Na Mazurach istnieje miejsce, które od lat rozpala wyobraźnię historyków, poszukiwaczy skarbów i turystów. Ukryte w gęstym lesie betonowe kolosy wyglądają jak relikt zapomnianej cywilizacji. To nie są jednak ruiny sprzed setek lat, lecz jednego z najlepiej zachowanych kompleksów wojskowych II wojny światowej w Europie. Z nim wiąże się jedna z największych zagadek XX wieku – pytanie o los Bursztynowej Komnaty.
Betonowe kolosy ukryte w mazurskim lesie budzą niepokój i fascynację
Kompleks bunkrów znajduje się w miejscowości Mamerki, położonej w Krainie Wielkich Jezior Mazurskich, około 8 kilometrów od Węgorzewo. Wędrując przez wilgotny, gęsty las, nagle natrafia się na potężne betonowe konstrukcje porośnięte mchem i drzewami. Ich surowy wygląd kontrastuje z ciszą i spokojem otaczającej przyrody.
Bunkry leżą w pobliżu Jezioro Mamry oraz nieukończonego Kanału Mazurskiego. Lokalizacja nie była przypadkowa. Naturalne ukształtowanie terenu zapewniało doskonały kamuflaż, a jednocześnie pozwalało na sprawną logistykę wojskową.
Tajna decyzja III Rzeszy i budowa miasta-twierdzy w rekordowym tempie
Decyzja o budowie kompleksu zapadła w październiku 1940 roku. Niemcy nazwali to miejsce Mauerwald. Miała to być Kwatera Główna Naczelnego Dowództwa Wojsk Lądowych, czyli strategiczne centrum dowodzenia przygotowywanej inwazji na Związek Radziecki, znanej jako Operacja Barbarossa.
Budowa przebiegała w ścisłej tajemnicy. Główne prace trwały zaledwie osiem miesięcy i zakończyły się wiosną 1941 roku. Na obszarze około 250 hektarów pracowało ponad dwa tysiące robotników. Aby nikt nie poznał prawdziwego celu inwestycji, wmawiano im, że powstaje tajna fabryka chemiczna. Brygady były regularnie przenoszone między różnymi fragmentami budowy, co uniemożliwiało zrozumienie całości projektu.
Do 1944 roku powstało około 250 obiektów, w tym 30 potężnych schronów żelbetowych. Największe z nich miały ściany o grubości dochodzącej do siedmiu metrów i były w stanie wytrzymać bezpośrednie trafienie bombą lotniczą.
Samowystarczalne tajne miasto odcięte od świata
Mamerki nie były jedynie zespołem bunkrów. Był to w pełni funkcjonujący, samowystarczalny organizm. Kompleks posiadał własne ujęcie wody, stację uzdatniania, generatory prądu oraz kotłownie. Funkcjonowała tam kuchnia, kasyno oficerskie, szpital, poczta, kino, a nawet sauny.
Wszystko zaprojektowano tak, by dowództwo mogło pracować w pełnej izolacji od wojennej rzeczywistości. Decyzje zapadające w tych murach miały bezpośredni wpływ na losy milionów ludzi, podczas gdy wokół panowała pozorna cisza.
Wojskowy mózg frontu wschodniego i wizyty najważniejszych dowódców
Od 22 czerwca 1941 roku, czyli od dnia ataku Niemiec na ZSRR, aż do grudnia 1944 roku, Mamerki pełniły rolę głównego centrum dowodzenia działań na froncie wschodnim. To stąd kierowano operacjami ogromnej, liczącej około trzech milionów żołnierzy armii. W bunkrach przebywali najwyżsi rangą dowódcy III Rzeszy, a miejsce odwiedzał wielokrotnie Adolf Hitler, często w towarzystwie zagranicznych sojuszników. O randze kompleksu świadczy fakt, że był on jednym z kluczowych punktów strategicznych nazistowskich Niemiec aż do końcowego etapu wojny.
Czy w bunkrach ukryto Bursztynową Komnatę? Tajemnica, która wciąż żyje
Jednym z powodów, dla których Mamerki wciąż przyciągają uwagę, jest legenda o Bursztynowej Komnacie. Zrabowany przez Niemców bezcenny zabytek zaginął pod koniec wojny i do dziś nie wiadomo, gdzie się znajduje. Od lat pojawiają się teorie, że mógł zostać ukryty właśnie w mazurskich bunkrach.
W latach 2016 i 2017 prowadzono w Mamerkach profesjonalne badania i poszukiwania z użyciem nowoczesnego sprzętu. Choć nie przyniosły one jednoznacznych dowodów, tajemnica nie została rozwiązana. To sprawia, że miejsce wciąż działa na wyobraźnię kolejnych pokoleń.
W specjalnie wybudowanym pawilonie w Mamerkach można zobaczyć jej wierne odtworzenie w skali 1:1 – z bogato zdobionymi ścianami, bursztynowymi panelami i historycznymi detalami. Choć nie jest to autentyczna komnata, wystawa pozwala po raz pierwszy na Mazurach zobaczyć z bliska, jak wyglądało jedno z najbardziej tajemniczych i bezcennych dzieł sztuki w historii Europy, którego los do dziś pozostaje nieznany.
Mamerki dziś. Muzeum, które pozwala dotknąć historii
Obecnie kompleks w Mamerkach funkcjonuje jako rozbudowany obiekt muzealno-turystyczny. W jednym z bunkrów działa Muzeum II Wojny Światowej poświęcone w całości frontowi wschodniemu. Zwiedzający mogą zobaczyć rozległe makiety bitew, dioramy oraz rekonstrukcje historyczne.
Na terenie obiektu udostępniono do zwiedzania około 30 bunkrów, w tym tzw. bunkry giganty. Można także przejść tunelem łączącym wybrane schrony oraz wejść na wieżę widokową o wysokości 38 metrów, z której rozciąga się panorama jeziora Mamry i okolicznych lasów.
Wilczy Szaniec w Gierłoży – najważniejsza kwatera Hitlera na Mazurach
Około 30 kilometrów od Mamerek znajduje się Wilczy Szaniec – najsłynniejsza kwatera Adolfa Hitlera. To właśnie tu 20 lipca 1944 roku doszło do nieudanego zamachu przeprowadzonego przez Clausa von Stauffenberga. Kompleks zachował się w formie potężnych ruin wysadzonych przez Niemców w 1945 roku i jest dziś jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc historycznych na Mazurach.
Kanał Mazurski i monumentalne śluzy w Leśniewie
Tuż obok Mamerek przebiega Kanał Mazurski, jeden z największych niezrealizowanych projektów hydrotechnicznych w Europie. Najbardziej widowiskowe są gigantyczne śluzy w Leśniewo Górne i Leśniewie Dolnym. Betonowe konstrukcje o kilkudziesięciometrowej wysokości miały umożliwić połączenie Wielkich Jezior Mazurskich z Bałtykiem. Dziś są unikatowym zabytkiem techniki.

źródło: national-geographic.pl, fot. Mamerki / Facebook

