Szybka reakcja policjanta wypoczywającego z córką na Mazurach pozwoliła uniknąć tragedii. Funkcjonariusz zauważył wywracającą się żaglówkę i natychmiast ruszył na pomoc trzem osobom, które znalazły się w niebezpieczeństwie.
Żaglówka wywróciła się w jednej chwili
Do zdarzenia doszło w sobotę (25 lipca) około południa. Asp. szt. Łukasz Banaś pływał z córką po Jeziorze Probarskim, gdy zauważył żaglówkę, która nagle nabrała dużego przechyłu. Po chwili jednostka przechyliła się ponownie i wywróciła, odwracając się do góry dnem.
Na kadłub wywróconej łodzi zdołało wejść dwóch 14-letnich chłopców. W wodzie pozostał jednak ich 69-letni dziadek, który nie był w stanie samodzielnie dostać się na pokład.
Policjant natychmiast ruszył na pomoc
Funkcjonariusz bez wahania podpłynął do rozbitków. Stan i zmęczenie 69-latka uniemożliwiały mu samodzielne wydostanie się z wody, dlatego policjant pomógł mężczyźnie bezpiecznie wejść na swoją jednostkę.
Na szczęście całej trójce nic poważnego się nie stało. Nastolatkowie mieli założone kamizelki asekuracyjne. Ich dziadek nie zdążył jednak założyć swojej – kamizelka znajdowała się pod pokładem wywróconej żaglówki, przez co była niedostępna w chwili zagrożenia.
Po zakończeniu akcji policjant bezpiecznie przetransportował wszystkich rozbitków do brzegu. Żadna z uratowanych osób nie wymagała pomocy medycznej i wszyscy mogli samodzielnie wrócić do domu.
Policja przypomina o zasadach bezpieczeństwa
Policjanci podkreślają, że zdarzenie jest kolejnym dowodem na to, jak ogromne znaczenie ma szybka reakcja świadków oraz przestrzeganie podstawowych zasad bezpieczeństwa podczas wypoczynku nad wodą.
Funkcjonariusze przypominają, że kamizelka asekuracyjna powinna być założona przez cały czas przebywania na jednostce pływającej. Samo posiadanie jej na pokładzie nie zapewnia bezpieczeństwa. W sytuacji zagrożenia liczą się sekundy, a prawidłowo założona kamizelka może uratować życie.
źródło: KPP Mrągowo