\nSztuka następnych dziesięcioleci pokazuje wielu ciekawych artystów obdarzonych talentem - wskazują twórcy ekspozycji. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":83066,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nKolejne dekady znacznie powiększyły środowisko olsztyńskich plastyków i poszerzyły spektrum artystycznych poszukiwań; nie obywało się bez pokoleniowych konfliktów. W Olsztynie działała na przełomie lat 50. i 60. Grupa Pięciu. Młodzi artyści (Delikat, Hermanowicz, Ilkiewicz, Samulowski, Wachowski) stowarzyszyli się, by pokazywać swoje prace, ale też sprowokować dyskusję o sztuce najnowszej. I choć jako grupa działali krótko, wskazali na konieczność aktywniejszego wpisywania się w aktualne nurty.\n\n\n\nSztuka następnych dziesięcioleci pokazuje wielu ciekawych artystów obdarzonych talentem - wskazują twórcy ekspozycji. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":83066,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPrzyjechali wówczas: Maria Delikat, Ryszard i Maria Wachowscy, Czesław Machnicki, Barbara Hulanicka, Małgorzata Korolko, wrócił na rodzinną Warmię Andrzej Samulowski. Wszyscy ci artyści, mimo że pojawili się w tym samym czasie, reprezentowali różne środowiska akademickie, indywidualnie kształtujące się postawy, których nie spajał żaden programowy manifest. Przyjazd tutaj był często podyktowany koniecznością poprawy warunków materialnych, a nie niezależnym wyborem.\n\n\n\nKolejne dekady znacznie powiększyły środowisko olsztyńskich plastyków i poszerzyły spektrum artystycznych poszukiwań; nie obywało się bez pokoleniowych konfliktów. W Olsztynie działała na przełomie lat 50. i 60. Grupa Pięciu. Młodzi artyści (Delikat, Hermanowicz, Ilkiewicz, Samulowski, Wachowski) stowarzyszyli się, by pokazywać swoje prace, ale też sprowokować dyskusję o sztuce najnowszej. I choć jako grupa działali krótko, wskazali na konieczność aktywniejszego wpisywania się w aktualne nurty.\n\n\n\nSztuka następnych dziesięcioleci pokazuje wielu ciekawych artystów obdarzonych talentem - wskazują twórcy ekspozycji. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":83066,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPierwsze pięciolecie (1945–1950) to działająca w Olsztynie nieliczna grupa artystów. W początku lat 50. zamieszkał tu Julian Dadlez, dołączyli: Balbina Świtycz-Widacka, Eugeniusz Kochanowski, Henryk Oszczakiewicz, Józef Zboromirski – to oni reprezentowali pionierskie pod każdym względem czasy. Na przełomie 1954 i 1955 roku środowisko zostało znacznie zasilone absolwentami wyższych uczelni artystycznych w ramach akcji osiedleńczej, organizowanej przez Ministerstwo Kultury i Sztuki- wyjaśniają twórcy ekspozycji.\n\n\n\nPrzyjechali wówczas: Maria Delikat, Ryszard i Maria Wachowscy, Czesław Machnicki, Barbara Hulanicka, Małgorzata Korolko, wrócił na rodzinną Warmię Andrzej Samulowski. Wszyscy ci artyści, mimo że pojawili się w tym samym czasie, reprezentowali różne środowiska akademickie, indywidualnie kształtujące się postawy, których nie spajał żaden programowy manifest. Przyjazd tutaj był często podyktowany koniecznością poprawy warunków materialnych, a nie niezależnym wyborem.\n\n\n\nKolejne dekady znacznie powiększyły środowisko olsztyńskich plastyków i poszerzyły spektrum artystycznych poszukiwań; nie obywało się bez pokoleniowych konfliktów. W Olsztynie działała na przełomie lat 50. i 60. Grupa Pięciu. Młodzi artyści (Delikat, Hermanowicz, Ilkiewicz, Samulowski, Wachowski) stowarzyszyli się, by pokazywać swoje prace, ale też sprowokować dyskusję o sztuce najnowszej. I choć jako grupa działali krótko, wskazali na konieczność aktywniejszego wpisywania się w aktualne nurty.\n\n\n\nSztuka następnych dziesięcioleci pokazuje wielu ciekawych artystów obdarzonych talentem - wskazują twórcy ekspozycji. