Sąd Najwyższy zapowiada rozpoznanie poza kolejnością sprawy 101-letniego Stanisława Zalewskiego, byłego więźnia niemieckich obozów koncentracyjnych, który od lat walczy o ochronę swoich dóbr osobistych. Poseł Stanisław Gorczyca z Koalicji Obywatelskiej od początku obecnej kadencji parlamentu konsekwentnie wspiera Stowarzyszenie Patria Nostra w walce o prawa 101-letniego Stanisława Zalewskiego, byłego więźnia niemieckich obozów koncentracyjnych. W tej sprawie podejmował interwencje, kierował interpelacje i zapytania parlamentarne, zabiegając o skuteczną ochronę prawną i zakończenie wieloletniego postępowania. Ostatnio ponownie zwrócił się do Sądu Najwyższego, apelując o pilne działania. Niezależnie od niego interwencję podjął również poseł Artur Chojecki z PiS.
Prezes Sądu Najwyższego kierująca pracą Izby Cywilnej, sędzia Joanna Misztal-Konecka, napisała w odpowiedzi na interpelacje:
„(…) uprzejmie informuję, że na podstawie zarządzenia Prezesa Sądu Najwyższego kierującego pracą Izby Cywilnej z 20 października 2026 r. sprawa I CSK 1805/26 zostanie rozpoznana poza kolejnością wpływu”.
To ważna decyzja, która daje szansę na sprawniejsze rozpatrzenie sprawy Stanisława Zalewskiego. Nie przesądza jednak ani o terminie posiedzenia, ani o treści przyszłego rozstrzygnięcia.
Sprawa, w której czas ma znaczenie
Stanisław Zalewski, były więzień niemieckich obozów Auschwitz, Mauthausen i Gusen, od 2017 r. dochodzi ochrony dóbr osobistych w związku z użyciem przez niemieckie media określenia „polski obóz zagłady” w odniesieniu do Treblinki.
Sprawa trafia do Sądu Okręgowego w Warszawie (sygn. I C 88/18). Sąd ten – jak wszystkie sądy dotychczas – przyjmuje, że to polskie sądy mają jurysdykcję do rozpoznania w pełnym zakresie spraw przeciwko niemieckim wydawcom. Tak o przeprosiny (zadośćuczynienie moralne) jak i o kwotę pieniężną (zadośćuczynienie materialne). Sprawa trafia do drugiej instancji. Sąd Apelacyjny w Warszawie nie przechodzi do rozpoznania meritum sprawy. Sędzia powzięła bowiem wątpliwość – której wcześniej nie miały żadne inne inne sądy, nawet niemieckie – czy to polski sąd, czy może raczej niemiecki jest tu właściwy do rozstrzygania sprawy o kłamstwo „polskich obozów”.
W październiku 2019 r. kieruje pytania prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W czerwcu 2021 TSUE wskazał – wbrew opinii swojego Rzecznika Generalnego, co się rzadko zdarza – że, najkrócej mówiąc, sprawy „polskich obozów” mają się toczyć nie przed polskimi, ale przed niemieckimi sądami. Oparł się na innych swoich orzeczeniach, w których rozstrzygał o właściwości sądów w międzypaństwowych sporach obywateli. Opierając się na orzeczeniu TSUE, warszawski Sąd Apelacyjny odrzucił pozew przyjmując, że do wszystkich tego typu spraw właściwe są sądy niemieckie. Tu: Monachium.
Pan Stanisław przy wsparciu kancelarii mec. Lecha Obary postanowił walczyć dalej. W 2022r. wspólnie wnieśli skargę kasacyjną od orzeczenia Sądu Apelacyjnego do Sądu Najwyższego. Wskazali m.in. na pominiętą przez TSUE inną linię orzeczeń zapadłych w podobnych międzypaństwowych sprawach. Skargę, co ważne, poparł Rzecznik Praw Obywatelskich, przedstawiając Sądowi swój pogląd w sprawie.
18 lutego 2025 r. Sąd Najwyższy uchylił wcześniejsze postanowienie Sądu Apelacyjnego z 16 lipca 2021 r. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. SN wyrokiem potwierdził stanowisko pełnomocników Stanisława Zalewskiego, iż niezbędne jest jednak ponowne zbadanie sprawy.
Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Apelacyjny uznaje, że polski sąd może rozpoznawać sprawy o świadczenia pieniężne. Tu 50 tys. złotych na Związek Byłych Więźniów. Jednocześnie odrzuca pozew w części dotyczącej przeprosin, uznając, że te roszczenia powinny być dochodzone przed sądem właściwym dla siedziby wydawcy. To jest niemieckim sądem.
Pełnomocnicy Stanisława Zalewskiego nie składają broni. Wnoszą kolejną skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego, argumentując, że taka interpretacja pozbawia byłego więźnia Auschwitz i Gusen realnej ochrony jego godności i tożsamości narodowej. To jest prawa do polskiego sądu. Pełnomocnicy Stanisława Zalewskiego, mec. Lech Obara i mec. Szymon Topa, jednocześnie podjęli próbę przyspieszenia postępowania przez wyodrębnienie roszczenia majątkowego, jednak sąd nie uwzględnił tego wniosku. Ostatecznie 12 sierpnia br. pełnomocnicy cofnęli skargę kasacyjną, aby skoncentrować dalsze działania na dochodzeniu roszczenia majątkowego.
