Kiedyś był milionerem. Podpalono przyczepę Pana Wojtka nad Ukielem? On uciekł przez okno, Pimpek nie przeżył

Strona głównaOlsztynKiedyś był milionerem. Podpalono przyczepę...

Miał fortunę, stał się bezdomny. Teraz spłonęła jego przyczepa, jedyny dobytek. Kolejny dramat pana Wojtka nad jeziorem Ukiel.

Zaczynał od pięciu hektarów. Po latach, jak opowiadał przed kamerą TKO, gospodarował na tysiącach hektarów w Polsce i za wschodnią granicą. Później przyszło bankructwo, a jego domem została przyczepa nad jeziorem Ukiel. Właśnie tam pan Wojtek znalazł ludzi, którzy pomogli mu ułożyć codzienność na nowo. W piątkowy wieczór przyczepa stanęła w ogniu. Mężczyzna ratował się skokiem przez okno. Jego pies Pimpek został w środku.

Od pięciu hektarów do wielkiego gospodarstwa

Historia pana Wojciecha, znanego mieszkańcom okolic Ukielu jako pan Wojtek, już wcześniej poruszała czytelników TKO. Opisywano go jako milionera, który stracił majątek i zamieszkał na parkingu. O jego losach informowały również ogólnopolskie media.

Za tym krótkim opisem kryło się jednak życie, o którym sam potrafił długo opowiadać. Podczas rozmowy zarejestrowanej przez TKO wspominał, że zaczynał od zaledwie pięciu hektarów. Według jego relacji w szczytowym okresie gospodarował na około 2800 hektarach, obejmujących ziemię w Polsce, na Białorusi i w Ukrainie.

„Był moment, że miałem największe w Polsce gospodarstwo rolne” – mówił przed naszą kamerą.

Potem przyszły kłopoty i bankructwo. Pan Wojtek wspominał również, jak mocno odbiło się to na jego zdrowiu. Z dokumentu odczytywanego podczas nagrania wynikało, że w kryzysie bezdomności znalazł się w 2017 roku. Początkowo mieszkał w blaszanym garażu, bez podstawowych wygód. Od 2019 roku jego schronieniem była stara przyczepa kempingowa.

Olsztyn w skrócie. Na Twój e-mail.

Wybieramy najważniejsze wiadomości z Olsztyna. Możesz wypisać się w każdej chwili. Polityka prywatności.

Nad Ukielem zastała go kolejna trudna codzienność: ogrzewanie niewielkiego wnętrza, zdobywanie prądu, wizyty w szpitalu i wydatki na leki, które pochłaniały znaczną część emerytury.

Ale kiedy opowiadał o życiu na parkingu, raz po raz wracał do ludzi.

Obcy kupili mu agregat. On odśnieżał im samochody

Pan Wojtek dobrze pamiętał wieczory spędzane przy świecach. Sąsiedzi postanowili wtedy kupić mu agregat prądotwórczy. Jak mówił, kosztował 2800 zł, a zakup zorganizowano bez jego udziału.

„Obcy ludzie, nie wiem do tej pory, jak się nazywają” – opowiadał.

Dzięki ich pomocy miał przez kilka godzin dziennie prąd. Inni wspierali go jedzeniem i pomocą w codziennych sprawach. W jego opowieściach pojawiali się kolejni mieszkańcy, którzy zaglądali, rozmawiali, pytali, czego potrzebuje.

On również starał się pomagać. Przed kamerą wspominał sąsiadkę, której zimą odśnieżał samochód, żeby nie musiała robić tego przed wyjazdem. Opowiadał też, że jedzenia dostawał czasem tyle, iż dzielił się nim z innymi osobami w kryzysie bezdomności.

Tak wyglądało życie, które z daleka można było sprowadzić do obrazu starej przyczepy na parkingu. Z bliska były w nim znajomości, drobne przysługi i codzienne rozmowy. Pan Wojtek podkreślał, że spotyka nawet około 60 osób dziennie. Te kontakty pozwalały mu na chwilę zapomnieć o chorobach i kolejnych zabiegach.

„Potrzebni są ludzie, najlepiej ludzie życzliwi” – mówił.

Pimpek patrolował brzegi Ukielu

W tej codzienności ważne miejsce zajmowały psy. Pan Wojtek opowiadał o spacerach, do których dołączali sąsiedzi. Szli razem, rozmawiali i dopiero po powrocie orientowali się, że minęły już trzy kilometry.

„Kontakt z ludźmi, ludźmi życzliwymi, to jest fantastyczne lekarstwo” – przekonywał w rozmowie z TKO.

Jednym z jego towarzyszy był Pimpek. Dumnie patrolował brzegi Ukielu, obecny w życiu pana Wojtka i w krajobrazie dobrze znanym osobom spacerującym nad jeziorem.

To właśnie Pimpek zginął w pożarze przyczepy.

Piątkowy wieczór zakończył się ucieczką przez okno

Do pożaru doszło w piątek, 23 października 2026 roku, przy ulicy Miłej w Olsztynie. Jak ustaliła redakcja TKO, pan Wojtek wydostał się z płonącej przyczepy przez okno.

Straż pożarna otrzymała zgłoszenie o godzinie 21.18. Na miejsce skierowano dwa zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 w Olsztynie. Przyjechali również policjanci i zespół ratownictwa medycznego.

