\n\n\"Jezioro nie jest głębokie, ma w tym miejscu 3-5 metrów, natomiast jest zamulone, a dno bogate w roślinność. Widoczność pod wodą jest prawie zerowa. Nurkowie, którzy prowadzą poszukiwania pod powierzchnią lodu, przemieszczają się po omacku\" - powiedział mł. bryg. Marcin Wiśniewski z ostródzkiej straży pożarnej.\n\n\n\nPolicja zna tożsamość zaginionego 63-latka; to mieszkaniec powiatu ostródzkiego.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":180766,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n źródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda\n","spintaxed_cnt2":" \n63-letni mężczyzna wpadł do zamarzniętego jeziora Gil Mały w okolicach Miłomłyna, gdy próbował tam łowić ryby. Zaginiony nie został odnaleziony przez służby ratunkowe. Zdarzenie to ma związek z zamarznięciem powierzchni wody w ostatnich dniach. Lód jest cienki i kruchy, utrzymujący się jedynie przy sprzyjających warunkach meteorologicznych. \n\n\n\nStrażacy przeprowadzili akcję ratowniczą, jednak ze względu na trudne warunki, m.in. ciemność, zimno i słabą widoczność pod wodą, nie mogli odnaleźć zaginionego. Ostatecznie po dwóch godzinach akcję przerwano, a poszukiwania przejęła policja, która planuje wznowić działania od sobotniego poranka.\n\n\n\nJeziora na Mazurach już od pewnego czasu powoli się zamarzają, ale miejsca, gdzie lód jest gruby i bezpieczny są wciąż nieliczne. Wielu ludzi ryzykuje wchodząc na cienki lód, nie zdając sobie sprawy z tego, jak niebezpieczne jest to zachowanie.\n\n\n\n źródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda\n","original_ttl":"Kolejna tragedia? Na cienki i kruchy lód wszedł 63-letni mężczyzna, który chciał łowić ryby","original_cnt":"\nStraż pożarna zakończyła wczoraj akcję ratunkową na jeziorze Gil Mały w okolicach Miłomłyna - nie udało się odnaleźć wędkarza, pod którym załamał się lód.\n\n\n\nDyżurny komendy wojewódzkiej straży pożarnej w Olsztynie poinformował, że zgodnie z przepisami po dwóch godzinach zakończyła się akcja ratunkowa na jeziorze Gil Mały. Zaginionego, 63-letniego wędkarza, pod którym załamał się lód nie udało się odnaleźć.\n\n\n\nStrażacy pracowali w trudnych warunkach: było ciemno, zimno, woda ma bardzo małą przejrzystość. W akcji wykorzystywano sanie lodowe, strażacy byli asekurowani liną.\n\n\n\nPo zakończeniu akcji ratunkowej akcję poszukiwawczą przejmuje policja. Oficer prasowy policji w Ostródzie Michał Przybyłek powiedział, że poszukiwania wędkarza będą prowadzone od sobotniego poranka. Na prośbę policji wędkarza będą szukać strażacy.\n\n\n\nW piątek po południu na cienki i kruchy lód jeziora Gil Mały wszedł 63-letni mężczyzna, który chciał łowić ryby. Lód załamał się i mężczyzna zniknął pod wodą. Służby ratunkowe zaalarmował świadek.\n\n\n\nLód na stawach i jeziorach pojawił się w ostatnich dniach - jest kruchy i cienki. Niektóre jeziora, np. te na Szlaku Wielkich Jezior Mazurskich, w ogóle jeszcze nie zamarzły.\n\n\n\nW sobotę przed południem akcja poszukiwawcza została wznowiona. Do strażackich nurków z Ostródy dołączyła specjalistyczna grupa ratownictwa wodnego z Olsztyna wyposażona w tzw. sonar dookólny, którego można użyć pod lodem. Takie urządzenie nie wymaga holowania pod wodą za płynącą łodzią, jak typowe sonary. Można je opuścić na dno i skanować obszar dookoła. Akcja odbywa się trudnych warunkach. Miejsce poszukiwań znajduje się około stu metrów od brzegu. Lód jest cienki i kruchy. Nurków i sprzęt trzeba było przetransportować po nim przy pomocy sań lodowych.\n\n\n\n\"Jezioro nie jest głębokie, ma w tym miejscu 3-5 metrów, natomiast jest zamulone, a dno bogate w roślinność. Widoczność pod wodą jest prawie zerowa. Nurkowie, którzy prowadzą poszukiwania pod powierzchnią lodu, przemieszczają się po omacku\" - powiedział mł. bryg. Marcin Wiśniewski z ostródzkiej straży pożarnej.\n\n\n\nPolicja zna tożsamość zaginionego 63-latka; to mieszkaniec powiatu ostródzkiego.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":180766,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nJeziora na Mazurach już od pewnego czasu powoli się zamarzają, ale miejsca, gdzie lód jest gruby i bezpieczny są wciąż nieliczne. Wielu ludzi ryzykuje wchodząc na cienki lód, nie zdając sobie sprawy z tego, jak niebezpieczne jest to zachowanie.\n\n\n\n źródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda\n","spintaxed_cnt2":" \n63-letni mężczyzna wpadł do zamarzniętego jeziora Gil Mały w okolicach Miłomłyna, gdy próbował tam łowić ryby. Zaginiony nie został odnaleziony przez służby ratunkowe. Zdarzenie to ma związek z zamarznięciem powierzchni wody w ostatnich dniach. Lód jest cienki i kruchy, utrzymujący się jedynie przy sprzyjających warunkach meteorologicznych. \n\n\n\nStrażacy przeprowadzili akcję ratowniczą, jednak ze względu na trudne warunki, m.in. ciemność, zimno i słabą widoczność pod wodą, nie mogli odnaleźć zaginionego. Ostatecznie po dwóch godzinach akcję przerwano, a poszukiwania przejęła policja, która planuje wznowić działania od sobotniego poranka.