Ponad trzy lata temu w sali widowiskowej Ośrodka Kultury w Górowie Iławeckim doszło do niebezpiecznego zdarzenia. Od tamtej pory obiekt pozostaje zamknięty, a mieszkańcy stracili ważne miejsce spotkań i wydarzeń kulturalnych. Teraz prokuratura podjęła decyzję o umorzeniu śledztwa. Ustalenia biegłych wskazują jednak na poważne nieprawidłowości. Pojawia się też pytanie, dlaczego przez tyle czasu nie udało się przeprowadzić remontu.
Sufit zawalił się tuż po remoncie. Sala zamknięta od trzech lat
Sprawę opisuje „Kurier Górowski”. Do zdarzenia doszło 10 września 2023 roku w Ośrodku Kultury w Górowie Iławeckim. W sali widowiskowej zawalił się sufit podwieszany wykonany z płyt kartonowo-gipsowych. Co istotne, katastrofa nastąpiła niedługo po zakończeniu remontu obiektu.
Od tamtej pory sala pozostaje wyłączona z użytkowania. Miasto straciło tym samym główne miejsce organizacji koncertów, spektakli, uroczystości i innych wydarzeń kulturalnych.
Przez kolejne lata władze Górowa Iławeckiego tłumaczyły brak prac naprawczych trwającym postępowaniem prokuratorskim. Teraz w sprawie nastąpił przełom.
Jak poinformował „Kurier Górowski”, 12 października 2026 roku Prokuratura Rejonowa w Bartoszycach umorzyła śledztwo dotyczące sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób oraz zawalenia się budowli. Podstawą decyzji był brak znamion czynu zabronionego. Nikomu nie przedstawiono zarzutów. Postanowienie nie jest jednak prawomocne.
Biegli wskazali przyczynę zawalenia sufitu. Chodzi o wentylację
Choć postępowanie zostało umorzone, ustalenia biegłych rzucają nowe światło na okoliczności zdarzenia. Według opinii specjalistów bezpośrednią przyczyną zawalenia sufitu była nieprawidłowo zaprojektowana instalacja wentylacyjna.
Jak czytamy w artykule „Kuriera Górowskiego”, w sali działał system wywiewny, który usuwał powietrze z pomieszczenia. Problem polegał na tym, że nie zapewniono odpowiedniego dopływu powietrza w jego miejsce.
W konsekwencji wewnątrz sali powstało podciśnienie, które najprawdopodobniej doprowadziło do zerwania sufitu zamontowanego na systemowych wieszakach.
Biegli wskazali również przyczynę pośrednią. Było nią nieprawidłowe wyprowadzenie zużytego powietrza z wentylatorów na zewnątrz budynku. Oznacza to, że do katastrofy mogły przyczynić się błędy związane z przygotowaniem i realizacją inwestycji.
Śledztwo umorzone, ale prokuratura dostrzegła nieprawidłowości
W odpowiedzi przekazanej „Kurierowi Górowskiemu” rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Daniel Brodowski odniósł się również do możliwych zaniedbań.
– W toku śledztwa ustalono, iż do runięcia sufitu mogło dojść w wyniku zaniedbań nadzorczych i wykonawczych, w szczególności poprzez nieprawidłowy nadzór nad wykonaniem wentylacji sali widowiskowej […] – przekazał rzecznik prokuratury.
Co istotne, umorzenie śledztwa nie oznacza zakończenia wszystkich wątków sprawy. Prokuratura zdecydowała o wyłączeniu do odrębnego prowadzenia materiałów dotyczących nieprawidłowości związanych z przygotowaniem dokumentacji remontowej, nadzorem nad robotami budowlanymi oraz odbiorem inwestycji.
Szczegółowe ustalenia nie zostały dotychczas przekazane ani Gminie Miejskiej Górowo Iławeckie, ani Powiatowemu Inspektorowi Nadzoru Budowlanego.
Burmistrz wskazywał na prokuraturę. Śledczy przedstawili inne stanowisko
Sprawa zamkniętej sali widowiskowej wielokrotnie pojawiała się podczas obrad Rady Miasta w Górowie Iławeckim. „Kurier Górowski” przypomniał, że podczas sesji 27 marca 2026 roku burmistrz Jacek Przemysław Kostka przekonywał, że z rozpoczęciem prac należy poczekać na zakończenie postępowania prokuratorskiego.
