\nNasza relacja z pierwszej rozprawy sprawcy wypadku na ul. Bałtyckiej. Zbigniew G. po wypadku zamówił taksówkę i pojechał do szwagra.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":175599,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW procesie uczestniczy brat zabitego rodzeństwa - jest oskarżycielem posiłkowym.\n\n\n\nNasza relacja z pierwszej rozprawy sprawcy wypadku na ul. Bałtyckiej. Zbigniew G. po wypadku zamówił taksówkę i pojechał do szwagra.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":175599,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n11 listopada 2021 roku na ul. Bałtyckiej w Olsztynie doszło do tragicznego zdarzenia: jadące z prędkością 190 km na godz. audi a8 kierowane przez Zbigniew G. uderzyło w samochód, który zawracał. Autem tym kierowała 23-letnia kobieta, na fotelu pasażera siedział jej 25-letni brat. Rodzeństwo zginęło na miejscu, kierowca audi a8 wyszedł z samochodu i zniknął w pobliskim lesie - nie podszedł nawet do rozbitego samochodu z ofiarami w środku. Policji udało się go zatrzymać dwa dni później, gdy wychodził ze szpitala. Sąd aresztował Zbigniewa G., ale gdy po trzech miesiącach przedłużono mu areszt jego adwokaci skutecznie zaskarżyli tę decyzję - G. wyszedł na wolność po wpłaceniu 50 tys. zł kaucji. Cały czas przebywa na wolności.\n\n\n\nW procesie uczestniczy brat zabitego rodzeństwa - jest oskarżycielem posiłkowym.\n\n\n\nNasza relacja z pierwszej rozprawy sprawcy wypadku na ul. Bałtyckiej. Zbigniew G. po wypadku zamówił taksówkę i pojechał do szwagra.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":175599,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nZbigniew G. nie pojawił się w piątek w sądzie, nie było go też na pierwszym terminie rozprawy. Wówczas jego obrona wyraziła zgodę na prowadzenie procesu pod nieobecność oskarżonego. Z odczytanych na pierwszej rozprawie zeznań G. ze śledztwa nie wynika, czy przyznaje się do winy, czy nie - w odczytanych wyjaśnieniach odmawiał odpowiedzi na to pytanie. Raz stwierdził, że jest mu przykro, że doszło do wypadku, innym razem stwierdził, że nie pamięta przebiegu zdarzeń.\n\n\n\n11 listopada 2021 roku na ul. Bałtyckiej w Olsztynie doszło do tragicznego zdarzenia: jadące z prędkością 190 km na godz. audi a8 kierowane przez Zbigniew G. uderzyło w samochód, który zawracał. Autem tym kierowała 23-letnia kobieta, na fotelu pasażera siedział jej 25-letni brat. Rodzeństwo zginęło na miejscu, kierowca audi a8 wyszedł z samochodu i zniknął w pobliskim lesie - nie podszedł nawet do rozbitego samochodu z ofiarami w środku. Policji udało się go zatrzymać dwa dni później, gdy wychodził ze szpitala. Sąd aresztował Zbigniewa G., ale gdy po trzech miesiącach przedłużono mu areszt jego adwokaci skutecznie zaskarżyli tę decyzję - G. wyszedł na wolność po wpłaceniu 50 tys. zł kaucji. Cały czas przebywa na wolności.\n\n\n\nW procesie uczestniczy brat zabitego rodzeństwa - jest oskarżycielem posiłkowym.\n\n\n\nNasza relacja z pierwszej rozprawy sprawcy wypadku na ul. Bałtyckiej. Zbigniew G. po wypadku zamówił taksówkę i pojechał do szwagra.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":175599,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nSędzia wyznaczyła kolejny termin procesu na 1 grudnia.\n\n\n\nZbigniew G. nie pojawił się w piątek w sądzie, nie było go też na pierwszym terminie rozprawy. Wówczas jego obrona wyraziła zgodę na prowadzenie procesu pod nieobecność oskarżonego. Z odczytanych na pierwszej rozprawie zeznań G. ze śledztwa nie wynika, czy przyznaje się do winy, czy nie - w odczytanych wyjaśnieniach odmawiał odpowiedzi na to pytanie. Raz stwierdził, że jest mu przykro, że doszło do wypadku, innym razem stwierdził, że nie pamięta przebiegu zdarzeń.