Niebezpieczne zdarzenie na Mazurach. 55-latek zjechał z drogi i wpadł do przydrożnego stawu. Kierujący nie był w stanie samodzielnie wydostać się z samochodu. Na pomoc ruszyli strażacy. Policja ustaliła, co doprowadziło do zdarzenia.
Lexus wpadł do przydrożnego stawu
Do zdarzenia doszło w środę, 2 września, około godz. 14:35 w miejscowości Woźnice, w powiecie mrągowskim. Osobowy Lexus kierowany przez 55-latka zjechał z jezdni i znalazł się w przydrożnym stawie.
Auto zatrzymało się w wodzie wśród gęstej roślinności. W środku znajdował się kierowca, który nie był w stanie samodzielnie opuścić samochodu.
Na miejsce skierowano służby ratunkowe. Strażacy niezwłocznie przystąpili do działania i ewakuowali mężczyznę z samochodu na brzeg. W akcji uczestniczyli strażacy z JRG Mrągowo oraz druhowie z OSP Woźnice i OSP Olszewo. Na miejscu pracowali również policjanci.
Policja: 55-latek zasnął za kierownicą
Jak przekazał nam asp. Rafał Syczew, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Mrągowie, kierowca w chwili zdarzenia był trzeźwy. Policjanci ustalili, że 55-latek zasnął za kierownicą, w wyniku czego stracił panowanie nad samochodem, zjechał z drogi i wpadł do stawu.
Mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 500 zł. To jednak nie jedyna konsekwencja zdarzenia. Kierowca otrzymał również skierowanie na badania, które mają pozwolić ocenić, czy może nadal prowadzić pojazdy.
źródło: KPP Mrągowo / OSP Mikołajki