\n\"W dokumencie rządowym brak jest pogłębionej naukowej diagnozy zmian płodności, ich uwarunkowań oraz możliwości oddziaływania na decyzje prokreacyjne. Szkoda, że wysiłek włożony w przegląd licznych źródeł naukowych, a także bezpośrednio przywoływana literatura nie znajdują odzwierciedlenia w treści. Zamiast tego przedstawiono dość chaotyczne wywody, w znacznej części o charakterze propagandowym, w większości ogólnikowe, a wykorzystane w nich dane oraz ich interpretacja budzą zastrzeżenia merytoryczne\" - czytamy w opinii naukowców przytoczonej przez \"Wyborczą\".\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":128559,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"GW\" przypomina, że połowie 2021 rząd ogłosił Strategię Demograficzną 2040. \"Rządowa strategia to dokument liczący ponad 120 stron. Jej analizą zajęli się najlepsi polscy demografowie, skupieni w Prezydium Komitetu Nauk Demograficznych PAN, i nie zostawili na rządowym dokumencie suchej nitki\" - czytamy w dzienniku. Naukowcy cytowani w \"GW\" wskazują, że osiągnięcie poziomu dzietności gwarantującego zastępowalność pokoleń do 2040 r. jest nierealne zarówno w świetle dotychczasowej wiedzy o zmianach płodności i oddziaływaniu na płodność za pomocą różnych instrumentów polityki rodzinnej, czy szerzej polityki społecznej, jak i obecnie dostrzeganych możliwych przyszłych ograniczeń decyzji prokreacyjnych, w tym także tych związanych ze skutkami pandemii COVID-19.\n\n\n\n\"W dokumencie rządowym brak jest pogłębionej naukowej diagnozy zmian płodności, ich uwarunkowań oraz możliwości oddziaływania na decyzje prokreacyjne. Szkoda, że wysiłek włożony w przegląd licznych źródeł naukowych, a także bezpośrednio przywoływana literatura nie znajdują odzwierciedlenia w treści. Zamiast tego przedstawiono dość chaotyczne wywody, w znacznej części o charakterze propagandowym, w większości ogólnikowe, a wykorzystane w nich dane oraz ich interpretacja budzą zastrzeżenia merytoryczne\" - czytamy w opinii naukowców przytoczonej przez \"Wyborczą\".\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":128559,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nSuma zgonów za ostatnie 12 miesięcy to 538,6 tys. Jak pisze \"GW\", to jeden z najwyższych wskaźników od drugiej wojny światowej. \"Z danych GUS jasno więc wynika, że w ostatnich 12 miesiącach o 204 tys. osób więcej zmarło, niż się urodziło\" - wskazuje gazeta. Podaje również, że dziś statystyczna Polka rodzi średnio 1,42 dziecka. Aby populacja się nie zmniejszała, \"powinna\" - 2,1.\n\n\n\n\"GW\" przypomina, że połowie 2021 rząd ogłosił Strategię Demograficzną 2040. \"Rządowa strategia to dokument liczący ponad 120 stron. Jej analizą zajęli się najlepsi polscy demografowie, skupieni w Prezydium Komitetu Nauk Demograficznych PAN, i nie zostawili na rządowym dokumencie suchej nitki\" - czytamy w dzienniku. Naukowcy cytowani w \"GW\" wskazują, że osiągnięcie poziomu dzietności gwarantującego zastępowalność pokoleń do 2040 r. jest nierealne zarówno w świetle dotychczasowej wiedzy o zmianach płodności i oddziaływaniu na płodność za pomocą różnych instrumentów polityki rodzinnej, czy szerzej polityki społecznej, jak i obecnie dostrzeganych możliwych przyszłych ograniczeń decyzji prokreacyjnych, w tym także tych związanych ze skutkami pandemii COVID-19.