Proces odwoławczy w jednej z najgłośniejszych spraw ostatnich lat na Warmii i Mazurach wciąż nie doczekał się finału. Sąd Okręgowy w Olsztynie odroczył publikację wyroku w sprawie adwokata, który został nieprawomocnie skazany za spowodowanie śmiertelnego wypadku pod Barczewem. Rodziny ofiar nadal czekają na prawomocne rozstrzygnięcie.
Rozprawa apelacyjna przed Sądem Okręgowym w Olsztynie
19 lutego 2026 roku przed VII Wydziałem Karnym Odwoławczym Sądu Okręgowego w Olsztynie odbyła się rozprawa odwoławcza w sprawie tzw. adwokata od „trumny na kółkach”. Po przeprowadzeniu postępowania i wysłuchaniu mów końcowych stron sąd nie zdecydował się na natychmiastowe ogłoszenie orzeczenia.
„Z uwagi na zawiłość sprawy Sąd odroczył publikację wyroku w tej sprawie do dnia 5 marca 2026 r. (godz. 11.30)” – poinformował Adam Barczak Rzecznik Prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie.
To oznacza, że ostateczne rozstrzygnięcie zapadnie dopiero za kilkanaście dni.
Tragiczny wypadek na drodze wojewódzkiej nr 595
Sprawa dotyczy zdarzenia z 26 września 2021 roku. Do wypadku doszło około godziny 17.40 na drodze wojewódzkiej nr 595 w pobliżu miejscowości Stare Włóki w gminie Barczewo.
Według ustaleń prokuratury, kierujący mercedesem marki Mercedes-Benz CLA adwokat Paweł K. miał przekroczyć podwójną linię ciągłą i wjechać na przeciwległy pas ruchu. Tam zderzył się z prawidłowo jadącym audi 80.
W wyniku czołowego zderzenia śmierć na miejscu poniosły dwie kobiety podróżujące audi – kierująca oraz jej pasażerka.
Sprawa stała się ogólnopolska także z powodu nagrania opublikowanego w internecie po wypadku, w którym oskarżony użył określenia „trumny na kółkach” w odniesieniu do pojazdu ofiar. Wypowiedź ta wywołała falę oburzenia i na stałe przylgnęła do tej sprawy w przestrzeni publicznej.
Nieprawomocny wyrok: 2 lata więzienia i zakaz prowadzenia pojazdów
11 kwietnia 2025 roku Sąd Rejonowy w Olsztynie uznał adwokata za winnego spowodowania śmiertelnego wypadku. Sąd zmodyfikował jednak opis czynu, przyjmując, że oskarżony umyślnie – w zamiarze ewentualnym – naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, nie obserwując dostatecznie przedpola jazdy i nie kontrolując toru ruchu pojazdu.
W efekcie wymierzono mu karę 2 lat pozbawienia wolności oraz 5-letni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Sąd orzekł również nawiązki na rzecz siedmiorga bliskich ofiar – od 5 do 30 tysięcy złotych – oraz obciążył oskarżonego kosztami postępowania.
Apelacje wszystkich stron i oczekiwanie na prawomocny wyrok
Od wyroku odwołali się zarówno obrońcy oskarżonego, domagając się złagodzenia kary, jak i prokurator oraz pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych, którzy wnioskują o jej zaostrzenie.
Od tragedii minęły już ponad cztery lata. Dla rodzin ofiar to czas nie tylko żałoby, lecz także oczekiwania na prawomocne zakończenie sprawy. Odpowiedź na pytanie o ostateczny wymiar kary poznamy 5 marca 2026 roku.
źródło: Sąd Okręgowy