Na urokliwym terenie pod Olsztynem planowana jest budowa farmy fotowoltaicznej wraz z magazynami energii. Chodzi o wieś Skajboty w gminie Barczewo. Część mieszkańców alarmuje, że inwestycja może zniszczyć lokalny krajobraz i zagrozić przyrodzie. Pod petycjami przeciwko budowie podpisało się już około tysiąca osób.
Mieszkańcy spod Olsztyna protestują przeciw farmie fotowoltaicznej
Spór dotyczy działki w miejscowości Skajboty w gminie Barczewo pod Olsztynem. To tam ma powstać instalacja fotowoltaiczna o mocy 4 megawatów.
Autorzy internetowej petycji podkreślają, że sprzeciwiają się „zamianie unikalnych terenów w strefę przemysłową”. Według nich inwestycja stanowi zagrożenie dla siedlisk zwierząt i może negatywnie wpłynąć na charakter miejscowości.
W materiale TVP Olsztyn mieszkańcy mówili wprost: „Zniszczy nam tę przyrodę, zniszczy nam te siedliska zwierząt, ptaków. (…) Nie chcemy, żeby ta farma powstała na ziemi naszej”.
Pod petycją w internecie podpisało się już 681 osób, a pod wersją papierową – kolejne setki.
Obawy o przyrodę i krajobraz pod Olsztynem. Czy farma będzie miała negatywny wpływ?
Mieszkańcy wskazują, że teren inwestycji znajduje się w granicach obszaru chronionego krajobrazu pojezierza olsztyńskiego. W ich opinii budowa może doprowadzić do zakłócenia naturalnych siedlisk zwierząt, w tym ptaków drapieżnych czy zwierzyny płowej.
„Chodzi przede wszystkim o zachowanie natury i tego spokoju, który jest tu od lat. To tereny wartościowe pod kątem przyrodniczym” – mówił w rozmowie z TVN24 sołtys Skajbot Tomasz Ruciński.
Część mieszkańców obawia się również spadku atrakcyjności turystycznej okolicy oraz obniżenia wartości nieruchomości.
Inwestor zmniejszył skalę projektu
Pierwotnie planowana inwestycja miała obejmować 24 hektary i moc 8 megawatów. Po uwagach Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska projekt został ograniczony do 2 hektarów i 4 megawatów.
Jak informuje TVN24.pl, inwestor został zobowiązany m.in. do zastosowania paneli z powłoką antyrefleksyjną oraz zachowania 100-metrowego buforu wokół naturalnych zbiorników wodnych.
Burmistrz Barczewa Grzegorz Matłoka mówi wprost jaki ma stosunek do inwestycji: „Uważam, że jest to dewastacja naszego krajobrazu, który jest w gminie Barczewo naprawdę bardzo ładny. Obowiązkiem gminy jest jednak przygotowanie dla inwestycji i decyzji środowiskowej. Ta procedura ma zakończyć się w czerwcu” – przekazał dziennikarzom TVP Olsztyn.
Firma zapewnia: „Farma nie generuje hałasu”
Za inwestycję odpowiada spółka z Gdyni, która zapewnia, że projekt nie będzie miał negatywnego wpływu na środowisko ani mieszkańców. Wykonano w tym celu wszystkie przewidziane prawem badania i sporządzono odpowiednie raporty.
Firma deklaruje gotowość do dialogu z mieszkańcami. Najwcześniejszy możliwy termin realizacji inwestycji to 2028 rok.
źródło: TVN24.pl, TVP Olsztyn