\n\n\n\nJeziora na Mazurach już od pewnego czasu powoli się zamarzają, ale miejsca, gdzie lód jest gruby i bezpieczny są wciąż nieliczne. Wielu ludzi ryzykuje wchodząc na cienki lód, nie zdając sobie sprawy z tego, jak niebezpieczne jest to zachowanie.\n\n\n\n źródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda\n","original_ttl":"Kolejna tragedia? Na cienki i kruchy lód wszedł 63-letni mężczyzna, który chciał łowić ryby","original_cnt":"\nStraż pożarna zakończyła wczoraj akcję ratunkową na jeziorze Gil Mały w okolicach Miłomłyna - nie udało się odnaleźć wędkarza, pod którym załamał się lód.\n\n\n\nDyżurny komendy wojewódzkiej straży pożarnej w Olsztynie poinformował, że zgodnie z przepisami po dwóch godzinach zakończyła się akcja ratunkowa na jeziorze Gil Mały. Zaginionego, 63-letniego wędkarza, pod którym załamał się lód nie udało się odnaleźć.\n\n\n\nStrażacy pracowali w trudnych warunkach: było ciemno, zimno, woda ma bardzo małą przejrzystość. W akcji wykorzystywano sanie lodowe, strażacy byli asekurowani liną.\n\n\n\nPo zakończeniu akcji ratunkowej akcję poszukiwawczą przejmuje policja. Oficer prasowy policji w Ostródzie Michał Przybyłek powiedział, że poszukiwania wędkarza będą prowadzone od sobotniego poranka. Na prośbę policji wędkarza będą szukać strażacy.\n\n\n\nW piątek po południu na cienki i kruchy lód jeziora Gil Mały wszedł 63-letni mężczyzna, który chciał łowić ryby. Lód załamał się i mężczyzna zniknął pod wodą. Służby ratunkowe zaalarmował świadek.\n\n\n\nLód na stawach i jeziorach pojawił się w ostatnich dniach - jest kruchy i cienki. Niektóre jeziora, np. te na Szlaku Wielkich Jezior Mazurskich, w ogóle jeszcze nie zamarzły.\n\n\n\nW sobotę przed południem akcja poszukiwawcza została wznowiona. Do strażackich nurków z Ostródy dołączyła specjalistyczna grupa ratownictwa wodnego z Olsztyna wyposażona w tzw. sonar dookólny, którego można użyć pod lodem. Takie urządzenie nie wymaga holowania pod wodą za płynącą łodzią, jak typowe sonary. Można je opuścić na dno i skanować obszar dookoła. Akcja odbywa się trudnych warunkach. Miejsce poszukiwań znajduje się około stu metrów od brzegu. Lód jest cienki i kruchy. Nurków i sprzęt trzeba było przetransportować po nim przy pomocy sań lodowych.\n\n\n\n\"Jezioro nie jest głębokie, ma w tym miejscu 3-5 metrów, natomiast jest zamulone, a dno bogate w roślinność. Widoczność pod wodą jest prawie zerowa. Nurkowie, którzy prowadzą poszukiwania pod powierzchnią lodu, przemieszczają się po omacku\" - powiedział mł. bryg. Marcin Wiśniewski z ostródzkiej straży pożarnej.\n\n\n\nPolicja zna tożsamość zaginionego 63-latka; to mieszkaniec powiatu ostródzkiego.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":180766,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nStrażacy przeprowadzili akcję ratowniczą, jednak ze względu na trudne warunki, m.in. ciemność, zimno i słabą widoczność pod wodą, nie mogli odnaleźć zaginionego. Ostatecznie po dwóch godzinach akcję przerwano, a poszukiwania przejęła policja, która planuje wznowić działania od sobotniego poranka.\n\n\n\nJeziora na Mazurach już od pewnego czasu powoli się zamarzają, ale miejsca, gdzie lód jest gruby i bezpieczny są wciąż nieliczne. Wielu ludzi ryzykuje wchodząc na cienki lód, nie zdając sobie sprawy z tego, jak niebezpieczne jest to zachowanie.\n\n\n\n źródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda\n","spintaxed_cnt2":" \n63-letni mężczyzna wpadł do zamarzniętego jeziora Gil Mały w okolicach Miłomłyna, gdy próbował tam łowić ryby. Zaginiony nie został odnaleziony przez służby ratunkowe. Zdarzenie to ma związek z zamarznięciem powierzchni wody w ostatnich dniach. Lód jest cienki i kruchy, utrzymujący się jedynie przy sprzyjających warunkach meteorologicznych. \n\n\n\nStrażacy przeprowadzili akcję ratowniczą, jednak ze względu na trudne warunki, m.in. ciemność, zimno i słabą widoczność pod wodą, nie mogli odnaleźć zaginionego. Ostatecznie po dwóch godzinach akcję przerwano, a poszukiwania przejęła policja, która planuje wznowić działania od sobotniego poranka.\n\n\n\nJeziora na Mazurach już od pewnego czasu powoli się zamarzają, ale miejsca, gdzie lód jest gruby i bezpieczny są wciąż nieliczne. Wielu ludzi ryzykuje wchodząc na cienki lód, nie zdając sobie sprawy z tego, jak niebezpieczne jest to zachowanie.