\n\n\n\n11 listopada 2021 roku na ul. Bałtyckiej w Olsztynie doszło do tragicznego zdarzenia: jadące z prędkością 190 km na godz. audi a8 kierowane przez Zbigniew G. uderzyło w samochód, który zawracał. Autem tym kierowała 23-letnia kobieta, na fotelu pasażera siedział jej 25-letni brat. Rodzeństwo zginęło na miejscu, kierowca audi a8 wyszedł z samochodu i zniknął w pobliskim lesie - nie podszedł nawet do rozbitego samochodu z ofiarami w środku. Policji udało się go zatrzymać dwa dni później, gdy wychodził ze szpitala. Sąd aresztował Zbigniewa G., ale gdy po trzech miesiącach przedłużono mu areszt jego adwokaci skutecznie zaskarżyli tę decyzję - G. wyszedł na wolność po wpłaceniu 50 tys. zł kaucji. Cały czas przebywa na wolności.\n\n\n\nW procesie uczestniczy brat zabitego rodzeństwa - jest oskarżycielem posiłkowym.\n\n\n\nNasza relacja z pierwszej rozprawy sprawcy wypadku na ul. Bałtyckiej. Zbigniew G. po wypadku zamówił taksówkę i pojechał do szwagra.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":175599,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWniosek o wyłączenie tej sędzi rozpoznał inny sędzia i nie podzielił zdania obrony. W związku z tym sędzia Urlińska kontynuuje prowadzenie sprawy.\n\n\n\nSędzia wyznaczyła kolejny termin procesu na 1 grudnia.\n\n\n\nZbigniew G. nie pojawił się w piątek w sądzie, nie było go też na pierwszym terminie rozprawy. Wówczas jego obrona wyraziła zgodę na prowadzenie procesu pod nieobecność oskarżonego. Z odczytanych na pierwszej rozprawie zeznań G. ze śledztwa nie wynika, czy przyznaje się do winy, czy nie - w odczytanych wyjaśnieniach odmawiał odpowiedzi na to pytanie. Raz stwierdził, że jest mu przykro, że doszło do wypadku, innym razem stwierdził, że nie pamięta przebiegu zdarzeń.\n\n\n\n11 listopada 2021 roku na ul. Bałtyckiej w Olsztynie doszło do tragicznego zdarzenia: jadące z prędkością 190 km na godz. audi a8 kierowane przez Zbigniew G. uderzyło w samochód, który zawracał. Autem tym kierowała 23-letnia kobieta, na fotelu pasażera siedział jej 25-letni brat. Rodzeństwo zginęło na miejscu, kierowca audi a8 wyszedł z samochodu i zniknął w pobliskim lesie - nie podszedł nawet do rozbitego samochodu z ofiarami w środku. Policji udało się go zatrzymać dwa dni później, gdy wychodził ze szpitala. Sąd aresztował Zbigniewa G., ale gdy po trzech miesiącach przedłużono mu areszt jego adwokaci skutecznie zaskarżyli tę decyzję - G. wyszedł na wolność po wpłaceniu 50 tys. zł kaucji. Cały czas przebywa na wolności.\n\n\n\nW procesie uczestniczy brat zabitego rodzeństwa - jest oskarżycielem posiłkowym.\n\n\n\nNasza relacja z pierwszej rozprawy sprawcy wypadku na ul. Bałtyckiej. Zbigniew G. po wypadku zamówił taksówkę i pojechał do szwagra.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":175599,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nObrońcy kierującego audi a8 Zbigniewa G. nie zadawali biegłemu pytań - zapowiedzieli, że zrobią to na innej rozprawie. Zanim jednak doszło do przesłuchania biegłego, próbowali zmienić sędzię prowadzącą proces. W ich ocenie sędzia Joanna Urlińska wykazuje stronniczość i brak obiektywizmu m.in. z tego powodu, że oddala wnioski dowodowe obrony.\n\n\n\nWniosek o wyłączenie tej sędzi rozpoznał inny sędzia i nie podzielił zdania obrony. W związku z tym sędzia Urlińska kontynuuje prowadzenie sprawy.\n\n\n\nSędzia wyznaczyła kolejny termin procesu na 1 grudnia.