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":83066,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\n\n\n\nPierwsze pięciolecie (1945–1950) to działająca w Olsztynie nieliczna grupa artystów. W początku lat 50. zamieszkał tu Julian Dadlez, dołączyli: Balbina Świtycz-Widacka, Eugeniusz Kochanowski, Henryk Oszczakiewicz, Józef Zboromirski – to oni reprezentowali pionierskie pod każdym względem czasy. Na przełomie 1954 i 1955 roku środowisko zostało znacznie zasilone absolwentami wyższych uczelni artystycznych w ramach akcji osiedleńczej, organizowanej przez Ministerstwo Kultury i Sztuki- wyjaśniają twórcy ekspozycji.\n\n\n\nPrzyjechali wówczas: Maria Delikat, Ryszard i Maria Wachowscy, Czesław Machnicki, Barbara Hulanicka, Małgorzata Korolko, wrócił na rodzinną Warmię Andrzej Samulowski. Wszyscy ci artyści, mimo że pojawili się w tym samym czasie, reprezentowali różne środowiska akademickie, indywidualnie kształtujące się postawy, których nie spajał żaden programowy manifest. Przyjazd tutaj był często podyktowany koniecznością poprawy warunków materialnych, a nie niezależnym wyborem.\n\n\n\nKolejne dekady znacznie powiększyły środowisko olsztyńskich plastyków i poszerzyły spektrum artystycznych poszukiwań; nie obywało się bez pokoleniowych konfliktów. W Olsztynie działała na przełomie lat 50. i 60. Grupa Pięciu. Młodzi artyści (Delikat, Hermanowicz, Ilkiewicz, Samulowski, Wachowski) stowarzyszyli się, by pokazywać swoje prace, ale też sprowokować dyskusję o sztuce najnowszej. I choć jako grupa działali krótko, wskazali na konieczność aktywniejszego wpisywania się w aktualne nurty.\n\n\n\nSztuka następnych dziesięcioleci pokazuje wielu ciekawych artystów obdarzonych talentem - wskazują twórcy ekspozycji. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":83066,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\n\n\n\n\n\n\n\nPierwsze pięciolecie (1945–1950) to działająca w Olsztynie nieliczna grupa artystów. W początku lat 50. zamieszkał tu Julian Dadlez, dołączyli: Balbina Świtycz-Widacka, Eugeniusz Kochanowski, Henryk Oszczakiewicz, Józef Zboromirski – to oni reprezentowali pionierskie pod każdym względem czasy. Na przełomie 1954 i 1955 roku środowisko zostało znacznie zasilone absolwentami wyższych uczelni artystycznych w ramach akcji osiedleńczej, organizowanej przez Ministerstwo Kultury i Sztuki- wyjaśniają twórcy ekspozycji.\n\n\n\nPrzyjechali wówczas: Maria Delikat, Ryszard i Maria Wachowscy, Czesław Machnicki, Barbara Hulanicka, Małgorzata Korolko, wrócił na rodzinną Warmię Andrzej Samulowski. Wszyscy ci artyści, mimo że pojawili się w tym samym czasie, reprezentowali różne środowiska akademickie, indywidualnie kształtujące się postawy, których nie spajał żaden programowy manifest. Przyjazd tutaj był często podyktowany koniecznością poprawy warunków materialnych, a nie niezależnym wyborem.\n\n\n\nKolejne dekady znacznie powiększyły środowisko olsztyńskich plastyków i poszerzyły spektrum artystycznych poszukiwań; nie obywało się bez pokoleniowych konfliktów. W Olsztynie działała na przełomie lat 50. i 60. Grupa Pięciu. Młodzi artyści (Delikat, Hermanowicz, Ilkiewicz, Samulowski, Wachowski) stowarzyszyli się, by pokazywać swoje prace, ale też sprowokować dyskusję o sztuce najnowszej. I choć jako grupa działali krótko, wskazali na konieczność aktywniejszego wpisywania się w aktualne nurty.\n\n\n\nSztuka następnych dziesięcioleci pokazuje wielu ciekawych artystów obdarzonych talentem - wskazują twórcy ekspozycji. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":83066,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nGłówną postacią organizującą życie artystyczne był Hieronim Skurpski, który do Olsztyna przyjechał w marcu 1945 roku wraz z ekipą Pełnomocnika Rządu na Okręg Mazurski. To z jego inicjatywy powstało koło Związku Polskich Artystów Plastyków (ZPAP) jako filia Pomorskiego Okręgu ZPAP w Bydgoszczy. Należeli do niego – obok Skurpskiego, Jan Ilkiewicz i Janina Zielińska. A początek stanowiła pierwsza duża wystawa w olsztyńskim zamku 16 grudnia 1946 roku twórców ze środowisk: bydgoskiego, toruńskiego i olsztyńskiego, po której za najbardziej poprawny profil twórczości w regionie Warmii i Mazur uznano pejzaż.