Poinformuj nas: alarm@tko.pl

reklama
3 C
Olsztyn
czwartek, 21 Listopad, 2019

Poinformuj nas: alarm@tko.pl

reklama

Warte uwagi

Co? Gdzie? Kiedy?

listopad, 2019

22LIS19:00Celtbash - 5-te Urodziny w Galerii SowaGaleria Sowa, ulica Zamkowa 2

Prezes nie chce ujawnić zarobków, choć nakazał mu to sąd

reklama

Członkowie Spółdzielni Mieszkaniowej „Pojezierze” w Olsztynie nie wiedzą, ile zarabia ich prezes. Nie pomaga nawet, że tak naprawdę są jej właścicielami. Od kilku lat pytają się o jego pensję, ale odpowiedzi nadal nie ma. Sąd Rejonowy w Olsztynie skazał w 2011 roku prezesa Wiesława Barańskiego na karę grzywny, ponieważ nie udostępnił on uchwał rady nadzorczej spółdzielni członkowi spółdzielni. Po wyroku spółdzielnia udostępniła uchwały, ale nic z nich nie wynikało.

Sąd Rejonowy chciał mieć wgląd w PIT z poprzedniego roku. W 2011 roku wystąpił do urzędu skarbowego o jego ujawnienie. Zarobki porażały! Już wtedy sięgały kwoty prawie 360 tys. zł rocznie!

Obecnie podobno są jeszcze wyższe! – Z tego, co wyliczyłem ze sprawozdań finansowych spółdzielni, to prezes Barański może otrzymywać około 60 tys. złotych miesięcznie, plus premia kwartalna w wysokości do 60 procent pensji – mówi gazecie „Fakt” Wiesław Szmidt, członek spółdzielni, który od lat stara się o ujawnienie zarobków prezesa. – Majątek spółdzielni jest naszą własnością, a nie prezesa Barańskiego. To my, płacąc za mieszkanie, płacimy mu pensję. Rada nadzorcza ustala regulamin, na podstawie którego wylicza się pensję prezesa, ale jej uchwały, które powinny być jawne, są utajnione.

reklama

Spółdzielnia „Pojezierze” jest jedną z największych w Olsztynie, liczy 140 budynków, 11 tys. mieszkań i około 33 tys. mieszkańców, którzy nie mogą się dowiedzieć, jaki procent z ich comiesięcznych opłat idzie na konto prezesa – oburza się pan Wiesław.

Na pytanie dziennikarza „Faktu” o wysokość pensji prezesa pracownicy spółdzielni odmówili odpowiedzi, zasłaniając się Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego o ochronie danych, paragrafami Kodeksu cywilnego oraz artykułem 47 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej. Nie może się z tym pogodzić Szmidt w rozmowie z gazetą „Fakt”: – Przecież prezes Barański nie jest zwykłym Kowalskim z bloku, tylko jest osobą publiczną. On tylko administruje naszym majątkiem. Nawet sąd powiedział, że to niemoralne, ale widocznie prezes ma moralność nieużywaną. Nie powiem wam, ile zarabiam, i co mi zrobicie?

Wiesław Barański w Olsztynie ma dwa domy. Jeden w ekskluzywnej dzielnicy Olsztyna. Jego niedalekim sąsiadem jest m.in. prezydent Piotr Grzymowicz. Do pracy dojeżdża luksusowym lexusem.

Barański ma też żyłkę biznesmena. Według Wiesława Szmidta w nowym bloku przy ulicy Piłsudskiego nabył wielkie lokale usługowe. Inni członkowie spółdzielni mieli nie być poinformowani o tym zakupie. Lokale zostały wybudowane za pieniądze spółdzielni, potem odkupione. Ma to być pierwszy przypadek na Pojezierzu. Wcześniej lokale usługowe w blokach należały do spółdzielni.

Artykuł w ogólnopolskiej prasie o zarobkach prezesa wzburzył wiele osób. Sprawę skomentował Marian Mońka, przewodniczący komisji rewizyjnej spółdzielni „Torwar” w Warszawie: – U nas wszystkie finanse spółdzielni są jawne. Spółdzielnia żyje z finansów, na które składają się jej członkowie – wyjaśnia przewodniczący. – Co miesiąc mamy informację, jaka kwota pieniędzy jest do dyspozycji. Pensje prezesa ustala rada nadzorcza i jego wynagrodzenie jest kwotą adekwatną do wyników finansowych spółdzielni. Obecnie wynosi 5,5-krotność średniej krajowej, czyli ok. 28 tys. zł.

reklama
reklama

9 KOMENTARZE

  1. Ludzie sami się dajecie tak dymać? Przecież koleś za wasze pieniądze się bogaci. Spółdzielnia to nie jest urząd miejski, gdzie władze są wybierane i nieusuwalne. To jest koleś, który pracuje dla was i zamiast pracować was zwyczajnie okrada. Pogonić go w try miga.

  2. Artykułu o Barańskim nikt nie podpisał! Ani dziennikarz, ani faktyczny inspirator chcący być tam może i prezesem. Na dochodów trzeba doliczyć szereg innych finansowych świadczeń. One nadal tajne dla członów spółdzielni! Nie tylko w tej sm.

    3
    2
  3. A co na to Pani senator Staroń? Nie jest już „po stronie ludzi”? Czyżby dlatego, że swoją sprawę już dawno załatwiła? I to kosztem byłego Prezesa. Czy zauważyliście, że od momentu kiedy załatwiła korzystnie swoją sprawę, przestała atakować SM „Pojezierze”? Jak to wytłumaczyć?

    3
    1
    • Ogarnij się! L. Staroń nigdy nie atakowała SM „Pojezierze” ani żadnej innej! Krytykowała lub podnosiła niewłaściwe działania organów spółdzielczych, głównie zarządów czyli prezesów w celu należytego ich funkcjonowania. Model Alternatywy 4 nadal dominujący, z mutacjami.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

reklama

Konkurs

Warte uwagi

Gala MMA wraca do Olsztyna! Hala Urania już 13 grudnia

Już 13 grudnia, o godzinie 19, w Hali Uranii odbędzie się 26 edycja gali MMA Celtic Gladiator. Po rocznej przerwie, gladiatorzy powracają do Olsztyna. Celtic...

Nowy (Jack) Pub na olsztyńskiej Starówce. Będzie nie tylko trunkowo, ale też smacznie!

Już od 15 listopada bywalcy olsztyńskiej starówki będą mieli kolejną miejscówkę, w której będą mogli spędzić czas przy dobrym jedzeniu i jeszcze lepszych trunkach....

JASAMtozrobię! Olsztyński market budowlany w niezwykły sposób chce dotrzeć do klientów

Sieć marketów budowlanych JASAM wychodzi z szalenie ciekawą inicjatywą i uruchamia swój kanał na YouTube! Debiutancki cykl "JASAMtozrobię", skupia się wokół pomocy instruktażowej przy...

RABATOL.PL

X