Sprawa kontrowersyjnego wpisu wiceprezydent Olsztyna Sylwii Rembiszewskiej-Piątek przybrała nowy obrót. Banery, które pojawiły się w pobliżu pomnika „szubienic”, zostały zabezpieczone przez policję jako dowód. Funkcjonariusze prowadzą czynności wyjaśniające dotyczące trzech wykroczeń.
Pikieta „Solidarności” w centrum Olsztyna
W środę, 26 sierpnia, pod pomnikiem „szubienic” w Olsztynie odbyła się pikieta NSZZ „Solidarność”. Po jej zakończeniu uczestnicy protestu przeszli do ratusza, gdzie trwała sesja Rady Miasta.
Powodem protestu była publikacja, którą wcześniej udostępniła w mediach społecznościowych wiceprezydent Olsztyna Sylwia Rembiszewska-Piątek. 7 lipca na jej profilu pojawił się wpis pisarki Manueli Gretkowskiej wraz z grafiką zawierającą wulgarne hasło wymierzone m.in. w Kościół, PiS i Konfederację. Po nagłośnieniu sprawy materiał został usunięty z profilu wiceprezydent, jednak kontrowersje nie wygasły.
Związkowców oburzyło nawiązanie do historycznego logo
Szczególne oburzenie przedstawicieli NSZZ „Solidarność” wywołała forma graficzna wulgarnego napisu. Zastosowany krój pisma nawiązywał bowiem do charakterystycznego, historycznego logo związku.
– Napisanie tak wrednego słowa solidarycą – na to nie ma naszej zgody. Będziemy do skutku protestować. Za takie zachowanie w przestrzeni publicznej dymisja powinna być natychmiastowa – mówił, cytowany przez „Gazetę Olsztyńską”, Józef Dziki, przewodniczący Regionu Warmińsko-Mazurskiego NSZZ „Solidarność”.
Związkowcy domagali się konsekwencji wobec wiceprezydent i podkreślali, że wykorzystanie symboliki kojarzonej z „Solidarnością” w takim kontekście jest dla nich nie do zaakceptowania. Oczekiwanej utraty stanowiska przez Sylwię Rembiszewską-Piątek jednak nie było. Prezydent Olsztyna Robert Szewczyk odbył rozmowę ze swoją zastępczynią i usłyszał zapewnienie, że podobna sytuacja nigdy więcej się nie powtórzy.
Protest przeniósł się do olsztyńskiego ratusza
Po zakończeniu pikiety przedstawiciele „Solidarności” udali się do ratusza, gdzie odbywała się sesja Rady Miasta. Na sali obrad nie było wówczas wiceprezydent Sylwii Rembiszewskiej-Piątek.
Związkowcy chcieli odczytać przygotowany wcześniej apel i przedstawić swoje stanowisko bezpośrednio radnym. O tym, czy przedstawiciel „Solidarności” będzie mógł zabrać głos podczas sesji, zdecydowali radni w głosowaniu.
13 radnych przeciw, 10 za. „Solidarność” bez głosu na sesji
Wniosek o umożliwienie przedstawicielowi związku wystąpienia podczas obrad nie uzyskał wymaganej większości. Przeciwko udzieleniu głosu zagłosowało 13 radnych, natomiast 10 poparło wniosek.
W efekcie przedstawiciele NSZZ „Solidarność” nie mogli odczytać przygotowanego apelu podczas sesji Rady Miasta. Spór, który rozpoczął się od publikacji w mediach społecznościowych, przeniósł się tym samym z internetu na ulice Olsztyna i do miejskiego ratusza.
Baner z wizerunkiem wiceprezydent pojawił się w centrum miasta
Pikieta i próba zabrania głosu podczas sesji Rady Miasta nie były jedynymi formami protestu. Na parkingu w pobliżu pomnika „szubienic” pojawił się także baner z wizerunkiem wiceprezydent Olsztyna Sylwii Rembiszewskiej-Piątek.
Na banerze umieszczono fragment kontrowersyjnego wpisu, który samorządowiec udostępniła blisko dwa miesiące wcześniej w mediach społecznościowych. To właśnie ta publikacja stała się przyczyną ostrej krytyki i protestów ze strony przedstawicieli NSZZ „Solidarność”.
Baner pozostawał na parkingu przez kilka dni. W pewnym momencie zniknął jednak z tego miejsca. Okoliczności jego usunięcia początkowo nie były znane.
Policja interweniowała po zgłoszeniu na numer 112
O komentarz do sprawy poprosiliśmy Komendę Miejską Policji w Olsztynie. Jak poinformowała nas rzeczniczka olsztyńskich policjantów kom. Anna Balińska, w Wydziale Prewencji prowadzone są czynności wyjaśniające dotyczące wykroczeń z art. 63a, art. 141 oraz art. 92 Kodeksu wykroczeń.
Sprawa została wszczęta na podstawie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia wykroczenia. Do policyjnej interwencji doszło w sobotę, 29 sierpnia, przy ul. Emilii Plater w Olsztynie.
– Interwencja zgłoszona została na numer alarmowy 112 i dotyczyła słów wulgarnych umieszczonych w miejscu publicznym – przekazała kom. Anna Balińska. Z podjętych czynności policjanci sporządzili dokumentację, która została następnie dołączona do prowadzonej sprawy.
Chodzi o trzy przepisy Kodeksu wykroczeń
Policja wskazuje trzy artykuły Kodeksu wykroczeń, których może dotyczyć sprawa.
Art. 63a odnosi się m.in. do umieszczania w miejscu publicznym ogłoszeń, plakatów, napisów lub innych materiałów bez zgody zarządzającego tym miejscem albo w miejscu do tego nieprzeznaczonym.
Art. 141 dotyczy umieszczania w miejscu publicznym nieprzyzwoitych ogłoszeń, napisów lub rysunków albo używania słów nieprzyzwoitych.
Z kolei art. 92 dotyczy niestosowania się do znaku lub sygnału drogowego albo polecenia osoby uprawnionej do kierowania ruchem lub jego kontroli.
Na obecnym etapie policja mówi o prowadzonych czynnościach wyjaśniających w sprawie o wykroczenia.
Banery znajdują się w komendzie
KMP w Olsztynie potwierdziła również jedną z kluczowych informacji dotyczących głośnej sprawy. – Banery zostały zabezpieczone jako dowód w prowadzonej sprawie i znajdują się w Komendzie Miejskiej Policji w Olsztynie – poinformowała kom. Anna Balińska.
Komenda nie przekazuje szczegółowych informacji dotyczących osób uczestniczących w postępowaniu. – Nie udzielamy informacji na temat stron w prowadzonym postępowaniu ani tego, kto złożył to zawiadomienie – zaznaczyła rzeczniczka olsztyńskiej policji.
źródło: KMP Olsztyn / Gazeta Olsztyńska