Nowy, zaskakujący zwrot w jednej z najgłośniejszych spraw ostatnich miesięcy w Olsztynie. Damian D., znany jako „Aladyn”, opuścił areszt. Decyzję w tej sprawie podjął Sąd Rejonowy w Olsztynie, który uchylił wobec niego tymczasowe aresztowanie i zastosował środki wolnościowe.
Informację tę redakcja TKO potwierdziła u rzecznika Sądu Okręgowego w Olsztynie. Z przekazanego stanowiska wynika, że decyzja zapadła podczas rozprawy 3 marca 2026 roku. Sprawa, której dotyczy postanowienie, prowadzona jest pod sygnaturą II K 22/26 i obejmuje zarzuty m.in. z art. 280 § 1 kodeksu karnego, czyli rozboju. Sprawą zajmowała się UWAGA TVN.
Sąd uchyla areszt wobec Damiana D. i stosuje dozór policji oraz zakazy
W trakcie rozprawy obrońca oskarżonego złożył wniosek o zmianę środka zapobiegawczego. Domagał się uchylenia aresztu i zastąpienia go dozorem policji połączonym z dodatkowymi ograniczeniami. Prokurator sprzeciwił się temu wnioskowi, jednak sąd zdecydował inaczej.
Damian D. wyszedł na wolność, ale nie bez warunków. Zastosowano wobec niego dozór policji, zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonych oraz świadków na odległość mniejszą niż 30 metrów, a także zakaz opuszczania miasta Olsztyn i zakaz opuszczania kraju.
W praktyce oznacza to, że mężczyzna pozostaje pod kontrolą organów ścigania, ale nie przebywa już w izolacji.
Uzasadnienie sądu w sprawie Damiana D. i brak podstaw do dalszego aresztu
W uzasadnieniu decyzji sąd wskazał, że zebrany materiał dowodowy daje podstawy do uznania, iż oskarżony mógł dopuścić się zarzucanych czynów. Jednocześnie jednak podkreślono, że postępowanie jest na zaawansowanym etapie.
Większość dowodów została już zabezpieczona, a znaczna część świadków przesłuchana. W ocenie sądu ryzyko matactwa znacząco się zmniejszyło, co miało kluczowe znaczenie przy podejmowaniu decyzji.
Sąd zwrócił też uwagę na fundamentalną zasadę prawa karnego – tymczasowe aresztowanie nie może pełnić funkcji kary. Nawet w sytuacji, gdy istnieje wysokie prawdopodobieństwo skazania, nie ma podstaw do „odbywania” kary przed prawomocnym wyrokiem.
Decyzja sądu prawomocna. Damian D. opuścił areszt w marcu
Postanowienie o uchyleniu aresztu nie zostało zaskarżone przez żadną ze stron. Oznacza to, że decyzja szybko się uprawomocniła – stało się to 11 marca 2026 roku.
Od tego momentu Damian D. przebywa na wolności, stosując się do nałożonych ograniczeń.
Sprawa Damiana D. toczy się dalej, a kontekst budzi ogromne emocje
Choć decyzja dotyczy konkretnej sprawy karnej, nie sposób oderwać jej od szerszego kontekstu. Nazwisko Damiana D. od miesięcy pojawia się w kolejnych materiałach i relacjach świadków, które opisują przemoc, groźby i agresywne zachowania.
Szczególnie głośna była historia jego byłej partnerki Marty, która mówiła o przemocy i traumie związanej z tym związkiem. Kobieta została odnaleziona martwa w piwnicy jednego z bloków w Olsztynie, a śledczy do dziś wyjaśniają dokładne okoliczności jej śmierci.
Decyzja sądu o uchyleniu aresztu w innej sprawie tylko podsyciła emocje wokół całej historii. Dla części opinii publicznej to przykład działania prawa zgodnie z procedurami. Dla innych – kolejny dowód na bezsilność wobec osoby, która od lat pojawia się w kontekście poważnych zarzutów.
Co dalej ze sprawą „Aladyna” z Olsztyna
Postępowanie karne przeciwko Damianowi D. nadal trwa. Sąd będzie kontynuował rozpoznawanie sprawy, a ostateczne rozstrzygnięcie zapadnie dopiero po wydaniu prawomocnego wyroku.
Na tym etapie nie przesądzono o winie oskarżonego. Jedno jest jednak pewne – sprawa „Aladyna” z Olsztyna wciąż się rozwija i daleko jej do finału.
Śmierć 26-letniej Natalii S. i makabryczne ukrycie ciała w bagażniku auta
Jednym z najbardziej wstrząsających wątków związanych z Damianem D. pozostaje sprawa z 2023 roku dotycząca śmierci 26-letniej Natalii S. Ciało kobiety odnaleziono w bagażniku samochodu zaparkowanego w Olsztynie – było zawinięte w dywan. Z ustaleń śledczych wynikało, że mężczyzna nie wezwał pomocy, lecz miał wynieść zwłoki z mieszkania i ukryć je w aucie. W swoich wyjaśnieniach twierdził, że obudził się obok kobiety i zorientował się, że nie żyje. Sprawa od początku budziła ogromne emocje i pozostaje jednym z najbardziej poruszających epizodów w całej historii związanej z Damianem D.

