\nWystawa funeralna jest zorganizowana w jednej z bocznych sal muzeum, jest to stały element muzealnej prezentacji. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":176727,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nPo śmierci zmarłego upamiętniano epitafiami - o ile pozycja społeczna i majątkowa rodziny na to pozwalała. W Muzeum Archidiecezji Warmińskiej jest fragment epitafium z Friedricha Freiherr von Kittlitz z Tylży (1602 rok) oraz obraz przedstawiający Ukrzyżowanie Chrystusa, który jest jednocześnie epitafium Ludwiga von Rautter i jego rodziny (powstałe po 1614 r.). Zmarły, który był właścicielem majątku w Drogoszach jest przedstawiony, gdy klęczy w zbroi ze złożonymi rękoma, na przeciw niego w biało-czarnych sukniach są przedstawione jego żona Maria i córka Maria. \"Warto zwrócić uwagę na postaci pięciorga dzieci, które są mniejsze, ubrane w białe szaty i trzymają w rękach krzyżyki. To dzieci von Rautterów, które nie przeżyły\" - wyjaśnił ks. Czernik.\n\n\n\nWystawa funeralna jest zorganizowana w jednej z bocznych sal muzeum, jest to stały element muzealnej prezentacji. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":176727,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nNa wystawie zgromadzono też mszały pogrzebowe oraz czarne ornaty i dalmatyki dla diakonów - te najstarsze są wyszywane ręcznie srebrną nicią. \"Dziś w liturgii nie używa się już czarnych ornatów\" - podkreślił ks. dr Czernik. Można też zobaczyć latarnie, którymi oświetlano konne karawany oraz chorągwie pogrzebowe. \"W niektórych rejonach chorągwie te wypożyczano z kościoła i stawiano przy domu zmarłego. W dniu pogrzebu chorągwie +odprowadzały+ zmarłego do kościoła\" - wyjaśnił dyrektor muzeum.\n\n\n\nPo śmierci zmarłego upamiętniano epitafiami - o ile pozycja społeczna i majątkowa rodziny na to pozwalała. W Muzeum Archidiecezji Warmińskiej jest fragment epitafium z Friedricha Freiherr von Kittlitz z Tylży (1602 rok) oraz obraz przedstawiający Ukrzyżowanie Chrystusa, który jest jednocześnie epitafium Ludwiga von Rautter i jego rodziny (powstałe po 1614 r.). Zmarły, który był właścicielem majątku w Drogoszach jest przedstawiony, gdy klęczy w zbroi ze złożonymi rękoma, na przeciw niego w biało-czarnych sukniach są przedstawione jego żona Maria i córka Maria. \"Warto zwrócić uwagę na postaci pięciorga dzieci, które są mniejsze, ubrane w białe szaty i trzymają w rękach krzyżyki. To dzieci von Rautterów, które nie przeżyły\" - wyjaśnił ks. Czernik.\n\n\n\nWystawa funeralna jest zorganizowana w jednej z bocznych sal muzeum, jest to stały element muzealnej prezentacji. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":176727,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nW olsztyńskim muzeum można też zobaczyć urnę z lat 30 XX w., w której pochowano spopielone szczątki kobiety (urna jest dziś pusta ) i mary, na których w świątyniach układano trumny.\n\n\n\nNa wystawie zgromadzono też mszały pogrzebowe oraz czarne ornaty i dalmatyki dla diakonów - te najstarsze są wyszywane ręcznie srebrną nicią. \"Dziś w liturgii nie używa się już czarnych ornatów\" - podkreślił ks. dr Czernik. Można też zobaczyć latarnie, którymi oświetlano konne karawany oraz chorągwie pogrzebowe. \"W niektórych rejonach chorągwie te wypożyczano z kościoła i stawiano przy domu zmarłego. W dniu pogrzebu chorągwie +odprowadzały+ zmarłego do kościoła\" - wyjaśnił dyrektor muzeum.\n\n\n\nPo śmierci zmarłego upamiętniano epitafiami - o ile pozycja społeczna i majątkowa rodziny na to pozwalała. W Muzeum Archidiecezji Warmińskiej jest fragment epitafium z Friedricha Freiherr von Kittlitz z Tylży (1602 rok) oraz obraz przedstawiający Ukrzyżowanie Chrystusa, który jest jednocześnie epitafium Ludwiga von Rautter i jego rodziny (powstałe po 1614 r.). Zmarły, który był właścicielem majątku w Drogoszach jest przedstawiony, gdy klęczy w zbroi ze złożonymi rękoma, na przeciw niego w biało-czarnych sukniach są przedstawione jego żona Maria i córka Maria. \"Warto zwrócić uwagę na postaci pięciorga dzieci, które są mniejsze, ubrane w białe szaty i trzymają w rękach krzyżyki. To dzieci von Rautterów, które nie przeżyły\" - wyjaśnił ks. Czernik.