Wobec wieloletniego postępowania i zaawansowanego wieku St. Zalewskiego, szczególnego znaczenia nabrała potrzeba sprawnego zakończenia sprawy. To właśnie w tym kontekście posłowie Artur Chojecki i Stanisław Gorczyca niezależnie od siebie zwrócili się do Sądu Najwyższego o pilne działania.
Stanisław Gorczyca: konsekwentne wsparcie dla działań Stowarzyszenia
Poseł Stanisław Gorczyca od początku obecnej kadencji parlamentu konsekwentnie wspiera Stowarzyszenie Patria Nostra w działaniach na rzecz Stanisława Zalewskiego. Jego zaangażowanie znajduje wyraz w podejmowanych inicjatywach parlamentarnych, w tym interpelacjach, zapytaniach i wystąpieniach, a także w działaniach służących zwróceniu uwagi właściwych instytucji na sytuację 101-letniego byłego więźnia niemieckich obozów koncentracyjnych. To stałe wsparcie stanowi ważny element szerszych starań o sprawne zakończenie postępowania oraz zapewnienie Stanisławowi Zalewskiemu realnej ochrony prawnej.
Również w obecnym etapie sprawy poseł zwrócił się do Sądu Najwyższego o informacje dotyczące stanu postępowania i rozważenie działań, które mogłyby przyczynić się do jego sprawnego zakończenia.
W swoim piśmie poseł podkreślał, że zaawansowany wiek powoda wymaga szczególnego uwzględnienia przy ocenie potrzeby sprawnego prowadzenia sprawy. Wskazywał na znaczenie prawa do sądu oraz stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich dotyczące konieczności zapewnienia postępowaniu realnej efektywności. Zwrócił się również o rozważenie rozpoznania sprawy poza kolejnością.
Artur Chojecki: ochrona pamięci historycznej i praw byłego więźnia
Niezależną interwencję podjął poseł Artur Chojecki z PiS. W piśmie do Prezes Sądu Najwyższego kierującej pracą Izby Cywilnej zwrócił uwagę zarówno na wiek Stanisława Zalewskiego i przewlekający się etap postępowania, jak i na szerszy wymiar sprawy związany z ochroną pamięci historycznej oraz godności byłych więźniów niemieckich obozów koncentracyjnych.
Poseł przywołał wcześniejsze działania Rzecznika Praw Obywatelskich, w tym dotyczące możliwości odrębnego rozpoznania roszczenia majątkowego i stosowania przepisów pozwalających na rozpatrywanie spraw poza kolejnością. Apelował o pilne działania z poszanowaniem kompetencji Sądu Najwyższego i niezawisłości sędziowskiej.
Chojecki i Gorczyca wystąpili niezależnie od siebie, kierując się jednak wspólnym przekonaniem, że sprawa 101-letniego powoda wymaga sprawnego działania. Ich interwencje pokazują, że troska o prawa człowieka i pamięć o ofiarach niemieckich obozów może łączyć parlamentarzystów ponad podziałami politycznymi.
Pełnomocnik: „Tu chodzi o człowieka, jego prawa”
– Bardzo się cieszymy, że ta sprawa pozostaje ponad podziałami i ponad sporami politycznymi. To niezwykle ważne, że posłowie reprezentujący tak różne opcje polityczne dostrzegają wagę sytuacji pana Stanisława Zalewskiego i podejmują działania w interesie publicznym. W sprawach dotyczących pamięci historycznej, godności byłych więźniów niemieckich obozów koncentracyjnych i prawa do sądu nie powinny decydować partyjne sympatie ani polityczne różnice. Tu chodzi o człowieka, jego prawa i możliwość uzyskania ochrony sądowej za życia – podkreśla mec. Lech Obara.
Inicjatywy wspierane przez organizacje społeczne
Działania Stowarzyszenia Patria Nostra na rzecz Stanisława Zalewskiego spotykają się również z poparciem innych organizacji społecznych i instytucji, którym bliskie są kwestie ochrony pamięci historycznej, godności ofiar niemieckich obozów koncentracyjnych oraz poszanowania prawdy historycznej.
Podejmowane przez Stowarzyszenie inicjatywy, w tym działania na rzecz sprawnego rozpoznania sprawy Stanisława Zalewskiego, poparło m.in. Stowarzyszenie Rodzin Polskich Ofiar Obozów Koncentracyjnych oraz inne organizacje pozarządowe i instytucje zaangażowane w ochronę pamięci o polskich ofiarach niemieckich zbrodni.
To szerokie poparcie pokazuje, że sprawa Stanisława Zalewskiego wykracza poza działania jednej organizacji. Łączy środowiska, którym zależy na poszanowaniu godności byłych więźniów, rzetelnym upamiętnianiu historii oraz zapewnieniu skutecznej ochrony prawnej osobom, które przez lata czekają na rozstrzygnięcie swoich spraw.
Teraz kluczowe jest sprawne dalsze procedowanie. Dla 101-letniego byłego więźnia niemieckich obozów koncentracyjnych liczy się przede wszystkim to, by mógł uzyskać realną ochronę prawną za życia.
źródło: Stowarzyszenie Patria Nostra