\n\n\n\n źródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda\n","original_ttl":"Kolejna tragedia? Na cienki i kruchy lód wszedł 63-letni mężczyzna, który chciał łowić ryby","original_cnt":"\nStraż pożarna zakończyła wczoraj akcję ratunkową na jeziorze Gil Mały w okolicach Miłomłyna - nie udało się odnaleźć wędkarza, pod którym załamał się lód.\n\n\n\nDyżurny komendy wojewódzkiej straży pożarnej w Olsztynie poinformował, że zgodnie z przepisami po dwóch godzinach zakończyła się akcja ratunkowa na jeziorze Gil Mały. Zaginionego, 63-letniego wędkarza, pod którym załamał się lód nie udało się odnaleźć.\n\n\n\nStrażacy pracowali w trudnych warunkach: było ciemno, zimno, woda ma bardzo małą przejrzystość. W akcji wykorzystywano sanie lodowe, strażacy byli asekurowani liną.\n\n\n\nPo zakończeniu akcji ratunkowej akcję poszukiwawczą przejmuje policja. Oficer prasowy policji w Ostródzie Michał Przybyłek powiedział, że poszukiwania wędkarza będą prowadzone od sobotniego poranka. Na prośbę policji wędkarza będą szukać strażacy.\n\n\n\nW piątek po południu na cienki i kruchy lód jeziora Gil Mały wszedł 63-letni mężczyzna, który chciał łowić ryby. Lód załamał się i mężczyzna zniknął pod wodą. Służby ratunkowe zaalarmował świadek.\n\n\n\nLód na stawach i jeziorach pojawił się w ostatnich dniach - jest kruchy i cienki. Niektóre jeziora, np. te na Szlaku Wielkich Jezior Mazurskich, w ogóle jeszcze nie zamarzły.\n\n\n\nW sobotę przed południem akcja poszukiwawcza została wznowiona. Do strażackich nurków z Ostródy dołączyła specjalistyczna grupa ratownictwa wodnego z Olsztyna wyposażona w tzw. sonar dookólny, którego można użyć pod lodem. Takie urządzenie nie wymaga holowania pod wodą za płynącą łodzią, jak typowe sonary. Można je opuścić na dno i skanować obszar dookoła. Akcja odbywa się trudnych warunkach. Miejsce poszukiwań znajduje się około stu metrów od brzegu. Lód jest cienki i kruchy. Nurków i sprzęt trzeba było przetransportować po nim przy pomocy sań lodowych.\n\n\n\n\"Jezioro nie jest głębokie, ma w tym miejscu 3-5 metrów, natomiast jest zamulone, a dno bogate w roślinność. Widoczność pod wodą jest prawie zerowa. Nurkowie, którzy prowadzą poszukiwania pod powierzchnią lodu, przemieszczają się po omacku\" - powiedział mł. bryg. Marcin Wiśniewski z ostródzkiej straży pożarnej.\n\n\n\nPolicja zna tożsamość zaginionego 63-latka; to mieszkaniec powiatu ostródzkiego.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":180766,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n63-letni mężczyzna wpadł do zamarzniętego jeziora Gil Mały w okolicach Miłomłyna, gdy próbował tam łowić ryby. Zaginiony nie został odnaleziony przez służby ratunkowe. Zdarzenie to ma związek z zamarznięciem powierzchni wody w ostatnich dniach. Lód jest cienki i kruchy, utrzymujący się jedynie przy sprzyjających warunkach meteorologicznych. \n\n\n\nStrażacy przeprowadzili akcję ratowniczą, jednak ze względu na trudne warunki, m.in. ciemność, zimno i słabą widoczność pod wodą, nie mogli odnaleźć zaginionego. Ostatecznie po dwóch godzinach akcję przerwano, a poszukiwania przejęła policja, która planuje wznowić działania od sobotniego poranka.\n\n\n\nJeziora na Mazurach już od pewnego czasu powoli się zamarzają, ale miejsca, gdzie lód jest gruby i bezpieczny są wciąż nieliczne. Wielu ludzi ryzykuje wchodząc na cienki lód, nie zdając sobie sprawy z tego, jak niebezpieczne jest to zachowanie.\n\n\n\n źródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda\n","spintaxed_cnt2":" \n63-letni mężczyzna wpadł do zamarzniętego jeziora Gil Mały w okolicach Miłomłyna, gdy próbował tam łowić ryby. Zaginiony nie został odnaleziony przez służby ratunkowe. Zdarzenie to ma związek z zamarznięciem powierzchni wody w ostatnich dniach. Lód jest cienki i kruchy, utrzymujący się jedynie przy sprzyjających warunkach meteorologicznych. \n\n\n\nStrażacy przeprowadzili akcję ratowniczą, jednak ze względu na trudne warunki, m.in. ciemność, zimno i słabą widoczność pod wodą, nie mogli odnaleźć zaginionego. Ostatecznie po dwóch godzinach akcję przerwano, a poszukiwania przejęła policja, która planuje wznowić działania od sobotniego poranka.\n\n\n\nJeziora na Mazurach już od pewnego czasu powoli się zamarzają, ale miejsca, gdzie lód jest gruby i bezpieczny są wciąż nieliczne. Wielu ludzi ryzykuje wchodząc na cienki lód, nie zdając sobie sprawy z tego, jak niebezpieczne jest to zachowanie.\n\n\n\n źródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda\n","original_ttl":"Kolejna tragedia? Na cienki i kruchy lód wszedł 63-letni mężczyzna, który chciał łowić ryby","original_cnt":"\nStraż pożarna zakończyła wczoraj akcję ratunkową na jeziorze Gil Mały w okolicach Miłomłyna - nie udało się odnaleźć wędkarza, pod którym załamał się lód.