\n\n\n\nZbigniew G. nie pojawił się w piątek w sądzie, nie było go też na pierwszym terminie rozprawy. Wówczas jego obrona wyraziła zgodę na prowadzenie procesu pod nieobecność oskarżonego. Z odczytanych na pierwszej rozprawie zeznań G. ze śledztwa nie wynika, czy przyznaje się do winy, czy nie - w odczytanych wyjaśnieniach odmawiał odpowiedzi na to pytanie. Raz stwierdził, że jest mu przykro, że doszło do wypadku, innym razem stwierdził, że nie pamięta przebiegu zdarzeń.\n\n\n\n11 listopada 2021 roku na ul. Bałtyckiej w Olsztynie doszło do tragicznego zdarzenia: jadące z prędkością 190 km na godz. audi a8 kierowane przez Zbigniew G. uderzyło w samochód, który zawracał. Autem tym kierowała 23-letnia kobieta, na fotelu pasażera siedział jej 25-letni brat. Rodzeństwo zginęło na miejscu, kierowca audi a8 wyszedł z samochodu i zniknął w pobliskim lesie - nie podszedł nawet do rozbitego samochodu z ofiarami w środku. Policji udało się go zatrzymać dwa dni później, gdy wychodził ze szpitala. Sąd aresztował Zbigniewa G., ale gdy po trzech miesiącach przedłużono mu areszt jego adwokaci skutecznie zaskarżyli tę decyzję - G. wyszedł na wolność po wpłaceniu 50 tys. zł kaucji. Cały czas przebywa na wolności.\n\n\n\nW procesie uczestniczy brat zabitego rodzeństwa - jest oskarżycielem posiłkowym.\n\n\n\nNasza relacja z pierwszej rozprawy sprawcy wypadku na ul. Bałtyckiej. Zbigniew G. po wypadku zamówił taksówkę i pojechał do szwagra.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":175599,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPrzedstawił też sądowi także wyliczenia, z których wynikało, że samochód jadący z prędkością 190 km na godz. do zatrzymania pojazdu potrzebował 250 metrów. \"Droga hamowania była dłuższa, niż odległość, jaka dzieliła oba auta\" - stwierdził biegły.\n\n\n\nObrońcy kierującego audi a8 Zbigniewa G. nie zadawali biegłemu pytań - zapowiedzieli, że zrobią to na innej rozprawie. Zanim jednak doszło do przesłuchania biegłego, próbowali zmienić sędzię prowadzącą proces. W ich ocenie sędzia Joanna Urlińska wykazuje stronniczość i brak obiektywizmu m.in. z tego powodu, że oddala wnioski dowodowe obrony.\n\n\n\nWniosek o wyłączenie tej sędzi rozpoznał inny sędzia i nie podzielił zdania obrony. W związku z tym sędzia Urlińska kontynuuje prowadzenie sprawy.\n\n\n\nSędzia wyznaczyła kolejny termin procesu na 1 grudnia.\n\n\n\nZbigniew G. nie pojawił się w piątek w sądzie, nie było go też na pierwszym terminie rozprawy. Wówczas jego obrona wyraziła zgodę na prowadzenie procesu pod nieobecność oskarżonego. Z odczytanych na pierwszej rozprawie zeznań G. ze śledztwa nie wynika, czy przyznaje się do winy, czy nie - w odczytanych wyjaśnieniach odmawiał odpowiedzi na to pytanie. Raz stwierdził, że jest mu przykro, że doszło do wypadku, innym razem stwierdził, że nie pamięta przebiegu zdarzeń.\n\n\n\n11 listopada 2021 roku na ul. Bałtyckiej w Olsztynie doszło do tragicznego zdarzenia: jadące z prędkością 190 km na godz. audi a8 kierowane przez Zbigniew G. uderzyło w samochód, który zawracał. Autem tym kierowała 23-letnia kobieta, na fotelu pasażera siedział jej 25-letni brat. Rodzeństwo zginęło na miejscu, kierowca audi a8 wyszedł z samochodu i zniknął w pobliskim lesie - nie podszedł nawet do rozbitego samochodu z ofiarami w środku. Policji udało się go zatrzymać dwa dni później, gdy wychodził ze szpitala. Sąd aresztował Zbigniewa G., ale gdy po trzech miesiącach przedłużono mu areszt jego adwokaci skutecznie zaskarżyli tę decyzję - G. wyszedł na wolność po wpłaceniu 50 tys. zł kaucji. Cały czas przebywa na wolności.