\nZ powodu jesiennych infekcji w wielu przedszkolach i szkołach odnotowywana jest absencja bardzo wielu dzieci, zdarza się, że nie ma blisko połowy grupy szkolnej lub przedszkolnej. Rzecznik prasowa kuratorium oświaty w Olsztynie Małgorzata Hochleitner powiedziała, że nie odnotowano przypadku zamknięcia jakiejś placówki, czy zawieszenia zajęć klasy lub oddziału. - Nieobecności dzieci kontrolują dyrektorzy szkół, do nas nie docierają na razie niepokojące informacje, choć wiemy, że sezon jesiennych infekcji jest w pełni, chorują także ludzie z naszego otoczenia - przyznała Hochleinter.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":124740,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWabik zastrzegła, że w regionie nie potwierdzono dotąd żadnego przypadku grypy.\n\n\n\nZ powodu jesiennych infekcji w wielu przedszkolach i szkołach odnotowywana jest absencja bardzo wielu dzieci, zdarza się, że nie ma blisko połowy grupy szkolnej lub przedszkolnej. Rzecznik prasowa kuratorium oświaty w Olsztynie Małgorzata Hochleitner powiedziała, że nie odnotowano przypadku zamknięcia jakiejś placówki, czy zawieszenia zajęć klasy lub oddziału. - Nieobecności dzieci kontrolują dyrektorzy szkół, do nas nie docierają na razie niepokojące informacje, choć wiemy, że sezon jesiennych infekcji jest w pełni, chorują także ludzie z naszego otoczenia - przyznała Hochleinter.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":124740,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n- Lekarze mają w gabinetach testy antygenowe, z których mogą w takich sytuacjach korzystać i korzystają. W każdym przypadku to lekarz decyduje czy potrzebne jest badanie w kierunku koronawirusa, czy nie - powiedziała Wabik.\n\n\n\nWabik zastrzegła, że w regionie nie potwierdzono dotąd żadnego przypadku grypy.\n\n\n\nZ powodu jesiennych infekcji w wielu przedszkolach i szkołach odnotowywana jest absencja bardzo wielu dzieci, zdarza się, że nie ma blisko połowy grupy szkolnej lub przedszkolnej. Rzecznik prasowa kuratorium oświaty w Olsztynie Małgorzata Hochleitner powiedziała, że nie odnotowano przypadku zamknięcia jakiejś placówki, czy zawieszenia zajęć klasy lub oddziału. - Nieobecności dzieci kontrolują dyrektorzy szkół, do nas nie docierają na razie niepokojące informacje, choć wiemy, że sezon jesiennych infekcji jest w pełni, chorują także ludzie z naszego otoczenia - przyznała Hochleinter.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":124740,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n- Objawy odnotowywane u takich pacjentów to wysoka gorączka, bóle mięśni i stawów, bóle gardła, kaszel, katar - podała Wabik. Podkreśliła, że to lekarze decydują, czy osobę z infekcją kierują na test w kierunku COVID-19, czy uznają to za niepotrzebne.\n\n\n\n- Lekarze mają w gabinetach testy antygenowe, z których mogą w takich sytuacjach korzystać i korzystają. W każdym przypadku to lekarz decyduje czy potrzebne jest badanie w kierunku koronawirusa, czy nie - powiedziała Wabik.\n\n\n\nWabik zastrzegła, że w regionie nie potwierdzono dotąd żadnego przypadku grypy.\n\n\n\nZ powodu jesiennych infekcji w wielu przedszkolach i szkołach odnotowywana jest absencja bardzo wielu dzieci, zdarza się, że nie ma blisko połowy grupy szkolnej lub przedszkolnej. Rzecznik prasowa kuratorium oświaty w Olsztynie Małgorzata Hochleitner powiedziała, że nie odnotowano przypadku zamknięcia jakiejś placówki, czy zawieszenia zajęć klasy lub oddziału. - Nieobecności dzieci kontrolują dyrektorzy szkół, do nas nie docierają na razie niepokojące informacje, choć wiemy, że sezon jesiennych infekcji jest w pełni, chorują także ludzie z naszego otoczenia - przyznała Hochleinter.