Strażacy podali trzy prądy wody na płonącą przyczepę. Po ugaszeniu ognia przeszukali jej wnętrze. Znaleźli martwego psa.

Jak przekazał redakcji mł. bryg. Jakub Kowalski, zastępca oficera prasowego Komendy Miejskiej PSP w Olsztynie, strażacy sprawdzili pogorzelisko kamerą termowizyjną i detektorem wielogazowym. Zabezpieczyli pozostałości instalacji fotowoltaicznej, a teren wygrodzili taśmą.

Ogień uszkodził także dwa samochody osobowe stojące w pobliżu.

Czy ktoś przyczynił się do pożaru? Policja wyjaśnia sprawę

Według nieoficjalnej relacji, która dotarła do redakcji, ktoś miał wrzucić coś przez okno przyczepy. Nie zostało to dotąd potwierdzone przez służby. Nie wiadomo również, czy opisywana sytuacja miała związek z wybuchem pożaru.

Policja potwierdza natomiast, że przyjęła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

„Od pokrzywdzonego przyjęte zostało zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Trwa wyjaśnianie okoliczności tego zdarzenia” – poinformowała TKO kom. Anna Balińska z Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie.

Przyczyna pożaru pozostaje więc do ustalenia.

Dla pana Wojtka przyczepa przez lata była miejscem, wokół którego zbudował nowe życie po utracie majątku. Miał tam swoje zajęcia, sąsiadów, rozmowy i spacery z psami. Kiedy przed naszą kamerą mówił o tym, co pomaga mu przetrwać, nie wracał do dawnych hektarów. Wracał do życzliwych ludzi.

Teraz ich wsparcia potrzebuje po kolejnej stracie. Z pożaru sam zdołał uciec. Pimpek już nie wyjdzie z nim na spacer nad Ukiel.
Osoby wspierające Pana wojtka otwierają dla niego zrzutkę. Będziemy informowali w kolejnych artykułach.

Czytaj także...

Tym żyje Olsztyn

2 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze

Miejski Szpital w Olsztynie pomaga pacjentom z otyłością. Jak leczą i szkolą olsztyńscy chirurdzy?

Nowatorskie operacje i wiedza z Kanady. Tak rozwija się olsztyńska bariatria.

Jakie magnesy neodymowe wybrać do konkretnych zastosowań

Magnesy neodymowe, ze względu na swoją ogromną siłę przyciągania, znajdują zastosowanie w wielu dziedzinach, od przemysłu po użytek domowy.

Nowy warsztat samochodowy w Olsztynie. Ma konkurencyjne ceny wymiany opon

Dostępne terminy bez długiego oczekiwania. Ceny faktycznie najniższe?

Apartamenty nad jeziorem z sauną i restauracją. Odkryj Pratum w Mikołajkach

Jesienią chce się tu zostać dłużej. Apartamenty Pratum nad Tałtami.

Jak polskie przepisy chronią konsumentów w sporach z instytucjami finansowymi?

Podpisanie umowy kredytowej, polisy ubezpieczeniowej czy nabycie skomplikowanego produktu inwestycyjnego to dla większości osób decyzje niosące konsekwencje na całe dekady.

Stół warsztatowy a zdrowie pracownika – o czym pamiętać, urządzając stanowisko

Często winna nie jest ciężka praca, tylko źle dobrane stanowisko.

Spodenki rowerowe damskie – jak wybrać wygodny model na dłuższe wycieczki?

Warmia i Mazury zachęcają do poznawania okolicy z perspektywy rowerowego siodełka.

Dlaczego bateria w moim laptopie tak szybko się rozładowuje?

Czas pracy baterii w Twoim laptopie wcześniej wynosił wiele godzin, ale teraz wydaje się, że rozładowuje się ona w ciągu kilku minut.

Dentysta we Lwowie: jak zaplanować leczenie zębów za wschodnią granicą

Coraz więcej osób z Polski, zwłaszcza z województw przy wschodniej granicy, decyduje się na leczenie zębów we Lwowie.

Otyłość zaczyna się już u najmłodszych. Specjaliści z Olsztyna wskazują, jak pomóc dzieciom

Problem zaczyna się już u trzylatków. Jak skutecznie pomagać dzieciom z otyłością?

Dlaczego kury zaczynają pobierać mniej paszy mimo niezmienionych warunków karmienia?

Spadek pobrania paszy w stadzie nie zawsze wynika ze zmiany mieszanki lub harmonogramu żywienia.

Jak poprawić warunki pracy w magazynie bez przeprowadzania kosztownego remontu?

Nie każdy problem z organizacją pracy w magazynie wymaga przebudowy obiektu.

Miłość po zdradzie i rozstaniu. Jak odzyskać uczucia i odbudować związek?

Jeszcze kilka lat temu suszone zioła kojarzyły się głównie z kuchnią babci, a świece zapalano podczas romantycznej kolacji albo awarii prądu.

Mały salon w bloku – czy narożnik może być praktyczniejszy niż zwykła kanapa?

Aranżacja niewielkiego salonu może być wyzwaniem.

Jak dobrać płytki podłogowe do stylu wnętrza? Praktyczne wskazówki aranżacyjne 

Podłoga stanowi bazę każdej aranżacji i w dużej mierze decyduje o charakterze pomieszczenia.