Tymczasem 29 maja Prokuratura Okręgowa w Olsztynie poinformowała redakcję „Kuriera Górowskiego”, że prokurator nie wydawał żadnych zarządzeń dotyczących remontu, a samo śledztwo nie stanowiło przeszkody w jego przeprowadzeniu.
Niespełna miesiąc później, podczas sesji 26 czerwca, burmistrz przyznał, że dalsze oczekiwanie na zakończenie postępowania nie ma sensu. Poinformował również o skierowaniu pisma do projektantów w sprawie przygotowania rozwiązań umożliwiających naprawę sufitu.
Projektanci mieli otrzymać dwa tygodnie na odpowiedź. W przypadku podjęcia się zadania przewidziano trzy miesiące na przygotowanie dokumentacji. Jeśli odmówiliby współpracy lub nie odpowiedzieli, miasto miało poszukać innych specjalistów. Od tamtych deklaracji minęły niemal cztery miesiące. Sala widowiskowa nadal pozostaje zamknięta.
Naprawa sufitu może kosztować nawet milion złotych
Jak czytamy w artykule „Kuriera Górowskiego”, podczas czerwcowej sesji Rady Miasta przedstawiono również wstępne szacunki dotyczące kosztów przywrócenia sali do użytkowania. Według ówczesnych informacji remont może pochłonąć od około 500 tys. zł do nawet miliona złotych. Wyższy koszt wiązałby się przede wszystkim z koniecznością przebudowy instalacji wentylacyjnej.
Nie wiadomo jednak, czy miasto dysponuje już aktualnym kosztorysem, gotową dokumentacją naprawczą oraz środkami na przeprowadzenie inwestycji.
Nie jest też jasne, czy samorząd zamierza dochodzić zwrotu poniesionych kosztów od podmiotów odpowiedzialnych za projektowanie, wykonawstwo lub nadzór nad wcześniejszym remontem.
Kiedy sala zostanie otwarta? Dziennikarze skierowali pytania do burmistrza
W związku z umorzeniem śledztwa oraz upływem terminów zapowiadanych przez władze miasta redakcja „Kuriera Górowskiego” skierowała do burmistrza zapytanie prasowe połączone z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej.
Dziennikarze chcą ustalić między innymi, jakie działania podjęto od czerwca, czy projektanci przygotowali dokumentację naprawczą oraz czy miasto zwróciło się do wykonawcy z żądaniem usunięcia usterek.
Pytania dotyczą również łącznych kosztów związanych z zawaleniem sufitu, w tym wydatków na ekspertyzy, obsługę prawną, konsultacje i zabezpieczenie obiektu.
Redakcja oczekuje także wyjaśnienia, dlaczego przygotowania do remontu przez tak długi czas wiązano z postępowaniem prokuratorskim, skoro według śledczych nie stanowiło ono przeszkody do prowadzenia prac. Jedną z najważniejszych kwestii pozostaje termin ponownego udostępnienia sali mieszkańcom. „Kurier Górowski” czeka na odpowiedź miasta.
Trzy lata bez sali widowiskowej. Sprawa wciąż nie jest zakończona
Decyzja o umorzeniu śledztwa nie jest prawomocna. Ponadto materiały dotyczące możliwych nieprawidłowości przy dokumentacji, nadzorze i odbiorze inwestycji zostały wyłączone do odrębnego prowadzenia.
Niezależnie od odpowiedzialności karnej nadal możliwe jest dochodzenie roszczeń na drodze cywilnej, o ile istnieją ku temu podstawy prawne.
Tymczasem mieszkańcy Górowa Iławeckiego od ponad trzech lat nie mogą korzystać z sali widowiskowej, która przed katastrofą pełniła ważną funkcję w życiu kulturalnym miasta.
Pozostaje pytanie, czy przedłużający się brak remontu wynika z problemów finansowych, trudności projektowych, czy innych przyczyn. Na odpowiedzi dotyczące dalszych losów obiektu trzeba jeszcze poczekać.
źródło: „Kurier Górowski”