fbpx
reklama

Poinformuj nas: alarm@tko.pl

niedziela, 31 maja, 2020

Poinformuj nas: [email protected]

reklama

Warte uwagi

Prezes nie chce ujawnić zarobków, choć nakazał mu to sąd


Masz dla nas zdjęcie albo informację? Wyślij na [email protected] lub FB m.me/twojkurierolsztyn

Członkowie Spółdzielni Mieszkaniowej „Pojezierze” w Olsztynie nie wiedzą, ile zarabia ich prezes. Nie pomaga nawet, że tak naprawdę są jej właścicielami. Od kilku lat pytają się o jego pensję, ale odpowiedzi nadal nie ma. Sąd Rejonowy w Olsztynie skazał w 2011 roku prezesa Wiesława Barańskiego na karę grzywny, ponieważ nie udostępnił on uchwał rady nadzorczej spółdzielni członkowi spółdzielni. Po wyroku spółdzielnia udostępniła uchwały, ale nic z nich nie wynikało.

Sąd Rejonowy chciał mieć wgląd w PIT z poprzedniego roku. W 2011 roku wystąpił do urzędu skarbowego o jego ujawnienie. Zarobki porażały! Już wtedy sięgały kwoty prawie 360 tys. zł rocznie!

Obecnie podobno są jeszcze wyższe! – Z tego, co wyliczyłem ze sprawozdań finansowych spółdzielni, to prezes Barański może otrzymywać około 60 tys. złotych miesięcznie, plus premia kwartalna w wysokości do 60 procent pensji – mówi gazecie „Fakt” Wiesław Szmidt, członek spółdzielni, który od lat stara się o ujawnienie zarobków prezesa. – Majątek spółdzielni jest naszą własnością, a nie prezesa Barańskiego. To my, płacąc za mieszkanie, płacimy mu pensję. Rada nadzorcza ustala regulamin, na podstawie którego wylicza się pensję prezesa, ale jej uchwały, które powinny być jawne, są utajnione.

Spółdzielnia „Pojezierze” jest jedną z największych w Olsztynie, liczy 140 budynków, 11 tys. mieszkań i około 33 tys. mieszkańców, którzy nie mogą się dowiedzieć, jaki procent z ich comiesięcznych opłat idzie na konto prezesa – oburza się pan Wiesław.

Na pytanie dziennikarza „Faktu” o wysokość pensji prezesa pracownicy spółdzielni odmówili odpowiedzi, zasłaniając się Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego o ochronie danych, paragrafami Kodeksu cywilnego oraz artykułem 47 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej. Nie może się z tym pogodzić Szmidt w rozmowie z gazetą „Fakt”: – Przecież prezes Barański nie jest zwykłym Kowalskim z bloku, tylko jest osobą publiczną. On tylko administruje naszym majątkiem. Nawet sąd powiedział, że to niemoralne, ale widocznie prezes ma moralność nieużywaną. Nie powiem wam, ile zarabiam, i co mi zrobicie?

Wiesław Barański w Olsztynie ma dwa domy. Jeden w ekskluzywnej dzielnicy Olsztyna. Jego niedalekim sąsiadem jest m.in. prezydent Piotr Grzymowicz. Do pracy dojeżdża luksusowym lexusem.

Barański ma też żyłkę biznesmena. Według Wiesława Szmidta w nowym bloku przy ulicy Piłsudskiego nabył wielkie lokale usługowe. Inni członkowie spółdzielni mieli nie być poinformowani o tym zakupie. Lokale zostały wybudowane za pieniądze spółdzielni, potem odkupione. Ma to być pierwszy przypadek na Pojezierzu. Wcześniej lokale usługowe w blokach należały do spółdzielni.

Artykuł w ogólnopolskiej prasie o zarobkach prezesa wzburzył wiele osób. Sprawę skomentował Marian Mońka, przewodniczący komisji rewizyjnej spółdzielni „Torwar” w Warszawie: – U nas wszystkie finanse spółdzielni są jawne. Spółdzielnia żyje z finansów, na które składają się jej członkowie – wyjaśnia przewodniczący. – Co miesiąc mamy informację, jaka kwota pieniędzy jest do dyspozycji. Pensje prezesa ustala rada nadzorcza i jego wynagrodzenie jest kwotą adekwatną do wyników finansowych spółdzielni. Obecnie wynosi 5,5-krotność średniej krajowej, czyli ok. 28 tys. zł.

11 KOMENTARZE

  1. Staroń załatwiła sobie grunt o powierzchni 1200m2 pod lokalem handlowo-usługowym przy ul. Pstrowskiego za bezcen. Jest hipoteka przymusowa.

  2. Piszecie, jaki to ten Barański niedobry. Proszę idźcie na Mszę o godz. 10 do kościoła Chrystusa Odkupiciela Człowieka przy ul. Wyszyńskiego, to zobaczycie, jaki on święty. Ja jak go widzę, to chętnie za życia oprawiłabym go w ramki.

  3. Ludzie sami się dajecie tak dymać? Przecież koleś za wasze pieniądze się bogaci. Spółdzielnia to nie jest urząd miejski, gdzie władze są wybierane i nieusuwalne. To jest koleś, który pracuje dla was i zamiast pracować was zwyczajnie okrada. Pogonić go w try miga.

  4. Artykułu o Barańskim nikt nie podpisał! Ani dziennikarz, ani faktyczny inspirator chcący być tam może i prezesem. Na dochodów trzeba doliczyć szereg innych finansowych świadczeń. One nadal tajne dla członów spółdzielni! Nie tylko w tej sm.

    3
    2
  5. A co na to Pani senator Staroń? Nie jest już „po stronie ludzi”? Czyżby dlatego, że swoją sprawę już dawno załatwiła? I to kosztem byłego Prezesa. Czy zauważyliście, że od momentu kiedy załatwiła korzystnie swoją sprawę, przestała atakować SM „Pojezierze”? Jak to wytłumaczyć?

    4
    1
    • Ogarnij się! L. Staroń nigdy nie atakowała SM „Pojezierze” ani żadnej innej! Krytykowała lub podnosiła niewłaściwe działania organów spółdzielczych, głównie zarządów czyli prezesów w celu należytego ich funkcjonowania. Model Alternatywy 4 nadal dominujący, z mutacjami.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Warte uwagi

W Olsztynie powstaje niesamowite osiedle. To będą pierwsze tak prośrodowiskowe mieszkania

Coraz więcej ekologicznych rozwiązań w olsztyńskim budownictwie mieszkaniowym. Nowe pro ekologiczne osiedle znanego dewelopera już w sprzedaży. Nasze miasto, rozbudowuje się, powstają nowoczesne osiedla mieszkaniowe...

Innowacyjna automatyczna kurtyna dezynfekująca stanęła w Szpitalu Wojewódzki w Olsztynie

Pochodząca z Olsztyna spółka JCP Medica, jako pierwsza w Polsce, opracowała innowacyjny i skuteczny sposób dezynfekcji ludzi – automatyczną kurtynę dezynfekującą. Produkt można zastosować...

Trwają dostawy środków ochrony dla szpitali i przedszkoli

Z magazynów Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Wojewódzkiego rozwożone są środki ochrony osobistej, które trafiają do szpitali, zespołów ratownictwa medycznego i przedszkoli. W zasobach, które najpierw dotarły w...

Konkurs