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":124740,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW porównaniu z rokiem poprzednim epidemiolodzy odnotowali znaczny wzrost osób cierpiących z powodu jesiennych infekcji - przed rokiem w pierwszym tygodniu września odnotowano o 219 przypadków takich zachorowań mniej, z drugim tygodniu września 2020 roku było ich aż o 557 mniej.\n\n\n\n- Objawy odnotowywane u takich pacjentów to wysoka gorączka, bóle mięśni i stawów, bóle gardła, kaszel, katar - podała Wabik. Podkreśliła, że to lekarze decydują, czy osobę z infekcją kierują na test w kierunku COVID-19, czy uznają to za niepotrzebne.\n\n\n\n- Lekarze mają w gabinetach testy antygenowe, z których mogą w takich sytuacjach korzystać i korzystają. W każdym przypadku to lekarz decyduje czy potrzebne jest badanie w kierunku koronawirusa, czy nie - powiedziała Wabik.\n\n\n\nWabik zastrzegła, że w regionie nie potwierdzono dotąd żadnego przypadku grypy.\n\n\n\nZ powodu jesiennych infekcji w wielu przedszkolach i szkołach odnotowywana jest absencja bardzo wielu dzieci, zdarza się, że nie ma blisko połowy grupy szkolnej lub przedszkolnej. Rzecznik prasowa kuratorium oświaty w Olsztynie Małgorzata Hochleitner powiedziała, że nie odnotowano przypadku zamknięcia jakiejś placówki, czy zawieszenia zajęć klasy lub oddziału. - Nieobecności dzieci kontrolują dyrektorzy szkół, do nas nie docierają na razie niepokojące informacje, choć wiemy, że sezon jesiennych infekcji jest w pełni, chorują także ludzie z naszego otoczenia - przyznała Hochleinter.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":124740,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nZastępca dyrektora Warmińsko-Mazurskiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej Agnieszka Wabik poinformowała w piątek, że w mijającym tygodniu lekarze rodzinni poinformowali o 1453 pacjentach, którzy cierpią z powodu chorób grypopodobnych. Przed tygodniem takich pacjentów odnotowano 873. Statystyki te odnoszą się do całego regionu.\n\n\n\nW porównaniu z rokiem poprzednim epidemiolodzy odnotowali znaczny wzrost osób cierpiących z powodu jesiennych infekcji - przed rokiem w pierwszym tygodniu września odnotowano o 219 przypadków takich zachorowań mniej, z drugim tygodniu września 2020 roku było ich aż o 557 mniej.\n\n\n\n- Objawy odnotowywane u takich pacjentów to wysoka gorączka, bóle mięśni i stawów, bóle gardła, kaszel, katar - podała Wabik. Podkreśliła, że to lekarze decydują, czy osobę z infekcją kierują na test w kierunku COVID-19, czy uznają to za niepotrzebne.\n\n\n\n- Lekarze mają w gabinetach testy antygenowe, z których mogą w takich sytuacjach korzystać i korzystają. W każdym przypadku to lekarz decyduje czy potrzebne jest badanie w kierunku koronawirusa, czy nie - powiedziała Wabik.\n\n\n\nWabik zastrzegła, że w regionie nie potwierdzono dotąd żadnego przypadku grypy.\n\n\n\nZ powodu jesiennych infekcji w wielu przedszkolach i szkołach odnotowywana jest absencja bardzo wielu dzieci, zdarza się, że nie ma blisko połowy grupy szkolnej lub przedszkolnej. Rzecznik prasowa kuratorium oświaty w Olsztynie Małgorzata Hochleitner powiedziała, że nie odnotowano przypadku zamknięcia jakiejś placówki, czy zawieszenia zajęć klasy lub oddziału. - Nieobecności dzieci kontrolują dyrektorzy szkół, do nas nie docierają na razie niepokojące informacje, choć wiemy, że sezon jesiennych infekcji jest w pełni, chorują także ludzie z naszego otoczenia - przyznała Hochleinter.