Paweł Dobrowolski, dyrektor Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie, poślubił w Niemczech swojego wieloletniego partnera Konrada. Para jest razem od kilkunastu lat. Dobrowolski od lat otwarcie mówi o tym, jak łączy w swoim życiu dwie rzeczy, które dla wielu pozostają sprzecznością: jest praktykującym katolikiem i gejem.
Ślub odbył się w piątek, 24 lipca. Kilka dni wcześniej dyrektor olsztyńskiego teatru zapowiedział uroczystość w mediach społecznościowych, odnosząc się do prezydenckiego weta wobec przepisów, które miały uregulować sytuację osób żyjących w związkach nieformalnych.
„Nie jestem zaskoczony prezydenckim wetem. Niczego innego po tym prezydencie się nie spodziewałem. Na szczęście nie wszystko zależy od decyzji tego polityka” – napisał.
Informując o planowanym ślubie, żartował, że po niemiecku zna niewiele.
„Jedno słowo na tę okazję już opanowałem: »Ja«. Oby tylko padło we właściwym momencie” – dodał.
Razem od kilkunastu lat
Dobrowolski od dawna publicznie mówi o swoim związku. W rozmowie z Onetem w 2024 roku opowiadał, że wraz z Konradem są zaręczeni i chcieliby sformalizować swoją relację.
„Chcielibyśmy wziąć ślub, złożyć przysięgę przed Bogiem” – mówił wówczas.
Ceremonia w Niemczech jest więc kolejnym etapem związku trwającego od kilkunastu lat.
Mocny czas Teatru Jaracza
Paweł Dobrowolski kieruje Teatrem im. Stefana Jaracza od 2023 roku. Wcześniej był zastępcą dyrektora Teatru im. Jana Kochanowskiego w Opolu. Studiował wiedzę o teatrze oraz filozofię, pracował jako dramaturg i kierownik literacki.
Za jego dyrekcji olsztyńska scena odniosła w ostatnich miesiącach kilka ważnych sukcesów.
„Krzyżacy” w reżyserii Jana Klaty zdobyli Grand Prix konkursu „Klasyka Żywa” podczas Opolskich Konfrontacji Teatralnych. Olsztyńska produkcja otrzymała tam łącznie sześć nagród – główną dla teatru oraz pięć indywidualnych dla aktorów i twórców spektaklu.
Maciej Cymorek został również uznany za najlepszego aktora Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego Kontakt w Toruniu za rolę Zbyszka z Bogdańca. Grzegorz Gromek otrzymał natomiast nagrodę aktorską podczas Kaliskich Spotkań Teatralnych za rolę w „Mireczku”.
Teatr Jaracza został też doceniony w dorocznej ankiecie miesięcznika „Teatr”, w której wyróżniono zarówno spektakle, jak i kierunek programowy olsztyńskiej sceny.
Wiara, której nie chce się wyrzec
Religia od lat jest ważną częścią życia Dobrowolskiego. Jako nastolatek przeżył nawrócenie, jeździł na pielgrzymki i rekolekcje, a przez pewien czas rozważał nawet życie zakonne.
O swojej orientacji długo nie potrafił mówić otwarcie. W rozmowie z Onetem przyznawał: „Nikt mi nie pokazał, że bycie gejem jest w porządku”.
Poznanie Konrada zmieniło jego spojrzenie na związki dwóch mężczyzn. Dobrowolski zaczął mówić o swojej relacji jako o zobowiązaniu opartym na wierności, odpowiedzialności i wzajemnej trosce.
Nie ukrywa przy tym trudnej relacji z instytucją Kościoła. Krytykuje jego podejście do osób homoseksualnych, ale nie zamierza rezygnować z wiary.
„Życie w stałym, homoseksualnym związku nie oddala nas od Boga, a wręcz uczy nas wierności, miłości i wzajemnej troski” – mówił w rozmowie z „Więzią”.
W rozmowie z „Dużym Formatem” podkreślał:
„O moim katolicyzmie nie stanowi to, jakie Kościół ma nauczanie na temat homoseksualizmu”.
Ślub w Niemczech jest więc nie tylko formalnym krokiem po wielu latach związku. To również konsekwencja drogi, o której Dobrowolski mówi publicznie od dawna: pozostaje gejem, katolikiem i człowiekiem teatru, nie uznając, że jedna z tych części jego życia musi wykluczać pozostałe.