W środę wieczorem w Żabce w pobliżu placu Bema w Olsztynie doszło do niebezpiecznego zdarzenia. Mężczyzna miał ukraść produkty i około 900 zł, a następnie zaatakować pracownika sklepu. Po ucieczce wrócił w to samo miejsce i ponownie rzucił się na kasjera. Obezwładnili go przypadkowi świadkowie.
Mężczyzna wszedł do sklepu i zaczął zabierać produkty
Do zdarzenia doszło w środę, 26 sierpnia 2026 roku. Jak relacjonuje pani Aleksandra, właścicielka Żabki znajdującej się w pobliżu placu Bema, mężczyzna pojawił się w sklepie przed godz. 18.
Według jej relacji zaczął zabierać słodycze, napoje energetyczne oraz inne produkty, które znalazły się w jego zasięgu. Następnie wszedł za boks kasowy i próbował dostać się do pieniędzy.
Pracownik sklepu przeciwstawił się napastnikowi i uniemożliwił mu zbliżenie się do jednej z kasetek. Zadzwonił również do właścicielki, prosząc o wezwanie policji.
-Kazałam kasjerowi zamknąć drzwi i zatrzymać mężczyznę w sklepie. Wtedy wywiązała się ostra bójka, podczas której użyto gazu pieprzowego – relacjonuje pani Aleksandra.
Zanim na miejsce dotarł patrol, podejrzewany mężczyzna zdołał uciec. Policjanci zapoznali się z nagraniami monitoringu, a dalsze czynności podjęli funkcjonariusze pionu kryminalnego.
Wrócił pod Żabkę i ponownie zaatakował kasjera
Jak przekazuje właścicielka sklepu, około godziny później ten sam mężczyzna miał ponownie pojawić się pod Żabką. Pracownik znajdował się wówczas przed lokalem i rozmawiał z jednym z klientów.
Mężczyzna miał podejść do niego od tyłu i ponownie go zaatakować. Na sytuację zareagowali trzej znajdujący się w pobliżu mężczyźni. Obezwładnili napastnika i przytrzymali go do czasu przyjazdu policji.
Na miejsce skierowano patrol, funkcjonariuszy pionu kryminalnego oraz zespół ratownictwa medycznego. Według naszych informacji zatrzymany zgłaszał duszności, jednak ratownicy uznali, że nie wymaga pomocy medycznej.
Z Żabki zniknęło około 900 zł
Według właścicielki sklepu mężczyzna zabrał różnego rodzaju produkty spożywcze. Miał również dostać się do drugiej kasetki, w której przechowywane były banknoty o nominałach 10 i 20 zł, wykorzystywane do wydawania reszty.
Straty w gotówce właścicielka oszacowała na około 900 zł. Dokładna wartość skradzionych produktów nie jest jeszcze znana.
Pani Aleksandra twierdzi, że zatrzymany już wcześniej pojawiał się w sklepie i zachowywał agresywnie wobec personelu. Według jej relacji miał zastraszać jedną z pracownic oraz wysyłać wiadomości zawierające poważne groźby.
-Wśród moich pracowników panuje strach. Boimy się, co się stanie, jeżeli ten człowiek zostanie wypuszczony – mówi właścicielka Żabki.
Policja potwierdza zatrzymanie mężczyzny
Komenda Miejska Policji w Olsztynie potwierdziła, że podejrzewany o rozbój mężczyzna został zatrzymany i osadzony w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych.
Sprawą zajmuje się Wydział do Walki z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu. W chwili uzyskania przez nas informacji zatrzymanemu nie przedstawiono jeszcze zarzutów. Dalsze czynności mają być prowadzone pod nadzorem prokuratora.
Pojawiło się podejrzenie, że mężczyzna mógł znajdować się pod wpływem środków odurzających, jednak na tym etapie policja tego nie potwierdza. Badanie przeprowadzone o godz. 1.32 wykazało 0,00 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, co oznacza, że zatrzymany był trzeźwy.
O dalszym losie mężczyzny, w tym ewentualnym zastosowaniu wobec niego środków zapobiegawczych, zdecydują policjanci i prokurator po wykonaniu niezbędnych czynności.