\n\n\n\nDyżurny komendy wojewódzkiej straży pożarnej w Olsztynie poinformował, że zgodnie z przepisami po dwóch godzinach zakończyła się akcja ratunkowa na jeziorze Gil Mały. Zaginionego, 63-letniego wędkarza, pod którym załamał się lód nie udało się odnaleźć.\n\n\n\nStrażacy pracowali w trudnych warunkach: było ciemno, zimno, woda ma bardzo małą przejrzystość. W akcji wykorzystywano sanie lodowe, strażacy byli asekurowani liną.\n\n\n\nPo zakończeniu akcji ratunkowej akcję poszukiwawczą przejmuje policja. Oficer prasowy policji w Ostródzie Michał Przybyłek powiedział, że poszukiwania wędkarza będą prowadzone od sobotniego poranka. Na prośbę policji wędkarza będą szukać strażacy.\n\n\n\nW piątek po południu na cienki i kruchy lód jeziora Gil Mały wszedł 63-letni mężczyzna, który chciał łowić ryby. Lód załamał się i mężczyzna zniknął pod wodą. Służby ratunkowe zaalarmował świadek.\n\n\n\nLód na stawach i jeziorach pojawił się w ostatnich dniach - jest kruchy i cienki. Niektóre jeziora, np. te na Szlaku Wielkich Jezior Mazurskich, w ogóle jeszcze nie zamarzły.\n\n\n\nW sobotę przed południem akcja poszukiwawcza została wznowiona. Do strażackich nurków z Ostródy dołączyła specjalistyczna grupa ratownictwa wodnego z Olsztyna wyposażona w tzw. sonar dookólny, którego można użyć pod lodem. Takie urządzenie nie wymaga holowania pod wodą za płynącą łodzią, jak typowe sonary. Można je opuścić na dno i skanować obszar dookoła. Akcja odbywa się trudnych warunkach. Miejsce poszukiwań znajduje się około stu metrów od brzegu. Lód jest cienki i kruchy. Nurków i sprzęt trzeba było przetransportować po nim przy pomocy sań lodowych.\n\n\n\n\"Jezioro nie jest głębokie, ma w tym miejscu 3-5 metrów, natomiast jest zamulone, a dno bogate w roślinność. Widoczność pod wodą jest prawie zerowa. Nurkowie, którzy prowadzą poszukiwania pod powierzchnią lodu, przemieszczają się po omacku\" - powiedział mł. bryg. Marcin Wiśniewski z ostródzkiej straży pożarnej.\n\n\n\nPolicja zna tożsamość zaginionego 63-latka; to mieszkaniec powiatu ostródzkiego.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":180766,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n źródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda\n","spintaxed_ttl":"Życie w niebezpieczeństwie - na cienkim lodzie ","spintaxed_cnt":" \n63-letni mężczyzna wpadł do zamarzniętego jeziora Gil Mały w okolicach Miłomłyna, gdy próbował tam łowić ryby. Zaginiony nie został odnaleziony przez służby ratunkowe. Zdarzenie to ma związek z zamarznięciem powierzchni wody w ostatnich dniach. Lód jest cienki i kruchy, utrzymujący się jedynie przy sprzyjających warunkach meteorologicznych. \n\n\n\nStrażacy przeprowadzili akcję ratowniczą, jednak ze względu na trudne warunki, m.in. ciemność, zimno i słabą widoczność pod wodą, nie mogli odnaleźć zaginionego. Ostatecznie po dwóch godzinach akcję przerwano, a poszukiwania przejęła policja, która planuje wznowić działania od sobotniego poranka.\n\n\n\nJeziora na Mazurach już od pewnego czasu powoli się zamarzają, ale miejsca, gdzie lód jest gruby i bezpieczny są wciąż nieliczne. Wielu ludzi ryzykuje wchodząc na cienki lód, nie zdając sobie sprawy z tego, jak niebezpieczne jest to zachowanie.\n\n\n\n źródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda\n","spintaxed_cnt2":" \n63-letni mężczyzna wpadł do zamarzniętego jeziora Gil Mały w okolicach Miłomłyna, gdy próbował tam łowić ryby. Zaginiony nie został odnaleziony przez służby ratunkowe. Zdarzenie to ma związek z zamarznięciem powierzchni wody w ostatnich dniach. Lód jest cienki i kruchy, utrzymujący się jedynie przy sprzyjających warunkach meteorologicznych. \n\n\n\nStrażacy przeprowadzili akcję ratowniczą, jednak ze względu na trudne warunki, m.in. ciemność, zimno i słabą widoczność pod wodą, nie mogli odnaleźć zaginionego. Ostatecznie po dwóch godzinach akcję przerwano, a poszukiwania przejęła policja, która planuje wznowić działania od sobotniego poranka.\n\n\n\nJeziora na Mazurach już od pewnego czasu powoli się zamarzają, ale miejsca, gdzie lód jest gruby i bezpieczny są wciąż nieliczne. Wielu ludzi ryzykuje wchodząc na cienki lód, nie zdając sobie sprawy z tego, jak niebezpieczne jest to zachowanie.\n\n\n\n źródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda\n","original_ttl":"Kolejna tragedia? Na cienki i kruchy lód wszedł 63-letni mężczyzna, który chciał łowić ryby","original_cnt":"\nStraż pożarna zakończyła wczoraj akcję ratunkową na jeziorze Gil Mały w okolicach Miłomłyna - nie udało się odnaleźć wędkarza, pod którym załamał się lód.