10 C
Olsztyn
poniedziałek, 3 października, 2022
reklama

Trzy ofiary tragicznego wypadku pod Szczytnem zmarły w wyniku utonięcia

SzczytnoTrzy ofiary tragicznego wypadku pod Szczytnem zmarły w wyniku utonięcia
Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy tylko najważniejsze wiadomości

Trzy osoby, które w ubiegłym tygodniu zginęły w tragicznym wypadku pod Szczytnem zmarły w wyniku utonięcia – poinformował prokurator rejonowy ze Szczytna Artur Bekulard. Prokurator podał też, że prawdopodobną przyczyną tragedii był alkohol i nadmierna prędkość.

reklama

W nocy z czwartku na piątek do rzeki Sawicy pod Szczytnem wpadła skoda, którą podróżowały cztery osoby. Trzy z nich zginęły na miejscu, czwartą ratownicy odnaleźli kilkaset metrów dalej. Mężczyzna wyszedł z wypadku niemal bez szwanku, po spędzeniu nocy na obserwacji w szpitalu został wypisany do domu.

„Przeprowadzona sekcja zwłok wszystkich ofiar wypadku wykazała, że cała trójka zmarła w wyniku utonięcia, nie zaś w wyniku obrażeń spowodowanych wypadkiem samochodu” – poinformował we wtorek prokurator rejonowy w Szczytnie Artur Bekulard.

Straciła rodziców i czteroletniego brata. Wiadomo już jaki los czeka Marysię
reklama

Prokuratura w Szczytnie przesłuchała też mężczyznę, który jako jedyny przeżył wypadek. Gdy go przewożono do szpitala był pijany. „Z jego relacji wynika, że alkohol pili także wszyscy inni uczestnicy tego tragicznego wypadku. Po alkoholu postanowili autem pojechać nad jezioro, by tam poodpoczywać. Uczestnik wypadku zeznał, że kierowca prowadził auto bardzo szybko. Oczywiście będziemy teraz jego zeznania weryfikować, m.in. pobraliśmy do badań na zawartość alkoholu krew i mocz zmarłych, a wrak auta zostanie poddany badaniom technicznym” – podkreślił prokurator Bekulard.

Świadek wypadku przyznał śledczym, że nie pamięta momentu wypadku, nie wie też, jak wydostał się z tonącego auta. Wskazał jednak, kto gdzie siedział w aucie – jego opis zgadza się z tym, co ustalono podczas oględzin. Na tej podstawie można wskazać, że samochodem, który wpadł do rzeki kierował 30-letni mężczyzna. Osierocił on dwoje małych dzieci. Pozostałe ofiary wypadku – mężczyzna i kobieta mieli 24 i 21 lat.

Kierująca BMW 23-letka złapała pobocze. Roczne dziecko miało więcej szczęścia niż matka
reklama

źródło: PAP

reklama
reklama
reklama
reklama
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
reklama