\n\n\n\nWystawa funeralna jest zorganizowana w jednej z bocznych sal muzeum, jest to stały element muzealnej prezentacji. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":176727,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nOprócz trumien używanych do pochówków zmarłych na wystawie prezentowane są trumny egzekwialne, które były używane w kościołach podczas nabożeństw zwanych egzekwiami. \"Trumny te były na wyposażeniu kościołów nawet w latach 80. XX w. Wystawiano je w czasie liturgii, - były to głównie nieszpory śpiewane za zmarłych. Czasami zamiast tych pustych trumien egzekwialnych, kładziono podczas egzekwii czarne całuny\" - powiedział ks. dr Czernik.\n\n\n\nW olsztyńskim muzeum można też zobaczyć urnę z lat 30 XX w., w której pochowano spopielone szczątki kobiety (urna jest dziś pusta ) i mary, na których w świątyniach układano trumny.\n\n\n\nNa wystawie zgromadzono też mszały pogrzebowe oraz czarne ornaty i dalmatyki dla diakonów - te najstarsze są wyszywane ręcznie srebrną nicią. \"Dziś w liturgii nie używa się już czarnych ornatów\" - podkreślił ks. dr Czernik. Można też zobaczyć latarnie, którymi oświetlano konne karawany oraz chorągwie pogrzebowe. \"W niektórych rejonach chorągwie te wypożyczano z kościoła i stawiano przy domu zmarłego. W dniu pogrzebu chorągwie +odprowadzały+ zmarłego do kościoła\" - wyjaśnił dyrektor muzeum.\n\n\n\nPo śmierci zmarłego upamiętniano epitafiami - o ile pozycja społeczna i majątkowa rodziny na to pozwalała. W Muzeum Archidiecezji Warmińskiej jest fragment epitafium z Friedricha Freiherr von Kittlitz z Tylży (1602 rok) oraz obraz przedstawiający Ukrzyżowanie Chrystusa, który jest jednocześnie epitafium Ludwiga von Rautter i jego rodziny (powstałe po 1614 r.). Zmarły, który był właścicielem majątku w Drogoszach jest przedstawiony, gdy klęczy w zbroi ze złożonymi rękoma, na przeciw niego w biało-czarnych sukniach są przedstawione jego żona Maria i córka Maria. \"Warto zwrócić uwagę na postaci pięciorga dzieci, które są mniejsze, ubrane w białe szaty i trzymają w rękach krzyżyki. To dzieci von Rautterów, które nie przeżyły\" - wyjaśnił ks. Czernik.\n\n\n\nWystawa funeralna jest zorganizowana w jednej z bocznych sal muzeum, jest to stały element muzealnej prezentacji. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":176727,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nTrumny te są zdobione - w narożnikach mają figury aniołów, ich wieka zdobią metalowe koronki, stoją na ozdobnych nóżkach. Jedną z tych trumien odkryto przypadkiem, gdy w miejscowości Waplewo w latach 90. XX w. ciągnik jadący przez ogród zapadł się w dziurze w ziemi. \"Nikt nie wiedział, że w tym miejscu jest grób. Wydobyto metalową trumnę, szczątki spoczywającej w niej kobiety zostały ponownie pochowane, a trumna została poddana konserwacji\" - powiedział dyrektor Muzeum Archidiecezji Warmińskiej im. bp Jana Obłąka w Olsztynie, historyk sztuki ks. dr Zbigniew Czernik. Dodał, że tego typu zdobione, metalowe trumny były w XIX w. dość kosztowne, kupowali je zamożniejsi ludzie i zwykle wkładano je do grobowców.\n\n\n\nOprócz trumien używanych do pochówków zmarłych na wystawie prezentowane są trumny egzekwialne, które były używane w kościołach podczas nabożeństw zwanych egzekwiami. \"Trumny te były na wyposażeniu kościołów nawet w latach 80. XX w. Wystawiano je w czasie liturgii, - były to głównie nieszpory śpiewane za zmarłych. Czasami zamiast tych pustych trumien egzekwialnych, kładziono podczas egzekwii czarne całuny\" - powiedział ks. dr Czernik.\n\n\n\nW olsztyńskim muzeum można też zobaczyć urnę z lat 30 XX w., w której pochowano spopielone szczątki kobiety (urna jest dziś pusta ) i mary, na których w świątyniach układano trumny.