Za strażakami z Warmii i Mazur niezwykle pracowity weekend. Wszystko za sprawą frontu atmosferycznego, który przeszedł przez region. Intensywne opady deszczu i silny wiatr dały się we znaki mieszkańcom niemal całego województwa.
Ponad 1600 zdarzeń w całym województwie
Miniony weekend był wyjątkowo pracowity dla warmińsko-mazurskich strażaków. Przechodzący przez region front atmosferyczny przyniósł intensywne opady deszczu i silny wiatr. Jak przekazał mł. bryg. Łukasz Wróblewski, rzecznik KW PSP w Olsztynie, w całym województwie odnotowano ponad 1600 zdarzeń wymagających interwencji służb.
Strażacy przede wszystkim wypompowywali wodę z zalanych piwnic, posesji i ulic. Duża część zgłoszeń dotyczyła również powalonych drzew i połamanych konarów. W wielu miejscach blokowały one drogi i stwarzały zagrożenie dla mieszkańców oraz kierowców. Ze względu na skalę zdarzeń do działań kierowano dodatkowe siły i środki.
Ewakuowano trzy obozy harcerskie
Szczególną uwagę służby zwracały na bezpieczeństwo uczestników obozów harcerskich. W ciągu weekendu zapadły decyzje o prewencyjnej ewakuacji trzech z nich.
W piątek, 21 sierpnia, ewakuowano uczestników obozów w Ełku i Warchałach. Dzień później, w sobotę, 22 sierpnia, podobną decyzję podjęto w przypadku obozu w Nartach. Łącznie ewakuowano około 100 osób.
Mimo ogromnej liczby interwencji weekend zakończył się bez informacji o osobach poszkodowanych. Strażacy nie odnotowali również uszkodzeń dachów i budynków.
W niedzielę sytuacja zaczęła się uspokajać
Najtrudniejsza sytuacja panowała w piątek i sobotę. W niedzielę, 23 sierpnia, liczba nowych interwencji strażackich znacząco spadła. Nie oznaczało to jednak końca pracy służb. Strażacy nadal usuwali skutki nawałnicy, wypompowywali zalegającą wodę i likwidowali zagrożenia pozostawione przez gwałtowną pogodę.
źródło: KW PSP Olsztyn / fot. KW PSP Olsztyn