Cyberataki na systemy chłodzenia w sklepach sparaliżowały pracę urządzeń w kilku europejskich krajach. Hakerzy zmieniali ustawienia temperatury w lodówkach i zamrażarkach, doprowadzając do rozmrażania produktów spożywczych. W poniedziałek, 2 listopada, lodówki nie działały również w popularnym olsztyńskim hipermarkecie. Na razie nie wiadomo jednak, czy problemy mają jakikolwiek związek z falą cyberataków w Europie.
Hakerzy zaatakowali sklepy w Europie. Żywność trzeba było wyrzucić
Niepokojące informacje napływają z kolejnych europejskich krajów. Jak informuje TVN24, powołując się na zagraniczne media, cyberprzestępcy zaatakowali systemy chłodzenia w supermarketach działających w co najmniej dziewięciu państwach Unii Europejskiej. Problemy odnotowano m.in. w Portugalii, Szwecji, Francji, Belgii, Luksemburgu, Holandii, Irlandii, Finlandii, Estonii i we Włoszech.
Mechanizm ataku był podobny do tego, który zastosowano w październiku we francuskich supermarketach. Hakerzy uzyskiwali dostęp do systemów sterujących temperaturą urządzeń chłodniczych, a następnie zmieniali ich ustawienia.
W rezultacie lodówki i zamrażarki przestawały utrzymywać odpowiednią temperaturę, co prowadziło do rozmrażania przechowywanej w nich żywności.
Z minus 20 do plus 20 stopni. Sprzedawcy nie kryją oburzenia
Skala problemu jest poważna. Według portugalskiej telewizji SIC cyberatak zakłócił działanie systemów chłodzenia w co najmniej siedmiu supermarketach sieci Intermarché w Portugalii. Operator sieci zapewnił jednak, że w żadnym z tych sklepów nie doszło do naruszenia bezpieczeństwa żywności.
Jeszcze bardziej niepokojące relacje pochodzą z Belgii. Jeden ze sprzedawców opowiedział, że temperatura w urządzeniach, która standardowo wynosi około minus 20 stopni Celsjusza, wzrosła do plus 20 stopni.
Pracownicy sklepów nie kryją oburzenia. Zwracają uwagę na ogromne ilości żywności, które mogą zostać zmarnowane wskutek takich działań. Jeden ze sprzedawców w Szwecji określił cyberataki na systemy chłodzenia jako rodzaj terroryzmu.
Cyberatak we Włoszech. Produkty spożywcze trafiły do kosza
Do podobnych incydentów doszło również we Włoszech. Jak podała agencja ANSA, problemy z systemami chłodzenia stwierdzono w supermarketach w Katanii i Palermo na Sycylii.
W jednym z przypadków temperatura wzrosła na tyle, że przechowywane produkty uległy rozmrożeniu i musiały zostać wyrzucone. Włoska telewizja RAI poinformowała o podobnych zdarzeniach w Toskanii oraz regionie Emilia-Romania.
Sprawą zajmują się włoskie służby odpowiedzialne za zwalczanie cyberprzestępczości, w tym policja pocztowa oraz krajowa Agencja ds. Cyberbezpieczeństwa. Dotychczas nie ustalono, kto stoi za atakami ani jaki był ich główny cel.
Lodówki nie działały również w Auchan w Olsztynie
W poniedziałek, 2 listopada, problemy z urządzeniami chłodniczymi wystąpiły również w sklepie Auchan w Olsztynie. Należy jednak podkreślić, że obecnie nie ma oficjalnego potwierdzenia, aby niedziałające lodówki w olsztyńskim Auchan były skutkiem działania hakerów.
Nie wiadomo również, co było bezpośrednią przyczyną problemów technicznych w sklepie. Mogły one mieć charakter niezwiązany z incydentami odnotowanymi w innych krajach.
Czy podobne ataki mogą zagrozić kolejnym sklepom?
Ataki na urządzenia chłodnicze pokazują, że cyberprzestępcy mogą uderzać nie tylko w systemy płatnicze czy bazy danych klientów, ale również w infrastrukturę techniczną sklepów.
Współczesne systemy chłodzenia coraz częściej wykorzystują zdalne sterowanie i monitoring temperatury. Nieodpowiednio zabezpieczone urządzenia podłączone do sieci mogą stać się celem cyberprzestępców.
Skutki takich incydentów mogą być kosztowne. Utrata kontroli nad temperaturą oznacza ryzyko zepsucia produktów, konieczność ich utylizacji oraz straty finansowe dla przedsiębiorców. Na razie nie ma informacji potwierdzających, że fala cyberataków na europejskie supermarkety objęła również Polskę.
źródło: TVN24 / PAP