Warmia i Mazury to nie tylko Olsztyn, Mikołajki czy Pola Grunwaldu. Pracownicy Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego wskazali miejsca w regionie, które ich zdaniem szczególnie zasługują na odwiedzenie. Na liście znalazły się zarówno popularne atrakcje, jak i zakątki pozostające poza głównymi szlakami turystycznymi.
Uniwersytet Warmińsko-Mazurski postanowił zapytać swoich pracowników o miejsca w regionie, do których szczególnie chętnie wracają. Naukowcy mieli przy tym uwzględnić własne zainteresowania badawcze. Powstała w ten sposób lista pokazuje Warmię i Mazury nie tylko jako krainę jezior, ale również region pełen zabytków, tajemnic i ciekawych miejsc dla miłośników aktywnego wypoczynku.
Jezioro Narie. „Warmia i Mazury w pigułce”
Prof. dr hab. inż. Krzysztof Kupren z Katedry Turystyki, Rekreacji i Ekologii wskazuje jezioro Narie. Jak podkreśla, z Olsztyna można tam dotrzeć w około pół godziny. Według naukowca to miejsce to „Warmia i Mazury w pigułce”.
Narie jest polodowcowym jeziorem rynnowym z licznymi zatokami i wyspami. Można spotkać tu żeglarzy, wędkarzy i miłośników sportów wodnych, ale również znaleźć spokojne miejsca z dala od innych turystów.
Naukowiec szczególnie ceni północną część jeziora. Zwraca też uwagę, że jakość wody jest obecnie lepsza niż przed laty, mimo rozwoju infrastruktury turystycznej. Jego zdaniem mogło się do tego przyczynić skanalizowanie okolicy.
Frombork śladami Mikołaja Kopernika
Dr hab. Maria Korybut-Marciniak, prof. UWM z Instytutu Historii, za jedno z najważniejszych miejsc do odwiedzenia w województwie uważa Frombork.
Miasto jest nierozerwalnie związane z Mikołajem Kopernikiem. Astronom spędził tu znaczną część życia, prowadził obserwacje i został pochowany. Naukowczyni szczególnie poleca Wzgórze Katedralne, zwracając uwagę zarówno na zabytki, jak i widok na Zalew Wiślany oraz port. Miłośnikom historii II wojny światowej poleca natomiast Wilczy Szaniec w Gierłoży.
Wilczy Szaniec. Piękno Mazur i mroczna historia
Wilczy Szaniec wskazuje również dr hab. Joanna Szydłowska, prof. UWM z Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Kompleks w okolicach Gierłoży był główną kwaterą Adolfa Hitlera podczas wojny ze Związkiem Radzieckim. Przy wyborze lokalizacji znaczenie miały m.in. jeziora i mokradła stanowiące naturalną barierę, niewielka gęstość zaludnienia oraz dostęp do linii kolejowej. Pozostałości monumentalnych bunkrów do dziś robią duże wrażenie. Teren został udostępniony zwiedzającym w 1959 roku.
Pasłęk zamiast najpopularniejszych mazurskich kurortów
Dr Emil Karpiński z Katedry Turystyki, Rekreacji i Ekologii postawił na Pasłęk. Jedną z największych atrakcji miasta są zachowane na długości ponad kilometra mury miejskie z bramami Młyńską i Kamienną. Na Starym Mieście znajdują się również ratusz, kościół św. Bartłomieja i zamek krzyżacki.
Pasłęk może zainteresować także osoby preferujące aktywny wypoczynek. W dolinie rzeki Wąskiej znajduje się park ekologiczny ze ścieżkami, wąwozami i okazałym drzewostanem. Do dyspozycji odwiedzających są także kąpielisko, łowisko wędkarskie i tężnia solankowa.
Okolice Ostródy i Mazurska Pętla Rowerowa
Dr inż. arch. kraj. Mariusz Antolak z Katedry Architektury Krajobrazu rekomenduje okolice Ostródy. To jego zdaniem dobre miejsce na wycieczki piesze, kajakowe oraz rowerowe.
Wśród atrakcji wymienia Park Krajobrazowy Wzgórz Dylewskich, zabytki w Dylewie i Glaznotach oraz charakterystyczne dla regionu aleje przydrożne.
Poleca również Mazurską Pętlę Rowerową. Jednym z miejsc, do których warto dotrzeć podczas takiej wyprawy, jest Mazurskie Centrum Bioróżnorodności i Edukacji Przyrodniczej „Kumak” w Urwitałcie koło Mikołajek.
Piramida w Rapie i jej mroczna historia
Znacznie bardziej tajemnicze miejsce wskazuje dr hab. Grzegorz Jarmocewicz, prof. UWM z Instytutu Sztuk Pięknych. Jest nim piramida w Rapie – grobowiec rodziny Fahrenheitów.
Naukowiec wspomina swoją pierwszą wizytę pod koniec lat 80. XX wieku. Obiekt był wówczas bardzo zniszczony, a dostęp do jego wnętrza pozostawał praktycznie nieograniczony.
Historia tego miejsca jest dramatyczna. Grobowiec był profanowany już podczas I wojny światowej, a kolejne dewastacje nastąpiły w czasie II wojny światowej i po jej zakończeniu. Spotkanie z tym miejscem stało się dla naukowca inspiracją do stworzenia instalacji fotograficznej „Ślady”.
Lidzbark Warmiński, Galiny i mniej znana Krutynia
Dr Jarosław Klimczak ze Szkoły Zdrowia Publicznego UWM poleca z kolei Lidzbark Warmiński. Wśród miejsc wartych odwiedzenia wymienia zamek i działające w nim muzeum, a także Termy Warmińskie oraz tężnie solankowe.
Na jego liście znalazł się również Pałac w Galinach ze stadniną koni i restauracją wykorzystującą produkty pochodzące z miejscowego ogrodu.
Osobom zainteresowanym turystyką wodną naukowiec rekomenduje Babięcką Strugę – mniej popularny fragment szlaku Krutyni. Jak wskazuje, jest tam mniej turystów, dzięki czemu można znacznie spokojniej podziwiać dziką przyrodę.
Elektrownie wodne też mogą być atrakcją
Nietypową propozycję przedstawił dr inż. Wojciech Miąskowski z Katedry Mechaniki i Podstaw Konstrukcji Maszyn. Zachęca do zainteresowania się małymi elektrowniami wodnymi Warmii i Mazur.
Szczególnie interesująca pod tym względem jest dolina rzeki Dajny w rejonie Mrągowa, Reszla i Kętrzyna. W Pilecu, Niewodniku i Pręgowie działają elektrownie wykorzystujące m.in. dawne urządzenia młyńskie oraz naturalne spadki rzeki.
Obiekty te łączą historię techniki ze współczesną energetyką odnawialną i pokazują mniej oczywiste oblicze turystyczne Warmii i Mazur.
źródło: UWM