\n\n\n\nW procesie uczestniczy brat zabitego rodzeństwa - jest oskarżycielem posiłkowym.\n\n\n\nNasza relacja z pierwszej rozprawy sprawcy wypadku na ul. Bałtyckiej. Zbigniew G. po wypadku zamówił taksówkę i pojechał do szwagra.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":175599,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Zawracająca przepuściła 6 pojazdów, czekała, aż zrobi się luka, by mogła bezpiecznie wykonać manewr. Wykonywała go w sposób prawidłowy, standardowy\" - ocenił biegły i dodał, że gdyby audi a8 jechało z prawidłową, administracyjną prędkością, to do zderzenia obu pojazdów w ogóle by nie doszło. \"Nie byłoby nawet konieczności hamowania ze strony audi a8\" - stwierdził biegły.\n\n\n\nPrzedstawił też sądowi także wyliczenia, z których wynikało, że samochód jadący z prędkością 190 km na godz. do zatrzymania pojazdu potrzebował 250 metrów. \"Droga hamowania była dłuższa, niż odległość, jaka dzieliła oba auta\" - stwierdził biegły.\n\n\n\nObrońcy kierującego audi a8 Zbigniewa G. nie zadawali biegłemu pytań - zapowiedzieli, że zrobią to na innej rozprawie. Zanim jednak doszło do przesłuchania biegłego, próbowali zmienić sędzię prowadzącą proces. W ich ocenie sędzia Joanna Urlińska wykazuje stronniczość i brak obiektywizmu m.in. z tego powodu, że oddala wnioski dowodowe obrony.\n\n\n\nWniosek o wyłączenie tej sędzi rozpoznał inny sędzia i nie podzielił zdania obrony. W związku z tym sędzia Urlińska kontynuuje prowadzenie sprawy.\n\n\n\nSędzia wyznaczyła kolejny termin procesu na 1 grudnia.\n\n\n\nZbigniew G. nie pojawił się w piątek w sądzie, nie było go też na pierwszym terminie rozprawy. Wówczas jego obrona wyraziła zgodę na prowadzenie procesu pod nieobecność oskarżonego. Z odczytanych na pierwszej rozprawie zeznań G. ze śledztwa nie wynika, czy przyznaje się do winy, czy nie - w odczytanych wyjaśnieniach odmawiał odpowiedzi na to pytanie. Raz stwierdził, że jest mu przykro, że doszło do wypadku, innym razem stwierdził, że nie pamięta przebiegu zdarzeń.\n\n\n\n11 listopada 2021 roku na ul. Bałtyckiej w Olsztynie doszło do tragicznego zdarzenia: jadące z prędkością 190 km na godz. audi a8 kierowane przez Zbigniew G. uderzyło w samochód, który zawracał. Autem tym kierowała 23-letnia kobieta, na fotelu pasażera siedział jej 25-letni brat. Rodzeństwo zginęło na miejscu, kierowca audi a8 wyszedł z samochodu i zniknął w pobliskim lesie - nie podszedł nawet do rozbitego samochodu z ofiarami w środku. Policji udało się go zatrzymać dwa dni później, gdy wychodził ze szpitala. Sąd aresztował Zbigniewa G., ale gdy po trzech miesiącach przedłużono mu areszt jego adwokaci skutecznie zaskarżyli tę decyzję - G. wyszedł na wolność po wpłaceniu 50 tys. zł kaucji. Cały czas przebywa na wolności.\n\n\n\nW procesie uczestniczy brat zabitego rodzeństwa - jest oskarżycielem posiłkowym.\n\n\n\nNasza relacja z pierwszej rozprawy sprawcy wypadku na ul. Bałtyckiej. Zbigniew G. po wypadku zamówił taksówkę i pojechał do szwagra.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":175599,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nBiegły jednoznacznie ocenił, że 23-letnia kobieta, która wykonywała manewr zawracania nie miała możliwości oceny, z jaką prędkością porusza się audi a8, które było od niej 200 metrów dalej.\n\n\n\n\"Zawracająca przepuściła 6 pojazdów, czekała, aż zrobi się luka, by mogła bezpiecznie wykonać manewr. Wykonywała go w sposób prawidłowy, standardowy\" - ocenił biegły i dodał, że gdyby audi a8 jechało z prawidłową, administracyjną prędkością, to do zderzenia obu pojazdów w ogóle by nie doszło. \"Nie byłoby nawet konieczności hamowania ze strony audi a8\" - stwierdził biegły.