Od sierpnia mieszkańcy Olsztyna mogą zapłacić więcej za wywóz śmieci. Ratusz tłumaczy podwyżki rosnącą ilością odpadów i coraz wyższymi kosztami systemu. Mieszkańcy nie zostawili na władzach miasta suchej nitki.
Olsztyn planuje podwyżkę opłat za odpady
Władze Olsztyna chcą podnieść stawkę za odbiór odpadów komunalnych. Obecnie mieszkańcy płacą 11,70 zł za metr sześcienny zużytej wody, natomiast od sierpnia stawka miałaby wzrosnąć do 13,90 zł.
Według wyliczeń miasta przeciętny mieszkaniec zużywa miesięcznie około trzech metrów sześciennych wody. Oznacza to, że opłata za śmieci wzrosłaby do około 41,70 zł miesięcznie na osobę.
Ratusz podkreśla, że podobne stawki obowiązują już w innych miastach, m.in. we Wrocławiu czy Lublinie. Drożej ma być również w podolsztyńskiej Purdzie.
Miasto tłumaczy: odpadów jest coraz więcej
Jak informuje Ratusz, jednym z głównych powodów planowanej podwyżki jest stale rosnąca ilość odpadów.
„W pierwszym kwartale tego roku odnotowaliśmy wzrost ilości odpadów ze szkła o 3 proc., a tworzyw sztucznych o 6 proc.” – poinformowała Ewa Łukasik, dyrektor Wydziału Środowiska Urzędu Miasta Olsztyna.
Miasto zwraca też uwagę na wzrost kosztów odbioru odpadów przez firmy wywozowe. Znaczenie mają m.in. ceny paliwa, energii i wynagrodzeń.
Problemem pozostają również odpady bio. Jak podkreślają urzędnicy, mieszkańcy wciąż zbyt często wrzucają odpady kuchenne w foliowych workach, co znacząco podnosi koszty ich przetwarzania.
System kaucyjny nie przyniósł oszczędności
Samorząd przyznaje również, że nie sprawdziły się wcześniejsze przewidywania dotyczące systemu kaucyjnego. Zakładano, że po jego wprowadzeniu zmniejszy się ilość odpadów z plastiku i szkła, co pozwoli ograniczyć koszty gospodarki odpadami.
Tak się jednak nie stało. Dane miasta pokazują, że ilość takich odpadów nadal rośnie.
„Zdajemy sobie sprawę, że zwiększenie stawki za odbiór odpadów to decyzja trudna, ale nie możemy ignorować czynników ekonomicznych” – podkreśliła zastępczyni prezydenta Olsztyna Justyna Sarna-Pezowicz.
Mieszkańcy nie kryją oburzenia
Po informacji o planowanych podwyżkach szybko pojawiły się komentarze mieszkańców. Wielu z nich zarzuca władzom miasta niespełnione obietnice i brak realnych efektów segregacji odpadów.
„(…) mówiliście że jak powstanie spalarnia to śmieci będą tańsze znowu oszukaliście ludzi” – napisał w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców.
Inni zwracają uwagę, że mieszkańcy sami oddają część surowców do recyklingu, a mimo to rachunki stale rosną.
„Większość plastiku i puszek oddajemy sami, a ceny za wywóz rosną. Robicie ludzi w konia” – skomentowała mieszkanka Olsztyna.
Pojawiły się również głosy krytykujące sposób naliczania opłat od zużycia wody oraz coraz większą liczbę obowiązków związanych z segregacją odpadów.
Decyzja zapadnie podczas sesji rady miasta
Temat nowych stawek za odbiór odpadów ma zostać omówiony podczas majowej sesji Rady Miasta Olsztyna. To wtedy radni zdecydują, czy podwyżki wejdą w życie.
Już teraz wiadomo jednak, że sprawa budzi ogromne emocje i może wywołać gorącą dyskusję zarówno wśród mieszkańców, jak i samych samorządowców.
źródło: Urząd Miasta Olsztyna