Niepokojące zgłoszenia rodziców, interwencja policji i kontrola kuratorium oświaty. W jednej z olsztyńskich szkół doszło do zdarzenia, które wzbudziło obawy o bezpieczeństwo uczniów. Okazuje się, że służby zostały wezwane po informacji o niebezpiecznym przedmiocie, który miał posiadać nastolatek. Sprawa ma jednak szerszy kontekst. Do kuratorium wcześniej dotarła skarga dotycząca przemocy rówieśniczej.
15-latek miał scyzoryk w plecaku. Do szkoły przyjechała policja
Do zdarzenia doszło 9 października 2026 roku w Szkole Podstawowej nr 5 im. Sybiraków w Olsztynie. Policjanci zostali wezwani do placówki po zgłoszeniu, że jeden z uczniów może posiadać ostre narzędzie. Jak ustaliliśmy, chodziło o 15-letniego chłopca, który miał w plecaku scyzoryk. Informację o interwencji potwierdziła olsztyńska policja.
– Według zgłoszenia jeden z uczniów miał mieć przy sobie ostre narzędzie. Na miejscu okazało się, że 15-latek miał w plecaku scyzoryk. Nastolatek nie groził nikomu i nie wyjmował przedmiotu z plecaka. Uczeń sam przekazał scyzoryk nauczycielowi – przekazała redakcji TKO.pl kom. Anna Balińska z Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie.
Na miejsce wezwano opiekuna prawnego, któremu przekazano zarówno nastolatka, jak i scyzoryk. Policjanci sporządzili notatkę z interwencji, która została następnie przekazana do sądu rodzinnego.
Rodzice zgłaszali niepokojące zachowania. Młodszy uczeń miał doznać urazu
O sprawie poinformowała nas osoba, która zwróciła uwagę nie tylko na zdarzenie ze scyzorykiem, ale również na wcześniejsze sytuacje, do których miało dochodzić na terenie szkoły.
Według relacji 15-latek miał wcześniej przejawiać agresję wobec innych uczniów, w tym młodszych dzieci. Osoba ta twierdzi, że dochodziło do gróźb, zastraszania oraz przemocy fizycznej.
Jedno ze zgłaszanych zdarzeń miało rozegrać się w szkolnej szatni przed lekcją wychowania fizycznego. Według przekazanych nam informacji młodszy uczeń miał wówczas doznać urazu ręki.
– Są również inne dzieci, które się go boją lub nad którymi się znęca – relacjonuje nam osoba, prosząc o zachowanie anonimowości z obawy o bezpieczeństwo innych dzieci.
Twierdziła również, że problemy z zachowaniem nastolatka miały wpływać na przebieg lekcji, a nauczyciele mieli trudności z opanowaniem sytuacji.
Kuratorium potwierdza skargę rodzica. Chodzi o dwa wcześniejsze zdarzenia
Redakcja TKO.pl zwróciła się z pytaniami do Warmińsko-Mazurskiego Kuratorium Oświaty w Olsztynie. Chcieliśmy ustalić, czy instytucja wiedziała o zgłaszanych problemach oraz jakie działania podjęto w celu zapewnienia bezpieczeństwa uczniom.
W odpowiedzi przesłanej w imieniu Warmińsko-Mazurskiego Kuratora Oświaty Jolanty Skrzypczyńskiej potwierdzono, że do urzędu wpłynęła skarga rodzica.
Jak wynika z odpowiedzi, skargę złożono 9 października 2026 roku, a dotyczyła ona zdarzeń z 21 września oraz 7 października. Kuratorium potwierdziło również, że posiada informacje o zgłaszanych przypadkach przemocy fizycznej i psychicznej wobec młodszych uczniów, w tym o zdarzeniu, podczas którego jedno z dzieci miało doznać urazu ręki. Wiedza ta pochodzi ze zgłoszenia rodzica.
Kontrola w SP5 w Olsztynie. Kuratorium analizuje dokumentację
Jak ustaliliśmy, 12 października, czyli trzy dni po interwencji policji, wicedyrektor SP5 telefonicznie poinformowała kuratorium o przyniesieniu przez ucznia niebezpiecznych narzędzi oraz zawiadomieniu policji i opiekuna prawnego.
Na tym jednak działania instytucji się nie zakończyły. 26 października 2026 roku w Szkole Podstawowej nr 5 w Olsztynie odbyła się kontrola doraźna przeprowadzona przez kuratorium oświaty.
Jednym z jej celów było zweryfikowanie, czy dyrekcja szkoły prawidłowo reagowała na wcześniejsze zgłoszenia dotyczące agresji i gróźb wobec uczniów.
Na pytanie redakcji TKO.pl o dalsze działania kuratorium odpowiedziało, że „w związku z przeprowadzoną kontrolą trwa analiza zgromadzonego materiału”.
Na obecnym etapie nie wiadomo zatem, czy kontrolerzy stwierdzili nieprawidłowości w działaniach szkoły i czy dyrekcja otrzyma zalecenia pokontrolne.
Kto odpowiada za bezpieczeństwo uczniów?
W odpowiedzi na nasze pytania kuratorium przypomniało, że zgodnie z art. 68 ustawy Prawo oświatowe dyrektor odpowiada za organizację pracy szkoły, w tym zapewnienie bezpieczeństwa uczniom oraz organizację pomocy psychologiczno-pedagogicznej.
W sytuacji, gdy stosowane środki wychowawcze nie przynoszą oczekiwanych rezultatów, placówka może korzystać ze wsparcia poradni psychologiczno-pedagogicznej, policji, sądu rodzinnego, kuratora sądowego lub ośrodka pomocy społecznej.
Kuratorium wyjaśniło również, że w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości może wydać dyrektorowi zalecenia pokontrolne. Jeżeli nie zostaną one zrealizowane, możliwe jest wydanie polecenia usunięcia uchybień.
Rodzice, którzy uważają, że szkoła nie reaguje wystarczająco skutecznie na przypadki przemocy rówieśniczej, mogą zwrócić się do policji, kuratorium oświaty lub organu prowadzącego placówkę.
Co dalej ze sprawą 15-latka?
Policyjna interwencja z 9 października zakończyła się przekazaniem chłopca pod opiekę opiekuna prawnego. Notatka z interwencji trafiła do sądu rodzinnego.
Osobną kwestią pozostają zgłoszenia dotyczące wcześniejszych konfliktów i domniemanej przemocy wobec innych uczniów. Ich okoliczności wymagają wyjaśnienia.
Kluczowe będą teraz wyniki kontroli przeprowadzonej 26 października. To one mogą pokazać, czy szkoła prawidłowo reagowała na sygnały rodziców i czy konieczne jest wdrożenie dodatkowych działań. Do czasu zakończenia analizy materiału przez kuratorium nie można przesądzać o ewentualnych zaniedbaniach ze strony placówki.