\n\n\n\nDyżurny komendy wojewódzkiej straży pożarnej w Olsztynie poinformował, że zgodnie z przepisami po dwóch godzinach zakończyła się akcja ratunkowa na jeziorze Gil Mały. Zaginionego, 63-letniego wędkarza, pod którym załamał się lód nie udało się odnaleźć.\n\n\n\nStrażacy pracowali w trudnych warunkach: było ciemno, zimno, woda ma bardzo małą przejrzystość. W akcji wykorzystywano sanie lodowe, strażacy byli asekurowani liną.\n\n\n\nPo zakończeniu akcji ratunkowej akcję poszukiwawczą przejmuje policja. Oficer prasowy policji w Ostródzie Michał Przybyłek powiedział, że poszukiwania wędkarza będą prowadzone od sobotniego poranka. Na prośbę policji wędkarza będą szukać strażacy.\n\n\n\nW piątek po południu na cienki i kruchy lód jeziora Gil Mały wszedł 63-letni mężczyzna, który chciał łowić ryby. Lód załamał się i mężczyzna zniknął pod wodą. Służby ratunkowe zaalarmował świadek.\n\n\n\nLód na stawach i jeziorach pojawił się w ostatnich dniach - jest kruchy i cienki. Niektóre jeziora, np. te na Szlaku Wielkich Jezior Mazurskich, w ogóle jeszcze nie zamarzły.\n\n\n\nW sobotę przed południem akcja poszukiwawcza została wznowiona. Do strażackich nurków z Ostródy dołączyła specjalistyczna grupa ratownictwa wodnego z Olsztyna wyposażona w tzw. sonar dookólny, którego można użyć pod lodem. Takie urządzenie nie wymaga holowania pod wodą za płynącą łodzią, jak typowe sonary. Można je opuścić na dno i skanować obszar dookoła. Akcja odbywa się trudnych warunkach. Miejsce poszukiwań znajduje się około stu metrów od brzegu. Lód jest cienki i kruchy. Nurków i sprzęt trzeba było przetransportować po nim przy pomocy sań lodowych.\n\n\n\n\"Jezioro nie jest głębokie, ma w tym miejscu 3-5 metrów, natomiast jest zamulone, a dno bogate w roślinność. Widoczność pod wodą jest prawie zerowa. Nurkowie, którzy prowadzą poszukiwania pod powierzchnią lodu, przemieszczają się po omacku\" - powiedział mł. bryg. Marcin Wiśniewski z ostródzkiej straży pożarnej.\n\n\n\nPolicja zna tożsamość zaginionego 63-latka; to mieszkaniec powiatu ostródzkiego.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":180766,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nJeziora na Mazurach już od pewnego czasu powoli się zamarzają, ale miejsca, gdzie lód jest gruby i bezpieczny są wciąż nieliczne. Wielu ludzi ryzykuje wchodząc na cienki lód, nie zdając sobie sprawy z tego, jak niebezpieczne jest to zachowanie.\n\n\n\n źródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda\n","spintaxed_ttl":"Życie w niebezpieczeństwie - na cienkim lodzie ","spintaxed_cnt":" \n63-letni mężczyzna wpadł do zamarzniętego jeziora Gil Mały w okolicach Miłomłyna, gdy próbował tam łowić ryby. Zaginiony nie został odnaleziony przez służby ratunkowe. Zdarzenie to ma związek z zamarznięciem powierzchni wody w ostatnich dniach. Lód jest cienki i kruchy, utrzymujący się jedynie przy sprzyjających warunkach meteorologicznych. \n\n\n\nStrażacy przeprowadzili akcję ratowniczą, jednak ze względu na trudne warunki, m.in. ciemność, zimno i słabą widoczność pod wodą, nie mogli odnaleźć zaginionego. Ostatecznie po dwóch godzinach akcję przerwano, a poszukiwania przejęła policja, która planuje wznowić działania od sobotniego poranka.\n\n\n\nJeziora na Mazurach już od pewnego czasu powoli się zamarzają, ale miejsca, gdzie lód jest gruby i bezpieczny są wciąż nieliczne. Wielu ludzi ryzykuje wchodząc na cienki lód, nie zdając sobie sprawy z tego, jak niebezpieczne jest to zachowanie.\n\n\n\n źródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda\n","spintaxed_cnt2":" \n63-letni mężczyzna wpadł do zamarzniętego jeziora Gil Mały w okolicach Miłomłyna, gdy próbował tam łowić ryby. Zaginiony nie został odnaleziony przez służby ratunkowe. Zdarzenie to ma związek z zamarznięciem powierzchni wody w ostatnich dniach. Lód jest cienki i kruchy, utrzymujący się jedynie przy sprzyjających warunkach meteorologicznych. \n\n\n\nStrażacy przeprowadzili akcję ratowniczą, jednak ze względu na trudne warunki, m.in. ciemność, zimno i słabą widoczność pod wodą, nie mogli odnaleźć zaginionego. Ostatecznie po dwóch godzinach akcję przerwano, a poszukiwania przejęła policja, która planuje wznowić działania od sobotniego poranka.\n\n\n\nJeziora na Mazurach już od pewnego czasu powoli się zamarzają, ale miejsca, gdzie lód jest gruby i bezpieczny są wciąż nieliczne. Wielu ludzi ryzykuje wchodząc na cienki lód, nie zdając sobie sprawy z tego, jak niebezpieczne jest to zachowanie.