Nagranie, które w ostatnich dniach zaczęło krążyć w sieci, wzbudziło duże emocje wśród mieszkańców Ostródy. Sceny przemocy rozegrały się w miejscu, które dla wielu powinno być synonimem bezpieczeństwa. To, co wydarzyło się pod jedną ze szkół średnich, rodzi pytania nie tylko o sam incydent, ale też o reakcję.
Bójka przed ostródzkim ekonomikiem została nagrana przez świadków
Do zdarzenia doszło w czwartek 18 grudnia, tuż przed wejściem na teren Zespołu Szkół Ekonomicznych w Ostródzie. Na opublikowanym w internecie nagraniu widać bójkę dwóch młodych mężczyzn, którzy wymieniają ciosy na oczach zgromadzonych osób.
* wideo
Nagranie wykonane telefonem komórkowym pokazuje brutalne sceny, ale uwagę zwraca coś jeszcze. Wokół bijących się osób stoi grupa młodych ludzi, którzy zamiast reagować, wyciągają telefony i rejestrują całe zajście.
Zamiast reakcji – telefony w dłoniach i doping gapiów
Według informacji portalu Nasz Głos, świadkowie bójki nie próbowali rozdzielić uczestników ani wezwać pomocy. Wręcz przeciwnie – część osób miała zachęcać bijących się do dalszej konfrontacji.
To właśnie postawa obserwatorów budzi największe kontrowersje. Brak reakcji w sytuacji zagrożenia zdrowia, a nawet życia, rodzi pytania o obojętność i granice odpowiedzialności społecznej, szczególnie wśród młodych ludzi. Na moment publikacji artykułu nie było jeszcze oficjalnego stanowiska służb ani informacji, czy funkcjonariusze prowadzą czynności w tej sprawie.
Nagranie obiegło internet i wywołało falę komentarzy
Film z bójki szybko rozprzestrzenia się w mediach społecznościowych, wywołując lawinę komentarzy. Wielu mieszkańców Ostródy podkreśla, że takie sytuacje nie powinny mieć miejsca w pobliżu szkoły, a tym bardziej być traktowane jako „atrakcja” do nagrania. Sprawa wciąż się rozwija i niewykluczone, że w najbliższych dniach pojawią się kolejne informacje.
Agresja w szkołach narasta. W Olsztynie uczeń zaatakował nauczycielkę
Do innego niepokojącego zdarzenia doszło w Olsztynie. W Szkole Podstawowej nr 2 uczeń ósmej klasy miał zaatakować nauczycielkę, dusząc ją podczas przerwy. Kobieta potrzebowała pomocy innych pracowników placówki. Sprawa została zgłoszona policji dopiero po dwóch dniach, co wzbudziło dodatkowe pytania o procedury bezpieczeństwa i reakcję dyrekcji szkoły.
Jak informuje Komenda Miejska Policji w Olsztynie, postępowanie prowadzone jest w trybie przewidzianym dla nieletnich. Materiał dowodowy, w tym zabezpieczony monitoring i relacje świadków, ma trafić do sądu rodzinnego. Funkcjonariusze podkreślają, że opóźnione zgłoszenie zdarzenia ograniczyło możliwość natychmiastowej interwencji na miejscu.
źródło: nasz-glos.com