\n\n\n\nNa wystawie zgromadzono też mszały pogrzebowe oraz czarne ornaty i dalmatyki dla diakonów - te najstarsze są wyszywane ręcznie srebrną nicią. \"Dziś w liturgii nie używa się już czarnych ornatów\" - podkreślił ks. dr Czernik. Można też zobaczyć latarnie, którymi oświetlano konne karawany oraz chorągwie pogrzebowe. \"W niektórych rejonach chorągwie te wypożyczano z kościoła i stawiano przy domu zmarłego. W dniu pogrzebu chorągwie +odprowadzały+ zmarłego do kościoła\" - wyjaśnił dyrektor muzeum.\n\n\n\nPo śmierci zmarłego upamiętniano epitafiami - o ile pozycja społeczna i majątkowa rodziny na to pozwalała. W Muzeum Archidiecezji Warmińskiej jest fragment epitafium z Friedricha Freiherr von Kittlitz z Tylży (1602 rok) oraz obraz przedstawiający Ukrzyżowanie Chrystusa, który jest jednocześnie epitafium Ludwiga von Rautter i jego rodziny (powstałe po 1614 r.). Zmarły, który był właścicielem majątku w Drogoszach jest przedstawiony, gdy klęczy w zbroi ze złożonymi rękoma, na przeciw niego w biało-czarnych sukniach są przedstawione jego żona Maria i córka Maria. \"Warto zwrócić uwagę na postaci pięciorga dzieci, które są mniejsze, ubrane w białe szaty i trzymają w rękach krzyżyki. To dzieci von Rautterów, które nie przeżyły\" - wyjaśnił ks. Czernik.\n\n\n\nWystawa funeralna jest zorganizowana w jednej z bocznych sal muzeum, jest to stały element muzealnej prezentacji. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":176727,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nNa wystawie funeralnej w Muzeum Archidiecezji Warmińskiej zgromadzono przedmioty, które towarzyszyły przed laty żegnaniu zmarłych osób. Zwiedzający zatrzymują się przede wszystkim przy dwóch XIX w. metalowych trumnach, które były użyte do pochówków.\n\n\n\nTrumny te są zdobione - w narożnikach mają figury aniołów, ich wieka zdobią metalowe koronki, stoją na ozdobnych nóżkach. Jedną z tych trumien odkryto przypadkiem, gdy w miejscowości Waplewo w latach 90. XX w. ciągnik jadący przez ogród zapadł się w dziurze w ziemi. \"Nikt nie wiedział, że w tym miejscu jest grób. Wydobyto metalową trumnę, szczątki spoczywającej w niej kobiety zostały ponownie pochowane, a trumna została poddana konserwacji\" - powiedział dyrektor Muzeum Archidiecezji Warmińskiej im. bp Jana Obłąka w Olsztynie, historyk sztuki ks. dr Zbigniew Czernik. Dodał, że tego typu zdobione, metalowe trumny były w XIX w. dość kosztowne, kupowali je zamożniejsi ludzie i zwykle wkładano je do grobowców.\n\n\n\nOprócz trumien używanych do pochówków zmarłych na wystawie prezentowane są trumny egzekwialne, które były używane w kościołach podczas nabożeństw zwanych egzekwiami. \"Trumny te były na wyposażeniu kościołów nawet w latach 80. XX w. Wystawiano je w czasie liturgii, - były to głównie nieszpory śpiewane za zmarłych. Czasami zamiast tych pustych trumien egzekwialnych, kładziono podczas egzekwii czarne całuny\" - powiedział ks. dr Czernik.\n\n\n\nW olsztyńskim muzeum można też zobaczyć urnę z lat 30 XX w., w której pochowano spopielone szczątki kobiety (urna jest dziś pusta ) i mary, na których w świątyniach układano trumny.\n\n\n\nNa wystawie zgromadzono też mszały pogrzebowe oraz czarne ornaty i dalmatyki dla diakonów - te najstarsze są wyszywane ręcznie srebrną nicią. \"Dziś w liturgii nie używa się już czarnych ornatów\" - podkreślił ks. dr Czernik. Można też zobaczyć latarnie, którymi oświetlano konne karawany oraz chorągwie pogrzebowe. \"W niektórych rejonach chorągwie te wypożyczano z kościoła i stawiano przy domu zmarłego. W dniu pogrzebu chorągwie +odprowadzały+ zmarłego do kościoła\" - wyjaśnił dyrektor muzeum.\n\n\n\nPo śmierci zmarłego upamiętniano epitafiami - o ile pozycja społeczna i majątkowa rodziny na to pozwalała. W Muzeum Archidiecezji Warmińskiej jest fragment epitafium z Friedricha Freiherr von Kittlitz z Tylży (1602 rok) oraz obraz przedstawiający Ukrzyżowanie Chrystusa, który jest jednocześnie epitafium Ludwiga von Rautter i jego rodziny (powstałe po 1614 r.). Zmarły, który był właścicielem majątku w Drogoszach jest przedstawiony, gdy klęczy w zbroi ze złożonymi rękoma, na przeciw niego w biało-czarnych sukniach są przedstawione jego żona Maria i córka Maria. \"Warto zwrócić uwagę na postaci pięciorga dzieci, które są mniejsze, ubrane w białe szaty i trzymają w rękach krzyżyki. To dzieci von Rautterów, które nie przeżyły\" - wyjaśnił ks. Czernik.