\n\n\n\n źródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda\n","original_ttl":"Kolejna tragedia? Na cienki i kruchy lód wszedł 63-letni mężczyzna, który chciał łowić ryby","original_cnt":"\nStraż pożarna zakończyła wczoraj akcję ratunkową na jeziorze Gil Mały w okolicach Miłomłyna - nie udało się odnaleźć wędkarza, pod którym załamał się lód.\n\n\n\nDyżurny komendy wojewódzkiej straży pożarnej w Olsztynie poinformował, że zgodnie z przepisami po dwóch godzinach zakończyła się akcja ratunkowa na jeziorze Gil Mały. Zaginionego, 63-letniego wędkarza, pod którym załamał się lód nie udało się odnaleźć.\n\n\n\nStrażacy pracowali w trudnych warunkach: było ciemno, zimno, woda ma bardzo małą przejrzystość. W akcji wykorzystywano sanie lodowe, strażacy byli asekurowani liną.\n\n\n\nPo zakończeniu akcji ratunkowej akcję poszukiwawczą przejmuje policja. Oficer prasowy policji w Ostródzie Michał Przybyłek powiedział, że poszukiwania wędkarza będą prowadzone od sobotniego poranka. Na prośbę policji wędkarza będą szukać strażacy.\n\n\n\nW piątek po południu na cienki i kruchy lód jeziora Gil Mały wszedł 63-letni mężczyzna, który chciał łowić ryby. Lód załamał się i mężczyzna zniknął pod wodą. Służby ratunkowe zaalarmował świadek.\n\n\n\nLód na stawach i jeziorach pojawił się w ostatnich dniach - jest kruchy i cienki. Niektóre jeziora, np. te na Szlaku Wielkich Jezior Mazurskich, w ogóle jeszcze nie zamarzły.\n\n\n\nW sobotę przed południem akcja poszukiwawcza została wznowiona. Do strażackich nurków z Ostródy dołączyła specjalistyczna grupa ratownictwa wodnego z Olsztyna wyposażona w tzw. sonar dookólny, którego można użyć pod lodem. Takie urządzenie nie wymaga holowania pod wodą za płynącą łodzią, jak typowe sonary. Można je opuścić na dno i skanować obszar dookoła. Akcja odbywa się trudnych warunkach. Miejsce poszukiwań znajduje się około stu metrów od brzegu. Lód jest cienki i kruchy. Nurków i sprzęt trzeba było przetransportować po nim przy pomocy sań lodowych.\n\n\n\n\"Jezioro nie jest głębokie, ma w tym miejscu 3-5 metrów, natomiast jest zamulone, a dno bogate w roślinność. Widoczność pod wodą jest prawie zerowa. Nurkowie, którzy prowadzą poszukiwania pod powierzchnią lodu, przemieszczają się po omacku\" - powiedział mł. bryg. Marcin Wiśniewski z ostródzkiej straży pożarnej.\n\n\n\nPolicja zna tożsamość zaginionego 63-latka; to mieszkaniec powiatu ostródzkiego.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":180766,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nStrażacy przeprowadzili akcję ratowniczą, jednak ze względu na trudne warunki, m.in. ciemność, zimno i słabą widoczność pod wodą, nie mogli odnaleźć zaginionego. Ostatecznie po dwóch godzinach akcję przerwano, a poszukiwania przejęła policja, która planuje wznowić działania od sobotniego poranka.\n\n\n\nJeziora na Mazurach już od pewnego czasu powoli się zamarzają, ale miejsca, gdzie lód jest gruby i bezpieczny są wciąż nieliczne. Wielu ludzi ryzykuje wchodząc na cienki lód, nie zdając sobie sprawy z tego, jak niebezpieczne jest to zachowanie.\n\n\n\n źródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda\n","spintaxed_ttl":"Życie w niebezpieczeństwie - na cienkim lodzie ","spintaxed_cnt":" \n63-letni mężczyzna wpadł do zamarzniętego jeziora Gil Mały w okolicach Miłomłyna, gdy próbował tam łowić ryby. Zaginiony nie został odnaleziony przez służby ratunkowe. Zdarzenie to ma związek z zamarznięciem powierzchni wody w ostatnich dniach. Lód jest cienki i kruchy, utrzymujący się jedynie przy sprzyjających warunkach meteorologicznych. \n\n\n\nStrażacy przeprowadzili akcję ratowniczą, jednak ze względu na trudne warunki, m.in. ciemność, zimno i słabą widoczność pod wodą, nie mogli odnaleźć zaginionego. Ostatecznie po dwóch godzinach akcję przerwano, a poszukiwania przejęła policja, która planuje wznowić działania od sobotniego poranka.\n\n\n\nJeziora na Mazurach już od pewnego czasu powoli się zamarzają, ale miejsca, gdzie lód jest gruby i bezpieczny są wciąż nieliczne. Wielu ludzi ryzykuje wchodząc na cienki lód, nie zdając sobie sprawy z tego, jak niebezpieczne jest to zachowanie.\n\n\n\n źródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda\n","spintaxed_cnt2":" \n63-letni mężczyzna wpadł do zamarzniętego jeziora Gil Mały w okolicach Miłomłyna, gdy próbował tam łowić ryby. Zaginiony nie został odnaleziony przez służby ratunkowe. Zdarzenie to ma związek z zamarznięciem powierzchni wody w ostatnich dniach. Lód jest cienki i kruchy, utrzymujący się jedynie przy sprzyjających warunkach meteorologicznych. \n\n\n\nStrażacy przeprowadzili akcję ratowniczą, jednak ze względu na trudne warunki, m.in. ciemność, zimno i słabą widoczność pod wodą, nie mogli odnaleźć zaginionego. Ostatecznie po dwóch godzinach akcję przerwano, a poszukiwania przejęła policja, która planuje wznowić działania od sobotniego poranka.