reklama

Nowe serwisy na TKO: Sport | Nekrologi

Zasypany i zapomniany, dziś to jedna z najbardziej niezwykłych atrakcji na Mazurach

GiżyckoZasypany i zapomniany, dziś to jedna z najbardziej niezwykłych atrakcji na Mazurach

Stary schron stał się nową atrakcją turystyczną. Niezwykłe miejsce na Mazurach.

Podczas pobytu w Giżycku warto odwiedzić powstałą w 2023 roku Galerię Sztuki Schron. Mimo że ten obiekt kulturalny jest od niedawna, zdecydowanie wygląda na zabytek. Większość materiałów użytych do budowy galerii ma ponad 100 lat. Projekt zakładał użycie starych materiałów budowlanych, w tym 25 000 starych cegieł, 3 000 dachówek oraz 70 gąsiorów.

reklama

Wewnątrz galerii na zwiedzających czeka niezwykła kolekcja dzieł sztuki, obejmująca akwaforty, drzeworyty, litografie, serigrafie, obrazy olejne, rysunki, akwarele, rzeźby, ceramikę oraz fotografie. Te wyjątkowe prace, tworzące przez lata kolekcję Dariusza Matyjasa, są teraz dostępne dla publiczności. Odwiedzając Galerię Sztuki Schron, można również odkryć podziemia miasta, zwiedzając największy w Giżycku schron przeciwlotniczy z czasów II wojny światowej. Po latach zapomnienia ta historyczna przestrzeń została udostępniona turystom, co dodatkowo wzbogaca wrażenia z wizyty w tym miejscu.

Jak to wszystko się zaczęło?

Dokładna data budowy schronu nie jest znana. Podczas II wojny światowej Lötzen, czyli dawne Giżycko, cieszyło się względnym spokojem prowincjonalnego miasteczka aż do roku 1944. Z relacji jednego z radzieckich jeńców wojennych wynika, że latem 1944 roku wszyscy jeńcy przebywający w Lötzen byli skierowani do budowy schronów przeciwlotniczych. Stąd przypuszczenie, że giżycki schron powstał w tym właśnie okresie. Podobne konstrukcje znajdują się przy placu Piłsudskiego, pod Urzędem Miejskim i w dzielnicy Stary Dwór (ul. Kajki). Pierwsze bombardowania miasta zaczęły się w grudniu, a w styczniu 1945 roku rozpoczęła się ewakuacja Prus Wschodnich. Schrony nie posłużyły więc mieszkańcom długo.

reklama

W latach 60. giżyccy osadnicy zdecydowali się zasypać i zamurować wejścia do schronu ze względów bezpieczeństwa. W takim stanie doczekał on roku 2012. Wtedy to lokalni pasjonaci historii zeszli w podziemia placu Grunwaldzkiego i dokonali inwentaryzacji pomieszczeń.

Władze miasta postanowiły wykorzystać szansę na nową atrakcję Giżycka. W 2019 roku ogłoszono przetarg na zagospodarowanie schronu, który wygrała Mazurska Fundacja Sztuki Art Progress.

Rewitalizacja schronu

Zmiany planu zagospodarowania, pandemia COVID-19, wzrost cen materiałów oraz ustalenia z konserwatorem zabytków – wyzwań było wiele. Wszystko to odbywało się pod nadzorem wojewódzkiego konserwatora zabytków. Wykonano instalację elektryczną, stosując stylowe lampy, puszki i wyłączniki (zakupy ze śląskich kopalń). Brakowało stalowych drzwi, ale udało się zakupić sześć kompletnych pancernych drzwi ze schronu przeciwatomowego w Toruniu. Udrożniono wszystkie grawitacyjne kanały wentylacyjne. Zamontowano stylowe czerpnie – zawory powietrzne. Po latach zasypania, a następnie odbudowy, schron jest teraz dostępny dla odwiedzających jako wspaniała atrakcja militarna na Mazurach.

Zwiedzanie schronu to atrakcja

Galeria sztuki prezentuje dzieła, jakich trudno się spodziewać w małym miasteczku – Rembrandt, Picasso, Dali, Beksiński, Nikifor, Durer… a to nie koniec. W galerii znajduje się ekspozycja światowej i polskiej sztuki – od dzieł Starych Mistrzów poprzez awangardę, do sztuki współczesnej. Kolekcja oryginalnych dzieł sztuki powstawała 30 lat. Teraz dostępna jest bezpłatnie dla mieszkańców Giżycka oraz turystów. Wszyscy, którzy szukają miejsca, gdzie można swobodnie podziwiać dzieła prawdziwych artystów malarstwa, grafiki, rzeźby – teraz mają wszystko na wyciągnięcie ręki.

W największej, najsuchszej sali schronu dostępna jest do oglądania wystawa „Sztuka z Mazur”, czyli dzieła lokalnych artystów, którzy tworzyli i obecnie tworzą sztukę. Rzeźby Heleny Iwaszkiewicz i Józefa Niewińskiego, malarstwo Zygmunta Świderskiego, Janiny Knapp, Doroty Nowosad, Macieja Florkiewicza, Marleny Witkowskiej i wielu innych mazurskich twórców. Zejście do podziemi to także możliwość poznania historii Giżycka – na ścianach podziemia wiszą fotogramy miasta sprzed I i II wojny światowej.

