Miasto chce przejąć teren dworca autobusowego w Olsztynie. Choć radni zgodzili się na zakup nieruchomości za 13,5 mln zł, dyskusja o przyszłości tego miejsca dopiero się zaczyna. Jeden z olsztyńskich radnych zwraca uwagę na jeden z rozważanych scenariuszy. Chodzi o możliwość przeniesienia obsługi pasażerów autobusów do nowego Dworca Głównego PKP. Jego zdaniem takie rozwiązanie może szybko okazać się niewystarczające.
Olsztyn chce kupić dworzec autobusowy
30 września Rada Miasta Olsztyna wyraziła zgodę na nabycie od spółki Retail Provider praw do nieruchomości przy pl. Konstytucji 3 Maja i ul. Lubelskiej. W skład przejmowanego terenu wchodzą przede wszystkim budynek obecnego dworca autobusowego oraz plac manewrowy z wiatami i peronami.
Negocjacje dotyczące przejęcia nieruchomości trwały od 2022 roku. Rzeczoznawca oszacował jej wartość na ponad 16,6 mln zł, natomiast ostatecznie uzgodniona cena wyniosła 13,5 mln zł brutto. Miasto ma więc zapłacić o ponad 3,1 mln zł mniej od wyceny.
Jednym z argumentów przemawiających za przejęciem nieruchomości jest zabezpieczenie obsługi pasażerów autobusów oraz możliwość stworzenia w tym miejscu zintegrowanego węzła łączącego kolej, komunikację autobusową i tramwajową. Taką funkcję dla tego obszaru przewiduje również miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Nie oznacza to jednak, że obecny budynek dworca PKS pozostanie w dotychczasowej formie.
Czy wystarczy Dworzec Główny PKP?
Do dyskusji o przyszłości dworca wrócił olsztyński radny Adam Andrasz. Jak relacjonuje, podczas sesji 30 września ze strony władz miasta oraz radnych miały pojawić się głosy, że w przyszłości osobny dworzec autobusowy być może nie będzie potrzebny, a jego funkcję mógłby w całości przejąć Dworzec Główny PKP.
Radny uważa, że nie jest to właściwy kierunek. – Uważam, że w Olsztynie powinna powstać nowa przestrzeń obsługująca podróżujących autobusami. Już być może jako część innego budynku, może w mniejszym rozmiarze niż obecnie – napisał Adam Andrasz.
Samorządowiec przedstawił trzy argumenty przemawiające – jego zdaniem – za zachowaniem odrębnej przestrzeni przeznaczonej dla podróżnych korzystających z autobusów.
„Na dworcu PKP będzie coraz ciaśniej”
Pierwszy argument dotyczy rosnącego ruchu kolejowego. Andrasz wskazuje, że obecny Dworzec Główny został zaprojektowany przede wszystkim z myślą o pasażerach kolei.
Jednocześnie – jak zauważa – ruch pasażerski ma rosnąć, a w regionie mówi się o rewitalizacji lub odtworzeniu kolejnych połączeń, m.in. w kierunku Bartoszyc i Mrągowa.
Zdaniem radnego oznacza to, że w kolejnych latach przestrzeń Dworca Głównego może być coraz intensywniej wykorzystywana przez samych pasażerów kolei. – Dlatego na istniejącym dworcu PKP będzie coraz ciaśniej – argumentuje Andrasz.
Ruch pasażerski rośnie. Ponad 10 tys. osób na dobę
Jednym z argumentów przedstawionych przez Adama Andrasza są dane dotyczące ruchu pasażerskiego na stacji Olsztyn Główny. Z przygotowanego przez radnego zestawienia wynika, że liczba podróżnych korzystających ze stacji wyraźnie wzrosła w ostatnich latach.
W 2020 roku średnia dobowa wymiana pasażerska, czyli łączna liczba osób wsiadających i wysiadających, wynosiła około 5 tys. W 2021 roku było to już 6,3 tys., a rok później 8,8 tys. W kolejnych latach wzrost był wolniejszy: w 2023 roku odnotowano około 9,1 tys. pasażerów na dobę, a w 2024 roku – 9,6 tys.
Według danych przywołanych przez Andrasza w 2025 roku Olsztyn Główny obsłużył łącznie około 3,72 mln pasażerów. Daje to średnio około 10,2 tys. osób dziennie. Oznaczałoby to ponad dwukrotny wzrost w porównaniu z 2020 rokiem. Dane za 2025 rok radny oparł na sprawozdaniu Urzędu Transportu Kolejowego.
Andrasz wykorzystuje te liczby jako argument przeciwko przeniesieniu całej obsługi pasażerów autobusowych do budynku Dworca Głównego. W jego ocenie, jeśli ruch kolejowy będzie nadal rósł, a w regionie przywracane będą kolejne połączenia, przestrzeń dworca może być coraz bardziej obciążona.
Radny zwraca uwagę na liczbę miejsc
Drugim problemem ma być przestrzeń przeznaczona dla osób oczekujących na podróż. Według danych przytoczonych przez Adama Andrasza w budynku znajduje się niewielka poczekalnia oferująca 35 miejsc siedzących. Kolejne miejsca dostępne są w holu głównym oraz części podziemnej. Łącznie, według radnego, jest ich około 100.
Andrasz obawia się, że gdyby do tego samego budynku skierowano wszystkich pasażerów korzystających obecnie z dworca autobusowego, w dniach i godzinach największego ruchu przestrzeni mogłoby zabraknąć. Byłoby to szczególnie odczuwalne w sytuacji jednoczesnego wzrostu liczby osób podróżujących koleją i autobusami.
Problemem może być także dojście do autobusów
Trzeci argument dotyczy samego układu nowego Dworca Głównego. Radny zwraca uwagę, że budynek nie posiada obecnie standardowego wyjścia prowadzącego bezpośrednio w kierunku peronów autobusowych. – Istniejące na elewacji wschodniej drzwi pełnią funkcję ewakuacyjną i nie są przewidziane do „zwykłej” eksploatacji – wskazuje Andrasz.
W przypadku pełnego przeniesienia obsługi pasażerów autobusów do budynku kolejowego konieczne byłoby więc rozwiązanie także kwestii wygodnego i czytelnego przejścia między poczekalnią a stanowiskami autobusowymi.
Co powstanie na terenie obecnego dworca PKS?
Na razie ostateczny kształt zagospodarowania przejmowanej nieruchomości nie jest przesądzony. Wiadomo natomiast, że miasto chce zachować w tym miejscu funkcje związane z transportem autobusowym i stworzyć spójny węzeł komunikacyjny w sąsiedztwie Dworca Głównego.
Jednym z pierwszych działań ma być przygotowanie parkingu dla podróżnych na części obecnego placu manewrowego. Za jego urządzenie ma odpowiadać Olsztyńskie Mienie Miejskie.
Dyskusja, którą rozpoczął Adam Andrasz, dotyczy więc przede wszystkim tego, jak w przyszłości powinna wyglądać obsługa pasażerów autobusów: czy wystarczy wspólna przestrzeń w Dworcu Głównym, czy też Olsztyn powinien zachować osobny – choć być może znacznie mniejszy niż obecnie – dworzec autobusowy.
źródło: Adam Andrasz, radny Rady Miasta Olsztyna, olsztyn.eu