\n\n\n\nJeziora na Mazurach już od pewnego czasu powoli się zamarzają, ale miejsca, gdzie lód jest gruby i bezpieczny są wciąż nieliczne. Wielu ludzi ryzykuje wchodząc na cienki lód, nie zdając sobie sprawy z tego, jak niebezpieczne jest to zachowanie.\n\n\n\n źródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda\n","original_ttl":"Kolejna tragedia? Na cienki i kruchy lód wszedł 63-letni mężczyzna, który chciał łowić ryby","original_cnt":"\nStraż pożarna zakończyła wczoraj akcję ratunkową na jeziorze Gil Mały w okolicach Miłomłyna - nie udało się odnaleźć wędkarza, pod którym załamał się lód.\n\n\n\nDyżurny komendy wojewódzkiej straży pożarnej w Olsztynie poinformował, że zgodnie z przepisami po dwóch godzinach zakończyła się akcja ratunkowa na jeziorze Gil Mały. Zaginionego, 63-letniego wędkarza, pod którym załamał się lód nie udało się odnaleźć.\n\n\n\nStrażacy pracowali w trudnych warunkach: było ciemno, zimno, woda ma bardzo małą przejrzystość. W akcji wykorzystywano sanie lodowe, strażacy byli asekurowani liną.\n\n\n\nPo zakończeniu akcji ratunkowej akcję poszukiwawczą przejmuje policja. Oficer prasowy policji w Ostródzie Michał Przybyłek powiedział, że poszukiwania wędkarza będą prowadzone od sobotniego poranka. Na prośbę policji wędkarza będą szukać strażacy.\n\n\n\nW piątek po południu na cienki i kruchy lód jeziora Gil Mały wszedł 63-letni mężczyzna, który chciał łowić ryby. Lód załamał się i mężczyzna zniknął pod wodą. Służby ratunkowe zaalarmował świadek.\n\n\n\nLód na stawach i jeziorach pojawił się w ostatnich dniach - jest kruchy i cienki. Niektóre jeziora, np. te na Szlaku Wielkich Jezior Mazurskich, w ogóle jeszcze nie zamarzły.\n\n\n\nW sobotę przed południem akcja poszukiwawcza została wznowiona. Do strażackich nurków z Ostródy dołączyła specjalistyczna grupa ratownictwa wodnego z Olsztyna wyposażona w tzw. sonar dookólny, którego można użyć pod lodem. Takie urządzenie nie wymaga holowania pod wodą za płynącą łodzią, jak typowe sonary. Można je opuścić na dno i skanować obszar dookoła. Akcja odbywa się trudnych warunkach. Miejsce poszukiwań znajduje się około stu metrów od brzegu. Lód jest cienki i kruchy. Nurków i sprzęt trzeba było przetransportować po nim przy pomocy sań lodowych.\n\n\n\n\"Jezioro nie jest głębokie, ma w tym miejscu 3-5 metrów, natomiast jest zamulone, a dno bogate w roślinność. Widoczność pod wodą jest prawie zerowa. Nurkowie, którzy prowadzą poszukiwania pod powierzchnią lodu, przemieszczają się po omacku\" - powiedział mł. bryg. Marcin Wiśniewski z ostródzkiej straży pożarnej.\n\n\n\nPolicja zna tożsamość zaginionego 63-latka; to mieszkaniec powiatu ostródzkiego.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":180766,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n63-letni mężczyzna wpadł do zamarzniętego jeziora Gil Mały w okolicach Miłomłyna, gdy próbował tam łowić ryby. Zaginiony nie został odnaleziony przez służby ratunkowe. Zdarzenie to ma związek z zamarznięciem powierzchni wody w ostatnich dniach. Lód jest cienki i kruchy, utrzymujący się jedynie przy sprzyjających warunkach meteorologicznych. \n\n\n\nStrażacy przeprowadzili akcję ratowniczą, jednak ze względu na trudne warunki, m.in. ciemność, zimno i słabą widoczność pod wodą, nie mogli odnaleźć zaginionego. Ostatecznie po dwóch godzinach akcję przerwano, a poszukiwania przejęła policja, która planuje wznowić działania od sobotniego poranka.\n\n\n\nJeziora na Mazurach już od pewnego czasu powoli się zamarzają, ale miejsca, gdzie lód jest gruby i bezpieczny są wciąż nieliczne. Wielu ludzi ryzykuje wchodząc na cienki lód, nie zdając sobie sprawy z tego, jak niebezpieczne jest to zachowanie.\n\n\n\n źródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda\n","spintaxed_ttl":"Życie w niebezpieczeństwie - na cienkim lodzie ","spintaxed_cnt":" \n63-letni mężczyzna wpadł do zamarzniętego jeziora Gil Mały w okolicach Miłomłyna, gdy próbował tam łowić ryby. Zaginiony nie został odnaleziony przez służby ratunkowe. Zdarzenie to ma związek z zamarznięciem powierzchni wody w ostatnich dniach. Lód jest cienki i kruchy, utrzymujący się jedynie przy sprzyjających warunkach meteorologicznych. \n\n\n\nStrażacy przeprowadzili akcję ratowniczą, jednak ze względu na trudne warunki, m.in. ciemność, zimno i słabą widoczność pod wodą, nie mogli odnaleźć zaginionego. Ostatecznie po dwóch godzinach akcję przerwano, a poszukiwania przejęła policja, która planuje wznowić działania od sobotniego poranka.