\n\n\n\n\"W dokumencie rządowym brak jest pogłębionej naukowej diagnozy zmian płodności, ich uwarunkowań oraz możliwości oddziaływania na decyzje prokreacyjne. Szkoda, że wysiłek włożony w przegląd licznych źródeł naukowych, a także bezpośrednio przywoływana literatura nie znajdują odzwierciedlenia w treści. Zamiast tego przedstawiono dość chaotyczne wywody, w znacznej części o charakterze propagandowym, w większości ogólnikowe, a wykorzystane w nich dane oraz ich interpretacja budzą zastrzeżenia merytoryczne\" - czytamy w opinii naukowców przytoczonej przez \"Wyborczą\".\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":128559,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"Suma urodzeń za ostatnie 12 miesięcy to już tylko 334,6 tys., co jest najniższym wynikiem od drugiej wojny światowej\" - mówi dziennikowi ekonomista Rafał Mundry, który od lat analizuje dane demograficzne.\n\n\n\nSuma zgonów za ostatnie 12 miesięcy to 538,6 tys. Jak pisze \"GW\", to jeden z najwyższych wskaźników od drugiej wojny światowej. \"Z danych GUS jasno więc wynika, że w ostatnich 12 miesiącach o 204 tys. osób więcej zmarło, niż się urodziło\" - wskazuje gazeta. Podaje również, że dziś statystyczna Polka rodzi średnio 1,42 dziecka. Aby populacja się nie zmniejszała, \"powinna\" - 2,1.\n\n\n\n\"GW\" przypomina, że połowie 2021 rząd ogłosił Strategię Demograficzną 2040. \"Rządowa strategia to dokument liczący ponad 120 stron. Jej analizą zajęli się najlepsi polscy demografowie, skupieni w Prezydium Komitetu Nauk Demograficznych PAN, i nie zostawili na rządowym dokumencie suchej nitki\" - czytamy w dzienniku. Naukowcy cytowani w \"GW\" wskazują, że osiągnięcie poziomu dzietności gwarantującego zastępowalność pokoleń do 2040 r. jest nierealne zarówno w świetle dotychczasowej wiedzy o zmianach płodności i oddziaływaniu na płodność za pomocą różnych instrumentów polityki rodzinnej, czy szerzej polityki społecznej, jak i obecnie dostrzeganych możliwych przyszłych ograniczeń decyzji prokreacyjnych, w tym także tych związanych ze skutkami pandemii COVID-19.\n\n\n\n\"W dokumencie rządowym brak jest pogłębionej naukowej diagnozy zmian płodności, ich uwarunkowań oraz możliwości oddziaływania na decyzje prokreacyjne. Szkoda, że wysiłek włożony w przegląd licznych źródeł naukowych, a także bezpośrednio przywoływana literatura nie znajdują odzwierciedlenia w treści. Zamiast tego przedstawiono dość chaotyczne wywody, w znacznej części o charakterze propagandowym, w większości ogólnikowe, a wykorzystane w nich dane oraz ich interpretacja budzą zastrzeżenia merytoryczne\" - czytamy w opinii naukowców przytoczonej przez \"Wyborczą\".\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":128559,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"GW\" przytacza najnowsze dane GUS o demografii w Polsce. Jak podaje, we wrześniu urodziło się 31,1 tys. dzieci – o 1,7 tys. mniej niż w tym samym czasie w roku ubiegłym.\n\n\n\n\"Suma urodzeń za ostatnie 12 miesięcy to już tylko 334,6 tys., co jest najniższym wynikiem od drugiej wojny światowej\" - mówi dziennikowi ekonomista Rafał Mundry, który od lat analizuje dane demograficzne.\n\n\n\nSuma zgonów za ostatnie 12 miesięcy to 538,6 tys. Jak pisze \"GW\", to jeden z najwyższych wskaźników od drugiej wojny światowej. \"Z danych GUS jasno więc wynika, że w ostatnich 12 miesiącach o 204 tys. osób więcej zmarło, niż się urodziło\" - wskazuje gazeta. Podaje również, że dziś statystyczna Polka rodzi średnio 1,42 dziecka. Aby populacja się nie zmniejszała, \"powinna\" - 2,1.