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nPierwsze pięciolecie (1945–1950) to działająca w Olsztynie nieliczna grupa artystów. W początku lat 50. zamieszkał tu Julian Dadlez, dołączyli: Balbina Świtycz-Widacka, Eugeniusz Kochanowski, Henryk Oszczakiewicz, Józef Zboromirski – to oni reprezentowali pionierskie pod każdym względem czasy. Na przełomie 1954 i 1955 roku środowisko zostało znacznie zasilone absolwentami wyższych uczelni artystycznych w ramach akcji osiedleńczej, organizowanej przez Ministerstwo Kultury i Sztuki- wyjaśniają twórcy ekspozycji.\n\n\n\nPrzyjechali wówczas: Maria Delikat, Ryszard i Maria Wachowscy, Czesław Machnicki, Barbara Hulanicka, Małgorzata Korolko, wrócił na rodzinną Warmię Andrzej Samulowski. Wszyscy ci artyści, mimo że pojawili się w tym samym czasie, reprezentowali różne środowiska akademickie, indywidualnie kształtujące się postawy, których nie spajał żaden programowy manifest. Przyjazd tutaj był często podyktowany koniecznością poprawy warunków materialnych, a nie niezależnym wyborem.\n\n\n\nKolejne dekady znacznie powiększyły środowisko olsztyńskich plastyków i poszerzyły spektrum artystycznych poszukiwań; nie obywało się bez pokoleniowych konfliktów. W Olsztynie działała na przełomie lat 50. i 60. Grupa Pięciu. Młodzi artyści (Delikat, Hermanowicz, Ilkiewicz, Samulowski, Wachowski) stowarzyszyli się, by pokazywać swoje prace, ale też sprowokować dyskusję o sztuce najnowszej. I choć jako grupa działali krótko, wskazali na konieczność aktywniejszego wpisywania się w aktualne nurty.\n\n\n\nSztuka następnych dziesięcioleci pokazuje wielu ciekawych artystów obdarzonych talentem - wskazują twórcy ekspozycji. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":83066,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW Olsztynie \"sztuka zaczęła się w 1945 roku wraz z ideą umacniania władzy ludowej na Ziemiach Odzyskanych\", a pierwsze wystawy jesienią 1945 i latem 1946 roku były przede wszystkim komunikatami o zaistnieniu sztuki w zrujnowanym mieście.\n\n\n\nGłówną postacią organizującą życie artystyczne był Hieronim Skurpski, który do Olsztyna przyjechał w marcu 1945 roku wraz z ekipą Pełnomocnika Rządu na Okręg Mazurski. To z jego inicjatywy powstało koło Związku Polskich Artystów Plastyków (ZPAP) jako filia Pomorskiego Okręgu ZPAP w Bydgoszczy. Należeli do niego – obok Skurpskiego, Jan Ilkiewicz i Janina Zielińska. A początek stanowiła pierwsza duża wystawa w olsztyńskim zamku 16 grudnia 1946 roku twórców ze środowisk: bydgoskiego, toruńskiego i olsztyńskiego, po której za najbardziej poprawny profil twórczości w regionie Warmii i Mazur uznano pejzaż.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nPierwsze pięciolecie (1945–1950) to działająca w Olsztynie nieliczna grupa artystów. W początku lat 50. zamieszkał tu Julian Dadlez, dołączyli: Balbina Świtycz-Widacka, Eugeniusz Kochanowski, Henryk Oszczakiewicz, Józef Zboromirski – to oni reprezentowali pionierskie pod każdym względem czasy. Na przełomie 1954 i 1955 roku środowisko zostało znacznie zasilone absolwentami wyższych uczelni artystycznych w ramach akcji osiedleńczej, organizowanej przez Ministerstwo Kultury i Sztuki- wyjaśniają twórcy ekspozycji.\n\n\n\nPrzyjechali wówczas: Maria Delikat, Ryszard i Maria Wachowscy, Czesław Machnicki, Barbara Hulanicka, Małgorzata Korolko, wrócił na rodzinną Warmię Andrzej Samulowski. Wszyscy ci artyści, mimo że pojawili się w tym samym czasie, reprezentowali różne środowiska akademickie, indywidualnie kształtujące się postawy, których nie spajał żaden programowy manifest. Przyjazd tutaj był często podyktowany koniecznością poprawy warunków materialnych, a nie niezależnym wyborem.