Nagranie opublikowane w internecie przez funkcjonariusza z rewiru dzielnicowych w Tolkmicku wywołało ogólnopolską dyskusję o warunkach pracy w policji. Sprawa dotyczy także jednostki w Elblągu i doprowadziła do wszczęcia kontroli oraz procedury odwołania komendanta miejskiego.
Nagranie z posterunku w Tolkmicku wywołało burzę
W centrum sprawy znalazł się kierownik rewiru dzielnicowych w Tolkmicku, który w opublikowanym w sieci nagraniu w emocjonalny sposób opowiedział o codziennych problemach na posterunku. Funkcjonariusz wskazywał m.in. na brak palacza i sprzątaczki, zły stan pomieszczeń oraz konieczność samodzielnego sprzątania i palenia w piecu, również w czasie wolnym.
Policjant mówił o wielomiesięcznych zaniedbaniach i braku wsparcia ze strony przełożonych. Według jego relacji dla kierownictwa większym problemem miały być niewysłane raporty służbowe niż trudne warunki pracy w jednostce.
Padały z jego ust mocne słowa: – „Ale taką mam refleksję… K****! Od trzech miesięcy nie ma palacza i sprzątaczki, a raz wyniki nie poszły i jaki to jest k**** problem w tej komendzie. Syf na posterunku, podłogi uje****, palić trzeba w piecu codziennie, przyjeżdżać w dni wolne, podwórko oczyszczać ze śniegu. Wyniki niewysłane.”
Nagranie szybko rozprzestrzeniło się w internecie i wywołało szeroką dyskusję na temat funkcjonowania mniejszych posterunków policji.
Stanowisko Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie
Do sprawy oficjalnie odniosła się Komenda Wojewódzka Policji w Olsztynie. Jak wynika z przekazanego oświadczenia, komendant wojewódzki insp. Mirosław Elszkowski jeszcze tego samego dnia wezwał funkcjonariusza na rozmowę, aby wyjaśnić okoliczności powstania nagrania.
Policjant miał wytłumaczyć, że nagranie było przeznaczone dla wąskiego grona odbiorców i zostało przesłane w prywatnej korespondencji. Nie planował jego upublicznienia. Podkreślał również, że sam w czasie wolnym wykonywał obowiązki związane z utrzymaniem budynku, czując się za to odpowiedzialny.
Komendant wojewódzki zlecił natychmiastowe przeprowadzenie czynności wyjaśniających przez Wydział Kontroli w jednostkach w Tolkmicku oraz w Komendzie Miejskiej Policji w Elbląg. Jednocześnie uznał formę wypowiedzi funkcjonariusza za naganną i godzącą w wizerunek policji.
Procedura odwołania komendanta w Elblągu
W oświadczeniu KWP poinformowano również o wszczęciu procedury zmierzającej do odwołania komendanta miejskiego policji w Elblągu. Zdaniem komendanta wojewódzkiego, kierownictwo elbląskiej jednostki podjęło niewystarczające działania, co doprowadziło do zaniedbań i pogorszenia warunków służby w Tolkmicku.
Decyzja ta jest bezpośrednią reakcją na ujawnione problemy organizacyjne oraz brak skutecznego nadzoru nad funkcjonowaniem rewiru. Równolegle prowadzone są kontrole, które mają ustalić, kto jeszcze mógł ponosić odpowiedzialność za tę sytuację.
Zgodnie z procedurami, przed ewentualnym odwołaniem komendanta wojewódzki musi wystąpić o opinię do właściwego starosty, która jednak nie ma charakteru wiążącego.
Reakcja związków zawodowych i środowiska policjantów
Nagranie wywołało także reakcję środowiska policyjnego. Zarząd Główny NSZZ Policjantów wyraził poparcie dla funkcjonariusza z Tolkmicka, podkreślając, że jego emocjonalna wypowiedź jest efektem narastającej frustracji i wieloletnich zaniedbań systemowych.
Jak informowało Radio Olsztyn, związek zadeklarował pomoc prawną i zwrócił uwagę, że problemy poruszane w nagraniu były wcześniej sygnalizowane przełożonym. Zdaniem związkowców, krytyka nie powinna być bagatelizowana, a sytuacja wymaga rozwiązań organizacyjnych, a nie tylko reakcji dyscyplinarnych.
Głos ministra spraw wewnętrznych
Do sprawy odniósł się również minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. W rozmowie z dziennikarzami podkreślił, że w elbląskiej komendzie doszło do błędów w zarządzaniu zasobami ludzkimi.
Minister zaznaczył, że nie akceptuje używania wulgaryzmów przez funkcjonariuszy, jednak jednocześnie wskazał na konieczność wyciągnięcia wniosków z zaniedbań organizacyjnych. Według niego, brak odpowiedniego wsparcia administracyjnego dla policjantów nie powinien mieć miejsca.
Zapowiedziane zmiany i dalsze kontrole
Komenda Wojewódzka Policji w Olsztynie poinformowała, że już podjęto działania naprawcze. Jednym z nich jest zapewnienie stałej obsługi instalacji grzewczej w budynku w Tolkmicku przez pracownika cywilnego posiadającego odpowiednie uprawnienia.
Kontrole prowadzone w jednostkach w Tolkmicku i Elblągu mają objąć również inne obszary funkcjonowania rewiru, w tym kwestie organizacyjne i socjalne. Ich celem jest ustalenie, czy podobne problemy występują także w innych placówkach.
Jak podkreśla policja, poprawa warunków służby funkcjonariuszy ma być jednym z priorytetów kierownictwa. Wyniki prowadzonych postępowań mogą zadecydować o dalszych zmianach kadrowych i organizacyjnych w regionie.