reklama
Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy tylko najważniejsze wiadomości

Skarga kasacyjna w sprawie „polskich obozów” przyjęta do rozpatrzenia

OlsztynSkarga kasacyjna w sprawie "polskich obozów" przyjęta do rozpatrzenia

Jest nadzieja dla „polskich obozów”, aby sprawy dotyczące fałszowania prawdy historycznej toczyły się nie przed niemieckimi – jak tego chciał TSUE – a polskimi sądami! Sąd Najwyższy przyjął skargę kasacyjną złożoną przez pełnomocników Stanisława Zalewskiego – byłego więźnia obozu w Auschwitz.

reklama

Przypomnijmy sprawę.

Prawnicy z kancelarii mec. Lecha Obary, działający w Stowarzyszeniu Patria Nostra wnieśli w grudniu ub. r. kasację od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie (I ACz 605/19, I C 88/18) do Sądu Najwyższego. Chcieli, by ten zmienił postanowienie SA i uchylił odrzucenie pozwu 97-letniego Stanisława Zalewskiego, prezesa Związku Byłych Więźniów Politycznych Hitlerowskich Więzień i Obozów Koncentracyjnych. Chodzi o sprawę z 2017 r., kiedy bawarskie media – rozgłośnia radiowa B5 i regionalny portal informacyjny Mittelbayerische – użyły na swoich stronach internetowych określenia „polski obóz” w stosunku do obozu zagłady w Treblince. Prawnicy działający w Stowarzyszeniu Patria Nostra w imieniu Stanisława Zalewskiego, który poczuł się obrażony tym sformułowaniem, wnieśli o przeprosiny oraz o wpłacenie 50 tys. złotych na rzecz Stowarzyszenia. Jednak pełnomocnicy z Niemiec zakwestionowali prawo polskiego sądu do orzekania w tej sprawie. Wskazali, że proces powinien toczyć się przed niemieckim wymiarem sprawiedliwości.

reklama

Warszawski Sąd Apelacyjny zdecydował się na wysłanie w tej sprawie pytania prejudycjalnego do TSUE, ten zaś przyznał rację Niemcom…

Czyli – pan Stanisław, były więzień, osoba ponad dziewięćdziesięcioletnia, musiałaby jeździć na rozprawy do Monachium (sic!). A tam czekałby na niego wyrok niemieckiego Federalnego Trybunału Konstytucyjnego wydany w sprawie nieżyjącego już Karola Tendery… Wyrok niekorzystny, bo stawiający ponad wszystko wolność słowa i prawo do wyrażenia własnej opinii…

reklama

 – Problem polegał na tym, że kasacja mogła zostać oddalona już w tzw. „przedsądzie”. Decyzję o przekazaniu sprawy do rozpatrzenia przez SN w normalnym trybie podejmuje bowiem konkretny sędzia, który może też uznać, że sprawa Stanisława Zalewskiego nie zasługuje na rozpatrzenie – wyjaśnia mec. Lech Obara, prezes Stowarzyszenia Patria Nostra. – Dlatego szukaliśmy sojuszników dla naszych działań. I znaleźliśmy. Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Marcin Wiącek zdecydował się poprzeć naszą kasację w trybie Amicus Curiae (Przyjaciel Sądu). Marcin Wiącek wyraził też zainteresowanie formalnym wzięciem udziału w rozprawie przed Sądem Najwyższym w formie przewidzianej w prawie dla RPO, jeśli kasacja zostałaby przyjęta do rozpatrzenia. A tak się właśnie stało!

W skardze tej prawnicy Stowarzyszenia Patria Nostra wskazali, że dokonana przez TSUE wykładnia art. 7 pkt 2 rozporządzenia nr 1215/2012 nie stanowi przeszkody do uznania polskiej jurysdykcji. Określnie o „polskich obozach” zawiera w sobie elementy, które pozwalają powiązać je w sposób pośredni z dobrami osobistymi chociażby byłych więźniów obozów zagłady zamieszkałych w Polsce. W takiej sytuacji niemiecki wydawca mógł przewidywać, że tego rodzaju wypowiedzi w Polsce mogą wywołać oburzenie i poczucie krzywdy. W szczególności właśnie byłych więźniów obozów zagłady. Ponadto, w skardze zwrócono uwagę, że „centrum spraw życiowych” nie jest jedynym łącznikiem determinującym zastosowanie art. 7 pkt 2 rozporządzenia nr 1215/2012. Zgodnie bowiem z tzw. regułą mozaiki, ugruntowaną przez TSUE w orzeczeniu z dnia 7 marca 1995 r. w sprawie C-68/93 Fiona Shevill (Rec 1995, str. I-00415), osoba poszkodowana przez artykuł prasowy rozpowszechniony w kilku państwach członkowskich może domagać się odszkodowania od wydawcy zarówno przed sądem państwa, gdzie wydawca tej publikacji ma siedzibę, jak i również przed sądem państwa członkowskiego, w którym ta publikacja została rozpowszechniona i gdzie poszkodowany doznał krzywdy z powodu naruszenia jego godności narodowej i tożsamości narodowej.

Sąd Apelacyjny oddalając pozew Stanisława Zalewskiego całkowicie to pominął, tak że nawet nie wiadomo, dlaczego nie uwzględnił jej w swoim rozstrzygnięciu.

– Stowarzyszenie Patria Nostra uznało za zasadne wsparcie Stanisława Zalewskiego, jako że wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie, kwestionujący polską jurysdykcję w niniejszej sprawie, rzutowałby na inne podobne sprawy. Stąd tak ważne jest, aby Sąd Najwyższy zweryfikował w/w postanowienie Sądu Apelacyjnego w Warszawie i ewentualnie – w przypadku uznania argumentów pełnomocników Stanisława Zalewskiego – nie pozwolił na stosowanie praktyki orzeczniczej sądów powszechnych polegającej na odrzuceniu pozwów dotyczących powielania przez zagraniczne redakcje wadliwych kodów pamięci o sprawcach zbrodni popełnionych w obozach zagłady – podsumowuje mec. Lech Obara.

reklama

Imprezy w Olsztynie

reklama
reklama

2 KOMENTARZY

2 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
reklama
×