\n\n\n\nPrzedstawił też sądowi także wyliczenia, z których wynikało, że samochód jadący z prędkością 190 km na godz. do zatrzymania pojazdu potrzebował 250 metrów. \"Droga hamowania była dłuższa, niż odległość, jaka dzieliła oba auta\" - stwierdził biegły.\n\n\n\nObrońcy kierującego audi a8 Zbigniewa G. nie zadawali biegłemu pytań - zapowiedzieli, że zrobią to na innej rozprawie. Zanim jednak doszło do przesłuchania biegłego, próbowali zmienić sędzię prowadzącą proces. W ich ocenie sędzia Joanna Urlińska wykazuje stronniczość i brak obiektywizmu m.in. z tego powodu, że oddala wnioski dowodowe obrony.\n\n\n\nWniosek o wyłączenie tej sędzi rozpoznał inny sędzia i nie podzielił zdania obrony. W związku z tym sędzia Urlińska kontynuuje prowadzenie sprawy.\n\n\n\nSędzia wyznaczyła kolejny termin procesu na 1 grudnia.\n\n\n\nZbigniew G. nie pojawił się w piątek w sądzie, nie było go też na pierwszym terminie rozprawy. Wówczas jego obrona wyraziła zgodę na prowadzenie procesu pod nieobecność oskarżonego. Z odczytanych na pierwszej rozprawie zeznań G. ze śledztwa nie wynika, czy przyznaje się do winy, czy nie - w odczytanych wyjaśnieniach odmawiał odpowiedzi na to pytanie. Raz stwierdził, że jest mu przykro, że doszło do wypadku, innym razem stwierdził, że nie pamięta przebiegu zdarzeń.\n\n\n\n11 listopada 2021 roku na ul. Bałtyckiej w Olsztynie doszło do tragicznego zdarzenia: jadące z prędkością 190 km na godz. audi a8 kierowane przez Zbigniew G. uderzyło w samochód, który zawracał. Autem tym kierowała 23-letnia kobieta, na fotelu pasażera siedział jej 25-letni brat. Rodzeństwo zginęło na miejscu, kierowca audi a8 wyszedł z samochodu i zniknął w pobliskim lesie - nie podszedł nawet do rozbitego samochodu z ofiarami w środku. Policji udało się go zatrzymać dwa dni później, gdy wychodził ze szpitala. Sąd aresztował Zbigniewa G., ale gdy po trzech miesiącach przedłużono mu areszt jego adwokaci skutecznie zaskarżyli tę decyzję - G. wyszedł na wolność po wpłaceniu 50 tys. zł kaucji. Cały czas przebywa na wolności.\n\n\n\nW procesie uczestniczy brat zabitego rodzeństwa - jest oskarżycielem posiłkowym.\n\n\n\nNasza relacja z pierwszej rozprawy sprawcy wypadku na ul. Bałtyckiej. Zbigniew G. po wypadku zamówił taksówkę i pojechał do szwagra.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":175599,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW piątek sąd rejonowy w Olsztynie kontynuował proces mężczyzny oskarżonego o spowodowanie wypadku, w którym zginęło rodzeństwo: 23-letnia kobieta i 25-letni mężczyzna. W ich samochód uderzyło audi a8 jadące 190 km na godz. Sąd przesłuchał biegłego, który badał okoliczności wypadku.\n\n\n\nBiegły jednoznacznie ocenił, że 23-letnia kobieta, która wykonywała manewr zawracania nie miała możliwości oceny, z jaką prędkością porusza się audi a8, które było od niej 200 metrów dalej.\n\n\n\n\"Zawracająca przepuściła 6 pojazdów, czekała, aż zrobi się luka, by mogła bezpiecznie wykonać manewr. Wykonywała go w sposób prawidłowy, standardowy\" - ocenił biegły i dodał, że gdyby audi a8 jechało z prawidłową, administracyjną prędkością, to do zderzenia obu pojazdów w ogóle by nie doszło. \"Nie byłoby nawet konieczności hamowania ze strony audi a8\" - stwierdził biegły.\n\n\n\nPrzedstawił też sądowi także wyliczenia, z których wynikało, że samochód jadący z prędkością 190 km na godz. do zatrzymania pojazdu potrzebował 250 metrów. \"Droga hamowania była dłuższa, niż odległość, jaka dzieliła oba auta\" - stwierdził biegły.