\n\n\n\nWystawa funeralna jest zorganizowana w jednej z bocznych sal muzeum, jest to stały element muzealnej prezentacji. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":176727,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nMuzeum Archidiecezji Warmińskiej na stałej wystawie poświęconej tematyce funeralnej prezentuje przedmioty towarzyszące przed laty ceremonii pożegnania zmarłych. Zgromadzono tam m.in. trumny egzekwialne i przeznaczone do pochówku, urnę z początku XX wieku i mary.\n\n\n\nNa wystawie funeralnej w Muzeum Archidiecezji Warmińskiej zgromadzono przedmioty, które towarzyszyły przed laty żegnaniu zmarłych osób. Zwiedzający zatrzymują się przede wszystkim przy dwóch XIX w. metalowych trumnach, które były użyte do pochówków.\n\n\n\nTrumny te są zdobione - w narożnikach mają figury aniołów, ich wieka zdobią metalowe koronki, stoją na ozdobnych nóżkach. Jedną z tych trumien odkryto przypadkiem, gdy w miejscowości Waplewo w latach 90. XX w. ciągnik jadący przez ogród zapadł się w dziurze w ziemi. \"Nikt nie wiedział, że w tym miejscu jest grób. Wydobyto metalową trumnę, szczątki spoczywającej w niej kobiety zostały ponownie pochowane, a trumna została poddana konserwacji\" - powiedział dyrektor Muzeum Archidiecezji Warmińskiej im. bp Jana Obłąka w Olsztynie, historyk sztuki ks. dr Zbigniew Czernik. Dodał, że tego typu zdobione, metalowe trumny były w XIX w. dość kosztowne, kupowali je zamożniejsi ludzie i zwykle wkładano je do grobowców.\n\n\n\nOprócz trumien używanych do pochówków zmarłych na wystawie prezentowane są trumny egzekwialne, które były używane w kościołach podczas nabożeństw zwanych egzekwiami. \"Trumny te były na wyposażeniu kościołów nawet w latach 80. XX w. Wystawiano je w czasie liturgii, - były to głównie nieszpory śpiewane za zmarłych. Czasami zamiast tych pustych trumien egzekwialnych, kładziono podczas egzekwii czarne całuny\" - powiedział ks. dr Czernik.\n\n\n\nW olsztyńskim muzeum można też zobaczyć urnę z lat 30 XX w., w której pochowano spopielone szczątki kobiety (urna jest dziś pusta ) i mary, na których w świątyniach układano trumny.\n\n\n\nNa wystawie zgromadzono też mszały pogrzebowe oraz czarne ornaty i dalmatyki dla diakonów - te najstarsze są wyszywane ręcznie srebrną nicią. \"Dziś w liturgii nie używa się już czarnych ornatów\" - podkreślił ks. dr Czernik. Można też zobaczyć latarnie, którymi oświetlano konne karawany oraz chorągwie pogrzebowe. \"W niektórych rejonach chorągwie te wypożyczano z kościoła i stawiano przy domu zmarłego. W dniu pogrzebu chorągwie +odprowadzały+ zmarłego do kościoła\" - wyjaśnił dyrektor muzeum.\n\n\n\nPo śmierci zmarłego upamiętniano epitafiami - o ile pozycja społeczna i majątkowa rodziny na to pozwalała. W Muzeum Archidiecezji Warmińskiej jest fragment epitafium z Friedricha Freiherr von Kittlitz z Tylży (1602 rok) oraz obraz przedstawiający Ukrzyżowanie Chrystusa, który jest jednocześnie epitafium Ludwiga von Rautter i jego rodziny (powstałe po 1614 r.). Zmarły, który był właścicielem majątku w Drogoszach jest przedstawiony, gdy klęczy w zbroi ze złożonymi rękoma, na przeciw niego w biało-czarnych sukniach są przedstawione jego żona Maria i córka Maria. \"Warto zwrócić uwagę na postaci pięciorga dzieci, które są mniejsze, ubrane w białe szaty i trzymają w rękach krzyżyki. To dzieci von Rautterów, które nie przeżyły\" - wyjaśnił ks. Czernik.\n\n\n\nWystawa funeralna jest zorganizowana w jednej z bocznych sal muzeum, jest to stały element muzealnej prezentacji. \n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":176727,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content );

