Nawet 72 godziny pracy w ciągu jednej doby i zarobki sięgające 1,8 mln zł rocznie – takie ustalenia pojawiły się po kontroli rozliczeń jednego z lekarzy szpitala w Braniewie. Sprawą zajęła się prokuratura. Teraz w śledztwie nastąpiła przerwa, która może potrwać wiele miesięcy.
Śledztwo zawieszone. Prokuratura czeka na biegłego
Prokuratura Okręgowa w Elblągu bezterminowo zawiesiła śledztwo dotyczące rozliczeń chirurga pracującego wcześniej w szpitalu w Braniewie. Powodem nie jest zakończenie sprawy, lecz konieczność oczekiwania na specjalistyczną opinię biegłego.
Jak poinformowała Radio Olsztyn rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Elblągu prokurator Ewa Ziębka, śledczy wykonali czynności, które na obecnym etapie były możliwe. Zabezpieczyli dokumentację i przesłuchali świadków.
– Teraz zebrane dokumenty muszą przeanalizować biegli. Z jednej strony jest to bardzo obszerny materiał, bo obejmuje kilka lat, a z drugiej strony tego typu biegłych nie ma wielu. Przy powołaniu do sprawy biegły poinformował nas, że sporządzanie opinii potrwa co najmniej kilka miesięcy. Z tego powodu zawiesiliśmy je do czasu uzyskania opinii biegłego – przekazała w rozmowie z Radiem Olsztyn prokurator Ziębka. Po otrzymaniu opinii śledczy zdecydują o dalszych krokach w postępowaniu.
Miał wykazywać nawet 1,2 tys. godzin pracy miesięcznie
Sprawa rozpoczęła się od zawiadomienia złożonego przez Starostwo Powiatowe w Braniewie. Wcześniej przeprowadzono kontrolę rozliczeń w miejscowym szpitalu.
Z jej ustaleń wynikało, że w 2024 roku lekarz miał wykazywać nawet około 1,2 tys. godzin pracy w ciągu miesiąca. W dokumentacji miały pojawiać się również rozliczenia odpowiadające nawet 72 godzinom pracy w ciągu jednej doby.
Jak było to możliwe? Lekarz wykonywał obowiązki na podstawie kilku umów jednocześnie. W tych samych godzinach miał być wykazywany jako pracujący m.in. na oddziale, Szpitalnym Oddziale Ratunkowym oraz w poradni.
Zarobki sięgały 1,8 mln zł rocznie
Według dotychczasowych ustaleń roczne wynagrodzenie lekarza miało sięgać około 1,8 mln zł. Chirurg zajmował jednocześnie kierownicze stanowisko w placówce – odpowiadał za pion związany z lecznictwem.
Lekarz nie jest już zatrudniony w braniewskim szpitalu. Odszedł latem ubiegłego roku po tym, gdy nowa prezes placówki nie zgodziła się na kontynuowanie dotychczasowego sposobu rozliczeń.
Kluczowa dla dalszego biegu sprawy będzie teraz opinia biegłego. Jej przygotowanie, jak wynika z informacji prokuratury, potrwa co najmniej kilka miesięcy. Do tego czasu postępowanie pozostanie zawieszone.
źródło: Radio Olsztyn