Jeden z rodzeństwa przejął majątek, ale rachunki trafiają do wszystkich. Sprawa z Olsztyna pokazuje, jak przepisy o DPS potrafią zaskoczyć rodziny – i wywołać poważne konflikty.
Rodzinny dramat i luka w przepisach
Coraz więcej rodzin w Polsce mierzy się z trudnym problemem finansowania pobytu bliskich w domach pomocy społecznej (DPS). Obowiązujące przepisy przewidują, że w określonych sytuacjach koszty utrzymania osoby starszej mogą zostać przerzucone na jej dzieci. I to solidarnie. W praktyce oznacza to, że nawet jeśli jedno z rodzeństwa przejęło majątek rodzica w zamian za opiekę, tj. zawarło umowę dożywocia, obowiązek ponoszenia kosztów pobytu może dotyczyć wszystkich dzieci.
Taką sytuację opisuje Pan Robert, jeden z synów pensjonariusza DPS. Mężczyzna zgłosił się po pomoc do olsztyńskiej kancelarii prawnej mecenasa Lecha Obary.
„To dla mnie niezrozumiałe i krzywdzące. Jeden z moich braci zawarł z ojcem umowę dożywocia i przejął jego majątek. Logicznie rzecz biorąc, to on powinien ponosić koszty utrzymania ojca. Tymczasem opłaty rozkłada się na całe rodzeństwo” – mówi Pan Robert.
Kto powinien płacić za pobyt w DPS? Co mówi prawo?
Zasady odpłatności za pobyt w domu pomocy społecznej reguluje przede wszystkim ustawa o pomocy społecznej. Zgodnie z jej przepisami, opłaty za pobyt w DPS ponoszą w kolejności:
- sam mieszkaniec domu (do wysokości 70 proc. swojego dochodu),
- małżonek, zstępni przed wstępnymi (czyli dzieci),
- gmina, z której osoba została skierowana do DPS.
Jak wyjaśnia mec. Lech Obara, obowiązek dzieci ma charakter ustawowy i nie jest automatycznie znoszony przez fakt zawarcia umowy dożywocia z jednym z nich.
Przepisy nie przewidują wyłączenia pozostałych dzieci z obowiązku alimentacyjnego tylko dlatego, że jedno z nich zawarło umowę dożywocia. Organ administracji bada sytuację dochodową wszystkich zobowiązanych i może rozłożyć koszty na całe rodzeństwo” – tłumaczy prawnik.
Podstawą prawną jest również kodeks rodzinny i opiekuńczy, który w art. 128 i następnych wprowadza obowiązek alimentacyjny między krewnymi w linii prostej.
Umowa dożywocia w teorii i w praktyce
Umowa dożywocia, uregulowana w kodeksie cywilnym (art. 908 i nast.), polega na tym, że w zamian za przeniesienie własności nieruchomości nabywca zobowiązuje się zapewnić zbywcy dożywotnie utrzymanie.
„W teorii osoba, która przejęła nieruchomość, powinna zapewnić opiekę i utrzymanie. Problem pojawia się wtedy, gdy obowiązki te nie są realizowane w praktyce, a senior trafia do DPS. Wówczas system prawny „wraca” do zasad ogólnych i obejmuje odpowiedzialnością także inne dzieci” – wskazuje mec. Aleksandra Potoplak, specjalistka do spraw rodzinnych z olsztyńskiej kancelarii.
Ekspertka podkreśla jednak, że sytuacja nie jest całkowicie bez wyjścia.
„Istnieje możliwość dochodzenia roszczeń regresowych wobec osoby, która zawarła umowę dożywocia. Wymaga to jednak odrębnego postępowania cywilnego i nie wpływa bezpośrednio na decyzję administracyjną w sprawie odpłatności za DPS” – dodaje.
Czy przepisy się zmienią?
W ostatnim czasie pojawiają się zapowiedzi zmian w zakresie odpłatności za pobyt w DPS. Projektowane regulacje mają w większym stopniu uwzględniać faktyczne relacje rodzinne oraz sytuacje, w których obowiązek opieki został już „skonsumowany” przez jednego z członków rodziny. Na przykład poprzez umowę dożywocia.
„Dyskutowane zmiany zmierzają do tego, aby ograniczyć automatyzm w obciążaniu wszystkich dzieci kosztami. Rozważane jest wprowadzenie mechanizmów pozwalających na większe uwzględnienie indywidualnych okoliczności, w tym wcześniejszych zobowiązań wynikających z umów cywilnoprawnych” – wyjaśnia mec. Obara.
Na razie jednak są to jedynie propozycje, a obowiązujące przepisy pozostają bez zmian.
„System wymaga korekty”
Zdaniem Pana Roberta., obecne regulacje są niesprawiedliwe i wymagają pilnej zmiany.
„Nie uchylam się od odpowiedzialności wobec ojca, ale sytuacja, w której ktoś przejmuje majątek i nie ponosi konsekwencji finansowych, a reszta rodziny musi płacić, jest po prostu nieuczciwa” – podkreśla.
Prawnicy przyznają, że podobne sprawy trafiają do kancelarii coraz częściej. Starzenie się społeczeństwa i rosnące koszty opieki długoterminowej sprawiają, że problem będzie narastał.
„To obszar, w którym prawo nie nadąża za rzeczywistością społeczną. Bez zmian legislacyjnych konflikty rodzinne na tle finansowania opieki nad seniorami będą się tylko pogłębiać” – podsumowuje mec. Lech Obara.
Pomimo planowanych zmian, mec. Obara już wcześniej dostrzega możliwość wykładni funkcjonalnej przepisu poprzez obciążenie obowiązkiem ponoszenia kosztów DPS przez dożywotnika.
Jakie są wnioski?
Na etapie administracyjnym jest możliwość uwzględnienia umowy dożywocia poprzez miarkowanie opłaty kosztów pobytu w DPS. Wskazuje na to wyrok SA/Wa 704/17 ,,nie można zgodzić się z tym, że organ w sposób arbitralny może dokonywać wyboru osób spośród osób zobowiązanych.” – twierdzi mec. Aleksandra Potoplak.
Dla Pana Pawła jest to opcja „na dziś”. Natomiast dla tych, których ten przepis „skrzywdził”, bo z uwagi na upływ czasu droga administracyjna jest dla nich zamknięta, mec. Obara znalazł inną drogę.
„Co prawda nie ma przepisu, który wprost mówi: „dzieci mają regres wobec nabywcy z dożywocia”, ale taki regres wynika pośrednio z art. 471 KC (niewykonanie umowy), a także z orzecznictwa sądów. Wyrok SN z 21.03.2013 r., III CSK 192/12 wskazuje na możliwość dochodzenia roszczeń wynikających z niewykonania obowiązków względem dożywotnika.” – podkreśla prawnik.