0
-6.9 C
Olsztyn
czwartek, 19 lutego, 2026
reklama

Nowe serwisy na TKO: Sport | Nekrologi

Trumny, mary i chorągwie pogrzebowe na wystawie w Muzeum Archidiecezji Warmińskiej

OlsztynTrumny, mary i chorągwie pogrzebowe na wystawie w Muzeum Archidiecezji Warmińskiej

Muzeum Archidiecezji Warmińskiej prezentuje stałą wystawę poświęconą tematyce funeralnej. Na ekspozycji można zobaczyć trumny egzekwialne i przeznaczone do pochówku, latarnie, mary oraz chorągwie pogrzebowe. Największym zainteresowaniem cieszą się dwie metalowe trumny z XIX wieku, ozdobione figurami aniołków i metalowymi koronkami na wiekach. Warto zwrócić uwagę na fragmenty epitafiów pochodzące z XVI-XVII wieku. W Muzeum można też zobaczyć czarne ornaty i dalmatyki dla diakonów oraz urnę z początku XX wieku. Wystawa funeralna jest stałym elementem muzealnej prezentacji. Źródło: PAP

Przeczytaj także

reklama
0 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

Masz je w domu i nawet o tym nie wiesz. Ile naprawdę są warte?

Co sprawia, że jedne okazy mają wartość, a inne nie?

Oleje silnikowe do ciągników i maszyn budowlanych – co warto wiedzieć przed zakupem?

Kilka parametrów ma bardzo duże znaczenie dla żywotności silnika.

Mini prostownica – Twoja tajna broń na bad hair day!

Kompaktowy sprzęt do stylizacji włosów na ratunek!

Jak podkład wpływa na komfort użytkowania paneli?

Odczucia podczas chodzenia – stabilność kontra sprężystość.

Placówki edukacyjne Art School i Radość rozpoczęły rekrutację 2026/2027. Miejsce, w którym liczy się dziecko

Art School i Radość w Olsztynie ruszają z naborem do żłobków, przedszkoli i niepublicznej szkoły podstawowej

Jak dobrać organizery do szuflad kuchennych do konkretnych wymiarów zabudowy?

Uniwersalne wkłady często okazują się zbyt małe lub nieefektywnie wykorzystują przestrzeń.

Dlaczego prostota wygrywa we współczesnych dekoracjach świątecznych

Od luksusu do komfortu: jak zmieniają się gusta w Polsce.

Cena złota – prognozy na 2026 rok: Który kolor kruszcu najlepiej chroni kapitał?

Jak zmaksymalizować wartość biżuterii w nadchodzących latach?

Art School i Radość w Olsztynie zapraszają rodziców na dni otwarte przedszkola i żłobka

Zanim podejmiesz decyzję o wyborze żłobka czy przedszkola, warto zobaczyć je na żywo.

Montaż pokrycia Gerard Corona: detale wykonania, które decydują o trwałości dachu

Dlaczego warto wybrać pokrycie Gerard Corona dla Twojego dachu?
reklama
reklama