\n\n\n\nKolejne dekady znacznie powiększyły środowisko olsztyńskich plastyków i poszerzyły spektrum artystycznych poszukiwań; nie obywało się bez pokoleniowych konfliktów. W Olsztynie działała na przełomie lat 50. i 60. Grupa Pięciu. Młodzi artyści (Delikat, Hermanowicz, Ilkiewicz, Samulowski, Wachowski) stowarzyszyli się, by pokazywać swoje prace, ale też sprowokować dyskusję o sztuce najnowszej. I choć jako grupa działali krótko, wskazali na konieczność aktywniejszego wpisywania się w aktualne nurty.\n\n\n\nSztuka następnych dziesięcioleci pokazuje wielu ciekawych artystów obdarzonych talentem - wskazują twórcy ekspozycji. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":83066,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nJak wskazują organizatorzy ekspozycji, z Olsztyna się wyjeżdżało, nie budowało się tu pozycji artysty, jeśli, to przez chwilę (takimi artystami byli Antoni Blank, Frieda Strohmberg, Erich Mendelsohn) przed wyruszeniem w świat. Tu też nie przeniosły tradycji sztuki międzywojnia środowiska wileńskie i lwowskie, rzucające kotwicę bardziej na zachód – w Toruniu, Wrocławiu czy Gdańsku, w miastach o własnej tożsamości w dziedzinach artystycznych i nauce.\n\n\n\nW Olsztynie \"sztuka zaczęła się w 1945 roku wraz z ideą umacniania władzy ludowej na Ziemiach Odzyskanych\", a pierwsze wystawy jesienią 1945 i latem 1946 roku były przede wszystkim komunikatami o zaistnieniu sztuki w zrujnowanym mieście.\n\n\n\nGłówną postacią organizującą życie artystyczne był Hieronim Skurpski, który do Olsztyna przyjechał w marcu 1945 roku wraz z ekipą Pełnomocnika Rządu na Okręg Mazurski. To z jego inicjatywy powstało koło Związku Polskich Artystów Plastyków (ZPAP) jako filia Pomorskiego Okręgu ZPAP w Bydgoszczy. Należeli do niego – obok Skurpskiego, Jan Ilkiewicz i Janina Zielińska. A początek stanowiła pierwsza duża wystawa w olsztyńskim zamku 16 grudnia 1946 roku twórców ze środowisk: bydgoskiego, toruńskiego i olsztyńskiego, po której za najbardziej poprawny profil twórczości w regionie Warmii i Mazur uznano pejzaż.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nPierwsze pięciolecie (1945–1950) to działająca w Olsztynie nieliczna grupa artystów. W początku lat 50. zamieszkał tu Julian Dadlez, dołączyli: Balbina Świtycz-Widacka, Eugeniusz Kochanowski, Henryk Oszczakiewicz, Józef Zboromirski – to oni reprezentowali pionierskie pod każdym względem czasy. Na przełomie 1954 i 1955 roku środowisko zostało znacznie zasilone absolwentami wyższych uczelni artystycznych w ramach akcji osiedleńczej, organizowanej przez Ministerstwo Kultury i Sztuki- wyjaśniają twórcy ekspozycji.\n\n\n\nPrzyjechali wówczas: Maria Delikat, Ryszard i Maria Wachowscy, Czesław Machnicki, Barbara Hulanicka, Małgorzata Korolko, wrócił na rodzinną Warmię Andrzej Samulowski. Wszyscy ci artyści, mimo że pojawili się w tym samym czasie, reprezentowali różne środowiska akademickie, indywidualnie kształtujące się postawy, których nie spajał żaden programowy manifest. Przyjazd tutaj był często podyktowany koniecznością poprawy warunków materialnych, a nie niezależnym wyborem.\n\n\n\nKolejne dekady znacznie powiększyły środowisko olsztyńskich plastyków i poszerzyły spektrum artystycznych poszukiwań; nie obywało się bez pokoleniowych konfliktów. W Olsztynie działała na przełomie lat 50. i 60. Grupa Pięciu. Młodzi artyści (Delikat, Hermanowicz, Ilkiewicz, Samulowski, Wachowski) stowarzyszyli się, by pokazywać swoje prace, ale też sprowokować dyskusję o sztuce najnowszej. I choć jako grupa działali krótko, wskazali na konieczność aktywniejszego wpisywania się w aktualne nurty.\n\n\n\nSztuka następnych dziesięcioleci pokazuje wielu ciekawych artystów obdarzonych talentem - wskazują twórcy ekspozycji. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":83066,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPrzed wojną Olsztyn był małym miastem, z nikłym życiem artystycznym, z kilkoma głośnymi nazwiskami, wpisującymi się w jego przeszłość – bez znaczenia wówczas dla współczesności.\n\n\n\nJak wskazują organizatorzy ekspozycji, z Olsztyna się wyjeżdżało, nie budowało się tu pozycji artysty, jeśli, to przez chwilę (takimi artystami byli Antoni Blank, Frieda Strohmberg, Erich Mendelsohn) przed wyruszeniem w świat. Tu też nie przeniosły tradycji sztuki międzywojnia środowiska wileńskie i lwowskie, rzucające kotwicę bardziej na zachód – w Toruniu, Wrocławiu czy Gdańsku, w miastach o własnej tożsamości w dziedzinach artystycznych i nauce.\n\n\n\nW Olsztynie \"sztuka zaczęła się w 1945 roku wraz z ideą umacniania władzy ludowej na Ziemiach Odzyskanych\", a pierwsze wystawy jesienią 1945 i latem 1946 roku były przede wszystkim komunikatami o zaistnieniu sztuki w zrujnowanym mieście.\n\n\n\nGłówną postacią organizującą życie artystyczne był Hieronim Skurpski, który do Olsztyna przyjechał w marcu 1945 roku wraz z ekipą Pełnomocnika Rządu na Okręg Mazurski. To z jego inicjatywy powstało koło Związku Polskich Artystów Plastyków (ZPAP) jako filia Pomorskiego Okręgu ZPAP w Bydgoszczy. Należeli do niego – obok Skurpskiego, Jan Ilkiewicz i Janina Zielińska. A początek stanowiła pierwsza duża wystawa w olsztyńskim zamku 16 grudnia 1946 roku twórców ze środowisk: bydgoskiego, toruńskiego i olsztyńskiego, po której za najbardziej poprawny profil twórczości w regionie Warmii i Mazur uznano pejzaż.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nPierwsze pięciolecie (1945–1950) to działająca w Olsztynie nieliczna grupa artystów. W początku lat 50. zamieszkał tu Julian Dadlez, dołączyli: Balbina Świtycz-Widacka, Eugeniusz Kochanowski, Henryk Oszczakiewicz, Józef Zboromirski – to oni reprezentowali pionierskie pod każdym względem czasy. Na przełomie 1954 i 1955 roku środowisko zostało znacznie zasilone absolwentami wyższych uczelni artystycznych w ramach akcji osiedleńczej, organizowanej przez Ministerstwo Kultury i Sztuki- wyjaśniają twórcy ekspozycji.\n\n\n\nPrzyjechali wówczas: Maria Delikat, Ryszard i Maria Wachowscy, Czesław Machnicki, Barbara Hulanicka, Małgorzata Korolko, wrócił na rodzinną Warmię Andrzej Samulowski. Wszyscy ci artyści, mimo że pojawili się w tym samym czasie, reprezentowali różne środowiska akademickie, indywidualnie kształtujące się postawy, których nie spajał żaden programowy manifest. Przyjazd tutaj był często podyktowany koniecznością poprawy warunków materialnych, a nie niezależnym wyborem.\n\n\n\nKolejne dekady znacznie powiększyły środowisko olsztyńskich plastyków i poszerzyły spektrum artystycznych poszukiwań; nie obywało się bez pokoleniowych konfliktów. W Olsztynie działała na przełomie lat 50. i 60. Grupa Pięciu. Młodzi artyści (Delikat, Hermanowicz, Ilkiewicz, Samulowski, Wachowski) stowarzyszyli się, by pokazywać swoje prace, ale też sprowokować dyskusję o sztuce najnowszej. I choć jako grupa działali krótko, wskazali na konieczność aktywniejszego wpisywania się w aktualne nurty.\n\n\n\nSztuka następnych dziesięcioleci pokazuje wielu ciekawych artystów obdarzonych talentem - wskazują twórcy ekspozycji. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":83066,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nJak przypominają organizatorzy wystawy, \"Olsztyn i region po 1945 r. były pod względem sztuki ziemią niczyją – nie istniała przeszłość, do której można się było odwołać, w związku z tym nie mogło być mowy o jakiejkolwiek ciągłości i dążeniu do odnowy tradycji\".\n\n\n\nPrzed wojną Olsztyn był małym miastem, z nikłym życiem artystycznym, z kilkoma głośnymi nazwiskami, wpisującymi się w jego przeszłość – bez znaczenia wówczas dla współczesności.