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":124740,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW mijającym tygodniu służby sanitarne w woj. warmińsko-mazurskim odebrały od lekarzy rodzinnych zgłoszenia o bisko 1,5 tys. przypadków zachorowania na choroby grypopodobne. Przed tygodniem odnotowano blisko 900 takich pacjentów.\n\n\n\nZastępca dyrektora Warmińsko-Mazurskiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej Agnieszka Wabik poinformowała w piątek, że w mijającym tygodniu lekarze rodzinni poinformowali o 1453 pacjentach, którzy cierpią z powodu chorób grypopodobnych. Przed tygodniem takich pacjentów odnotowano 873. Statystyki te odnoszą się do całego regionu.\n\n\n\nW porównaniu z rokiem poprzednim epidemiolodzy odnotowali znaczny wzrost osób cierpiących z powodu jesiennych infekcji - przed rokiem w pierwszym tygodniu września odnotowano o 219 przypadków takich zachorowań mniej, z drugim tygodniu września 2020 roku było ich aż o 557 mniej.\n\n\n\n- Objawy odnotowywane u takich pacjentów to wysoka gorączka, bóle mięśni i stawów, bóle gardła, kaszel, katar - podała Wabik. Podkreśliła, że to lekarze decydują, czy osobę z infekcją kierują na test w kierunku COVID-19, czy uznają to za niepotrzebne.\n\n\n\n- Lekarze mają w gabinetach testy antygenowe, z których mogą w takich sytuacjach korzystać i korzystają. W każdym przypadku to lekarz decyduje czy potrzebne jest badanie w kierunku koronawirusa, czy nie - powiedziała Wabik.\n\n\n\nWabik zastrzegła, że w regionie nie potwierdzono dotąd żadnego przypadku grypy.\n\n\n\nZ powodu jesiennych infekcji w wielu przedszkolach i szkołach odnotowywana jest absencja bardzo wielu dzieci, zdarza się, że nie ma blisko połowy grupy szkolnej lub przedszkolnej. Rzecznik prasowa kuratorium oświaty w Olsztynie Małgorzata Hochleitner powiedziała, że nie odnotowano przypadku zamknięcia jakiejś placówki, czy zawieszenia zajęć klasy lub oddziału. - Nieobecności dzieci kontrolują dyrektorzy szkół, do nas nie docierają na razie niepokojące informacje, choć wiemy, że sezon jesiennych infekcji jest w pełni, chorują także ludzie z naszego otoczenia - przyznała Hochleinter.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":124740,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
W Warmińsko-Mazurskiem w ciągu ostatniego tygodnia odnotowano blisko 1,5 tys. przypadków chorób grypopodobnych, podczas gdy w poprzednim tygodniu było to około 900. Według Agnieszki Wabik, zastępcy dyrektora Warmińsko-Mazurskiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, w tym czasie lekarze rodzinni zgłosili 1453 pacjentów, którzy chorują z powodu tej infekcji. W porównaniu z ubiegłym rokiem odnotowano znaczny wzrost osób cierpiących na jesienną przypadłość – o 219 przypadków więcej niż w poprzednim roku. Pacjenci doświadczają objawów takich jak: gorączka, bóle mięśni i stawów, bóle gardła, kaszel i katar.
reklama
W gabinetach lekarskich lekarze mają dostęp do testów antygenowych, z których korzystają i decydują, czy przeprowadzić test w kierunku COVID-19, czy uznają to za niepotrzebne. Agnieszka Wabik podkreśliła, że nie odnotowano dotąd żadnego przypadku grypy w regionie.
Z powodu pogarszającej się sytuacji epidemiologicznej, wielu uczniów pozostaje w domu z powodu jesiennych infekcji, ale nie ma informacji o zamknięciu jakiejkolwiek placówki czy zawieszenia zajęć klasy lub oddziału.
Coraz więcej osób wybiera spędzenie Wielkanocy w górach bo pozwala to przeżyć święta bez pośpiechu, w pięknych okolicznościach przyrody i z pełną oprawą kulinarną oraz tradycyjną.
Mieszkańców stolicy Warmii czeka wyjątkowo mroźny początek lutego z temperaturami znacznie poniżej zera. Sprawdź kiedy nastąpi kulminacja mrozów oraz kiedy spodziewać się opadów śniegu i gołoledzi na drogach.