Siedmioletnia Gabrysia z Olsztyna przeszła już kilka skomplikowanych operacji, a jej rodzice usłyszeli kiedyś, że powinni przygotować się na najgorsze. Dziewczynka nie przestaje jednak marzyć. Chce zostać naukowczynią i stworzyć sztuczne serce, które pomoże innym dzieciom.
500 dzieci czeka na świąteczne niespodzianki. Fundacja rozpoczyna wielką akcję
Święta Bożego Narodzenia to czas, w którym szczególnie ważne stają się bliskość, życzliwość i pamięć o innych. Dla rodzin wychowujących ciężko chore dzieci codzienność często wygląda jednak zupełnie inaczej. Zamiast spokojnych przygotowań do świąt są wizyty u specjalistów, kolejne zabiegi, rehabilitacja i nieustanna troska o zdrowie najmłodszych.
Właśnie z myślą o takich rodzinach Fundacja „Przyszłość dla Dzieci” po raz kolejny organizuje akcję „Gwiazdka z Przyszłością”. Jej celem jest nie tylko zapewnienie dzieciom świątecznych upominków, ale przede wszystkim wsparcie ich leczenia i rehabilitacji.
W tym roku organizatorzy postawili sobie konkretny cel. Chcą zebrać 120 tysięcy złotych oraz przygotować 500 świątecznych prezentów dla dzieci z całego województwa warmińsko-mazurskiego.
Pod opieką fundacji znajduje się ponad pół tysiąca dzieci zmagających się z chorobami i niepełnosprawnościami. Wśród nich są mali mieszkańcy Olsztyna, Działdowa, Giżycka, Elbląga czy Iławy.
– Nasza gwiazdkowa zbiórka rusza i rozpędza się jak kula śnieżna. Nasz cel na ten rok jest jasny i wyrazisty: chcemy zebrać 120 tysięcy złotych, aby zapewnić nieprzerwane leczenie, rehabilitację i niezapomniane świąteczne prezenty fundacyjnym dzieciakom. Wierzę, że nasza akcja porwie za sobą znów setki wrażliwych, empatycznych osób! – mówi Jarosław Tokarczyk, prezes zarządu Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”.
Siedmioletnia Gabrysia z Olsztyna walczy o życie. Marzy o stworzeniu sztucznego serca
Tegoroczną bohaterką kampanii została siedmioletnia Gabrysia z Olsztyna. Dziewczynka od urodzenia zmaga się z niezwykle poważną wadą serca – zespołem niedorozwoju lewego serca (HLHS).
To ciężka wada wrodzona, w której lewa część serca nie rozwija się prawidłowo. Gabrysia od najmłodszych lat pozostaje pod stałą opieką specjalistów. Przeszła już kilka skomplikowanych operacji, a jej życie wielokrotnie było zagrożone.
Trzy lata temu rodzina przeżyła dramatyczne chwile. Po jednej z operacji wystąpiły poważne powikłania, w tym niewydolność wielonarządowa. Stan dziewczynki był tak ciężki, że lekarze przygotowywali jej rodziców na najgorsze.
– Trzy lata temu już jej o mało nie straciliśmy. Po ciężkiej operacji, na którą zbieraliśmy i czekaliśmy miesiącami, wystąpiły liczne komplikacje, doszło do niewydolności wielonarządowej. Stan córki był na tyle ciężki, że już kazano się nam z nią żegnać – wspomina pani Aleksandra, mama Gabrysi, cytowana przez Fundację Przyszłość dla Dzieci.
Dziewczynka przeżyła, choć trudne doświadczenia pozostawiły po sobie ślad. Dziś nadal wymaga szczególnej opieki i musi mierzyć się z licznymi ograniczeniami.
Mimo to we wrześniu rozpoczęła naukę w pierwszej klasie szkoły podstawowej. Uwielbia czytać, poznawać świat i zdobywać nową wiedzę. Interesuje się robotyką, kosmosem, a także uczy się grać na ukulele.
Jej największe marzenie jest jednak niezwykłe. Gabrysia chciałaby zostać naukowczynią i opracować sztuczne serce, które w przyszłości mogłoby uratować życie jej oraz innym dzieciom z podobnymi wadami.
Każda infekcja może być zagrożeniem. Mama Gabrysi opowiada o codziennym strachu
Choć Gabrysia jest ambitna i pełna ciekawości świata, jej codzienność znacznie różni się od życia zdrowych rówieśników. Dziewczynka ma zaledwie 104 centymetry wzrostu, szybciej się męczy i nie może podejmować wielu aktywności fizycznych. Ze względu na obciążenie układu krążenia nie może również korzystać z niektórych metod leczenia.