\n\n\n\nJak wskazują organizatorzy ekspozycji, z Olsztyna się wyjeżdżało, nie budowało się tu pozycji artysty, jeśli, to przez chwilę (takimi artystami byli Antoni Blank, Frieda Strohmberg, Erich Mendelsohn) przed wyruszeniem w świat. Tu też nie przeniosły tradycji sztuki międzywojnia środowiska wileńskie i lwowskie, rzucające kotwicę bardziej na zachód – w Toruniu, Wrocławiu czy Gdańsku, w miastach o własnej tożsamości w dziedzinach artystycznych i nauce.\n\n\n\nW Olsztynie \"sztuka zaczęła się w 1945 roku wraz z ideą umacniania władzy ludowej na Ziemiach Odzyskanych\", a pierwsze wystawy jesienią 1945 i latem 1946 roku były przede wszystkim komunikatami o zaistnieniu sztuki w zrujnowanym mieście.\n\n\n\nGłówną postacią organizującą życie artystyczne był Hieronim Skurpski, który do Olsztyna przyjechał w marcu 1945 roku wraz z ekipą Pełnomocnika Rządu na Okręg Mazurski. To z jego inicjatywy powstało koło Związku Polskich Artystów Plastyków (ZPAP) jako filia Pomorskiego Okręgu ZPAP w Bydgoszczy. Należeli do niego – obok Skurpskiego, Jan Ilkiewicz i Janina Zielińska. A początek stanowiła pierwsza duża wystawa w olsztyńskim zamku 16 grudnia 1946 roku twórców ze środowisk: bydgoskiego, toruńskiego i olsztyńskiego, po której za najbardziej poprawny profil twórczości w regionie Warmii i Mazur uznano pejzaż.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nPierwsze pięciolecie (1945–1950) to działająca w Olsztynie nieliczna grupa artystów. W początku lat 50. zamieszkał tu Julian Dadlez, dołączyli: Balbina Świtycz-Widacka, Eugeniusz Kochanowski, Henryk Oszczakiewicz, Józef Zboromirski – to oni reprezentowali pionierskie pod każdym względem czasy. Na przełomie 1954 i 1955 roku środowisko zostało znacznie zasilone absolwentami wyższych uczelni artystycznych w ramach akcji osiedleńczej, organizowanej przez Ministerstwo Kultury i Sztuki- wyjaśniają twórcy ekspozycji.\n\n\n\nPrzyjechali wówczas: Maria Delikat, Ryszard i Maria Wachowscy, Czesław Machnicki, Barbara Hulanicka, Małgorzata Korolko, wrócił na rodzinną Warmię Andrzej Samulowski. Wszyscy ci artyści, mimo że pojawili się w tym samym czasie, reprezentowali różne środowiska akademickie, indywidualnie kształtujące się postawy, których nie spajał żaden programowy manifest. Przyjazd tutaj był często podyktowany koniecznością poprawy warunków materialnych, a nie niezależnym wyborem.\n\n\n\nKolejne dekady znacznie powiększyły środowisko olsztyńskich plastyków i poszerzyły spektrum artystycznych poszukiwań; nie obywało się bez pokoleniowych konfliktów. W Olsztynie działała na przełomie lat 50. i 60. Grupa Pięciu. Młodzi artyści (Delikat, Hermanowicz, Ilkiewicz, Samulowski, Wachowski) stowarzyszyli się, by pokazywać swoje prace, ale też sprowokować dyskusję o sztuce najnowszej. I choć jako grupa działali krótko, wskazali na konieczność aktywniejszego wpisywania się w aktualne nurty.\n\n\n\nSztuka następnych dziesięcioleci pokazuje wielu ciekawych artystów obdarzonych talentem - wskazują twórcy ekspozycji. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":83066,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nJak poinformował w środę podczas konferencji prasowej dyrektor Muzeum Warmii i Mazur Piotr Żuchowski, wystawa ma charakter analizy historyczno-artystycznej środowiska, uwzględniającej w miarę możliwości aktywność wszystkich, a przynajmniej większości jego uczestników.\n\n\n\nJak przypominają organizatorzy wystawy, \"Olsztyn i region po 1945 r. były pod względem sztuki ziemią niczyją – nie istniała przeszłość, do której można się było odwołać, w związku z tym nie mogło być mowy o jakiejkolwiek ciągłości i dążeniu do odnowy tradycji\".\n\n\n\nPrzed wojną Olsztyn był małym miastem, z nikłym życiem artystycznym, z kilkoma głośnymi nazwiskami, wpisującymi się w jego przeszłość – bez znaczenia wówczas dla współczesności.