Spór o przydrożne drzewa na Warmii i Mazurach nabiera tempa. Zarząd Dróg Wojewódzkich w Olsztynie wskazał do usunięcia ponad 6,5 tys. drzew, jednak społecznicy nie zamierzają składać broni. Teraz powołują się na stanowisko Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, która przypomina, że wycinka powinna być ostatecznością.
Jak informuje Radio Olsztyn, w całym regionie do wycinki wskazano dokładnie 6678 drzew rosnących przy drogach wojewódzkich. Drogowcy argumentują, że ich usunięcie jest konieczne przede wszystkim ze względów bezpieczeństwa. Przeciwnicy planowanych działań wskazują jednak, że każda taka decyzja powinna być poprzedzona indywidualną oceną stanu drzewa.
Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska zabrała głos
Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska nie podważa konieczności usuwania drzew, które rzeczywiście stwarzają zagrożenie dla uczestników ruchu. Zwraca jednak uwagę, że wycinka jest działaniem nieodwracalnym i powinna być traktowana jako rozwiązanie ostateczne.
GDOŚ przypomina również o wyjątkowej wartości przyrodniczej, krajobrazowej i kulturowej przydrożnych alei. Drzewa rosnące wzdłuż dróg są nie tylko elementem lokalnych ekosystemów, ale również częścią charakterystycznego krajobrazu i dziedzictwa wielu regionów Polski.
Zdaniem społeczników takie stanowisko wzmacnia ich argumenty w sporze z Zarządem Dróg Wojewódzkich.
– Cieszymy się, że Generalna Dyrekcja wydała stanowisko, które potwierdza nasze obawy. Jest to tylko swojego rodzaju deklaracja, ale Zarząd Dróg Wojewódzkich i gminy, w których toczą się postępowania, powinny brać pod uwagę to, co mówi naczelny organ ochrony przyrody w Polsce – powiedział cytowany przez Radio Olsztyn Krzysztof Suchowiecki, radca prawny wspierający stronę społeczną.
Samo umieszczenie drzewa na liście przygotowanej przez ZDW nie oznacza bowiem, że automatycznie zostanie ono wycięte. W wielu przypadkach decyzje dotyczące wydania zezwolenia na usunięcie drzew należą do samorządów.
W Barcianach z 116 drzew do wycinki zakwalifikowano 11
Pierwsze postępowania pokazują, że liczba drzew ostatecznie przeznaczonych do usunięcia może być znacznie mniejsza od tej wskazanej we wnioskach drogowców.
Jak podaje Radio Olsztyn, dotychczas spośród samorządów objętych sprawą z wnioskiem do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie wystąpiła gmina Barciany.
Na jej terenie Zarząd Dróg Wojewódzkich wskazał do wycinki 116 drzew. Po przeprowadzonej ocenie do usunięcia zakwalifikowano jednak jedynie 11 z nich. Kolejnych 20 drzew skierowano do wykonania zabiegów pielęgnacyjnych. Pozostałe nie zostały uznane za wymagające wycinki.
To właśnie takie przypadki są dla społeczników argumentem za tym, aby każde drzewo było oceniane indywidualnie, a nie usuwane wyłącznie na podstawie wcześniejszego wskazania zarządcy drogi.
Dobre Miasto chce szczegółowych ekspertyz
Dokumentację analizują również kolejne samorządy. W Dobrym Mieście władze zapowiadają, że będą oczekiwać od Zarządu Dróg Wojewódzkich szczegółowego uzasadnienia konieczności wycinki.
Burmistrz Dobrego Miasta Beata Harań w rozmowie z Radiem Olsztyn podkreślała, że samorząd nie zamierza finansować z własnego budżetu specjalistycznych ekspertyz dotyczących drzew wskazanych do usunięcia przez ZDW.
– Wnioskodawca musi nam udowodnić, że te drzewa nie rokują. Sytuacja byłaby inna, gdyby ZDW złożyło taki wniosek ze względu na prowadzoną inwestycję. Tu po prostu chcą wyciąć w pień wszystkie drzewa. Na to naszej zgody nie ma – mówiła burmistrz na antenie Radia Olsztyn.
Samorząd zamierza więc zwracać się do ZDW o przedstawienie szczegółowych ekspertyz potwierdzających, że konkretne drzewa rzeczywiście powinny zostać usunięte.
Sprawa wycinki przydrożnych drzew na Warmii i Mazurach pozostaje otwarta. Społecznicy zapowiadają dalsze działania, w tym składanie kolejnych wniosków o kontrole, zabieganie o niezależne ekspertyzy oraz działania zmierzające do zmian w przepisach.
źródło: Radio Olsztyn