\n\n\n\nObrońcy kierującego audi a8 Zbigniewa G. nie zadawali biegłemu pytań - zapowiedzieli, że zrobią to na innej rozprawie. Zanim jednak doszło do przesłuchania biegłego, próbowali zmienić sędzię prowadzącą proces. W ich ocenie sędzia Joanna Urlińska wykazuje stronniczość i brak obiektywizmu m.in. z tego powodu, że oddala wnioski dowodowe obrony.\n\n\n\nWniosek o wyłączenie tej sędzi rozpoznał inny sędzia i nie podzielił zdania obrony. W związku z tym sędzia Urlińska kontynuuje prowadzenie sprawy.\n\n\n\nSędzia wyznaczyła kolejny termin procesu na 1 grudnia.\n\n\n\nZbigniew G. nie pojawił się w piątek w sądzie, nie było go też na pierwszym terminie rozprawy. Wówczas jego obrona wyraziła zgodę na prowadzenie procesu pod nieobecność oskarżonego. Z odczytanych na pierwszej rozprawie zeznań G. ze śledztwa nie wynika, czy przyznaje się do winy, czy nie - w odczytanych wyjaśnieniach odmawiał odpowiedzi na to pytanie. Raz stwierdził, że jest mu przykro, że doszło do wypadku, innym razem stwierdził, że nie pamięta przebiegu zdarzeń.\n\n\n\n11 listopada 2021 roku na ul. Bałtyckiej w Olsztynie doszło do tragicznego zdarzenia: jadące z prędkością 190 km na godz. audi a8 kierowane przez Zbigniew G. uderzyło w samochód, który zawracał. Autem tym kierowała 23-letnia kobieta, na fotelu pasażera siedział jej 25-letni brat. Rodzeństwo zginęło na miejscu, kierowca audi a8 wyszedł z samochodu i zniknął w pobliskim lesie - nie podszedł nawet do rozbitego samochodu z ofiarami w środku. Policji udało się go zatrzymać dwa dni później, gdy wychodził ze szpitala. Sąd aresztował Zbigniewa G., ale gdy po trzech miesiącach przedłużono mu areszt jego adwokaci skutecznie zaskarżyli tę decyzję - G. wyszedł na wolność po wpłaceniu 50 tys. zł kaucji. Cały czas przebywa na wolności.\n\n\n\nW procesie uczestniczy brat zabitego rodzeństwa - jest oskarżycielem posiłkowym.\n\n\n\nNasza relacja z pierwszej rozprawy sprawcy wypadku na ul. Bałtyckiej. Zbigniew G. po wypadku zamówił taksówkę i pojechał do szwagra.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":175599,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Gdyby sprawca wypadku jechał z administracyjną prędkością, do zderzenia pojazdów, by nie doszło\" - stwierdził w piątek w sądzie biegły, który badał okoliczności tragicznego wypadku w Olsztynie przy ul. Bałtyckiej. Wówczas auto, które jechało z prędkością 190 km na godz. uderzyło w inne auto - zginęło w nim rodzeństwo.\n\n\n\nW piątek sąd rejonowy w Olsztynie kontynuował proces mężczyzny oskarżonego o spowodowanie wypadku, w którym zginęło rodzeństwo: 23-letnia kobieta i 25-letni mężczyzna. W ich samochód uderzyło audi a8 jadące 190 km na godz. Sąd przesłuchał biegłego, który badał okoliczności wypadku.\n\n\n\nBiegły jednoznacznie ocenił, że 23-letnia kobieta, która wykonywała manewr zawracania nie miała możliwości oceny, z jaką prędkością porusza się audi a8, które było od niej 200 metrów dalej.\n\n\n\n\"Zawracająca przepuściła 6 pojazdów, czekała, aż zrobi się luka, by mogła bezpiecznie wykonać manewr. Wykonywała go w sposób prawidłowy, standardowy\" - ocenił biegły i dodał, że gdyby audi a8 jechało z prawidłową, administracyjną prędkością, to do zderzenia obu pojazdów w ogóle by nie doszło. \"Nie byłoby nawet konieczności hamowania ze strony audi a8\" - stwierdził biegły.\n\n\n\nPrzedstawił też sądowi także wyliczenia, z których wynikało, że samochód jadący z prędkością 190 km na godz. do zatrzymania pojazdu potrzebował 250 metrów. \"Droga hamowania była dłuższa, niż odległość, jaka dzieliła oba auta\" - stwierdził biegły.