Dla jej rodziców nawet zwykłe przeziębienie staje się powodem do ogromnego niepokoju. – Gabrysia jest bardzo ambitna. Bardzo denerwuje się, gdy coś jej nie wychodzi lub czegoś nie może robić tak jak inne dzieci. A tych ograniczeń jest niestety mnóstwo – opowiada pani Aleksandra.
Mama dziewczynki przyznaje, że rodzina z niepokojem obserwuje każdy objaw mogący świadczyć o rozwijającej się infekcji. – Drżymy, gdy tylko zaczyna mieć chrypkę, gdy tylko zaczyna mieć zmieniony głos. W tamtym roku z pozoru niewinna infekcja przerodziła się w koszmar. Trafiliśmy do szpitala z niedającą się niczym zbić gorączką, dwa razy już nam siniała – wspomina.
Mimo wszystkich trudności Gabrysia nie rezygnuje ze swoich zainteresowań. Chce uczyć się, rozwijać i realizować marzenia. Jej historia stała się symbolem tegorocznej kampanii, pokazując, że za każdą diagnozą kryje się przede wszystkim dziecko, które potrzebuje również radości, zabawy i zwyczajnego dzieciństwa.
Nie tylko leczenie i rehabilitacja. Chcą sprawić dzieciom świąteczną radość
Fundacja „Przyszłość dla Dzieci” przez cały rok organizuje wydarzenia charytatywne, koncerty, biegi i licytacje, dzięki którym pozyskuje środki na pomoc swoim podopiecznym.
Jednak „Gwiazdka z Przyszłością” ma szczególny charakter. Jej organizatorzy podkreślają, że dzieci zmagające się z chorobami i niepełnosprawnościami potrzebują nie tylko leczenia, ale również chwil beztroski.
W poprzednich latach udało się przygotować setki prezentów, które następnie trafiały bezpośrednio do domów podopiecznych w różnych częściach Warmii i Mazur.
Dla wielu rodzin odwiedziny z bożonarodzeniowym upominkiem są wyjątkowym wydarzeniem. Dzieci mogą na chwilę zapomnieć o codziennych trudnościach, a rodzice zobaczyć ich radość i uśmiech.
Organizatorzy chcą, aby podobnie było również podczas tegorocznych świąt. – „Gwiazdka z Przyszłością” jest dokładnie po to, by ukoić, zaopiekować, ucieszyć i wyciszyć. By zdjąć z rodziców fundacyjnych dzieci ten wielki ciężar i poczucie, że o wszystko muszą zadbać sami – podkreśla Iwona Żochowska-Jabłońska, dyrektor zarządzająca Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”.
Jak zaznacza, powodzenie przedsięwzięcia zależy od zaangażowania mieszkańców regionu. – Jesteśmy w tym razem! Wspieramy! Ale nie jako zwykła organizacja, a jako wielka wspólnota ludzi o otwartych sercach. Sami nie zdziałalibyśmy wiele – tworzymy grupę, dlatego jak co roku tak bardzo potrzebujemy również Ciebie – dodaje.
120 tysięcy złotych i 500 prezentów. Każdy może dołączyć do akcji
Tegoroczna zbiórka ma pomóc rodzinom, które każdego dnia mierzą się nie tylko z chorobami swoich dzieci, ale również z wysokimi kosztami leczenia, rehabilitacji i specjalistycznej opieki.
Fundacja liczy, że dzięki wsparciu darczyńców uda się zgromadzić zakładane 120 tysięcy złotych i przygotować 500 świątecznych upominków.
Do przedsięwzięcia mogą włączyć się osoby prywatne, firmy i wszyscy, którzy chcieliby wesprzeć podopiecznych fundacji. Organizatorzy zachęcają do przekazywania darowizn oraz nagłaśniania kampanii, aby informacja o zbiórce dotarła do jak największej liczby mieszkańców Warmii i Mazur.
Dla siedmioletniej Gabrysi i setek innych dzieci takie wsparcie oznacza coś więcej niż świąteczny prezent. To również szansa na kontynuowanie leczenia, rehabilitacji i realizowanie dziecięcych marzeń.
Fundacja przypomina, że ubiegłoroczna edycja zakończyła się sukcesem. Teraz liczy, że mieszkańcy regionu ponownie pokażą, jak wielką siłę ma wspólne pomaganie.
źródło: Fundacja Przyszłość Dla Dzieci