Galeria jest otwarta dla zwiedzających od wtorku do niedzieli w godzinach 12:00–17:00. Wstęp do części wystawowej jest bezpłatny, natomiast bilet wstępu do schronu kosztuje 10 zł (5 zł dla posiadaczy Giżyckiej Karty Mieszkańca oraz grup zorganizowanych). Zaleca się przeznaczenie co najmniej godziny na zwiedzanie, aby w pełni docenić zarówno ekspozycję artystyczną, jak i historyczne podziemia schronu.

źródło: UM Giżycko, fot: UM Giżycko

Dodaj TKO do preferowanych źródeł
TKO | NEWSLETTER

Najważniejsze wiadomości z Olsztyna na Twój e-mail

Bez spamu. Tylko najważniejsze informacje.
Zapisując się, zgadzasz się na otrzymywanie newslettera TKO. Potwierdzenie wyślemy e-mailem. Szczegóły: polityka prywatności.

Tym żyje Olsztyn

reklama
0 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze

Olsztyn wchodzi w nową erę edukacji. To liceum ma być inne niż wszystkie

Kameralne klasy po 18 osób, psycholog i angielski na wysokim poziomie.

Miejski Szpital Zespolony w Olsztynie ze złotym wyróżnieniem za opiekę nad matką i dzieckiem

Porodówka Miejskiego Szpitala w Olsztynie doceniona przez pacjentki.

Innowacja dostępna od ręki. Odwiedź salon i serwis JAC Nord Auto przy ul. Wyszyńskiego 7 w Olsztynie

Szukasz niezawodnego samochodu, który sprosta wymagającym zadaniom w terenie i zapewni pełen komfort podczas codziennych podróży?

Restauracja w internecie to już nie tylko Facebook. Co powinien mieć lokal w 2026 roku?

Jeszcze kilka lat temu restauracji często wystarczał profil na Facebooku, wizytówka Google i zdjęcie menu wrzucone raz na kilka miesięcy.

Badania krwi w Olsztynie – gdzie można je wykonać?

Olsztyn ma rozbudowaną sieć laboratoriów i punktów pobrań, dlatego wykonanie podstawowych badań krwi nie wymaga zazwyczaj wyjazdu do innego miasta.

Korony cyrkonowe – dlaczego ten sam materiał może dawać zupełnie inny efekt?

Korony cyrkonowe kojarzą się z trwałością, estetyką i możliwością uzyskania naturalnie wyglądającego uśmiechu.

„Olsztyn coraz bardziej docenia jakość”. Tak w miejscu dawnej Misy powstało Rin Omakase

Nowa restauracja japońska, w której nie ma menu, a szef kuchni wybiera co zjesz.

Jak prawidłowo przycinać żywopłot?

Regularne przycinanie żywopłotu pozwala utrzymać jego kształt, ograniczyć nadmierny wzrost i zagęścić rośliny.

Mieszkanie po remoncie może być warte znacznie więcej – czy stara polisa nadal wystarczy?

Remont mieszkania często oznacza kilkadziesiąt tysięcy złotych wydanych na nową kuchnię, łazienkę, instalacje, podłogi, meble czy sprzęt elektroniczny.

Samochody z USA – dlaczego warto rozważyć zakup auta ze Stanów?

Samochody z USA cieszą się rosnącym zainteresowaniem wśród kierowców w Polsce.

Rozwód z orzekaniem o winie – kiedy ma znaczenie i jak przygotować się do sprawy?

Rozwód z orzekaniem o winie może mieć istotne znaczenie nie tylko dla oceny przyczyn rozpadu małżeństwa, ale również dla późniejszych rozliczeń między byłymi małżonkami.

Prysznic czy wanna? Co wybrać do rodzinnej łazienki jesienią 2026

Wybór między wanną a prysznicem w rodzinnej łazience zależy przede wszystkim od dostępnej przestrzeni, układu pomieszczenia oraz potrzeb domowników.

„Gość powinien wyjść w lepszym nastroju, niż przyszedł”. Tak rodzina Lot stworzyła restaurację Da Andrea

Historia Da Andrea w Olsztynie to opowieść o rodzinie Lot, która przeniosła do miasta smaki i gościnność rodzinnego Veneto. Restauracja, współtworzona z Andreą Marsurą, zdobyła Bib Gourmand Michelin dzięki jakości, autentyczności i atmosferze włoskiego domu. Dziś rozwija kartę win, menu i własne produkty, nie tracąc swojej tożsamości.

Kominek w domu pod Olsztynem – na co zwrócić uwagę przed wyborem wkładu i montażem

Budowa domu w okolicach Olsztyna – w rozwijających się miejscowościach podmiejskich, takich jak Stawiguda, Dywity, Barczewo, Jonkowo czy Purda – wiąże się ze specyficznymi wymaganiami klimatycznymi.

Jeden rok, jedna ulica: prosty projekt fotograficzny, który może rozpocząć każdy

Zwykle zauważamy duże zmiany zachodzące w mieście, ale te mniejsze zaskakująco łatwo przeoczyć.
reklama
reklama