\n\n\n\nObrońcy kierującego audi a8 Zbigniewa G. nie zadawali biegłemu pytań - zapowiedzieli, że zrobią to na innej rozprawie. Zanim jednak doszło do przesłuchania biegłego, próbowali zmienić sędzię prowadzącą proces. W ich ocenie sędzia Joanna Urlińska wykazuje stronniczość i brak obiektywizmu m.in. z tego powodu, że oddala wnioski dowodowe obrony.\n\n\n\nWniosek o wyłączenie tej sędzi rozpoznał inny sędzia i nie podzielił zdania obrony. W związku z tym sędzia Urlińska kontynuuje prowadzenie sprawy.\n\n\n\nSędzia wyznaczyła kolejny termin procesu na 1 grudnia.\n\n\n\nZbigniew G. nie pojawił się w piątek w sądzie, nie było go też na pierwszym terminie rozprawy. Wówczas jego obrona wyraziła zgodę na prowadzenie procesu pod nieobecność oskarżonego. Z odczytanych na pierwszej rozprawie zeznań G. ze śledztwa nie wynika, czy przyznaje się do winy, czy nie - w odczytanych wyjaśnieniach odmawiał odpowiedzi na to pytanie. Raz stwierdził, że jest mu przykro, że doszło do wypadku, innym razem stwierdził, że nie pamięta przebiegu zdarzeń.\n\n\n\n11 listopada 2021 roku na ul. Bałtyckiej w Olsztynie doszło do tragicznego zdarzenia: jadące z prędkością 190 km na godz. audi a8 kierowane przez Zbigniew G. uderzyło w samochód, który zawracał. Autem tym kierowała 23-letnia kobieta, na fotelu pasażera siedział jej 25-letni brat. Rodzeństwo zginęło na miejscu, kierowca audi a8 wyszedł z samochodu i zniknął w pobliskim lesie - nie podszedł nawet do rozbitego samochodu z ofiarami w środku. Policji udało się go zatrzymać dwa dni później, gdy wychodził ze szpitala. Sąd aresztował Zbigniewa G., ale gdy po trzech miesiącach przedłużono mu areszt jego adwokaci skutecznie zaskarżyli tę decyzję - G. wyszedł na wolność po wpłaceniu 50 tys. zł kaucji. Cały czas przebywa na wolności.\n\n\n\nW procesie uczestniczy brat zabitego rodzeństwa - jest oskarżycielem posiłkowym.\n\n\n\nNasza relacja z pierwszej rozprawy sprawcy wypadku na ul. Bałtyckiej. Zbigniew G. po wypadku zamówił taksówkę i pojechał do szwagra.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":175599,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Ekspert w sprawie tragicznego wypadku na ulicy Bałtyckiej w Olsztynie stwierdził, że gdyby kierowca jechał z właściwą prędkością, zderzenie nie nastąpiłoby. Na rozprawie sądowej biegły przypomniał, że 23-letnia kobieta, która zginęła w wypadku, wykonała manewr zawracania w sposób standardowy, a zderzenie z samochodem marki Audi A8, który jechał z prędkością 190 km na godzinę, było nieuniknione. Biegły dokonując obliczeń wykazał, że Audi A8 potrzebowało 250 metrów do zatrzymania pojazdu, co było dłuższe niż odległość dzieląca oba pojazdy. Sąd wyznaczył kolejny termin procesu na 1 grudnia. Zbigniew G., kierowca Audi A8, wypadł z samochodu i zniknął w lesie, jednak został zatrzymany dwa dni później, gdy wychodził ze szpitala. Obrona oskarżonego nie zadała ekspertowi pytań, ale wnioskowała o zmianę sędziego prowadzącego sprawę, co zostało odrzucone. Źródło: PAP.
Coraz więcej osób wybiera spędzenie Wielkanocy w górach bo pozwala to przeżyć święta bez pośpiechu, w pięknych okolicznościach przyrody i z pełną oprawą kulinarną oraz tradycyjną.
Mieszkańców stolicy Warmii czeka wyjątkowo mroźny początek lutego z temperaturami znacznie poniżej zera. Sprawdź kiedy nastąpi kulminacja mrozów oraz kiedy spodziewać się opadów śniegu i gołoledzi na drogach.
Zakup działki budowlanej to jedna z najważniejszych decyzji inwestycyjnych w życiu. Atrakcyjna cena czy ładna okolica nie zawsze idą w parze z możliwością bezproblemowej budowy domu.