\n\n\n\nJeziora na Mazurach już od pewnego czasu powoli się zamarzają, ale miejsca, gdzie lód jest gruby i bezpieczny są wciąż nieliczne. Wielu ludzi ryzykuje wchodząc na cienki lód, nie zdając sobie sprawy z tego, jak niebezpieczne jest to zachowanie.\n\n\n\n źródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda\n","spintaxed_cnt2":" \n63-letni mężczyzna wpadł do zamarzniętego jeziora Gil Mały w okolicach Miłomłyna, gdy próbował tam łowić ryby. Zaginiony nie został odnaleziony przez służby ratunkowe. Zdarzenie to ma związek z zamarznięciem powierzchni wody w ostatnich dniach. Lód jest cienki i kruchy, utrzymujący się jedynie przy sprzyjających warunkach meteorologicznych. \n\n\n\nStrażacy przeprowadzili akcję ratowniczą, jednak ze względu na trudne warunki, m.in. ciemność, zimno i słabą widoczność pod wodą, nie mogli odnaleźć zaginionego. Ostatecznie po dwóch godzinach akcję przerwano, a poszukiwania przejęła policja, która planuje wznowić działania od sobotniego poranka.\n\n\n\nJeziora na Mazurach już od pewnego czasu powoli się zamarzają, ale miejsca, gdzie lód jest gruby i bezpieczny są wciąż nieliczne. Wielu ludzi ryzykuje wchodząc na cienki lód, nie zdając sobie sprawy z tego, jak niebezpieczne jest to zachowanie.\n\n\n\n źródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda\n","original_ttl":"Kolejna tragedia? Na cienki i kruchy lód wszedł 63-letni mężczyzna, który chciał łowić ryby","original_cnt":"\nStraż pożarna zakończyła wczoraj akcję ratunkową na jeziorze Gil Mały w okolicach Miłomłyna - nie udało się odnaleźć wędkarza, pod którym załamał się lód.\n\n\n\nDyżurny komendy wojewódzkiej straży pożarnej w Olsztynie poinformował, że zgodnie z przepisami po dwóch godzinach zakończyła się akcja ratunkowa na jeziorze Gil Mały. Zaginionego, 63-letniego wędkarza, pod którym załamał się lód nie udało się odnaleźć.\n\n\n\nStrażacy pracowali w trudnych warunkach: było ciemno, zimno, woda ma bardzo małą przejrzystość. W akcji wykorzystywano sanie lodowe, strażacy byli asekurowani liną.\n\n\n\nPo zakończeniu akcji ratunkowej akcję poszukiwawczą przejmuje policja. Oficer prasowy policji w Ostródzie Michał Przybyłek powiedział, że poszukiwania wędkarza będą prowadzone od sobotniego poranka. Na prośbę policji wędkarza będą szukać strażacy.\n\n\n\nW piątek po południu na cienki i kruchy lód jeziora Gil Mały wszedł 63-letni mężczyzna, który chciał łowić ryby. Lód załamał się i mężczyzna zniknął pod wodą. Służby ratunkowe zaalarmował świadek.\n\n\n\nLód na stawach i jeziorach pojawił się w ostatnich dniach - jest kruchy i cienki. Niektóre jeziora, np. te na Szlaku Wielkich Jezior Mazurskich, w ogóle jeszcze nie zamarzły.\n\n\n\nW sobotę przed południem akcja poszukiwawcza została wznowiona. Do strażackich nurków z Ostródy dołączyła specjalistyczna grupa ratownictwa wodnego z Olsztyna wyposażona w tzw. sonar dookólny, którego można użyć pod lodem. Takie urządzenie nie wymaga holowania pod wodą za płynącą łodzią, jak typowe sonary. Można je opuścić na dno i skanować obszar dookoła. Akcja odbywa się trudnych warunkach. Miejsce poszukiwań znajduje się około stu metrów od brzegu. Lód jest cienki i kruchy. Nurków i sprzęt trzeba było przetransportować po nim przy pomocy sań lodowych.\n\n\n\n\"Jezioro nie jest głębokie, ma w tym miejscu 3-5 metrów, natomiast jest zamulone, a dno bogate w roślinność. Widoczność pod wodą jest prawie zerowa. Nurkowie, którzy prowadzą poszukiwania pod powierzchnią lodu, przemieszczają się po omacku\" - powiedział mł. bryg. Marcin Wiśniewski z ostródzkiej straży pożarnej.\n\n\n\nPolicja zna tożsamość zaginionego 63-latka; to mieszkaniec powiatu ostródzkiego.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. KP PSP Ostróda \n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":180766,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
63-letni mężczyzna wpadł do zamarzniętego jeziora Gil Mały w okolicach Miłomłyna, gdy próbował tam łowić ryby. Zaginiony nie został odnaleziony przez służby ratunkowe. Zdarzenie to ma związek z zamarznięciem powierzchni wody w ostatnich dniach. Lód jest cienki i kruchy, utrzymujący się jedynie przy sprzyjających warunkach meteorologicznych.
reklama
Strażacy przeprowadzili akcję ratowniczą, jednak ze względu na trudne warunki, m.in. ciemność, zimno i słabą widoczność pod wodą, nie mogli odnaleźć zaginionego. Ostatecznie po dwóch godzinach akcję przerwano, a poszukiwania przejęła policja, która planuje wznowić działania od sobotniego poranka.
Jeziora na Mazurach już od pewnego czasu powoli się zamarzają, ale miejsca, gdzie lód jest gruby i bezpieczny są wciąż nieliczne. Wielu ludzi ryzykuje wchodząc na cienki lód, nie zdając sobie sprawy z tego, jak niebezpieczne jest to zachowanie.