\n\n\n\nJak wskazują organizatorzy ekspozycji, z Olsztyna się wyjeżdżało, nie budowało się tu pozycji artysty, jeśli, to przez chwilę (takimi artystami byli Antoni Blank, Frieda Strohmberg, Erich Mendelsohn) przed wyruszeniem w świat. Tu też nie przeniosły tradycji sztuki międzywojnia środowiska wileńskie i lwowskie, rzucające kotwicę bardziej na zachód – w Toruniu, Wrocławiu czy Gdańsku, w miastach o własnej tożsamości w dziedzinach artystycznych i nauce.\n\n\n\nW Olsztynie \"sztuka zaczęła się w 1945 roku wraz z ideą umacniania władzy ludowej na Ziemiach Odzyskanych\", a pierwsze wystawy jesienią 1945 i latem 1946 roku były przede wszystkim komunikatami o zaistnieniu sztuki w zrujnowanym mieście.\n\n\n\nGłówną postacią organizującą życie artystyczne był Hieronim Skurpski, który do Olsztyna przyjechał w marcu 1945 roku wraz z ekipą Pełnomocnika Rządu na Okręg Mazurski. To z jego inicjatywy powstało koło Związku Polskich Artystów Plastyków (ZPAP) jako filia Pomorskiego Okręgu ZPAP w Bydgoszczy. Należeli do niego – obok Skurpskiego, Jan Ilkiewicz i Janina Zielińska. A początek stanowiła pierwsza duża wystawa w olsztyńskim zamku 16 grudnia 1946 roku twórców ze środowisk: bydgoskiego, toruńskiego i olsztyńskiego, po której za najbardziej poprawny profil twórczości w regionie Warmii i Mazur uznano pejzaż.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nPierwsze pięciolecie (1945–1950) to działająca w Olsztynie nieliczna grupa artystów. W początku lat 50. zamieszkał tu Julian Dadlez, dołączyli: Balbina Świtycz-Widacka, Eugeniusz Kochanowski, Henryk Oszczakiewicz, Józef Zboromirski – to oni reprezentowali pionierskie pod każdym względem czasy. Na przełomie 1954 i 1955 roku środowisko zostało znacznie zasilone absolwentami wyższych uczelni artystycznych w ramach akcji osiedleńczej, organizowanej przez Ministerstwo Kultury i Sztuki- wyjaśniają twórcy ekspozycji.\n\n\n\nPrzyjechali wówczas: Maria Delikat, Ryszard i Maria Wachowscy, Czesław Machnicki, Barbara Hulanicka, Małgorzata Korolko, wrócił na rodzinną Warmię Andrzej Samulowski. Wszyscy ci artyści, mimo że pojawili się w tym samym czasie, reprezentowali różne środowiska akademickie, indywidualnie kształtujące się postawy, których nie spajał żaden programowy manifest. Przyjazd tutaj był często podyktowany koniecznością poprawy warunków materialnych, a nie niezależnym wyborem.\n\n\n\nKolejne dekady znacznie powiększyły środowisko olsztyńskich plastyków i poszerzyły spektrum artystycznych poszukiwań; nie obywało się bez pokoleniowych konfliktów. W Olsztynie działała na przełomie lat 50. i 60. Grupa Pięciu. Młodzi artyści (Delikat, Hermanowicz, Ilkiewicz, Samulowski, Wachowski) stowarzyszyli się, by pokazywać swoje prace, ale też sprowokować dyskusję o sztuce najnowszej. I choć jako grupa działali krótko, wskazali na konieczność aktywniejszego wpisywania się w aktualne nurty.\n\n\n\nSztuka następnych dziesięcioleci pokazuje wielu ciekawych artystów obdarzonych talentem - wskazują twórcy ekspozycji. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":83066,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWystawę prac olsztyńskich artystów przybyłych i tworzących w tym regionie po II wojnie otwarto w środę w Muzeum Warmii i Mazur. Ekspozycja nosi tytuł \"Poza centrum. Sztuka olsztyńskiego środowiska plastycznego po 1945 r\",\n\n\n\nJak poinformował w środę podczas konferencji prasowej dyrektor Muzeum Warmii i Mazur Piotr Żuchowski, wystawa ma charakter analizy historyczno-artystycznej środowiska, uwzględniającej w miarę możliwości aktywność wszystkich, a przynajmniej większości jego uczestników.\n\n\n\nJak przypominają organizatorzy wystawy, \"Olsztyn i region po 1945 r. były pod względem sztuki ziemią niczyją – nie istniała przeszłość, do której można się było odwołać, w związku z tym nie mogło być mowy o jakiejkolwiek ciągłości i dążeniu do odnowy tradycji\".\n\n\n\nPrzed wojną Olsztyn był małym miastem, z nikłym życiem artystycznym, z kilkoma głośnymi nazwiskami, wpisującymi się w jego przeszłość – bez znaczenia wówczas dla współczesności.