\n\n\n\n\"GW\" przypomina, że połowie 2021 rząd ogłosił Strategię Demograficzną 2040. \"Rządowa strategia to dokument liczący ponad 120 stron. Jej analizą zajęli się najlepsi polscy demografowie, skupieni w Prezydium Komitetu Nauk Demograficznych PAN, i nie zostawili na rządowym dokumencie suchej nitki\" - czytamy w dzienniku. Naukowcy cytowani w \"GW\" wskazują, że osiągnięcie poziomu dzietności gwarantującego zastępowalność pokoleń do 2040 r. jest nierealne zarówno w świetle dotychczasowej wiedzy o zmianach płodności i oddziaływaniu na płodność za pomocą różnych instrumentów polityki rodzinnej, czy szerzej polityki społecznej, jak i obecnie dostrzeganych możliwych przyszłych ograniczeń decyzji prokreacyjnych, w tym także tych związanych ze skutkami pandemii COVID-19.\n\n\n\n\"W dokumencie rządowym brak jest pogłębionej naukowej diagnozy zmian płodności, ich uwarunkowań oraz możliwości oddziaływania na decyzje prokreacyjne. Szkoda, że wysiłek włożony w przegląd licznych źródeł naukowych, a także bezpośrednio przywoływana literatura nie znajdują odzwierciedlenia w treści. Zamiast tego przedstawiono dość chaotyczne wywody, w znacznej części o charakterze propagandowym, w większości ogólnikowe, a wykorzystane w nich dane oraz ich interpretacja budzą zastrzeżenia merytoryczne\" - czytamy w opinii naukowców przytoczonej przez \"Wyborczą\".\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":128559,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nW ciągu 12 ostatnich miesięcy urodziło się w Polsce najmniej dzieci od końca II wojny światowej - pisze wtorkowa \"Gazeta Wyborcza\", powołując się na dane GUS.\n\n\n\n\"GW\" przytacza najnowsze dane GUS o demografii w Polsce. Jak podaje, we wrześniu urodziło się 31,1 tys. dzieci – o 1,7 tys. mniej niż w tym samym czasie w roku ubiegłym.\n\n\n\n\"Suma urodzeń za ostatnie 12 miesięcy to już tylko 334,6 tys., co jest najniższym wynikiem od drugiej wojny światowej\" - mówi dziennikowi ekonomista Rafał Mundry, który od lat analizuje dane demograficzne.\n\n\n\nSuma zgonów za ostatnie 12 miesięcy to 538,6 tys. Jak pisze \"GW\", to jeden z najwyższych wskaźników od drugiej wojny światowej. \"Z danych GUS jasno więc wynika, że w ostatnich 12 miesiącach o 204 tys. osób więcej zmarło, niż się urodziło\" - wskazuje gazeta. Podaje również, że dziś statystyczna Polka rodzi średnio 1,42 dziecka. Aby populacja się nie zmniejszała, \"powinna\" - 2,1.\n\n\n\n\"GW\" przypomina, że połowie 2021 rząd ogłosił Strategię Demograficzną 2040. \"Rządowa strategia to dokument liczący ponad 120 stron. Jej analizą zajęli się najlepsi polscy demografowie, skupieni w Prezydium Komitetu Nauk Demograficznych PAN, i nie zostawili na rządowym dokumencie suchej nitki\" - czytamy w dzienniku. Naukowcy cytowani w \"GW\" wskazują, że osiągnięcie poziomu dzietności gwarantującego zastępowalność pokoleń do 2040 r. jest nierealne zarówno w świetle dotychczasowej wiedzy o zmianach płodności i oddziaływaniu na płodność za pomocą różnych instrumentów polityki rodzinnej, czy szerzej polityki społecznej, jak i obecnie dostrzeganych możliwych przyszłych ograniczeń decyzji prokreacyjnych, w tym także tych związanych ze skutkami pandemii COVID-19.\n\n\n\n\"W dokumencie rządowym brak jest pogłębionej naukowej diagnozy zmian płodności, ich uwarunkowań oraz możliwości oddziaływania na decyzje prokreacyjne. Szkoda, że wysiłek włożony w przegląd licznych źródeł naukowych, a także bezpośrednio przywoływana literatura nie znajdują odzwierciedlenia w treści. Zamiast tego przedstawiono dość chaotyczne wywody, w znacznej części o charakterze propagandowym, w większości ogólnikowe, a wykorzystane w nich dane oraz ich interpretacja budzą zastrzeżenia merytoryczne\" - czytamy w opinii naukowców przytoczonej przez \"Wyborczą\".\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":128559,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content );

