Miało być kilka godzin podróży, skończyło się na wielogodzinnym oczekiwaniu, nerwach i niepewności. Intensywne opady i marznący deszcz doprowadziły do poważnych problemów na kolei w północnej Polsce, a skutki najbardziej odczuli pasażerowie podróżujący przez Warmię i Mazury.
Wstrzymany ruch pociągów między Elblągiem a Malborkiem sparaliżował ważną trasę regionu
W środę, 14 stycznia, PKP Polskie Linie Kolejowe poinformowały o całkowitym wstrzymaniu ruchu na linii kolejowej nr 204 na odcinku Elbląg – Malbork. Powodem było silne oblodzenie sieci trakcyjnej spowodowane marznącymi opadami. To jeden z kluczowych odcinków dla mieszkańców północnej części województwa warmińsko-mazurskiego. Za część połączeń wprowadzono autobusową komunikację zastępczą, co dodatkowo wydłużało czas podróży.
Problemy na linii Toruń – Iława zmusiły przewoźników do korzystania z trakcji spalinowej
Utrudnienia pojawiły się również na linii kolejowej nr 353 pomiędzy Toruniem Głównym a Iławą Główną. Ze względu na oblodzenie sieci trakcyjnej pociągi mogły poruszać się jedynie przy wykorzystaniu lokomotyw spalinowych. Część składów Polregio kursowała w skróconych relacjach, a pociągi PKP Intercity zatrzymywały się dodatkowo na wybranych stacjach, by umożliwić zabranie pasażerów z odwołanych połączeń.
„10 godzin w pociągu z Bydgoszczy do Olsztyna. Koszmar” – pasażerka opisuje chaos na kolei
Jedna z pasażerek, która w środę podróżowała na trasie Bydgoszcz – Olsztyn, opisała swoją drogę jako wyjątkowo wyczerpującą. Zamiast standardowej podróży spędziła w pociągu aż 10 godzin. „Oblodzone tory, brak trakcji. Pociągi elektryczne nie dawały rady, a lokomotyw spalinowych było zdecydowanie za mało” – relacjonowała. Jak dodała, sytuacja była na tyle chaotyczna, że wielu pasażerów nie wiedziało, kiedy dotrą do celu. Niektórzy rezygnowali z dalszej podróży na kolejnych stacjach.
Pociąg relacji Kraków Główny – Giżycko notował opóźnienie sięgające 107 minut. Na odcinku Iława Główna – Działdowo opóźnienia wynosiły około 76 minut. Pasażerowie podróżujący z Działdowa w kierunku Warszawy i Radomia informowali, że ich pociągi były opóźnione co najmniej o pół godziny, a sytuacja na stacjach była dynamiczna i nie zawsze jasno komunikowana.
Lokomotywy osłonowe i pociągi sieciowe ruszyły do walki z lodem na torach
PKP Polskie Linie Kolejowe skierowały w teren lokomotywy osłonowe oraz specjalistyczne pociągi sieciowe, których zadaniem było usuwanie lodu z sieci trakcyjnej. Takie działania prowadzono nie tylko na Warmii i Mazurach, ale również na trasach łączących Trójmiasto z Bydgoszczą oraz na wybranych odcinkach na Mazowszu. Służby techniczne pracowały przez całą dobę, by przywrócić przejezdność kluczowych szlaków.
Sytuacja zaczęła się stabilizować w nocy, ale służby nadal pozostają w gotowości
W nocy ze środy na czwartek przywrócono ruch pociągów przy wykorzystaniu sieci trakcyjnej na odcinku Elbląg – Malbork oraz na trasie od Iławy do Olsztyna. Jak przekazał PAP Karol Jakubowski z PKP Polskich Linii Kolejowych, służby nieprzerwanie pracują, a wszystkie linie kolejowe pozostają przejezdne. Jednocześnie podkreślono, że sytuacja jest stale monitorowana, a zespoły techniczne pozostają w gotowości na wypadek kolejnych załamań pogody.
Ostrzeżenia meteorologiczne nadal obowiązują w części regionu
W zachodniej i centralnej części województwa warmińsko-mazurskiego do czwartku do godziny 9 obowiązuje ostrzeżenie meteorologiczne pierwszego stopnia przed marznącymi opadami. Prognozy wskazują na możliwość lokalnych opadów mżawki i słabego deszczu powodujących gołoledź. Choć ich natężenie ma być mniejsze niż w środę, sytuacja wciąż może być trudna, zwłaszcza w godzinach porannych i wieczornych.
Gdzie sprawdzić aktualne opóźnienia pociągów?
PKP PLK przypomina, że najbardziej aktualne informacje o kursowaniu pociągów i możliwych opóźnieniach dostępne są na Portalu Pasażera oraz na stronach internetowych przewoźników. Komunikaty przekazywane są również przez drużyny konduktorskie oraz poprzez systemy informacji pasażerskiej na stacjach.
źródło: PAP, portalpasazera.pl