\n\n\n\nJak wskazują organizatorzy ekspozycji, z Olsztyna się wyjeżdżało, nie budowało się tu pozycji artysty, jeśli, to przez chwilę (takimi artystami byli Antoni Blank, Frieda Strohmberg, Erich Mendelsohn) przed wyruszeniem w świat. Tu też nie przeniosły tradycji sztuki międzywojnia środowiska wileńskie i lwowskie, rzucające kotwicę bardziej na zachód – w Toruniu, Wrocławiu czy Gdańsku, w miastach o własnej tożsamości w dziedzinach artystycznych i nauce.\n\n\n\nW Olsztynie \"sztuka zaczęła się w 1945 roku wraz z ideą umacniania władzy ludowej na Ziemiach Odzyskanych\", a pierwsze wystawy jesienią 1945 i latem 1946 roku były przede wszystkim komunikatami o zaistnieniu sztuki w zrujnowanym mieście.\n\n\n\nGłówną postacią organizującą życie artystyczne był Hieronim Skurpski, który do Olsztyna przyjechał w marcu 1945 roku wraz z ekipą Pełnomocnika Rządu na Okręg Mazurski. To z jego inicjatywy powstało koło Związku Polskich Artystów Plastyków (ZPAP) jako filia Pomorskiego Okręgu ZPAP w Bydgoszczy. Należeli do niego – obok Skurpskiego, Jan Ilkiewicz i Janina Zielińska. A początek stanowiła pierwsza duża wystawa w olsztyńskim zamku 16 grudnia 1946 roku twórców ze środowisk: bydgoskiego, toruńskiego i olsztyńskiego, po której za najbardziej poprawny profil twórczości w regionie Warmii i Mazur uznano pejzaż.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nPierwsze pięciolecie (1945–1950) to działająca w Olsztynie nieliczna grupa artystów. W początku lat 50. zamieszkał tu Julian Dadlez, dołączyli: Balbina Świtycz-Widacka, Eugeniusz Kochanowski, Henryk Oszczakiewicz, Józef Zboromirski – to oni reprezentowali pionierskie pod każdym względem czasy. Na przełomie 1954 i 1955 roku środowisko zostało znacznie zasilone absolwentami wyższych uczelni artystycznych w ramach akcji osiedleńczej, organizowanej przez Ministerstwo Kultury i Sztuki- wyjaśniają twórcy ekspozycji.\n\n\n\nPrzyjechali wówczas: Maria Delikat, Ryszard i Maria Wachowscy, Czesław Machnicki, Barbara Hulanicka, Małgorzata Korolko, wrócił na rodzinną Warmię Andrzej Samulowski. Wszyscy ci artyści, mimo że pojawili się w tym samym czasie, reprezentowali różne środowiska akademickie, indywidualnie kształtujące się postawy, których nie spajał żaden programowy manifest. Przyjazd tutaj był często podyktowany koniecznością poprawy warunków materialnych, a nie niezależnym wyborem.\n\n\n\nKolejne dekady znacznie powiększyły środowisko olsztyńskich plastyków i poszerzyły spektrum artystycznych poszukiwań; nie obywało się bez pokoleniowych konfliktów. W Olsztynie działała na przełomie lat 50. i 60. Grupa Pięciu. Młodzi artyści (Delikat, Hermanowicz, Ilkiewicz, Samulowski, Wachowski) stowarzyszyli się, by pokazywać swoje prace, ale też sprowokować dyskusję o sztuce najnowszej. I choć jako grupa działali krótko, wskazali na konieczność aktywniejszego wpisywania się w aktualne nurty.\n\n\n\nSztuka następnych dziesięcioleci pokazuje wielu ciekawych artystów obdarzonych talentem - wskazują twórcy ekspozycji. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":83066,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
W Muzeum Warmii i Mazur otwarto wystawę zatytułowaną „Poza centrum. Sztuka olsztyńskiego środowiska plastycznego po 1945 r”, prezentującą prace artystów przybyłych i tworzących w regionie po II wojnie światowej. Prezentacja ta ma charakter analizy historyczno-artystycznej środowiska, uwzględniając w miarę możliwości aktywność wszystkich, a przynajmniej większości jego uczestników. Przed wojną Olsztyn był małym miastem, z nikłym życiem artystycznym, w związku z czym nie mogło być mowy o jakiejkolwiek ciągłości i dążeniu do odnowy tradycji. W Olsztynie „sztuka zaczęła się w 1945 roku wraz z ideą umacniania władzy ludowej na Ziemiach Odzyskanych”. Główną postacią organizującą życie artystyczne był Hieronim Skurpski. Wystawa przedstawia historię rozwoju sztuki w Olsztynie przez kolejne dekady. Źródło: PAP.