0
-8 C
Olsztyn
piątek, 20 lutego, 2026
reklama

Nowe serwisy na TKO: Sport | Nekrologi

W Polsce rodzi się rekordowo mało dzieci

WiadomościW Polsce rodzi się rekordowo mało dzieci

Polska ustanawia kolejne rekordy, biorąc pod uwagę liczbę urodzeń w ciągu ostatniego roku. „Gazeta Wyborcza” podaje, że od końca II wojny światowej nie urodziło się tak mało dzieci w kraju jak w ciągu minionych 12 miesięcy, co potwierdzają dane GUS. W samym wrześniu urodziło się 31,1 tys. dzieci, o 1,7 tys. mniej niż w analogicznym okresie w poprzednim roku. W ciągu ostatnich 12 miesięcy liczba urodzin wyniosła 334,6 tys., co stanowi najniższy wynik od końca wojny. Mimo to, suma zgonów wynosiła 538,6 tys., co jest jednym z najwyższych wskaźników od drugiej wojny światowej. Dane GUS jednoznacznie wskazują na to, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy zmarło o 204 tys. osób więcej, niż urodziło się nowych obywateli naszego kraju. Średnio kobieta w Polsce rodzi dziecko 1,42 razy. Aby populacja kraju utrzymała się na dotychczasowym poziomie, wskaźnik ten powinien wynosić 2,1. Rząd ogłosił Stratę Demograficzną 2040 w połowie 2021 roku, jednakże naukowcy przytoczeni przez „GW” twierdzą, że osiągnięcie poziomu dzietności zapewniającego zastępowalność pokoleń do 2040 roku jest niemożliwe. Brak w strategii rządowej pogłębionej naukowej diagnozy zmian płodności, ich uwarunkowań i możliwości oddziaływania na decyzje prokreacyjne stanowił niebywały błąd, jak twierdzą specjaliści. W wyniku pandemii koronawirusa, które zmusiło wiele osób do zmiany życiowych planów, sytuacja ta może jeszcze się pogorszyć w Polsce.

reklama

źródło: PAP

Przeczytaj także

reklama
0 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

Masz je w domu i nawet o tym nie wiesz. Ile naprawdę są warte?

Co sprawia, że jedne okazy mają wartość, a inne nie?

Oleje silnikowe do ciągników i maszyn budowlanych – co warto wiedzieć przed zakupem?

Kilka parametrów ma bardzo duże znaczenie dla żywotności silnika.

Mini prostownica – Twoja tajna broń na bad hair day!

Kompaktowy sprzęt do stylizacji włosów na ratunek!

Jak podkład wpływa na komfort użytkowania paneli?

Odczucia podczas chodzenia – stabilność kontra sprężystość.

Placówki edukacyjne Art School i Radość rozpoczęły rekrutację 2026/2027. Miejsce, w którym liczy się dziecko

Art School i Radość w Olsztynie ruszają z naborem do żłobków, przedszkoli i niepublicznej szkoły podstawowej

Jak dobrać organizery do szuflad kuchennych do konkretnych wymiarów zabudowy?

Uniwersalne wkłady często okazują się zbyt małe lub nieefektywnie wykorzystują przestrzeń.

Dlaczego prostota wygrywa we współczesnych dekoracjach świątecznych

Od luksusu do komfortu: jak zmieniają się gusta w Polsce.

Cena złota – prognozy na 2026 rok: Który kolor kruszcu najlepiej chroni kapitał?

Jak zmaksymalizować wartość biżuterii w nadchodzących latach?

Art School i Radość w Olsztynie zapraszają rodziców na dni otwarte przedszkola i żłobka

Zanim podejmiesz decyzję o wyborze żłobka czy przedszkola, warto zobaczyć je na żywo.

Montaż pokrycia Gerard Corona: detale wykonania, które decydują o trwałości dachu

Dlaczego warto wybrać pokrycie Gerard Corona dla Twojego dachu?
reklama
reklama