Miasto ogłosiło konkurs na opracowanie koncepcji architektonicznej nowej siedziby Olsztyńskiego Teatru Lalek. Wstępnie inwestycja jest szacowana na około 70 mln zł, a nowy obiekt ma odpowiedzieć nie tylko na potrzeby teatru, ale też szerzej otworzyć się na widzów i działania wokół spektakli.
Nowa siedziba przy ul. Tadeusza Mazowieckiego ma pomieścić m.in. hol wejściowy z kasami, szatnią i mini-kawiarnią, dwie sale teatralne z zapleczem, pomieszczenia administracyjne, pracownie, część techniczną i magazyny. Według założeń główna scena ma mieć widownię na około 200 osób, a kameralna na około 80.
Nowa siedziba w sąsiedztwie Uranii i Planetarium
– Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi pod koniec lipca, a projektanta powinniśmy poznać w sierpniu. Kompletny projekt wraz z pozwoleniem na budowę ma powstać do końca 2027 roku. Szacowany czas budowy nowej siedziby OTL to 1,5–2 lata – przedstawia harmonogram prac Patryk Pulikowski, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Olsztyna.
Miasto wstępnie ocenia wartość całego zadania na około 70 mln zł i będzie się starać pozyskać na budowę zewnętrzne finansowanie. Nowy teatr ma stanąć w miejscu, które już zaznaczyło się na kulturalnej mapie Olsztyna i jest dobrze skomunikowane z różnymi częściami miasta. Obok znajdują się Planetarium, BWA, a także hala Urania.
To ma być coś więcej niż nowa scena
Dla OTL to nie tylko inwestycja w nowy adres. Teatr od lat działa w przestrzeni, która nie była projektowana z myślą o jego potrzebach, a dyrekcja zwraca uwagę także na ograniczenia techniczne i logistyczne obecnej siedziby. Nowy obiekt ma być odpowiedzią na te problemy, ale też szansą na stworzenie miejsca, które będzie żyło także poza godzinami spektakli.
– Nowa siedziba powinna być przede wszystkim nowoczesnym, otwartym centrum sztuki dla dzieci, młodzieży i dorosłych, a nie tylko miejscem prezentacji spektakli – deklaruje Tomasz Kaczorowski, dyrektor Olsztyńskiego Teatru Lalek. – Z mojej perspektywy kluczowe są takie elementy jak elastyczność przestrzeni i jej uniwersalizm, bliskość widza i artysty, czyli kameralność, a także funkcja edukacyjna i społeczna – przestrzenie warsztatowe, miejsca spotkań i działania wokół spektakli. Najważniejsze dla widzów byłoby poczucie, że trafiają do miejsca żywego, inspirującego i przyjaznego, takiego, do którego chce się wracać nie tylko na spektakl, ale także na rozmowę czy warsztaty.
Teatr chce też, by nowy budynek był mocno osadzony w lokalnym kontekście i nie sprawiał wrażenia obiektu wstawionego do miasta z zewnątrz.
– Bardzo ważne jest też to, aby nowa siedziba oddawała charakter Warmii, Mazur i samego Olsztyna. Chcemy, aby się wyróżniała, ale nie była od tego miejsca oderwana – mówi Tomasz Kaczorowski.
Nowy teatr ma być otwarty i dostępny
OTL podkreśla przy tym, że nowy obiekt ma być szeroko dostępny. Chodzi nie tylko o brak barier architektonicznych, ale też o sposób myślenia o widzu i twórcach.
– Szczególnie ważne byłyby pełna dostępność architektoniczna, udogodnienia sensoryczne i nowa technologia wspierająca: spektakle z audiodeskrypcją, tłumaczeniem na PJM, napisami, wyciszone przestrzenie dla osób wrażliwych sensorycznie oraz przedstawienia dostosowane do różnych grup wiekowych i potrzeb. Teatr powinien być miejscem, w którym każdy widz, niezależnie od wieku czy ograniczeń, czuje się swobodnie i bezpiecznie – wylicza Tomasz Kaczorowski.
Dziś Olsztyński Teatr Lalek szacuje, że rocznie odwiedza go około 35 tys. widzów. Jak deklaruje dyrekcja teatru, zainteresowanie spektaklami utrzymuje się na dobrym poziomie, a publiczność wraca także na działania warsztatowe i wydarzenia towarzyszące.